Mery Spolsky. O czym pisze bigotka?

15.06.2021
Prowadz膮cy: Kacper Majdan

鈥濲estem Marysia i chyba si臋 zabije dzisiaj鈥 to nowa, s艂odko-gorzka ksi膮偶ka Mery Spolsky. Wypowiada na g艂os my艣li, kt贸re wielu z nas zostawia dla siebie. Jest to te偶 pretekst naszego spotkania.

Rozmawiali艣my o kulisach jej powstania, o tym, czy ka偶dy jest nienormalny, o asertywno艣ci i granicach. Ca艂o艣膰 w duchu lekko艣ci, ale nie banalno艣ci.

Czytaj wi臋cej
Udost臋pnij
https://voicehouse.co/odcinki/mery-spolsky-o-czym-pisze-bigotka/
KopiujSkopiowano

Transkrypcja

[00:00:56]

K. MAJDAN: Mery Spolsky, Matko Boska. Mery Spolsky, dzie艅 dobry.

[00:00:59]

M. SPOLSKY: Amen ramen, bardzo mi mi艂o. Ciesz臋 si臋.

[00:01:02]

K. MAJDAN: Jak si臋 czujesz, jako autorka ksi膮偶ki, w swojej nowej roli?

[00:01:06]

M. SPOLSKY: Czuj臋 si臋 jak samozwa艅cza pisarka, literatka z szuflady. I troch臋 si臋 stresuj臋 przed tym debiutem, bo pierwszy raz w 偶yciu pokazuj臋 to, co pisz臋, ludziom, w takich d艂u偶szych wersjach. To nie jest m贸j pierwszy, kiedy pisz臋, bo takich rzeczy przez lata by艂o mn贸stwo, tylko l膮dowa艂y sobie…

[00:01:24]

K. MAJDAN: Te setki karteczek w szufladach, s艂ysza艂em o tym.

[00:01:26]

M. SPOLSKY: Tak i to by艂o moje marzenie. Ale te偶 wiem, 偶e ksi膮偶ka to jest zupe艂nie inny produkt ni偶 p艂yta. To nie jest co艣, co ludzie sobie puszczaj膮 jako czasem t艂o, czasem do ta艅ca, tylko to jest co艣, z czym obcujesz tak 1:1. Jak ja czytam czyje艣 ksi膮偶ki, to bardzo cz臋sto si臋 zastanawiam nad autorem i co on mia艂 w g艂owie, i tak jako艣 bli偶ej czuj臋…

[00:01:47]

K. MAJDAN: Ja w twoim przypadku te偶 si臋 bardzo zastanawia艂em momentami, co ty masz w g艂owie.

[00:01:50]

M. SPOLSKY: Mam nier贸wn膮 grzywk臋 i nier贸wno pod kopu艂膮.

[00:01:53]

K. MAJDAN: No, ale nie, grzywka jest ca艂kiem spoko, z kopu艂膮... No, pozytywnie, pozytywnie. Jest r贸偶nie, ale fajnie, bo tobie chyba troch臋 zale偶y na tym, 偶eby by膰 tak膮 osob膮 pe艂n膮 kontrast贸w, troch臋 skrajno艣ci? Lubisz przesad臋, mam wra偶enie.

[00:02:07]

M. SPOLSKY: Lubi臋 przesad臋 i lubi臋 j膮 te偶 w wizualach. 呕e je偶eli mia艂abym na艂o偶y膰 obcasy i mia艂abym do wyboru takie 5- albo 50-centymetrowe, to wol臋 zdecydowanie p贸j艣膰 w ten przeskalowany rozmiar. Po prostu to lubi臋. Lubi臋 te偶 tak膮 sztuk臋. Jak patrz臋 na chocia偶by instalacj臋 Salvadora Dalego – o kt贸rym wspominam zawsze i wsz臋dzie, i mam o nim piosenk臋 – to to, co w nim lubi臋, to, 偶e on po prostu czasem co艣 stworzy takiego – 偶e tak powiem, moim zdaniem – z dupy. To jest pi臋kne. Samoch贸d pe艂en w 艣rodku deszczu itd. Ja te偶 tak czuj臋, 偶e mn膮 kieruj膮 takie instynkty, 偶e czasem co艣, co w艂a艣nie w tej ksi膮偶ce si臋 mo偶e wydawa膰 nagle takim zonkiem i s艂owem, kt贸re kompletnie nie pasuje, to w艂a艣nie ono jest tym s艂owem z dupy, kt贸re zosta艂o u偶yte specjalnie, 偶eby to wszystko wywr贸ci膰 do g贸ry nogami. Wi臋c te kontrasty, o kt贸rych m贸wisz, s膮 mi bardzo znane i lubiane.

[00:03:00]

K. MAJDAN: Z艂apa艂em si臋 kilka razy na tym, 偶e par臋 fraz przeczyta艂em kilka razy: "Nie, ja co艣 藕le przeczyta艂em... Nie no, faktycznie tutaj tak jest!". Wi臋c to nie jest 偶aden b艂膮d w moim rozumieniu ani tym bardziej b艂膮d wydruku, tylko to ostatecznie, jak kilka razy si臋 przeczyta, ma sens. To jest chyba te偶 troch臋 twoja domena, je偶eli chodzi o muzyk臋. 呕e wiele rzeczy na pocz膮tku w og贸le jest takich: Co ona - za przeproszeniem - pierdoli? Jak s艂uchasz drugi raz, trzeci: A, w艂a艣nie, to by艂o w ten spos贸b, o to chodzi!

[00:03:27]

M. SPOLSKY: W艂a艣nie mia艂am pyta膰, czy pami臋tasz mo偶e mniej wi臋cej, w jakim kontek艣cie i kt贸re to by艂y fragmenty, ale jak nie, to mi zaraz mo偶e powiesz. Bo jestem ciekawa, przy kt贸rych mia艂e艣 takie wra偶enie. Ale ja si臋 spotykam te偶 z tak膮 opini膮, 偶e kto艣, kto pierwszy raz pos艂ucha艂 piosenki, np. nie do ko艅ca w og贸le zrozumia艂 ,o co chodzi w tek艣cie i odebra艂 go bardzo infantylnie albo bardzo wr臋cz nielogicznie. A dopiero potem, np. jak sobie przeczyta艂 ten tekst, to skuma艂, 偶e tam za tym sta艂 jaki艣 sens. Bo jednak mimo wszystko my艣l臋 w trakcie pisania i chc臋, 偶eby to by艂o o czym艣.

[00:04:03]

K. MAJDAN: Ale to wida膰. W艂a艣nie przez to, 偶e to nie jest zrozumiane - czasami przynajmniej - za pierwszym razem, 艣wiadczy o tym, 偶e to jest przemy艣lane. B臋dzie mo偶e bardziej przez to ponadczasowe, mo偶e ludzie b臋d膮 si臋 wi臋cej zastanawiali, mo偶e w og贸le jako nar贸d zaczniemy w ko艅cu my艣le膰 dzi臋ki tej ksi膮偶ce? Jest to mo偶liwe?

[00:04:19]

M. SPOLSKY: My艣l臋, 偶e bardzo by艂oby dobrze, je偶eli my jako nar贸d by艣my – je偶eli si臋 ten nar贸d sk艂oni do przeczytania tej ksi膮偶ki – 偶eby艣my w艂a艣nie potrafili spojrze膰 na siebie i na 偶ycie mi艂ym okiem i 偶eby艣my potrafili czasem te czarne my艣li umie膰 wywali膰 z g艂owy – co wiem, 偶e czasem jest bardzo trudne i wiem, 偶e ludzie maj膮 gigantyczne problemy, wi臋c nie da si臋 tak pstrykn膮膰 palcem oczywi艣cie. Ale ja t臋 ksi膮偶k臋 te偶 napisa艂am troch臋 po to, 偶eby ten nasz czasem marazm szary, blokowy, polski, zimowy wykurzy膰 z g艂owy i 偶eby by艂o wi臋cej tych szalonych my艣li, barw i podej艣cia do spraw takich prostych te偶 偶yciowych. Bo pisz臋 tam du偶o o takich w zasadzie codzienno艣ciach.

