Transkrypcja odcinka

Perlage Stories. Gościem Tomasz Sekielski

Autor: Kamil Zaborowski
Lifestyle
[00:02:01]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dobra, klapsik już był i sobie możemy spokojnie zaczynać. Miałeś taki moment, kiedy drażniło cię, że ludzie non stop zaczynają pytać, jak się czujesz?

[00:02:10]

T. Sekielski: Czasami tak bywa. Szczególnie, kiedy nie czujesz się najlepiej, ale nie. Wiesz, znaczy teraz jest miło, bo chudnę, więc jak ktoś mnie pyta, jak się czuję, bo rozumiem, że trochę do tego nawiązujesz, to jest przyjemne pytanie, bo mogę powiedzieć, że tam znowu ileś kilogramów spadło.

[00:02:30]

T. Sekielski: Też gorsze były pytania w momencie, kiedy tyłem, jak się czujesz?
I człowieka zaczyna irytować czasami taka troska, bo większość ludzi pyta rzeczywiście z troski. Jak ważysz tam…

[00:02:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No tak.

- [00:02:43

T. SEKIELSKI: Tyle, ile ja ważyłem, czyli 187 kilogramów w szczytowym momencie, no to, to już jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia, taka otyłość olbrzymia.

[00:02:54]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to miałeś wrażenie, że to z troski? Czy z takiego pytania trochę podskórnego.

[00:02:57]

T. SEKIELSKI: Większość osób z troski

[00:02:58]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Jak mogłeś?

[00:02:59]

T. SEKIELSKI: Większość osób z troski, no bo rzeczywiście było widać, że tak powiem, że ledwo funkcjonuję momentami. Myślę, że wówczas przejście kilometra zabrałoby mi tyle, ile Tobie przebiegnięcie nowojorskiego maratonu, więc taka była moja kondycja, nie było dobrze.

[00:03:17]

I wtedy mnie irytowały te pytania, choć wiedziałem, że wynikają z troski, ale irytowały mnie, wiesz, dlatego, że przypominały mi jak źle jest ze mną, w jak złym momencie, jeżeli chodzi o zdrowie się znalazłem.

[00:03:33]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale przecież to nie, ja też nie chcę teraz wystąpić w roli gościa, który powie, ale kochany, powinieneś widzieć, ale myślę sobie, żadne odkrycie, to jest jednak długi czas, nie? Kiedy dochodzisz do tego momentu, kiedy już wiesz, że jest krytycznie.

[00:03:47]

T. SEKIELSKI: No tak, ale oszukujesz siebie, w ten sposób, że, no wiadomo, że rzeczy się zstępują po każdym praniu i kupujesz sobie rozmiar większe. Wiesz, ze mną był też taki problem, ja już odkładam na bok powody, które sprawiły, że na przykład zajadałem stres, [00:04:07] albo niezdrowo się w ogóle odżywiałem, nieregularnie, ale też, wiesz, było coś takiego, że przez moje 15 lat pracy w TVN-ie, mimo że tyłem, chudłem, to jak tyłem to nikt nigdy nie miał do mnie tam pretensji. A sam wiesz, że w telewizji.

[00:04:24]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak.

[00:04:25]

T. SEKIELSKI: Jednak jak coś się szefom nie podoba, jeśli chodzi o wygląd, to nie mają oporów, żeby powiedzieć i żeby zwrócić uwagę. A tutaj mam nawet wrażenie, że OK, mamy takiego grubego na pokładzie, charakterystyczna postać, widzowie go akceptują. [00:04:41] I mimo, że mi ze sobą było źle, to jednak ta akceptacja taka w pracy, to wszystko sprawiało, że, że nie wiem, może brakowało mi momentami jakiegoś takiego zaparcia? [00:04:56] Brakowało mi… być może nie trafiłem na odpowiednie osoby, które by mi pomogły, mówię od strony medycznej, coś podpowiedziały. Mnóstwo rzeczy się na to składa.

[00:05:05]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale powiedziałeś o jednej, i nie wiem, czy ona jest najważniejsza, ale chciałbym je sobie rozłożyć. Czyli mówisz, zajadałem stres. Jedni go zapijają, inni go zajadają, następni go zapalają, albo wymyślają jeszcze inne rzeczy. I co, to pomaga?

[00:05:21]

T. SEKIELSKI: No wiesz, no zaczynasz jeść, wydzielają ci się enzymy, hormony i inne rzeczy, w mózgu ośrodek nagrody funkcjonuje pełną parą i jest w ogóle cudownie. [00:05:35] Oczywiście później masz kaca moralnego, że znowu się obżarłem i, że w ogóle jestem beznadziejny. Tylko, że to jest takie, wiesz, wpadasz w taką pętlę, z której trudno wyjść, bo wiesz, że nie powinieneś tego korytka lodów zjeść na raz. Ale, ponieważ…

[00:05:54]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to przenośnia czy nie?

[00:05:56]

T. SEKIELSKI: Nie, to nie jest przenośnia. Wiesz, ja w pewnym momencie się w ogóle jakby odciąłem od życia zewnętrznego. Właściwie praca była tylko i przestałem towarzysko się udzielać. Było mi wstyd, źle wyglądałem, nie miałem rzeczy, źle się czułem ze sobą, że tak powiem, w miejscach publicznych. [00:06:16] Wiem, że to brzmi w ogóle przedziwnie.

[00:06:18]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Bo jesteś publiczną osobą.

[00:06:19]

T. SEKIELSKI: Bo dobra, bo jestem osobą publiczną, pokazuję się i nawet jak robię filmy, to gdzieś też tą twarzą swoją tam funkcjonuję. I wiesz, starałem się jak najbardziej wycofywać z takiego funkcjonowania publicznego, jeśli to nie było związane z moją pracą i zamykałem się w domu. [00:06:40] No, to oczywiście jakieś takie, doprowadza cię do no takich stanów, które można było określić jako jakieś depresyjne, więc żeby sobie poprawić humor, no to…

[00:06:51]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Jem.

[00:06:52]

T. SEKIELSKI: Korytko lodów. Jak jesz to korytko lodów jest przyjemnie, jest moment nagrody.

[00:06:58]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak.

[00:06:59]

T. SEKIELSKI: Jest fajnie. Po czym zjadasz to korytko lodów, jest ci za słodko, no i więc sięgasz po coś konkretnego, żeby po deserze podjeść. I wiesz, i to była taka właśnie spirala, która doprowadziła mnie do miejsca, w którym byłem i w którym musiałem podjąć już zdecydowane kroki.

[00:07:19]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Sam, czy to była decyzja rodzinna?

[00:07:22]

T. SEKIELSKI: Nie, oczywiście rodzinna. Ania, która się o mnie już bardzo, bardzo martwiła wówczas, moja żona, zaczęła mi jakby tak delikatnie podpowiadać, że jest takie rozwiązanie. [00:07:40] Ona najlepiej wie, ile ja razy próbowałem i ile razy mi się coś tam udawało, po czym…

[00:07:47]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Wracało.

[00:07:48]

T. SEKIELSKI: Przychodziło załamanie. Wie ona najlepiej, ile mnie to wszystko kosztowało. I powiem Ci, że bardzo umiejętnie do tego podeszła, ponieważ ja byłem przeciwny temu zabiegowi, od samego początku, jak w ogóle padł pomysł. [00:08:02] Ja przez parę lat się nosiłem z myślą o wykonaniu tego zabiegu. Do momentu, do sierpnia zeszłego roku, czyli 6-go sierpnia, kiedy miałem wykonaną resekcję, nigdy wcześniej nie byłem w szpitalu, nie było takiej potrzeby, żebym się leczył w szpitalu, żeby mi wykonywano jakiś zabieg chirurgiczny.