[00:05:05]

K. MAJDAN: Tak, do tego jeszcze przejdziemy, bo mam tutaj troszeczk臋 sobie rzeczy przygotowanych. Ale zaczniemy w sumie troszeczk臋 od pocz膮tku. Dlaczego w og贸le ksi膮偶ka? Sk膮d pomys艂? Sk膮d to si臋 wzi臋艂o? Wiem, 偶e teraz sobie my艣lisz: Ja pierdol臋, s艂ysza艂am to pytanie ju偶 10 razy, bo udzieli艂am ju偶 10 wywiad贸w. Ale ja tych wywiad贸w nie s艂ysza艂em, wi臋c ja jestem autentycznie ciekawy.

[00:05:24]

M. SPOLSKY: Ja w og贸le tak nie my艣l臋. Ale przez to, 偶e jak si臋 tutaj spotkali艣my – to m贸wi臋 tutaj off topic dla wszystkich – to pierwsze, co Kacper m贸wi: „Ile mia艂a艣 ju偶 wywiad贸w? No nie… B臋dziesz ci膮gle m贸wi膰 to samo”. I 偶eby艣cie wiedzieli, staram si臋 nie m贸wi膰 w艂a艣nie tego samego, wi臋c odpowiem jeszcze inaczej. Ksi膮偶ka dlatego, 偶e pomy艣la艂am sobie: Faktycznie jest tak, 偶e cz臋sto ludzie s艂uchaj膮 piosenek Mery Spolsky i m贸wi膮, 偶e nie zrozumieli, o co mi chodzi. A dopiero jak np. przeczytali sobie te teksty w ksi膮偶eczce od p艂yty albo na tekstowo.pl – tylko tam z b艂臋dami zazwyczaj – to dopiero wtedy np. zrozumieli w艂a艣nie sens. I pomy艣la艂am o tym: No to w takim razie mo偶e ja jestem bardziej zrozumia艂a w艂a艣nie na papierze? Kiedy obcujemy bez tych bod藕c贸w muzycznych, bez tych bit贸w, krzyk贸w, tych wszystkich „Au!” itd. – co uwielbiam i z czego nie zrezygnuj臋. Ale pomy艣la艂am sobie: Zr贸bmy takie spotkanie z lud藕mi z Polski w艂a艣nie face to face, po prostu na papierze po艂膮czmy si臋 my艣lami, dlatego ta ksi膮偶ka, bo tam mam po prostu czas, mamy miejsce na to, 偶eby napisa膰 co mi si臋 偶ywnie podoba i 偶eby u偶y膰 tylu form, ile tylko chc臋. A w piosenkach nie zawsze jest na to po prostu czas i miejsce, bo s膮 kr贸tkie. A jeszcze w dzisiejszych czasach to ju偶 w og贸le najlepiej, 偶eby mia艂y 2 minuty – single w sensie.

[00:06:50]

K. MAJDAN: Oczywi艣cie. Przede wszystkim to ja si臋 ciesz臋, 偶e mog艂em przeczyta膰 t臋 ksi膮偶k臋 przed wami. Tak 偶e teraz poczu艂em w ko艅cu uczucie wy偶szo艣ci takie polskie. Ta ksi膮偶ka jest pe艂na kolorytu, kontrast贸w, jest momentami wzruszaj膮ca, s艂odko-gorzka, wulgarna, czasami bardzo bezpo艣rednia - ile jest w niej autobiografii, a ile kreacji?

[00:07:12]

M. SPOLSKY: My艣l臋, 偶e jest to przede wszystkim kreacja i posta膰 Marysi, kt贸r膮 jestem teraz. Przysz艂am do ciebie jako Marysia i jest to pewnego rodzaju rozdwojenie ja藕ni, bo widzisz mnie tu i wiesz, 偶e jestem te偶 Mery Spolsky, kt贸ra t臋 ksi膮偶k臋 napisa艂a, ale celowo chcia艂am stworzy膰 taki troch臋 rozstrza艂 postaci i celowo te偶 t臋 ksi膮偶k臋 napisa艂a Mery Spolsky, a nie Maria 呕ak, bo to jednak jest wszystko w tym j臋zyku Spolsky i tym szale艅stwie Spolsky. Ale jest to posta膰 Marysi, kt贸ra jest bardzo w 艣rodku te偶 mnie i na pewno ci, co obserwuj膮 mnie od d艂u偶szego czasu, maj膮 mnie na Instagramie, doszukaj膮 si臋 tam autobiograficznych r贸偶nych smaczk贸w, takich jak chocia偶by wiersz dla Lolka, czyli mojego psa. W og贸le ksi膮偶k臋 dedykuj臋 ludziom i Lolkowi, czyli mojemu obecnemu buldo偶kowi francuskiemu, 偶eby sobie troch臋 lizn膮艂 ksi膮偶ki. Ale absolutnie w艂a艣nie nie chcia艂am, 偶eby to by艂a moja autobiografia, bo po pierwsze to uwa偶am, 偶e ja nie mam o czym pisa膰 teraz, wydaj膮c autobiografi臋, bo my艣l臋 sobie, 偶e autobiografia to jest taka ksi膮偶ka, w kt贸rej opisuje si臋 偶ycie prywatne i zawodowe danej postaci, kt贸ra osi膮gn臋艂a wiele w swoim 偶yciu – powiedzmy.

[00:08:32]

K. MAJDAN: Prosz臋 ci臋, Justin Bieber napisa艂 biografi臋, maj膮c kilkana艣cie lat.

[00:08:35]

M. SPOLSKY: W艂a艣nie o tym te偶 s艂ysza艂am – mo偶e mia艂 ju偶 o czym pisa膰. W ka偶dym razie autobiografia to jest te偶 zbi贸r fakt贸w – tu absolutnie nie ma fakt贸w, chronologii. Tu jest chaos, wi臋c nie mo偶na tego nazwa膰 absolutnie autobiografi膮, tylko bardziej literatur膮 z w膮tkami autorefleksyjnymi, tak bym powiedzia艂a. No bo jest ten Lolek, jest m贸j tata, kt贸ry w ksi膮偶ce si臋 pojawia i jest wa偶n膮 tam postaci膮, jest w膮tek mojej mamy, w膮tek tatua偶y, kt贸re mam na sobie te偶, wi臋c Marysia to jestem troch臋 ja.

[00:09:15]

K. MAJDAN: OK. Troszeczk臋 si臋 zgadzam, bo m贸wisz o chaosie, chocia偶 uwa偶am, 偶e ten chaos jest mimo wszystko bardzo uporz膮dkowany. A dlaczego chcesz si臋 dzisiaj zabi膰? Dlaczego taki tytu艂 w og贸le? "Jestem Marysia i chyba si臋 zabij臋 dzisiaj" - jak zobaczy艂em ten tytu艂, to m贸wi臋: "OK, nie rozumiem".

[00:09:33]

M. SPOLSKY: To jest m贸j manifest, manifest Marysi, bo takie my艣li siedz膮 mi w g艂owie dosy膰 cz臋sto. Mimo bycia bardzo pozytywn膮 i otwart膮 na 偶ycie osob膮 jednak potrafi臋 mie膰 gorszy dzie艅, kiedy takie najczarniejsze chmury przychodz膮 nad twoj膮 g艂ow臋 i po prostu wszystko burz膮. Ta ksi膮偶ka troch臋 te偶 szuka w艂a艣nie odpowiedzi, czemu si臋 tak dzieje, jest troch臋 te偶 wyrywaniem takich tkanek ze 艣rodka i wn臋trzno艣ci, bo mocno si臋 tam odkrywam z tak膮 t臋sknot膮 za zmar艂膮 osob膮. My艣l臋, 偶e jak kto艣 prze偶y艂 co艣 takiego, 偶e straci艂 blisk膮 osob臋 i dozna艂 tej straty ju偶 na zawsze, nigdy w 偶yciu nie poczujesz zapachu tej osoby, nie zobaczysz jej – to s膮 to tak silne bod藕ce, tak mocne emocje, 偶e naprawd臋 czasem sk艂aniaj膮 do takich refleksji, 偶e mo偶e czasem chcia艂abym jednak by膰 ju偶 z t膮 osob膮, za kt贸r膮 ja tak bardzo t臋skni臋. To s膮 bardzo czarne my艣li, bardzo okropne my艣li, ale ja nie chcia艂abym si臋 wstydzi膰, 偶e je mam. Chcia艂abym powiedzie膰, 偶e je mam mimo bycia na co dzie艅 weso艂膮 osob膮. To ka偶dy po mnie widzi, bo nawet temat 艣mierci czy temat odej艣cia mojej mamy zawsze w mojej tw贸rczo艣ci by艂 traktowany przez pewien pryzmat mojego stylu, w kt贸rym pisz臋, a ten styl nigdy nie by艂 smutny i na serio, tylko zawsze by艂 z jakim艣 偶artem.

[00:11:00]

K. MAJDAN: No wymy艣li艂a艣 ten styl z mam膮, a same do艣wiadczenia, o kt贸rych piszesz, te偶 niestety znam z autopsji, dlatego te偶 my艣l臋, 偶e w wielu momentach bardzo cz臋sto si臋 z tob膮 uto偶samia艂em. Ja straci艂em tat臋, wi臋c troch臋 inna perspektywa, dlatego rozdzia艂 po艣wi臋cony twojemu ojcu nie ukrywam, 偶e lekko mnie wzruszy艂.

[00:11:17]

M. SPOLSKY: Och, to naprawd臋 mi艂e. Nawet troch臋 chyba poczu艂am ciarki, jak to m贸wi艂e艣, bo pisz膮c, czu艂am, 偶e to jest bardzo ze 艣rodka, ale 偶e mo偶e kto艣 ma podobnie. Ty straci艂e艣 tat臋 i my艣l臋, 偶e to jest bardzo podobne uczucie tej bliskiej tobie osoby, kt贸ra ci臋 stworzy艂a i ju偶 jej na 艣wiecie nie ma, nie mo偶esz si臋 z ni膮 dzieli膰 swoimi osi膮gni臋ciami, swoimi rado艣ciami. I wydaje mi si臋, 偶e sztuka jest fajnym miejscem, 偶eby jeszcze t臋 osob臋 w jaki艣 spos贸b wskrzesi膰. Bo mo偶na pisa膰 wiersze albo listy…

[00:11:53]

K. MAJDAN: Unie艣miertelni膰 mo偶na przede wszystkim t臋 osob臋 - to jest niesamowite.

[00:11:55]

M. SPOLSKY: Dok艂adnie. I ja troch臋 co艣 takiego czuj臋 te偶 z moj膮 mam膮, 偶e ona by艂a te偶 szalona pod k膮tem pisania, lubi艂a pisa膰 wiersze, lubi艂a rysowa膰 grafiki, by艂a projektantk膮 mody. Wsz臋dzie to powtarzam, bo to jest wa偶ne dla mojego projektu: chodz臋 w jej ciuchach, kt贸re mi zaprojektowa艂a itd. I my艣l臋 sobie, 偶e w艂a艣nie dzi臋ki temu, 偶e ja wykorzystuj臋 te grafiki, 偶e ja si臋 inspiruj臋 si臋 tym, co ona mi do g艂owy wrzuca艂a, to moja mama 偶yje ca艂y czas w mojej g艂owie. Te偶 dlatego na pocz膮tku ksi膮偶ki jest dedykacja od niej, pisana jej r臋k膮, kt贸r膮 zeskanowa艂am i wklei艂am do ka偶dej ksi膮偶ki, bo pomy艣la艂am sobie, 偶e to ka偶demu czytelnikowi mo偶e troch臋 takiej prywaty doda膰 i takiej otuchy, 偶e uwierzcie w siebie, lubcie siebie. I cho膰 moja mama napisa艂a to dla mnie, to by膰 mo偶e kto艣 si臋 tym te偶 zainspiruje t膮 dedykacj膮 na pocz膮tku.

[00:12:51]

K. MAJDAN: A zastanawia艂a艣 si臋 kiedy艣, czy ty masz w og贸le depresj臋? Bo ja widz臋 w tej ksi膮偶ce sporo takich w膮tk贸w, kt贸re s膮 naprawd臋 gorzkie, chocia偶 cz臋sto podane w taki spos贸b, 偶e trzeba si臋 nad tym zastanowi膰, 偶e faktycznie co艣 pod tym jest. Nawet taki g艂upi cytat - przepraszam, nie jest g艂upi, wyrwany po prostu - "B臋d臋 pisa膰, co chc臋 i jednego dnia og艂asza膰 艣wiatu my艣li samob贸jcze, aby drugiego zarazi膰 wszystkich mi艂o艣ci膮 do 偶ycia". Nawet takie rozchwianie emocjonalne 艣wiadczy o tym, 偶e mo偶e co艣 by膰 nie tak. I sam wiem to po sobie, 偶e czasami sam si臋 nad tym zastanawiam.

[00:13:22]

M. SPOLSKY: Ja my艣l臋, 偶e jak najbardziej te pytania s膮 w mojej g艂owie ca艂y czas i dlatego te偶 zaczynam ksi膮偶k臋 tekstem tytu艂owym, kt贸ry na ko艅cu stawia pytanie: „Czy ja jestem dla siebie dobra?”, „Czy ty jeste艣 dla siebie dobry?”, „Czy my jeste艣my dla siebie dobrzy?”, „Czy jestem dobra dla 艣wiata?” i ta kwestia w艂a艣nie „Czy ja czy mo偶e mam depresj臋?”, „Czy mo偶e mam jakie艣 problemy psychiczne i nie potrafi臋 sobie poradzi膰 z traum膮 po utracie mamy?” – jak najbardziej s膮 to pytania, kt贸re siedz膮 mi w g艂owie, kt贸re mnie nurtuj膮, kt贸re badam i szukam na nie odpowiedzi. Wi臋c bardzo mo偶liwe, 偶e mam te偶 sk艂onno艣ci depresyjne, ale chyba te偶 jestem zahartowana przez moj膮 mam臋. St膮d takie skrajne emocje, 偶e nawet je偶eli 艂apie mnie ta depresja i czarno艣膰, i mrok, to umiem sobie jako艣 pom贸c sama. W zwi膮zku z tym nigdy nie czu艂am takiej potrzeby, 偶eby gdzie艣 dalej z tym i艣膰, bo nawet jak mnie takie my艣li 艂api膮, to bior臋 si臋 za tworzenie, pisz臋 wiersze, pisz臋 teksty – jest mi bardzo 藕le, ale po napisaniu czego艣 nagle czuj臋, 偶e si臋 wyleczy艂am.