[00:08:20]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale, poczekaj, dlatego, że facet nie powinien być w szpitalu, bo ja jestem silny i jestem w szpitalu?

[00:08:25]

T. SEKIELSKI: Nie.

[00:08:26]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Po prostu? Nie było powodu.

[00:08:27]

T. SEKIELSKI: Wiesz co, w tym moim szaleństwie, w cudzysłowie, nazwijmy to szaleństwem, tym jedzeniu, tym uzależnieniu od jedzenia, bo de facto tak było, dobre było chociaż to, że ja chodziłem do lekarza, regularnie. Wiedząc, że nie jest ze mną dobrze, opieka kardiologiczna, przynajmniej raz na 3 miesiące badania. [00:08:49] Więc ja byłem pod stałą opieką, robiłem regularnie badania i ja uważam, że nie ma nic, nie wiem, znaczy, w ogóle jak słyszę, że faceci nie chcą iść się zbadać, to świadczy nie najlepiej o tych, którzy nie chcą. [00:09:08] Znaczy, udawanie, wiesz, twardziela w sytuacji, w której naprawdę może nam się wydawać, że jesteśmy sprawni, zdrowi, szczupli, silni, a może być coś, co się już rozwija w naszym organizmie i niewykryte na czas, niezidentyfikowane, doprowadzone do jakiegoś tam stanu już krytycznego, [00:09:28] spowoduje, że możemy w ogóle nie przeżyć jakiejś sytuacji. I utrudniamy później pracę lekarzom, tym, którzy chcą nas ratować i nam pomagać, więc jeśli już tam na poważnie o tematach medycznych, to panowie, do lekarzy, regularnie.

[00:09:46]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Znaczy, jakby zapraszając Cię i myśląc sobie o tej naszej rozmowie, to chciałbym, żeby z niej właśnie taka...

[00:09:50]

T. SEKIELSKI: Zastanawiałeś się pewnie, czy utrzyma to.

[00:09:52]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie, taka puenta z niej płynęła, ale Ty masz swoją datę, ja swojej nie zapisałem tak wyraźnie w kalendarzu, ale też mi się wreszcie zdarzyło po pożegnaniu z Onetem, że mogłem zamknąć się cały dzień w miejscu, w którym rzeczywiście tu 3 godziny przeleżałem pod rezonansem, tam jeszcze coś i jeszcze coś. [00:10:11] I, kurczę, jak byłem na tej pieprzonej próbie wysiłkowej, to pomyślałem sobie, że to jest takie zupełnie niemęskie. Stoisz w połowie rozebrany, facet każe ci biec na maszynie. Myślisz sobie, podłączony do tego wszystkiego, przecież przebiegłem maraton i tak dalej, co będziemy się tu. Jest coś takiego, że z tego powodu nie chciałeś pewnych rzeczy robić, bo masz wrażenie, że nagle jesteś goły przed ludźmi przed którymi nie powinieneś być, nie? [00:10:34] Goły w przenośni oczywiście.

[00:10:35]

T. SEKIELSKI: Wiesz co? Wyzbyłem się tego. Znaczy, od momentu operacji już absolutnie nie mam, nie mam takiego problemu. Znaczy, w momencie, w którym, wiesz, kładziesz się na stół…

[00:10:47]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Już nic od Ciebie nie zależy?

[00:10:48]

T. SEKIELSKI: I nic od ciebie nie zależy i zasypiasz, i nawet nie wiesz, co się właściwie dzieje, no to później, że tak powiem, nie ma problemu, jeśli chodzi o jakikolwiek kontakt z lekarzem. Ale tak, jak Ci powiedziałem już wcześniej, wiedziałem, przynajmniej na tyle odpowiedzialnie się zachowywałem, że w tym swoim uzależnieniu, tak to nazwijmy i problemach zdrowotnych, wiedziałem, że muszę chodzić do lekarza. Trochę to też wynikało ze strachu.

[00:11:18]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to było dla ciebie samego takie pocieszenie, na wszelki wypadek?

[00:11:21]

T. SEKIELSKI: Tak, tak, tak.

[00:11:22]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ja jem, ale wiem, że będę u lekarza, więc jakoś to będzie.

[00:11:25]

T. SEKIELSKI: Nie, znaczy wiesz, trafiłem na szczęście, od samego początku, już od wielu lat jestem pod opieką bardzo dobrych lekarzy, którzy dobrze ustawili mnie pod względem farmakologicznym, czyli tam dobre leki przepisali. [00:11:43] I wiesz, i ja przez te wszystkie lata, o tym nie powiedziałem Ci, miałem całkiem niezłe wyniki badań, więc kiedy ważysz to 180 kilogramów i nawet twój lekarz mówi, że chyba pomylili badania, bo są tak dobre i on widzi ciebie i są te wyniki badań, to też jest… [00:12:03] Później wychodzisz od tego lekarza i sobie myślisz, o kurde, no dobra, może nie wyglądam świetnie, może muszę kupić znowu kolejne spodnie większe, ale mam dobre badania.

[00:12:12]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No.

[00:12:13]

T. SEKIELSKI: Na szczęście, mówię, no dbałem o to i tego pilnowałem, bo nie wiem jakby to się zakończyło, bo naprawdę doprowadziłem się do złego stanu.

[00:12:21]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale wiesz co? Dwie ważne rzeczy powiedziałeś, panowie nie chojrakujcie, schowajcie gdzieś ego, męskość, cokolwiek, czy strach i zróbcie to, ale druga rzecz, powiedziałeś o Ani, która, bo powiedziałeś, że ona umiejętnie to zrobiła, że ona musiała znaleźć sposób do tego, żeby ciebie przekonać przez te ileś lat, żebyś ostatecznie wylądował na tym stole operacyjnym.

[00:12:43]

T. SEKIELSKI: Wiesz co, no ona wiedziała, że ja się boję, bo ja nie ukrywałem tego. Znaczy, ja mogę pojechać w rejon konfliktu zbrojnego, byłem w wielu miejscach, gdzie toczone były wojny, czy gdzie używano broń. I ja nie mam z tym problemu. Mogę polecieć do Meksyku i robić duży reportaż o kartelach narkotykowych. [00:13:04] Mogę pojechać na spotkanie z salafitami i spotykać się z nimi o północy gdzieś, w ogóle, w małej niemieckiej mieścinie i przeprowadzać wywiad. Ja nie mam problemu. Natomiast ja się bałem tego zabiegu, bo nie dokończyłem, wiesz, tej myśli, że ja uważałem, że skoro nie było żadnej ingerencji chirurgicznej w mój organizm, to po co ja mam to robić? [00:13:27] Że wiesz, że jednak wszystko jakoś tam funkcjonuje i to jest ryzyko. I wiesz, do mnie dotarło, kiedy chirurg, który mnie operował, doktor Wiesław Pesta z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, [00:14:45] kiedy powiedział, że panie Tomku, pan jest na etapie, w którym większym ryzykiem jest nie zrobienie operacji, niż jej zrobienie i to był jakby taki ostateczny argument. Ale Ania mnie, wiesz, umiejętnie podholowała do tego miejsca, wiedząc, że ja się obawiam tej operacji. [00:14:03] Wiedząc, że ja… przerywamy?

[00:14:04]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie.

[00:14:05]

T. SEKIELSKI: Przepraszam.

[00:14:06]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Dobrze, dobrze.

[00:14:08]

T. SEKIELSKI: Wiedząc, że, wiesz, ja mam takie, no taką blokadę psychiczną też na samą myśl o tym, że ma się coś dziać. Ona mi dawał przykłady, zobacz, tutaj nasza znajoma, spotkaliśmy się, ja do dziś uważam, że to nie był przypadek, że nagle będąc nad morzem spotkałem Henię Krzywonos, słynną Henię Tramwajarkę.