[00:14:28]

K. MAJDAN: Troch臋 co艣 jak wyp艂akanie si臋 po prostu.

[00:14:30]

M. SPOLSKY: Tak. I dzi臋ki temu nigdy nie czu艂am potrzeby, aby zg艂osi膰 si臋 gdzie艣 dalej. Oczywi艣cie w ksi膮偶ce te偶 jest ma艂y w膮tek o mojej wizycie u pana psychologa, bo uwa偶am, 偶e zdrowie psychiczne jest turbowa偶ne i te偶 sobie pr贸buj臋 na r贸偶ne sposoby pomaga膰 i chodzi膰 na r贸偶ne rzeczy. Ale te偶 okazuje si臋, 偶e nie wszystko jest dla ka偶dego i np. w moim przypadku jeszcze si臋 nie trafi艂o, 偶ebym dosta艂a fajn膮 pomoc psychologiczn膮, bo mia艂am akurat takie do艣wiadczenia. To opisuj臋 w艂a艣nie w tek艣cie 鈥濳anapowiec”, kt贸ry my艣l臋, 偶e niekt贸re osoby mo偶e uk艂u膰, bo tam zaczynam takim zdaniem, 偶e co za kretyn to wymy艣li艂, 偶e gdzie艣 idziesz i po prostu m贸wisz swoje najciemniej ulokowane rzeczy pod kopu艂膮, a ta osoba ci nagle m贸wi, 偶e jeste艣 taki, 艣maki, sraki…

[00:15:16]

K. MAJDAN: Tak. Widzi ci臋 30 sekund i prze艣wietli艂a ci臋 od pocz膮tku do ko艅ca i stwierdza, 偶e jeste艣 pojebana, po prostu musisz co艣 ze sob膮 zrobi膰. Nadal twierdzisz, 偶e ka偶dy przynajmniej troch臋 jest pojebany czy nie?

[00:15:28]

M. SPOLSKY: My艣l臋, 偶e tak i nawet by艂 taki tekst, kt贸ry sobie gdzie艣 notowa艂am i mo偶e gdzie艣 go te偶 zamieszcz臋, bo przy tej ksi膮偶ce by艂o zdecydowanie wi臋cej tekst贸w, tylko niekt贸re zosta艂y w szufladzie. Jeden nosi艂 tytu艂 „Pojebany typ ludzi”. I my艣l臋, 偶e mo偶e na drug膮 ksi膮偶k臋 b臋dzie, bo puenta tego tekstu jest taka, 偶e w sumie ka偶dy z nas jest pojebany na sw贸j spos贸b. Ja mam np. takie i takie odst臋pstwa: jestem skrajna, temperament, potem p艂acz, furiat itd. Kto艣 inny powiedzmy ma jakie艣 natr臋ctwo czego艣, wi臋c…

[00:16:02]

K. MAJDAN: ...Macierewicz nadal wierzy w zamach.

[00:16:04]

M. SPOLSKY: Wi臋c w艂a艣nie, ka偶dy jest pojebany. My艣l臋, 偶e te s艂owa nie powinny obra偶a膰. One powinny po prostu by膰 normalne w kanonie. Dlatego nie rozumiem do dzi艣, czemu m贸j singiel „Mi艂o by艂o pana pozna膰”, gdzie m贸wi艂am, 偶e „Kocham pana jak pojebana”, to nie rozumiem, czemu kto艣 si臋 oburza na to s艂owo. Ja lubi臋 to s艂owo.

[00:16:18]

K. MAJDAN: Zreszt膮 wiele os贸b "zajebi艣cie" nie uwa偶a za przekle艅stwo. To jest fajne s艂owo, ono fajnie brzmi.

[00:16:24]

M. SPOLSKY: No w艂a艣nie, 艣wiat si臋 zmienia. Ma taki fonetyczny po艣lizg, kt贸ry stwierdza, 偶e co艣 jest zajebiste.

[00:16:30]

K. MAJDAN: Czyta艂em t臋 ksi膮偶k臋 i przychodzi艂o mi kilka my艣li do g艂owy, ale jedna by艂a przy cytacie, kt贸ry brzmi nast臋puj膮co: "Lubi臋 m贸wi膰 g艂o艣no o swoich fantazjach, robi膰 sobie dobrze nad twoj膮 twarz膮 albo lubi臋 jeziora, skoki na golasa, lubi臋 twojego kutasa" - my艣lisz, 偶e ludzie b臋d膮 uprawia膰 autoerotyzm przy twojej ksi膮偶ce?

[00:16:52]

M. SPOLSKY: To by艂oby, my艣l臋, urocze, bo czemu nie? Ksi膮偶ka ma s艂u偶y膰, 偶eby dawa膰 rado艣膰, 偶eby dawa膰 przyjemno艣膰. Jak t臋 przyjemno艣膰 sobie dacie, to ju偶 wasza sprawa. Dlatego te偶, wracaj膮c do naszej rozmowy off o grafikach, o kt贸rych wspomnia艂e艣, powiedzia艂e艣, 偶e ta ksi膮偶ka te偶 fajna wizualnie…

[00:17:13]

K. MAJDAN: Jest 艣wietna wizualnie.

[00:17:15]

M. SPOLSKY: Wi臋c pij臋 do tego, 偶e to te偶 po to, 偶eby by艂a przyjemna. Troch臋 si臋 艣miej臋, 偶e je偶eli kto艣 nie b臋dzie chcia艂 przeczyta膰, bo np. nie lubi czyta膰, a wiem, 偶e s膮 tacy ludzie, to przynajmniej…

[00:17:27]

K. MAJDAN: A b臋dzie audiobook z twoim g艂osem?

[00:17:28]

M. SPOLSKY: Tego nie wiem jeszcze.

[00:17:29]

K. MAJDAN: To by艂oby 艣wietne, bo niekt贸re rzeczy jakby艣 przeczyta艂a... Ja bym naprawd臋 jeszcze raz tego ods艂ucha艂, pomimo 偶e tre艣膰 ju偶 znam.

[00:17:34]

M. SPOLSKY: My艣l臋 sobie, 偶e je偶eli mia艂abym nagrywa膰 audiobook, to – z pe艂n膮 艣wiadomo艣ci膮, 偶e nie jestem w tym mistrzem – musia艂abym ja to przeczyta膰. Bo to jednak jest pami臋tnik, to ja musia艂abym jednak swoim g艂osem, wi臋c jak ju偶, to by艂by audiobook by me – wi臋c nie wiem, czy ludzie by to znie艣li.

[00:17:52]

K. MAJDAN: Ja uwa偶am, 偶e to by艂oby niesamowite. Jeszcze jakby艣 robi艂a sobie ma艂e pod艣miechujki, jakie艣 ch贸rki mo偶e... S艂uchaj, z tego powinno powsta膰 s艂uchowisko.

[00:18:00]

M. SPOLSKY: Mo偶e w艂a艣nie co艣 wykraka艂e艣, mo偶e w艂a艣nie mnie zainspirowa艂e艣, a mo偶e ten pomys艂 nigdy si臋 nie wydarzy, zobaczymy. Ale fajnie, bardzo mi mi艂o, 偶e to m贸wisz. Ja w og贸le uwielbiam audiobooki, kt贸re maj膮 wi臋kszy wymiar i teraz bardzo mi si臋 podoba艂 „Random” – nie wiem, czy mia艂e艣 okazj臋 zg艂臋bi膰.

[00:18:18]

K. MAJDAN: S艂ysza艂em, nie s艂ucha艂em.

[00:18:19]

M. SPOLSKY: …gdzie ten w zasadzie audiobook te偶 przenosi si臋 na YouTube, on si臋 przenosi na piosenk臋, na teledysk – wielowymiarowo艣膰 jest zajebista, 偶e nie jest to tylko po prostu przeczytany tekst.