[00:14:30]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak. Ale że to Twoja żona tak to zaaranżowała?

[00:14:33]

T. SEKIELSKI: Ona twierdzi, że nie, że to naprawdę był przypadek. Henia przeszła już kilka lat temu zabieg resekcji żołądka, też była osobą taką, no…

[00:14:44]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Większą.

[00:14:45]

T. SEKIELSKI: Ponadnormatywną. Pięknie schudła. No i tak przez przypadek się spotkaliśmy i nagle tutaj rozmowa, zobacz, jakie są korzyści. Być może to był przypadek, takie przypadki też się zdarzają, więc było ileś takich elementów, które mnie przygotowywały do tego i ja rozumiem każdego, kto się obawia. [00:15:05] Tak? Znaczy, inaczej, nie rozumiem kogoś, kto nie chce pójść do lekarza na badania kontrolne, tego nie rozumiem. Natomiast rozumiem, że ktoś może się obawiać ingerencji chirurgicznej, sam przez to przechodziłem i tutaj jest bardzo ważne wsparcie otoczenia, ludzi, którzy właśnie w taki umiejętny sposób, nie na zasadzie, masz iść i to zrobić, tylko rozmasowując pewne lęki…

[00:15:30]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Strachy.

[00:15:31]

T. SEKIELSKI: Strach, tak, przygotowują ciebie do podjęcia tej decyzji.

[00:15:35]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to był strach przed tym, że jak wyjdę, to już mogę nie wrócić?

[00:15:38]

T. SEKIELSKI: Chyba tak, strach przed śmiercią. Znaczy myślę, że każdy to gdzieś ma. Bo to, wiesz brzmi, czasami, jak czytam hejt, bo zdarza się też taki pod moim adresem, bo wcześniej, teraz już schudłem ponad 70 kilogramów, wcześniej było łatwo, że tak powiem, hejterom, bo było po prostu, ty grubasie. [00:16:02] Ty świnio tam, tam, czy tam TVN-owska.

[00:16:06]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak, no koniecznie.

[00:16:07]

T. SEKIELSKI: Czy jak z Onetem, to niemiecka, oczywiście, świnio.

[00:16:09]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak, tak, tak.

[00:16:10]

T. SEKIELSKI: Spasiona, tuczniku. Jak zacząłem chudnąć, to zauważyłem, że nie mają pomysłu, jak mnie przyatakować. No więc, teraz takim hejtem jest akcja pod tytułem, byłeś grubasem, poszedłeś na łatwiznę i co, wydaje ci się, że minęło? [00:16:29] Nie, tłuszcz masz w mózgu. No wiesz, to takie…

[00:16: 31]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No rozumiem.

[00:16:32]

T. SEKIELSKI: Takie bluzgi. Więc ludziom często się wydaje, że zabieg resekcji żołądka to jest, nie wiem, jak wyciśnięcie pryszcza. To jest bardzo poważna operacja, cztery piąte żołądka, który był żołądkiem wieloryba po prostu. Ja sobie żartuję, że oni jak to wycięli i w ogóle wyjęli, to pewnie gdzieś w jakiejś gablocie jest, wiesz, pokazywane akademii medycznej.

[00:16:51]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Studenci medycyny.

[00:16:52]

T. SEKIELSKI: Szanowny studencie, tak, to jest żołądek człowieka, do takiego stanu się doprowadził, część mu zostawiliśmy.

[00:17:00]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: I wciąż żyje.

[00:17:01]

T. SEKIELSKI: Wciąż żyje. Więc to jest poważny zabieg. No i też trochę po nim do siebie dochodziłem. Nie wiem, czy odpowiedziałem na Twoje pytanie?

[00:17:12]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Myślę sobie o tym, czy po tym zabiegu, kiedy obudziłeś się i myślisz sobie, kurcze, żyję, to może powinienem to zrobić wcześniej?

[00:17:21]

T. SEKIELSKI: Nie, znaczy, po zabiegu, to znaczy, nie wiem co mówiłem w sali pooperacyjnej, tej takiej pierwszej, gdzie cię wybudzają i masz kontakt z anestezjologiem zazwyczaj i chyba pielęgniarką. Wiem, że byłem bardzo gaduliński po wybudzeniu. [00:17:46] Na widok żony Anny zaproponowałem jej seks mówiąc, że przecież jestem nago, to właściwie po co marnować okazję.

[00:17:55]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak, oczywiście, a werflony się wyjmie.

[00:17:56]

T. SEKIELSKI: Tak, czym rozśmieszyłem panów sanitariuszy, którzy mnie pchali, już przewozili do sali, w której, że tak powiem…

[00:18:04]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Dochodziłeś.

[00:18:05]

T. SEKIELSKI: Do sali, w której miałem już później przebywać i jakby dojść do siebie. Więc, no tak pamiętam. Wiesz, na początku w ogóle tego nie czujesz, no poza tym, że działają przez tą pierwszą dobę jeszcze te wszystkie leki, które przy tym znieczuleniu ogólnym też są wykorzystywane, więc jest ci bardzo przyjemnie. [00:18:26] I tak, taki, wiesz, nie wiem do czego to porównać, do takiego miłego jakiegoś haju chyba. Nie czuje się, ja przynajmniej nie czułem bólu, ale też nie czułem, że jest mnie o ileś kilogramów już mniej po samym wyjęciu żołądka. [00:18:41] I wiesz, i pierwsze dni, poza tym, że na przykład zjadasz 2 łyżeczki jogurtu i jesteś pełny, to też właściwie jeszcze nie wiesz, co się dzieje. Zaczynasz się dopiero przyzwyczajać i uczyć siebie na nowo i w ogóle to, to co jest najważniejsze, bo wycinając ci żołądek, wycinają ci część produkującą tak zwany hormon głodu. [00:19:02] I na początku w ogóle musisz sobie zakodować w głowie, żeby jeść, bo w ogóle przestajesz mieć łaknienie. Znaczy wiesz, w ogóle…

[00:19:10]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to jest tak, że teraz Twoja głowa się uczy tego nowego żołądka, jak to jest?

[00:19:13]

T. SEKIELSKI: Już się nauczyła, już się nauczyła. Organizm w ogóle, wiesz, to też jest niesamowite, jak przez ten rok za namową właśnie doktora Pesty aby troszkę wyluzować, trochę wyhamować, żeby dać organizmowi sobie poukładać to wszystko i żeby rzeczywiście ta zmiana, która następuje, [00:19:32] nastąpiła, żeby była okej, szybka, ale żeby to nie był chwilowy efekt, tak? Tylko, żeby to rzeczywiście była zmiana.

[00:19:42]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Chwilowy efekt, których już miałeś dość.

[00:19:44]

T. SEKIELSKI: Tak, miałem już dość, więc taka filozofia też uczenia się swojego organizmu, wiesz i to czujesz, jak się wszystko zmienia, jak twój organizm na początku jest trochę zdziwiony na zasadzie, co ty w ogóle zrobiłeś, halo, nie tak się umawialiśmy, prawda? [00:20:02] I na początku jest dziwnie, później się przyzwyczajasz, a później w trakcie tego przyzwyczajenia też się orientujesz, że jeszcze pewne rzeczy się regulują. Jestem rok po tym zabiegu, jeszcze mi trochę zostało do zrzucenia.

[00:20:24]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: A masz deadline swój?

[00:20:27]

T. SEKIELSKI: Nie, deadline’u nie mam, natomiast mam, no chciałbym zejść poniżej 100 kilogramów, żeby ważyć. Wszystkie badania są w porządku.

[00:20: 35]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Znowu wszystkie badania są w porządku.

[00:20:37]

T. SEKIELSKI: Są w porządku, ale naprawdę teraz lekarz mi zlecił już tak szerokie badania, że nawet pani pobierająca, pani pielęgniarka pobierające krew prosiła mnie, żebym w ogóle nie patrzył ile jest tam tych fiolek poustawianych i żebym cierpliwie czekał, bo tym razem będzie bardzo długo i wszystko jest w porządku i to jest najważniejsze. [00:20:58] A ja się trochę nauczyłem ciut inaczej funkcjonować. Oczywiście w naszej pracy nie do końca się da tak, wiesz, że nagle zmieniasz wszystko, ale ja pamiętam, mam nadzieję, że nic nie ujawnię, miałeś taki też okres, kiedy pamiętam się spotkaliśmy gdzieś tam na redakcyjnych korytarzach i ty miałeś taki moment, też się nie najlepiej czułeś.

[00:21:18]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Mhm.

[00:21:19]

T. SEKIELSKI: I ja wtedy, pamiętam, byłem już po tym zabiegu i ja Tobie, starałem się przekonać Ciebie słowami mojego chirurga, żebyś troszkę zwolnił. I wtedy, pamiętam, spojrzałeś na mnie trochę jak na wariata, na zasadzie, hello, stary, ale o co tobie chodzi? Jestem Jarosław Kuźniar, nikt mnie nie pokona. [00:21:36] Więc chyba każdy ma tak zakodowane, że dopóki coś się takiego poważnego nie stanie, albo nie zderzy się z jakąś sytuacją, to trochę nam się wszystkim wydaje, że jesteśmy nieśmiertelni.

[00:21:47]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tylko, że tutaj mówimy o facetach i ja nie chcę, znaczy, siłą rzeczy muszę rozgraniczyć między płciami, ale zastanawiam się i pogadajmy szczerze, skąd ten męski wstyd przed tym, żeby się, być może z innym mężczyzną, lekarzem, zmierzyć na badanie?

[00:22:04]

T. SEKIELSKI: Skąd to się bierze?

[00:22:05]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Skąd ten męski wstyd się bierze, no?

[00:22:06]

T. SEKIELSKI: Mi się wydaje, że jest zakodowane w naszym kręgu kulturowym…

[00:22:10]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Że nie wypada?

[00:22:11]

T. SEKIELSKI: Nie, że mężczyzna musi być silny, że mężczyzna to jest samiec alfa, który broni stada, broni rodziny, który nie może okazać słabości, tak? Bo samiec alfa, który jest ranny, w świecie zwierząt, jest słaby, jest po prostu albo przepędzany albo zagryzany. [00:22:29] I to jest jakiś atawizm, który moim zdaniem tkwi nam gdzieś w głowach od czasów kamienia łupanego. I mężczyzna, który okazuje słabość traci, znaczy gdzieś w tym społecznym odbiorze. Być może wciąż tak jest. I stąd się bierze, że, no kurde, pójdę do lekarza i wtedy co, zwolnienie? [00:22:49] Nie, nie chcę zwolnienia, no żeby nikt nie wiedział, że choruję i tak dalej, i tak dalej. I jeśli mam to sobie jakoś wytłumaczyć, choć tu uważam, że pewnie więcej do powiedzenia mieliby psycholodzy, to chyba to jest właśnie to, że jednak wciąż jest tak, choć to się wszystko już pozmieniało we współczesnym świecie, [00:23:09] że mężczyzna to musi być ten, który poluje, przynosi do domu, broni jak trzeba, no i nigdy nie choruje. Wiesz, mój tata nie tak dawno przeszedł zawał, poważny, no i to jest absolutnie przykład takiego starego typu myślenia. [00:23:34] Znaczy, on się wybrał do lekarza z zawałem po prostu już.

[00:23:37]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Kiedy był dowód.

[00:23:38]

T. SEKIELSKI: Nie, nie, znaczy, nie no kiedy już po prostu nie było wyjścia, tak? Nie badał się wcześniej. Takie powiedzenie jest, nie wiem, czy słyszałeś, idź do lekarza, tak, tak, poczekam na doktora Piaseckiego. I to jest takie powiedzenie, jestem twardzielem, nawet jak się trochę źle czuję.

[00:24:00]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale wiesz co? Powiem Ci, ale to też faceci, więc może to stąd wynika, ale spotkałem się ostatnio z grupą, z parą lekarzy. Jeden na co dzień pracuje w Stanach Zjednoczonych, przyleciał tu na chwilę do Polski, drugi gdzieś tutaj działa i ja byłem świeżo po takim całym dniu spędzonym w szpitalu, gdzie oni sprawdzili wszystko i tak dalej. [00:24:16] Nie mam jeszcze, wtedy, kiedy to nagrywamy, wyników. I oni mówią, zwariowałeś, jak nic się nie dzieje, to nie ma sensu. Oni specjalnie cię wzięli tam, teraz się zacznie, teraz będzie jęczenie, to i tamto znajdą. Więc myślę...

[00:24:28]

T. SEKIELSKI: Lekarze?

[00:24:29]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak.

[00:24:30]

T. SEKIELSKI: Znaczy, no nie wiem, być może to też jest taktyka, wiesz, żeby żyć w nieświadomości, żeby sobie powiedzieć, OK, jadę tak długo bez przeglądu gwarancyjnego, jak się da, przekraczam pewien wiek, więc jestem już poza tym okresem gwarancyjnym, no więc jadę dalej. [00:24:45] Tylko, że, no mówię, ja też po sobie wiem, że odkładanie pewnych rzeczy, zakładanie, że dobra, to pójdę do lekarza jak odpadnie mi ręka, żeby mi przyszył, to już jest za późno, bo czasami się już nie da przyszyć tej ręki, która odpadła.

[00:25:01]

] REDAKTOR J.KUŹNIAR: Choć myślę sobie, że to wszystko też jest takim, takim problemem akceptacji dla ciała, dla wszystkiego. Ty nie miałeś takiego poczucia, że kurczę, patrzysz w lustro i myślisz sobie, że choćby dlatego rusz się, że to nie wpłynęło.

[00:25:15]

T. SEKIELSKI: Ale, że co, że kult wysportowanego?

[00:25:18]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No nie, nie wyobrażam sobie ciebie na Copacabanie, żebyś wygrywał tam z innymi panami, którzy chodzą, jeszcze przynajmniej.

[00:25:23]

T. SEKIELSKI: Wiesz co? Zrobiło mi się przykro, że tak mówisz. Właśnie, i to jest właśnie nie szanowane rozmówcy i próba gnębienia go w oczach opinii publicznej. Nie, no masz rację, oczywiście. Nie powinienem raczej, inaczej, na pewno w wyborach Mister Uniwersum…

[00:25:41]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie w 2020, no.

[00:25:42]

T. SEKIELSKI: Tudzież Mister Polonia, nie powinienem występować, nie? Znaczy ze względów estetycznych. Tylko wiesz, no oczywiście, kult zdrowego ciała i muskularnego, sześciopak zamiast bojlera, to wszystko jest, jest ekstra. [00:26:03] Tylko też, też ja uważam, że nie można pójść w skrajność. Znaczy, nie każdy jest w stanie, z różnych powodów, tak trenować, żeby wyglądać jak herosi sportowi.

[00:26:13]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nawet nie myślałem o jakimś wielkim treningu, tylko o tym, że przy 170, tak?

[00:26:17]

T. SEKIELSKI: 187.

[00:26:18]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: 187, no to ja sobie nie wyobrażam tego.

[00:26:24]

T. SEKIELSKI: To Jarek razy trzy pewnie?

[00:26:25]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No 81, no tak.