[00:18:33]

K. MAJDAN: W og贸le super jest w audiobookach podzia艂 na role, 偶e czyta kilku lektor贸w jedn膮 ksi膮偶k臋. To dodaje takiej dynamiki jeszcze, nasza wyobra藕nia nagle zaczyna jeszcze bardziej - za przeproszeniem - napierdala膰 i to jest niesamowite. Masz wra偶enie, 偶e w tej ksi膮偶ce troszeczk臋 zachowujesz si臋 - chocia偶 nie lubi臋 tego stwierdzenia, ale to powiem - jak g艂os pokolenia. Bo ty wypowiadasz na g艂os, napisa艂a艣 rzeczy, kt贸re ja jako m臋偶czyzna, troch臋 w innym wieku, troch臋 pewnie z innego 艣rodowiska, te偶 mam w g艂owie. Przecie偶 to jest niesamowite, 偶e ty momentami my艣lisz tak jak ja.

[00:19:09]

M. SPOLSKY: A my艣la艂am, 偶e jeste艣my w takim samym wieku.

[00:19:10]

K. MAJDAN: W bardzo podobnym pewnie.

[00:19:13]

M. SPOLSKY: Ile masz lat?

[00:19:14]

K. MAJDAN: 25.

[00:19:15]

M. SPOLSKY: No to jeste艣 ode mnie rok m艂odszy. Tak, faktycznie funkcjonujemy w podobnych 艣wiatach. My艣l臋, 偶e ty mo偶esz zrozumie膰 chocia偶by Netflix, te wszystkie codzienno艣ci.

[00:19:28]

K. MAJDAN: Tak. Netflix, pizza i wino musuj膮ce.

[00:19:31]

M. SPOLSKY: I schodki nad Wis艂膮.

[00:19:32]

K. MAJDAN: Oddajesz taki klimat, kt贸ry my艣l臋, 偶e towarzyszy ka偶demu z nas z naszego pokolenia. To jest niesamowite, bo ja te偶 czytaj膮c t臋 ksi膮偶k臋, troszeczk臋 zacz膮艂em my艣le膰 o Taco Hemingwayu, kt贸ry te偶 w taki fajny, plastyczny bardzo spos贸b przedstawia艂 nasz膮 rzeczywisto艣膰.

[00:19:47]

M. SPOLSKY: To prawda. I tak膮 jest tkank膮 miejsk膮 troch臋. Te偶 jak s艂ucham jego rzeczy, to czuje si臋, 偶e w punkt to s膮 wr臋cz takie fakty z 偶ycia, w kt贸rym 偶yj臋 i te偶 w tej ksi膮偶ce to czu膰. Ona by艂a pisana na prze艂omie 2019 i 2020 roku, w zasadzie 2020 rok by艂 tym g艂贸wnym rokiem pisania i to czu膰 w niej, bo jest tam np. w膮tek tych wszystkich pandemicznych spraw – cho膰 niedu偶o, bo nie chcia艂am po艣wi臋ca膰 temu jako艣 wiele uwagi, bo o czym tu pisa膰.

[00:20:17]

K. MAJDAN: By艂oby ju偶 chyba zbyt gorzko wtedy. Zreszt膮 ju偶 ka偶dy rzyga t膮 pandemi膮.

[00:20:21]

M. SPOLSKY: Dok艂adnie. Ale czytaj膮c t臋 ksi膮偶k臋 od razu wiemy, o kt贸ry rok chodzi, 偶e w marcu – powiedzmy – by艂 ten wybuch pandemii, 偶e by艂 np. wybuch bomby bejruckiej, 偶e jakby to si臋 wtedy dzia艂o. Chodzi mi o takie smaczki, kt贸re podkre艣laj膮, 偶e ta ksi膮偶ka by艂a pisana tu i teraz, z my艣li, kt贸re by艂y tu i teraz. Bardzo mo偶liwe, 偶e przeczytam i stwierdz臋: „Co ja w og贸le pierdol臋, co ja mia艂am w g艂owie?”. Bardzo mo偶liwe, 偶e tak b臋dzie.

[00:20:47]

K. MAJDAN: Ale to znaczy, 偶e zrobisz jakie艣 kolejne kroki do przodu, b臋dziesz ewoluowa膰, a nie sta膰 w miejscu, czyli si臋 de facto cofa膰. Ile razy ca艂owa艂a艣 si臋 z kim艣, pomimo 偶e tego nie chcia艂a艣?

[00:20:58]

M. SPOLSKY: W艂a艣nie dzisiaj przed nasz膮 rozmow膮 wstawi艂am zdj臋cie, 偶e mam ci臋ty j臋zyk i u偶y艂am s艂owa, 偶e ten dzie艅 musi by膰 dobry, nie przyjmuj臋 innych opcji, nie i chuj. No i w艂a艣nie powinnam zawsze takim typom, o kt贸rych pytasz, potrafi膰 powiedzie膰: „Nie i chuj, nie b臋d臋 si臋 z wami ca艂owa膰”. A jednak bywa艂o cz臋sto na odwr贸t. Ilu ich by艂o? Nie wiem. My艣l臋, 偶e mo偶na policzy膰 na 2 r臋kach i nie wi臋cej.

[00:21:23]

K. MAJDAN: Z niebieskimi paznokciami - przecie偶 nie lubisz niebieskiego, ale ostatecznie te偶 ten niebieski cz臋sto na siebie przyjmowa艂a艣. Nie i chuj. To jest ten przyk艂ad, gdzie ta ksi膮偶ka wygl膮da 艣wietnie, bo masz na 2 strony wielki napis: "nie i chuj". To jest niesamowite.

[00:21:38]

M. SPOLSKY: My艣l臋, 偶e to trzeba sobie wbi膰 g艂ow臋. Jednak „nie i chuj” ma zdecydowanie wi臋ksze ra偶enie ni偶 takie „nie…”. Bo jak powiesz takie w艂a艣nie „nie…”, to ono zaraz si臋 przeobrazi w „tak” – ja ju偶 si臋 znam. A jak sobie w g艂owie powiesz „nie i chuj”, to jest szansa, 偶e dasz rad臋 z t膮 asertywno艣ci膮.

[00:21:56]

K. MAJDAN: Patrz膮c na to, 偶e znajdujemy si臋 na polskim rynku, mam pytanie, czy nie zastanawia艂a艣 si臋 kiedy艣 na tym, 偶e z t膮 ksi膮偶k膮 jest troch臋 jak z gr膮 w tenisa? Celujesz w lini臋, ale jest bardzo 艂atwo wtedy przestrzeli膰. I my艣l臋, 偶e momentami przestrzelisz i niekt贸rym osobom na uczucia i na sam styl bycia, na nasz polski styl bycia po prostu nadepniesz.

[00:22:22]

M. SPOLSKY: Masz na my艣li t臋 poprawno艣膰 polityczn膮 i te sprawy nasze polskie?

[00:22:25]

K. MAJDAN: Tak. Nawet chocia偶by to, 偶e m贸wisz bardzo jasno i sama te偶 jeste艣 tego przyk艂adem, 偶e jeste艣 po prostu wyzwolon膮 kobiet膮, kt贸ra lubi czasami sobie wyl膮dowa膰 - rozumiem, 偶e to by艂o o tobie - przypadkowo z kim艣 w 艂贸偶ku i to jest spoko. Jak facet z kim艣 l膮duje to: "mordo, zajebi艣cie", a jak kobieta to od razu dziwka. Przecie偶 to jest chore, wi臋c uwa偶am, 偶e wielu osobom w艂a艣nie czym艣 takim nadeptujesz na odcisk.

[00:22:45]

M. SPOLSKY: Nawet wida膰 to gdzie艣 tam w sieci, wi臋c jestem na to przygotowana, 偶e ta ksi膮偶ka jest tylko pog艂臋bieniem r贸偶nych opinii na temat tego, jak ja postrzegam 艣wiat. Ja walcz臋 z tym, 偶eby jednak i艣膰 w ten zachodni styl wyzwolenia. W艂a艣nie to o czym m贸wisz, 偶e jednak chyba u nas nie by艂o takiej porz膮dnej rewolucji seksualnej, mam wra偶enie.