[00:26:28]

T. SEKIELSKI: Ja też sobie tego nie wyobrażam, wiesz, jak myślę o tym, że 72 kilogramy mi spadły z pleców, w przenośni mówiąc, to też sobie nie wyobrażam i nawet ostatnio myślałem, żeby wypełnić jakiś wielki wór czymś takim, co waży 72 kilogramy, żeby to zobaczyć.

[00:26:44]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale żeby sobie udowodnić, że to jest możliwe, czy żebyś dał sobie nagrodę i widział, że to się udało?

[00:26:49]

T. SEKIELSKI: Nie, też chcę pokazać, ponieważ ja mówię o tym otwarcie, nie unikam tego tematu, także komunikując się przez moje media społecznościowe raz na jakiś czas mówię o tym, że tutaj przeszedłem jakiś zabieg, albo że trenuję, albo, że robię coś właśnie dla zdrowia, ponieważ też dostałem olbrzymi taki, taką zwrotną od wielu osób, które powiedziały, że zainspirowałem je. [00:27:10] Że, nie wiem, wcześniej nie trenowały, nie chodziły na basen, bo się wstydziły właśnie siebie, a jak zobaczyły mnie pływającego w basenie i pokazującego się jeszcze przy tym publicznie, uznały, że no skoro Sekielski, to ja też pójdę i świetnie. I, wiesz, ja dlatego też to pokazuję w rozmaitych mediach społecznościowych, ale przepraszam, dlaczego ja o tym mówię?

[00:27:34]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Rozmawialiśmy sobie o sześciopaku i o bojlerze.

[00:27:38]

T. SEKIELSKI: Sześciopaku… Zgubiłem wątek, bo chciałem coś Ci powiedzieć, ale przepraszam, się rozkojarzyłem.

[00:27:43]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Rozmawialiśmy też o estetyce i o tym, że ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić tych 180 i zastanawiam się, na ile rzeczywiście...

[00:27:49]

T. SEKIELSKI: A, już wiem dlaczego.

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak?

T. SEKIELSKI: O, bo chciałem powiedzieć, pytasz, dlaczego myślę o tym usypaniu tych 72 kilogramów, bo chcę pokazać tym ludziom. [00:27:59] Wiesz, bo to przemawia. Znaczy, wiesz, jak ja mówię 72 kilogramy, to oczywiście większość z osób, które nas dzisiaj oglądają powiedzą, jeny, to tyle, ile ja ważę. Ale ci, którzy są, że tak powiem, ponadnormatywni, też wiedzą, że to jest dużo, ale też patrzą na to inaczej. I wiesz, dla tych osób, żeby je zmobilizować, że można rzeczywiście tyle zrzucić, to chcę to pokazać. Bo to jest wiesz, jednak jak człowiek widzi konkret, to przemawia.

[00:28:26]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Chciałbyś, żeby to była mniej więcej stówka, tak? Żebyś miał więcej zrzuconego...

[00:28:28]

T. SEKIELSKI: Tak, mniej więcej 100 kilogramów, około 100 kilogramów. Na pewno chcę ważyć poniżej 100.

[00:28:35]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tylko teraz będzie Ci trudniej, jak rozumiem. To jest trochę tak, że jesteś dalej niż za półmetkiem.

[00:28:41]

T. SEKIELSKI: Ale nawet sobie nie wyobrażasz.

[00:28: 42]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: 70 zrzucone, a zostało 30.

[00:28:43]

T. SEKIELSKI: Nie wyobrażasz sobie jaki jestem grzeczny, jeśli chodzi o przestrzeganie diety, o treningi.

[00:28:49]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: A skąd się wzięła grzeczność nagle? U faceta, który brał to korytko z lodem i miał to gdzieś.

[00:28:57]

T. SEKIELSKI: Bo dostałem drugie życie, wiesz? Bo urodziłem się na nowo i sobie powiedziałem, że skoro dostałem taką szansę, to tego nie spieprzę.

[00:29: 08]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: A ile masz lat dzisiaj?

[00:29:09]

T. SEKIELSKI: Że za dużo, wiesz, sam przeszedłem, sam cierpiałem, ale też wiem, że moi bliscy cierpieli z tego powodu i powiedziałem sobie, że już drugi raz tego nie spieprzę, że za dużo tego było.

[00:29:21]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ile masz lat teraz?

[00:29:23]

T. SEKIELSKI: 46, tak 46. W styczniu 47.

[00:29:29]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Coś się zaczyna?

[00:29:31]

T. SEKIELSKI: W moim życiu?

[00:29:32]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Mhm.

[00:29:33]

T. SEKIELSKI: Jeśli chodzi o styl życia, tak, zmieniło się, jeśli chodzi o pozostałe rzeczy nie, jestem wciąż tym samym Tomaszem Sekielskim.

[00:29:41]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tylko pokorniejszym?

[00:29:34]

T. SEKIELSKI: Pokorniejszym…

[00:29:41]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Czy odważniejszym? Bo może w drugim życiu człowiek jest bardziej odważny, nie wiem tego jeszcze.

[00:29:49]

T. SEKIELSKI: Wiesz co? Uczę się pokory, ale myślę, że to w ogóle jest taka tendencja, że tej pokory nabywamy z czasem, że musimy swoje przeżyć, trochę dostać po tyłku, czasami upaść, żeby wstać. [00:30:03] Zresztą obaj doświadczyliśmy pracy w różnych miejscach, często startowaliśmy od zera, byliśmy gdzieś na szczycie, później się wszyscy pukali w głowę.

[00:30:13]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Po co?

[00:30:14]

T. SEKIELSKI: Stary, ty jesteś idiotą, jesteś idiotą. Jarek, naprawdę?

[00:30:19]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Jeszcze w 2020 roku? Kiedy wszyscy w ogóle szukają etatu?

[00:30:22]

T. SEKIELSKI: Jarek, no co to Ty odchodzisz? Albo wiesz, jak ja poszedłem też złożyć wymówienie. I wiesz to uczy pokory oczywiście, kiedy nagle, schodzisz z tego szczytu. Telefon mniej dzwoni, wiesz.

[00:30:36]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No, ale u Ciebie chyba nie, nie?
Myślę, że Twój chyba nie w tym sensie, że okazało się, że za tym jednym szczytem są być może mniejsze, a być może jest wypłaszczenie jakieś, ale tak naprawdę dzisiaj, jak myślę sobie o dziennikarzach, którzy wchodzą na ten rynek, że tak naprawdę mają nieograniczone możliwości technologiczne do zrobienia tego, co kiedyś było możliwe tylko, jeśli miałeś, należałeś do dużej organizacji medialnej.

[00:31:00]

T. SEKIELSKI: To prawda. Ale wiesz co? Ostatnio na prośbę moich dzieciaków, dzieciaków ?!...

[00:31:07]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No właśnie, pamiętam tą młodą damę między innymi.

[00:31:09]

T. SEKIELSKI: O jeny, no dzieciaków, dzieciaków, już właściwie dorosłych ludzi. Kiedy odchodziłem z Faktów TVN, dostałem w prezencie od wspaniałej ekipy, taką platynową płytę, na której zgrano ileś tam moich standup’ów rozmaitych. Oczywiście nie wszystkie, bo zrobiłem parę tysięcy materiałów do Faktów.

[00:31:33]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To, co jest Tomasz Sekielski Fakty, Tomasz Sekielski Fakty.

[00:31:36]

T. SEKIELSKI: Nie, nie, nie, są całe, i jest jeden standup, a propos tego, tych możliwości, o których mówisz, 1998 rok, albo 1999 rok, akurat byłem chudy, i siedzę, jeszcze w starym studiu Faktów i nagrywam standup’a gdzie mówię, tak mniej więcej, bo na tyle ile zapamiętałem, bo najwyraźniej materiał był o Internecie, i o tym, że w ogóle Internet się rozwija. [00:31:59] Czyli mówię to musiał być 1997 rok, 1998 rok w Polsce. I mówię, dziś można jeszcze nie znać Internetu, i z niego nie korzystać, ale za parę lat nie da się bez niego żyć. I obejrzałem to, i mówię.

[00:32:11]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Patrz, prorok.

[00:32:13]

T. SEKIELSKI: Prorok. I później, początek tych lat dwutysięcznych, jeszcze przed rewolucją Jobsa, czyli tymi smartfonami, które tak wchodzą na ostro, na spotkaniach ze studentami, a już wtedy istnieje YouTube, oczywiście to wszystko nie ma takich zasięgów jak dzisiaj. [00:32:28] Ale pamiętam, że właściwie, od samego początku, kiedy te platformy powstają, przekonywałem, jak miałem okazję prowadzić jakieś zajęcia do studentów, że, bo było zawsze pytanie : A jak trafić do TVN-u?

[00:32:41]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak.

[00:32:42]

T. SEKIELSKI: A ja mówię, a to proszę zrobić reportaż i zamieścić go na YouTubie. Jak będzie o nim głośno, to TVN na pewno to znajdzie. Bo mówiłem im właśnie, że nie trzeba w dzisiejszych czasach, wtedy to się wydawało być może im takie, co on gada w ogóle? Ale to, że ja też poszedłem tą drogą, tą, którą jakby wskazywałem studentom, [00:33:00] że mamy właściwie nieograniczone możliwości dystrybucji tego, co tworzymy. Kiedyś trzeba było należeć do dużej organizacji medialnej, aby mieć dystrybucję. Bo duża organizacja medialna zapewniała dystrybucję kiedyś. Dzisiaj mamy Internet. Żadna instytucja medialna na świecie nie jest w stanie zapewnić takich zasięgów jak Internet. [00:33:21] Żadna telewizja nie zapewni takiej oglądalności, na przykład naszym filmom dokumentalnym jak YouTube. Oba filmy mają tam już dobrze ponad 30 milionów wyświetleń na YouTubie. Więc to są rzeczy nieosiągalne dla telewizji naziemnej.

[00:33:40]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Choć myślę sobie o tym, też rozmawiając ze studentami, którzy mnie swoją drogą… oni nawet nie zadawali pytania jak? Tylko pytali mnie czy znajomości, czy łóżko?

[00:33:49]

T. SEKIELSKI: Serio?

[00:33:50]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ja mówię...

[00:33:51]

T. SEKIELSKI: No to łóżko, to wiadomo.

[00:33:53]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ja: łóżko, choć wszyscy moim, to dzisiaj nie ma w ogóle żadnego znaczenia, ale że moi wszyscy szefowie byli facetami, to wiadomo, że...

[00:33:57]

T. SEKIELSKI: No to łóżko.

[00:33:58]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No łóżko. Ale oni w ten sposób mówili, i później okazywało się, że dziwiło ich to, że jednak musisz popracować trochę, żeby to zrobić.

[00:34:08]

T. SEKIELSKI: Słuchaj, największym moim zdaniem zdziwieniem było, wśród różnej maści, tak zwanych dziennikarzy, związanych z prawicą.

[00:34:20]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak.

[00:34:21]

T. SEKIELSKI: Którzy zaczęli lustrować mnie i Andrzeja Mrozowskiego w związku z nagraniami Renaty Beger, których dokonaliśmy w jej hotelu poselskim. Była wielka afera. No i prześwietlono oczywiście nas, nasze rodziny, wszystko. Andrzejowi coś tam, w związku z tatą, że kiedyś, gdzieś tam pracował, i to miał być dowód na to, że…

[00:34:44]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Musiał to zrobić

[00:34:45]

T. SEKIELSKI: Że, że nie, że Andrzej po prostu jest resortowym dzieckiem, w ogóle, oczywiście. I, że wszystko zawdzięcza temu, że ojciec w latach ‘50-tych gdzieś tam pracował. A u mnie, no nic nie znaleziono. [00:34:57] I pamiętam do dziś, taki artykuł ukazał się pewnym szmatławcu, którego nazwy nie będę wymieniał, że na mnie nic, no, bo jestem za młody, więc w ogóle nawet nie podlegam pod lustrację. Więc nie mogłem nawet donosić w tym PRL-u i tak dalej.

[00:35:15]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Choć, bardzo byś chciał.

[00:35:16]

T. SEKIELSKI: Natomiast, zlustrowano mojego tatę, pisząc, że był kierownikiem hotelu robotniczego. W jego tam teczce, która miała SB, nie ma żadnego śladu po współpracy, ale ponieważ był kierownikiem hotelu, to na pewno donosił, takie…

[00:35:32]

T. SEKIELSKI: Nie, nawet pytałem, nawet pytałem tatę czy nie chce wytoczyć procesu. Bo to ewidentna sprawa taka, gdzie można złożyć pozew. Ale ojciec powiedział, że nie zamierza tracić czasu, zdrowia, na procesowanie się w tej sprawie, więc. Przeszłość była bardzo dokładnie zbadana.

[00:35:52]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Co też, tylko wspominasz, że wtedy, w tym 1997 roku, lub 1998 roku mówiąc w studiu Faktów, dziś Internetu można nie wyczuwać, ale to będzie przyszłość. Zobacz, był taki moment, kiedy o YouTubie, dziś jesteś w sumie człowiekiem z YouTuba, miejsce, które gromadzi tysiące, śmiesznych, głupich, krótkich filmików byle, jakiej jakości, nie? [00:36:10] Ty dzisiaj wypuszczasz tam dokumenty, za które ludzie w jakimś sensie zapłacili żebyś mógł je zrobić. I pokazujesz coś, przy czym oni, właściwie w milczeniu czasem oglądają od pierwszej minuty, do ostatniej, nie? Na YouTubie.

[00:36:24]

T. SEKIELSKI: Ja przypomnę takie hasło, pewien znany dziennikarz, ceniony przeze mnie, wymyślił hasło, którego strasznie mu zazdroszczę, a ponieważ ten dziennikarz, co jakiś czas wraca do tego hasła, nie mogę go sobie przywłaszczyć. To hasło brzmi : Telewizja jest wszędzie. [00:36:42] I powiedział to Jarosław Kuźniar. I naprawdę trafiłeś, nie? Znaczy, w dzisiejszych czasach, telewizja, radio, gazeta są wszędzie. Znaczy myślenie, myślę, że dużym problemem, za parę lat, dla właścicieli tych dużych koncernów medialnych może być to, że jednak większość z nich wciąż myśli o medium w sposób dwudziestowieczny, a my jesteśmy w XXI wieku.

[00:37:06]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Choć wydaje mi się, że o ile oni, i to mówimy z szacunkiem, bo jakby nie, ma powodu inaczej, można było lekce sobie ważyć Internet, kiedyś. Było coś takiego, że jak mówił Edward Miszczak, przyjdzie Boże Narodzenie, będą chcieli usiąść na kanapie i obejrzeć Kevina samego w domu. Dzisiaj można Kevina obejrzeć także na Wielkanoc, i w środku lata, i tak dalej.

[00:37:26]

T. SEKIELSKI: Kiedy się chce, tak.

[00:37:27]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Kiedy się chce. Natomiast ten moment, w którym to, że można wysłać coś do sieci no, ale teoretycznie ona to brała za darmo. A dzisiaj możesz powiedzieć swoim widzom w sieci, słuchajcie, ja to zrobię, ale nie zrobię tego, bez pieniędzy tego nie zrobię, więc chodźcie i zróbmy to razem. Nagle okazuje się, że oni idą.