[00:23:07]

K. MAJDAN: Na KUL-u pr贸buj膮 zrobi膰, ale im nie idzie.

[00:23:11]

M. SPOLSKY: Jest to postrzeganie kobiet, kt贸re je偶eli s膮 rozwi膮z艂e – w og贸le to s艂owo jest troch臋 g艂upie – to jest to nieodpowiednie. Na pewno ta ksi膮偶ka sprawi, 偶e niekt贸rzy powiedz膮: „Ja to nie lubi臋 tej Mery, nie posz艂abym z ni膮 na kaw臋” albo „Nie poszed艂bym z ni膮 na piwo”.

[00:23:28]

K. MAJDAN: Ona jeszcze m贸wi, 偶e jest niewierz膮ca... W艂a艣nie, mam pytanie o t臋 wiar臋 w Boga: czy mia艂a na to wp艂yw 艣mier膰 twojej mamy? 呕e to si臋 pog艂臋bi艂o po niej czy nie? Bo ja tak mia艂em, 偶e ja by艂em osob膮 mo偶e nie jako艣 superpraktykuj膮c膮, ale w miar臋 wierz膮c膮 itd. Po tym jak to si臋 sta艂o, mam na to tak kompletnie wyjebane, 偶e chyba na nic a偶 tak bardzo nie mam.

[00:23:52]

M. SPOLSKY: To tak jak Kochanowski. Ja mia艂am wr臋cz na na odwr贸t, 艣mieszn膮 drog臋, bo moja rodzina by艂a bardzo nieklerykalna, niewierz膮ca, nie mia艂am komunii 艣wi臋tej, nie chodzi艂am na lekcje religii, moja mama nie wierzy艂a i by艂o takie podej艣cie do Ko艣cio艂a raczej z dystansem – i nagle jak moja mama… Moja mama w wieku 56 lat – przez ca艂y czas niewierz膮ca osoba, totalnie anty-Ko艣ci贸艂 – zachorowa艂a na raka, zacz臋艂a szuka膰 r贸偶nych dr贸g i przyj臋艂a chrzest w wieku 56 lat. Ja dzi臋ki temu mia艂am okazj臋 obserwowa膰 te偶 przemian臋 mojego autorytetu, mojej mamy i by艂am zawsze niewierz膮ca troch臋 przez ni膮. Ale jak ona zacz臋艂a si臋 otwiera膰, zacz臋艂a czyta膰 Bibli臋, chodzi膰 te偶 do protestanckiego ko艣cio艂a, bo ona szuka艂a r贸偶nych odpowiedzi – to zacz臋艂am si臋 te偶 nad tym zastanawia膰. Ale na razie moje zastanowienia doprowadzi艂y mnie do konkluzji, 偶e ja jeszcze nie uwierzy艂am. My艣l臋, 偶e w艂a艣nie to jest spoko, 偶e ka偶dy ma prawo mie膰 to swoje zdanie i szkoda, 偶e by膰 mo偶e u nas troch臋 w Polsce jest takie podej艣cie konserwatywne, 偶e jak nie wierzysz, to jest z tob膮 co艣 nie tak. Ja w艂a艣nie uwa偶am, 偶e to jest troch臋 s艂owo przeciwko s艂owu: ja nie wierz臋, a ty wierzysz – ja mog臋 r贸wnie dobrze uwa偶a膰, 偶e to z tob膮 jest co艣 nie tak. W sensie: to jest opinia i opinia.

[00:25:27]

K. MAJDAN: No dok艂adnie, wierzysz w co艣 czego nie wida膰. Dlaczego B贸g jest, skoro go nie ma? Najbardziej proste pytanie, kt贸re mo偶e wydaje si臋 p艂ytkie, aczkolwiek jak si臋 nad nim zastanowimy, to faktycznie co艣 w sobie ma. Obrazi艂a艣 kiedy艣 czyje艣 uczucia tak, 偶e a偶 by艂o ci g艂upio?

[00:25:41]

M. SPOLSKY: Raz si臋 wydarzy艂o co艣 takiego, 偶e – mi bardzo cz臋sto jest g艂upio – na koncercie mieli艣my spotkanie. I ja mam zawsze takie odruchy, 偶eby si臋 przytula膰 z lud藕mi, w sensie: witam ich z otwartymi ramionami. To wynika po pierwsze z euforii, po drugie wynika z tego, 偶e bardzo cz臋sto ludzie s膮 dosy膰 nie艣miali, jak przychodz膮 na to spotkanie…

[00:26:01]

K. MAJDAN: Ja chcia艂em ciebie przytuli膰, ale mamy jeszcze sytuacj臋 pandemiczn膮, wi臋c nie wiedzia艂em, jak na to zareagujesz.

[00:26:06]

M. SPOLSKY: Teraz to ju偶 w og贸le lipa z tym, bo nie b臋d臋 wiedzie膰, jak si臋 zachowa膰. Ja mam z tym og贸lnie luz, bo jako艣 mnie ci膮gnie do ludzi. Chodzi o to, 偶e przysz艂a jedna dziewczyna, ja do niej za otwartymi ramionami, a ona mi powiedzia艂a, 偶e ona bardzo sobie tego nie szanuje i nie lubi dotyka膰 ludzi, i bardzo nie lubi by膰 przytulana. Poczu艂am wtedy, 偶e j膮 urazi艂am, by艂o mi strasznie g艂upio, spali艂am strasznego buraka i od tego momentu, jak widz臋 ludzi, to jednak my艣l臋 o tej dziewczynie i mam tak膮 sekund臋 zastanowienia, czy to jest osoba przytulaj膮ca si臋 czy nie. No i my艣l臋, 偶e moja p艂yta Dekalog Spolsky mog艂a troszk臋 czasem urazi膰, je偶eli kto艣 nie zrozumia艂 intencji tej p艂yty.

[00:26:59]

K. MAJDAN: Aczkolwiek uwa偶am, 偶e dobrze jest troszeczk臋 zamieszania w tym naszym polskim ba艂aganie jeszcze wprowadzi膰. Po napisaniu tej ksi膮偶ki - 偶eby porozmawia膰 teraz troszeczk臋 o r贸wnowadze - ty jeste艣 bardziej teraz wokalistk膮, osob膮, kt贸ra produkuje muzyk臋 czy teraz jeste艣 bardziej pisark膮?

[00:27:06]

M. SPOLSKY: Zawsze m贸wi臋, 偶e jestem performerk膮, bo nigdy nie czu艂am si臋 w sk贸rze wokalistki. Wynika to raczej z tego, 偶e Whitney Houston czy Christiny Aguilery to ja nie za艣piewam, bo po prostu nie mam takiej skali, nie mam takich warunk贸w wokalnych, 偶eby si臋 nazwa膰 pe艂noprawn膮 wokalistk膮, kt贸ra wykona wszystko, co mo偶na za艣piewa膰. Bo my艣l臋, 偶e wokalistka to w艂a艣nie jest te偶 taka profesja, 偶e 艣piewasz wszystko. Ja mam ten sw贸j styl 艣piewaczy, sw贸j styl recytatorski, wi臋c jest to bardziej performance. W zwi膮zku z tym w sk艂ad tego performance’u wchodzi te偶 pisanie ksi膮偶ek, a mo偶e kiedy艣 taniec, a mo偶e kiedy艣 co艣…

[00:27:45]

K. MAJDAN: Ja bym ci臋 w og贸le widzia艂 na ekranie. Ty powinna艣 by膰 aktork膮.

[00:27:47]

M. SPOLSKY: Chcia艂abym bardzo.

[00:27:48]

K. MAJDAN: Stand-uperk膮, moja droga.

[00:27:50]

M. SPOLSKY: Stand-up jest chyba cholernie trudny. Stoisz przed lud藕mi, jest cicho i po prostu m贸wisz…

[00:27:55]

K. MAJDAN: Jak patrz臋 na twoje pi贸ro, jakby艣 zacz臋艂a m贸wi膰, to my艣l臋, 偶e by tam by艂o "Ludzie, trzymajcie kapelusze" jak Abelard Giza, bo to by艂aby jedna wielka beka. A stand-up ma te偶 to do siebie, 偶e fajnie jak jest podszyty te偶 czym艣 gorzkim.