[00:37:43]

T. SEKIELSKI: Ale moim zdaniem, to jest bardzo dobra wiadomość, dla Ciebie, dla mnie, dla wszystkich, którzy chcą produkować rzeczy niezależnie, bez jakiś nacisków, swobodnie. Bo to pokazuje, że odbiorca zaczyna rozumieć, że pewnych rzeczy za darmo się nie zrobi. [00:37:59] Znaczy, że jeśli chce się zobaczyć dobry film dokumentalny to, ktoś musi zebrać na niego pieniądze. Więc jeśli podoba mi się jakiś temat, to dorzucę 5 złotych, czy 10 złotych. I to jest bardzo optymistyczne. Bo wiesz, Radio Nowy Świat, które znakomicie wystartowało, jakieś też niebotyczne sumy zbiera.

[00:38:19]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak.

[00:38:20]

T. SEKIELSKI: No, ale można mnożyć te przykłady ludzi, którzy zbierają pieniędzy, by móc wykonywać nasz zawód rzetelnie, uczciwie, niezależnie dla odbiorcy. I to jest bardzo optymistyczne. Bo ja uważam, że to jest, gdzieś tam, to jest powrót do korzeni. [00:38:38] Bo wiesz, że, że media służą swoim odbiorcom, że dla mediów nie może być najważniejsze, co uważa polityk, co uważa reklamodawca. Umówmy się, bo w Polsce się dużo mówi o naciskach politycznych.

[00:38:53]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tak.

[00:38:54]

T. SEKIELSKI: A w ogóle się nie mówi o tym, jak presja ekonomiczna jest wywierana na media.

[00:38:57]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Choć powiem Ci, że paradoksalnie, ale to też jest akurat bardzo fajny znak czasu, zaczęli o tym mówić influencerzy. Ostatnio, kiedy okazało się, że, nie wiem, rozwinięcie tęczowej flagi na koncercie Żywca jest manifestem politycznym. Byłem teraz w Niemczech, w czasie wakacji, w hotelu był CNN. Mają przepiękną, króciutką reklamę, gdzie pokazują maskę, i mówią : This is a mask. It's not a political statement. This is a mask. [00:39:23] Ona można uchronić Twoje życie. I koniec. Że właśnie, oni zaczęli mówić, że, a ponieważ wspierasz środowisko LGBT, to my z szacunku dla naszej marki, nie będziemy z Tobą współpracowali. To pokazuje właśnie, że nacisk nie zawsze jest tylko polityczny, ale też ekonomiczny.

[00:39:38]

T. SEKIELSKI: Ale jest, oczywiście. Ja pamiętam, kiedyś robiliśmy o szczepionkach lata temu, program dla TVN-u, jeszcze wtedy z Andrzejem Mrozowskim w Teraz My. No i wyobraź sobie, że do ówczesnego szefa TVN-u Piotra Waltera, zadzwonił przedstawiciel jednego z koncernów farmaceutycznych z pytaniem, [00:39:59] czy prezes TVN-u pamięta, jak duże budżety reklamowe koncerny farmaceutyczne zostawiają także w TVN-ie. Na szczęście Piotr był znakomitym szefem, i zadzwonił z pytaniem tylko, czy prawnicy widzieli te materiały.

[00:40:16]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Jasne, no tak, jasne, jasne.

[00:40:17]

T. SEKIELSKI: No, bo wiadomo, że skoro jest taka groźba, to być może trzeba się liczyć też z jakimiś procesami. Ale nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby powiedzieć, słuchajcie nie robimy tego programu. Tylko on mógł sobie na to pozwolić. Bo TVN już był silny, i gdyby nagle koncern farmaceutyczny wycofał jakieś reklamy, to byłby taki skandal i taka afera, że nikt na to się nie odważył. [00:40:37] Natomiast, przy na przykład lokalnej prasie, lokalnych radiach, tam odbywa się ręczne sterowanie. Przychodzi, jak spotykam się z dziennikarzami lokalnych mediów, gdy opowiadają historię, że przychodzi na przykład szef, jakieś tam lokalnej firmy budowlanej, największy reklamodawca w danej gazecie, i mówi, że jak nie przestaną źle pisać o burmistrzu, to on wycofuje wszystkie reklamy. [00:41:00] No, to przychodzi szef tego medium i mówi słuchajcie no, ja chce robić dziennikarstwo, ale jak on wycofa reklamy.

[00:41:06]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To nie będzie.

[00:41:07]

T. SEKIELSKI: Nie ma nas. I oni przestają pisać. Bo, jest przymus ekonomiczny.

[00:41:12]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To czym dzisiaj dla Ciebie jest niezależne dziennikarstwo?

[00:41:17]

T. SEKIELSKI: To jest każde dziennikarstwo, każda działalność medialna, która jest uczciwa i która jest z myślą o tym, aby opowiadać ten świat, aby przybliżać go odbiorcom, bez propagandy, bez manipulacji, bez ukrytych podtekstów na przykład. [00:41:39] Tym jest dzisiaj uczciwe dziennikarstwo. I wciąż można je robić oczywiście też w dużych mediach. I to też nie jest tak, że tylko, nie wiem my dwaj, ponieważ odeszliśmy.

[00:41:49]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie, no oczywiście, że nie.

[00:41:51]

T. SEKIELSKI: Na przykład z TVN, to, że w TVN-ie nie robiliśmy uczciwego dziennikarstwa. Znaczy nikt, nigdy w TVN-ie do niczego mnie nie zmusił, ani nie cenzurował. Więc, ja miałem to szczęście, że mogłem działać swobodnie i twórczo, także w TVN-ie. [00:42:10] Więc dzisiaj uczciwe dziennikarstwo to jest po prostu wykonywanie tego, co powinniśmy wszyscy robić: informowanie, opisywanie, opowiadanie świata. A nie na przykład angażowanie się w polityczne batalie. Bo mam wrażenie, że niestety, niektórzy nasi koledzy, czy to z jednej, czy z drugiej strony, przekroczyli pewne granice i właściwie stali się politykami. I to jest problem, wiesz?

[00:42:36]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Problem tu, ale też jak popatrzysz na Stany to tam też, nie?

[00:42:38]

T. SEKIELSKI: Tak.

[00:42:39]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Tylko, że jak włączysz FOX-a, to właściwie, oglądasz człowieka, ale nie dlatego, on tak mówi, bo on po prostu tak czuje, nie? I to jest ten moment, kiedy wiesz, gdzie jest lewo, gdzie jest prawo, gdzie jest środek, u nich.

[00:42:50]

T. SEKIELSKI: Tylko to jest na dłuższą metę destrukcyjne dla państwa. Bo jeśli, a właściwie to się udaje także politykom w Polsce, podważy się zaufanie obywateli do mediów, do dziennikarzy, jeśli uda się ich przedstawić, jako po prostu jedne z wielu pionków na tej politycznej szachownicy, i to najmniej ważnych właściwie, [00:42:50] tylko takich przesuwanych albo przez polityka, albo przez właściciela, i to z Niemiec, no to wtedy odbiorca mówi a kłamią, wszyscy kłamią, i…

[00:43:24]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: I nie ma szans wytłumaczyć się z tego.

[00:43:25]

T. SEKIELSKI: Tak, nie ma. Tylko wiesz, że ten wyborca zakładając, że wszyscy kłamią, sam siebie jakby odcina od źródeł informacji, od weryfikacji. Bo umówmy się dzisiaj, żeby sprawić pewne rzeczy, naprawdę trzeba zajmować się tym zawodowo. I człowiek, który przychodzi z roboty, po ośmiu godzinach.

[00:43:42]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No, tak.