[00:28:07]

M. SPOLSKY: I czarnym humorem.

[00:28:08]

K. MAJDAN: Czarnym humorem, ale te偶 gorzkimi do艣wiadczeniami. Przecie偶 ilu komik贸w ma depresj臋...

[00:28:14]

M. SPOLSKY: To mi si臋 podoba w stand-upach, 偶e tam jest wszystko dozwolone, 偶e mo偶na si臋 艣mia膰 ze stereotyp贸w.

[00:28:18]

K. MAJDAN: 呕e mo偶na 艣mia膰 si臋 z papie偶a, chocia偶 Abelard Giza mia艂 przez to spore problemy. Ale dobrze, niech si臋 艣mieje - w ko艅cu wiedzia艂 o pedofilii w Ko艣ciele.

[00:28:24]

M. SPOLSKY: Od czego s膮 偶arty? W艂a艣nie po to, 偶eby prze艂amywa膰 te rzeczy, ludzie lubi膮 te偶 poczu膰 si臋 nagle tacy wyzwoleni, 偶e: „OK, na co dzie艅 nie mo偶emy z tego si臋 艣mia膰, ale tu mo偶emy”.

[00:28:35]

K. MAJDAN: Nigdy nie zapomn臋 jak Abelard Giza w dzie艅 WO艢P-u powiedzia艂, 偶e ca艂y wyst臋p, ca艂y doch贸d z wyst臋pu przeznaczony jest na dzieciaki, a p贸藕niej doda艂, 偶e na jego dzieciaki. To by艂o niesamowite, z delikatnym dystansem, ale ostatecznie si臋 przyj臋艂o. Ja parskn膮艂em niemi艂osiernie przy tym. Robisz swoj膮 muzyk臋 troszeczk臋 dla beki czy nie?

[00:28:57]

M. SPOLSKY: My艣l臋, 偶e tak. Jak robimy j膮 z producentem No Echoes, to bardzo cz臋sto mamy takie podej艣cie: „Ty, a walnijmy tu co艣 trapowego”.

[00:29:08]

K. MAJDAN: Albo hardstyle'owego - nie pami臋tam, jak on si臋 nazywa艂.

[00:29:14]

M. SPOLSKY: „FAK” z rave’owym refrenem?

[00:29:16]

K. MAJDAN: Tak.

[00:29:17]

M. SPOLSKY: To w艂a艣nie te偶 by艂a taka rozmowa, 偶e: „Dawaj, zr贸bmy co艣 g艂upiego” zniesie. Oczywi艣cie potem na serio traktujemy t臋 nasz膮 sfer臋 kompozytork膮, zastanawiamy si臋, czy melodie s膮 trafione, czy beat jedzie do przodu, czy wszystko jest dobrze zagrane, czy fajnie na gitarach wymy艣lili艣my te partie, ale jest ten aspekt beki. Ja mam troch臋 bek臋 w g艂owie, ale wygodniej si臋 j膮 pisze, wygodniej te 偶arty zawiera膰 w tek艣cie pisanym, bo w muzyce nie zawsze s膮 s艂yszalne.

[00:29:50]

K. MAJDAN: W kt贸rym momencie pojawi艂a ci si臋 te偶 wizja, 偶eby produkowa膰 w艂asn膮 muzyk臋? Mnie ten w膮tek zaciekawi艂 niemi艂osiernie z tego powodu, 偶e x lat temu by艂em did偶ejem, zajawkowym producentem i robi艂em sobie muzyk臋 for fun. I naprawd臋 mnie tym zainteresowa艂a艣, 偶e ty nagle wiesz, co to jest Nexus.

[00:30:10]

M. SPOLSKY: Mia艂am zawsze bardzo wysokie ambicje. Kiedy艣 mia艂am tak膮 przygod臋, 偶e pracowali艣my nad p艂yt膮, kt贸ra si臋 nigdy nie ukaza艂a, z bardzo fajnym producentem i czu艂am wtedy, 偶e ja przynosz臋 piosenki z gitar膮, kt贸re sobie pisz臋, 偶e wiem mniej wi臋cej, co ja chc臋, 偶eby by艂o, a 偶e ta osoba tego nie realizuje w taki spos贸b, tylko robi co艣 po swojemu. Czu艂am wtedy, 偶e skoro ja wiem, to czemu nie spr贸bowa膰 tego jako艣 przela膰.

[00:30:36]

K. MAJDAN: Taka jeste艣 m膮dra, to zr贸b.

[00:30:37]

M. SPOLSKY: Troch臋 Zosia Samosia typu „to sobie sprawdz臋 sama i najwy偶ej b臋dzie chujowe” i zacz臋艂am si臋 bawi膰 w to i cho膰 nie mam producenckich skilli – takich, jak powinno si臋 mie膰, kiedy si臋 jest producentem – tylko to wszystko bardziej jest intuicyjne, to okaza艂o si臋, 偶e mo偶na si臋 tym bawi膰. Pierwsz膮 p艂yt臋 zrobi艂am na tym takim bardzo prymitywnym programie, bo jest nim Garage Band.

[00:31:05]

K. MAJDAN: Serio?

[00:31:06]

M. SPOLSKY: Tak. Ca艂a powsta艂a na nim, ale przynajmniej jest moja.

[00:31:09]

K. MAJDAN: Pewnie teraz pracujesz na Logicu.

[00:31:10]

M. SPOLSKY: Nie. Ableton teraz wjecha艂.

[00:31:12]

K. MAJDAN: M贸j przyjaciel, kt贸ry jest producentem, by艂by teraz zachwycony i by kl臋kn膮艂 przed tob膮: "W ko艅cu kto艣 z Abletonem".

[00:31:18]

M. SPOLSKY: A bo wy macie walk臋? Ty jeste艣 Logic?

[00:31:20]

K. MAJDAN: Nie, ja w og贸le go zarazi艂em Abletonem, tylko 偶e ja ju偶 sobie to odpu艣ci艂em, wi臋c on zosta艂 troszeczk臋 osamotniony.

[00:31:25]

M. SPOLSKY: Ableton jest dobry na koncerty, bo jednak jest intuicyjny i te偶 jak na razie nie zawi贸d艂 w puszczaniu wszystkich loop贸w.

[00:31:32]

K. MAJDAN: Oczywi艣cie, nie wysysa komputera. Ale 偶eby nie zanudzi膰 ludzi: nie uwa偶asz, 偶e troszeczk臋 to, 偶e twoja produkcja jest... Nie jeste艣 Quincy Jonesem i tego nigdy nie b臋dziesz pr贸bowa艂a pewnie ukrywa膰 czy Daft Punkiem chocia偶by, ale do twojego stylu bycia, takiego lekko chaotycznego, takie niedoci膮gni臋cia - my艣l臋 - 偶e dodaj膮 jeszcze uroku.

[00:31:52]

M. SPOLSKY: Ja lubi臋 bardzo to np. w Dua Lipie, kiedy ona ta艅czy i wida膰, 偶e to jest wszystko takie clumsy.

[00:32:00]

K. MAJDAN: Patrz膮c na t臋 ksi膮偶k臋, chyba w og贸le lubisz Dua Lip臋. Ja te偶 lubi臋

[00:32:01]

M. SPOLSKY: Bardzo lubi臋. Dupa i lipa, bo s艂ucham jej zazwyczaj, kiedy jest dupa i kiedy jest lipa. Ale to, co mi si臋 w niej podoba, to to, 偶e ona nie jest perfekcyjna, tylko ma swoje jakie艣 mankamenty, czasem te ruchy s膮 clumsy, czasem co艣 nieczysto za艣piewa, cho膰 ma wspania艂y g艂os. I dlatego te偶 czuj臋 taki luz w tym, co ja robi臋, 偶e czasem mo偶na si臋 – oczywi艣cie jestem troch臋 w g艂owie te偶 perfekcjonistk膮, bo wszystko sama musz臋 dopi膮膰 na ostatni guzik – ale jednak fajnie czasem mie膰 jakie艣 wady, bo tak jest bardziej lu藕no i normalnie. Nie mog臋 by膰 mistrzem we wszystkim, a troch臋 mam takie aspiracje, 偶eby mie膰 nad wszystkim kontrol臋, wi臋c nigdy nie b臋d臋 w tym mistrzem, ale przynajmniej troch臋.

[00:32:45]

K. MAJDAN: To jest prosta droga do popadni臋cia w pracoholizm.

[00:32:49]

M. SPOLSKY: Tak. Ja my艣l臋, 偶e jestem troch臋 pracoholikiem.

[00:32:53]

K. MAJDAN: No i super. Ja chyba te偶 id臋 w tym kierunku, tak偶e jeste艣my razem, najwy偶ej b臋dziemy razem chodzi膰 na meetingi.

[00:32:58]

M. SPOLSKY: I lunche.

[00:32:59]

K. MAJDAN: Mam nadziej臋, 偶e zakrapiane. Moda. Bo ona te偶 si臋 w twoim 偶yciu, w twojej karierze jako Mery Spolsky cz臋sto pojawia. To jest zajawka czy mo偶e ju偶 plan B troszeczk臋?

[00:33:11]

M. SPOLSKY: Zajawka. Mam takie podej艣cie, 偶e absolutnie nie ma plan贸w B, nigdy w moim 偶yciu nie by艂o plan贸w B.

[00:33:18]

K. MAJDAN: By艂y plany A i chuj.

[00:33:20]

M. SPOLSKY: Tak. Znajomi zawsze troch臋 patrzyli na mnie z takim politowaniem, 偶e: „Mery, dlaczego ty nie idziesz gdzie艣 na sta偶 albo nie robisz praktyk, 偶eby jednak mie膰 co wpisa膰 do tego CV na tych studiach?”. Ja jako艣 nie czu艂am tego, bo czu艂am co艣 takiego: „Jak ja p贸jd臋 na ten sta偶, to przecie偶 jest taki 1 proc. dla losu, 偶e mo偶e mnie po艣le w t臋 drug膮 stron臋, a ja nie chc臋. Ja chc臋 muzycznie i ja chc臋 tworzy膰”. Te偶 tak jest z mod膮, 偶e robi臋 to, bo lubi臋, robi臋 to, bo fajnie si臋 na scen臋 ubra膰 po swojemu, ale nie jest to plan B. Marzeniem jest mie膰 firm臋 modow膮, 偶eby kontynuowa膰 dzie艂o mamy, bo mam po niej mn贸stwo projekt贸w. Ale to nie jest jaka艣 taka wizja finansowo-firmowa, tylko bardziej ten cz艂on artystyczny, kt贸rym jak b臋d臋 mie膰 wi臋cej czasu, to si臋 nim z wielk膮 ch臋ci膮 zajm臋. Na razie tego czasu, kurde, nie ma na t臋 mod臋, dlatego…

[00:34:13]

K. MAJDAN: Dlatego napisa艂a艣 ksi膮偶k臋, 偶eby mie膰 go jeszcze mniej.

[00:34:16]

M. SPOLSKY: Tak, ale do ksi膮偶ki b臋d膮 te偶 takie rzeczy merchowe, wi臋c to mi troch臋 zrekompensuje t臋sknot臋 za mod膮.

[00:34:21]

K. MAJDAN: OK. A nie zastanawia艂a艣 si臋 kiedy艣, 偶eby jako Mery Spolsky i tw贸j od艂am modowy, 偶eby np. zacz膮膰 robi膰... Ja po przeczytaniu tej ksi膮偶ki podsuwam ci pomys艂: pomy艣la艂em, 偶e ty powinna艣 r贸wnie偶 sprzedawa膰 swoje zabawki erotyczne, np. Dildo Spolsky.

[00:34:35]

M. SPOLSKY: W paski takie?

[00:34:36]

K. MAJDAN: Na przyk艂ad. My艣l臋, 偶e to by艂oby fajne. Mo偶e to w ko艅cu by艂aby jaka艣 rewolucja seksualna w tym kraju.

[00:34:41]

M. SPOLSKY: To by艂oby dobre. Chocia偶 ja musia艂abym najpierw sprawdzi膰, jaki jest target tej ksi膮偶ki i to jednak mimo wszystko chyba 18+ musia艂oby by膰. A my艣l臋, 偶e ta ksi膮偶ka te偶 jest dla m艂odszych os贸b. Wi臋c taki merch by艂by ryzykowny, ale podoba mi si臋 tw贸j pomys艂, bo jest nowatorski.

[00:35:02]

K. MAJDAN: To ja mog臋 pom贸c opracowywa膰.

[00:35:04]

M. SPOLSKY: Dobra. A na kim robimy testy, bo chyba nie na mnie?

[00:35:07]

K. MAJDAN: Jak sko艅czymy, to si臋 rozbieram. Mery, wczoraj ci napisa艂em, 偶e jeste艣 cudownie zwariowana i chyba po tej rozmowie uwa偶am, 偶e jeste艣 cudownie zwariowana, wr臋cz pojebana, jeste艣 niesamowita. Dzi臋kuj臋 ci za to, 偶e przysz艂a艣. Ciesz臋 si臋, 偶e twoja ksi膮偶ka, kt贸ra nazywa si臋 "Jestem Marysia i chyba si臋 zabij臋 dzisiaj", ju偶 wychodzi jutro, bo jak tego b臋dziecie s艂ucha膰, to b臋dzie jutro. Jestem naprawd臋 ciekawy, jaki b臋dzie jej odbi贸r. Dzi臋kuj臋 ci bardzo za t臋 rozmow臋, jeste艣 wspania艂a.

[00:35:35]

M. SPOLSKY: Dzi臋kuj臋 bardzo, ty te偶 jeste艣 wspania艂y i pojebany. Jeste艣my wszyscy.

Prowadz膮cy

Kacper Majdan
kacpermajdan.pl

Tw贸rca cyfrowy. Samozwa艅czy dziennikarz, producent, rozm贸wca i s艂uchacz. W przesz艂o艣ci DJ i redaktor motoryzacyjny. W skr贸cie fan rozrywki w ka偶dym wymiarze. kacpermajdan.pl

Go艣膰 podcastu

Mery Spolsky
Wokalistka

Pozosta艂e odcinki (35)

Do艂膮cz do Voice House Club

Twoje ulubione autorki i autorzy, kt贸rych znasz z naszych podcast贸w, przygotowuj膮 dla Ciebie specjalne serie odcink贸w. Dajemy wiedz臋, poszerzamy horyzonty, m膮drze bawimy i pomagamy si臋 rozwija膰 w przyst臋pny spos贸b.

Zamknij
U偶ywamy cookies, 偶eby indywidualnie odpowiada膰 na potrzeby s艂uchaczy. Zasady przechowywania i dost臋pu do plik贸w cookies mo偶esz zmieni膰 w ustawieniach swojej przegl膮darki.