[00:43:43]

T. SEKIELSKI: Nie ma czasu później siedzieć w Internecie, i sprawdzać czy zdjęcie, które gdzieś zobaczył jest tym zdjęciem, czy to nie jest fake, i tak dalej i tak dalej. I zaczynamy łykać po prostu wszystko jak leci. Jeśli odcinamy się w ogóle od mediów. [00:43:55] A z kolei, mówię, zaprzężenie części tych mediów, do jednak, do takiej politycznej roboty, mówię o mediach rządowych, podważa wiarygodność w ogóle mediów w Polsce. A niedoinformowany wyborca, to głupi wyborca. A głupi wyborca, to głupie wybory. A głupie wybory?

[00:44:13]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To niech będzie puenta. Bo myślę sobie o Tobie, wracają do pierwszego tematu naszej rozmowy, czy Ty masz jakiś sportowy cel, przed sobą?

[00:44:23]

T. SEKIELSKI: Dwanaście.

[00:44:24]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Dwanaście celów?

[00:44:25]

T. SEKIELSKI: Jeden już zrobiłem. Jeden już zrobiłem. Ponad dwadzieścia kilometrów trekkingu po Biebrzański Bagnach.

[00:44:34]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale zanurzony mam nadzieję?

[00:44:35]

T. SEKIELSKI: Proszę? Oczywiście.

[00:44:36]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Dwadzieścia kilometrów.

[00:44:37]

T. SEKIELSKI: I to, słuchaj, i to było nagrywane, tuż przed epidemią koronawirusa. Bo ja rozpoczynałem, ponieważ powstaje też, tutaj mogę zdradzić, zresztą to nie jest, już gdzieś tam mówiłem o tym, wspominałem, tworzę taki serial dokumentalny o sobie. [00:44:52] Takie z elementami reality show. Właśnie z jednej strony chcę, aby to było motywujące, aby promować zdrowy styl życia. Aby zachęcać ludzi, którzy właśnie odkładają na przykład walkę z nadwagą, żeby jednak się motywowali. [00:45:08] No i tam, też będą właśnie wyzwania, żeby też pokazać, że nie tylko tracę wagę, ale też jak kondycyjnie się zmieniam. No i tuż przed wybuchem epidemii koronawirusa pojechaliśmy na Biebrzańskie Bagna, przeszedłem ponad 20 kilometrów. To było jeszcze zimno, naprawdę. To był luty. [00:45:27] Tak, to był luty. I taplaliśmy się w bagnach, super nagrania są z tego. Mogę zdradzić…

[00:45:33]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: W tym wieku? 46 lat, co Pan zrobił szalonego? A taplałem się w bagnach.

[00:45:36]

T. SEKIELSKI: W lutym.

[00:45:37]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: W lutym.

[00:45:37]

T. SEKIELSKI: I wyjadałem z paśnika karmę dla zwierząt leśnych, ponieważ kompletnie nieodpowiedzialnie się przygotowaliśmy na tą wyprawę, nie zabezpieczając prowiantu. A dwadzieścia kilometrów, to jednak jest wysiłek energetyczny. Nie będę zdradzał. No różne, dziwne rzeczy.

[00:45:55]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No pewnie, ale weź zobacz...

[00:45:56]

T. SEKIELSKI: Dziwne rzeczy się tam dzieją.

[00:45:57]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To jest jakiś sposób na odchudzenie się też, no. Luty, bagna, wyjadanie z karmika.

[00:46:00]

T. SEKIELSKI: Wyjadanie suchego pieczywa z karmika, z tych, z tych paśników dla zwierząt, więc to było pierwsze wyzwanie. Teraz niestety trenuję i tam miałem pewną kontuzję w związku z jazdą na rowerze, i przesunęło mi się kolejne. Ale kolejne to jest spływ kajakowy. [00:46:19] Tam w określonym czasie, chcę przepłynąć całą Brdę. Później jest wyprawa rowerowa górska.

[00:46:29]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: A maraton?

[00:46:31]

T. SEKIELSKI: Półmaraton. Nie wiem czy kiedykolwiek, znaczy nawet nie wiem czy chcę pokonać cały dystans taki, maratonu. Ale półmaraton to jest wyzwanie. I jest w marcu, jeśli dobrze pamiętam warszawski, taki słynny.

[00:46:48]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No, jak się uda to tak.

[00:46:50]

T. SEKIELSKI: No, oczywiście, półmaraton. Konsultowałem to z moim bratem, który biega. Zadał mi pytanie, czy na pewno? Co troszkę jakby zgasiło mój entuzjazm.

[00:47:01]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Przy półmaratonie zapytał Cię czy na pewno, to?

[00:47:02]

T. SEKIELSKI: Tak.

[00:47:03]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ok.

[00:47:04]

T. SEKIELSKI: Czy na pewno w marcu, już. Ale też obiecał, że jeśli już będę, wiesz, gotowy, bo ja na razie wciąż wzmacniam stawy. Znaczy nie biegam jeszcze, aby właśnie sobie niczego nie rozwalić. Jeszcze, że tak powiem osoby, które gdzieś mi tam pomagają, i przyglądają się tym postępom moim rozmaitym, jeszcze na razie odradzają bieganie jako, takie. [00:47:27] No, ale przyjdzie taki moment, i wtedy będę miał trenera, w postaci brata od biegania, i mam nadzieję, że Sekielscy, ten półmaraton warszawski, jeśli odbędzie się w marcu, obaj pokonają.

[00:47:38]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ostro, bo to myślę, że to będzie, od razu imienia Sekielskich ten półmaraton później już, zostanie. Tak powinno być, no. A przynajmniej Tomasza S.

[00:47:45]

T. SEKIELSKI: Znaczy myślałem, że zaproponujesz coś więcej, że na przykład, cała trasa maratonu to będzie nie wiem jakaś Aleja Sekielskich.

[00:47:50]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Właśnie, aleja.

[00:47:51]

T. SEKIELSKI: Wiesz, coś takiego. Znaczy, nie bądźmy skromni. Znaczy maraton, półmaraton, poza tym źle brzmi półmaraton Sekielskich. Znaczy to jakby Sekielscy, no nie, nie. Półmaraton Sekielskich nie.

[00:47:59]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale to Marek zrobi cały, a Ty będziesz. Dwadzieścia parę to i tak nieźle.

[00:48:03]

T. SEKIELSKI: Marek niestety też tam się boryka z pewnymi kontuzjami, ale to jest jego, oczywiście, Marek, Marek wciąż ma gdzieś tam w głowie, żeby cały maraton zrobić. Zresztą jemu bardzo dobrze idzie. Też walczył, też miał problemy z nadwagą. U nas to rodzinne. Ale teraz jest takim szczupaczkiem mój brat, że hej.

[00:48:27]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To prawda, natomiast, skoro mówisz o rodzinnych sprawach, i o tym, że to jest gdzieś tam rodzinne, a wspominałeś też o tym, że cała ta Twoja walka, i to, co się z Tobą działo, to było też trudne dla nich. Patrzeć, że sobie nie radzisz, patrzeć, że trudno Ci pomóc, czy? Co było tym trudem?

[00:48:43]

T. SEKIELSKI: Jedno i drugie. Wiesz, będę pokazywał, ja, mam takie nagrania, sprzed one są sprzed jakichś 5 lat, [00:48:59] gdzie, moje dzieci są nagrywane właśnie z pytaniem, o moje zdrowie. I powiem Ci, że kiedy słuchałem tego niedawno, to się popłakałem. [00:49:17] I stąd mówię o tym, że jak wiele to też ich kosztowało, ile stresów, ile nerwów. No wiesz, też facet, który z taką masą jedzie na Wschód Ukrainy, gdzie trwa wojna. Ja sobie żartuję tam, ale tak właściwie to tak pół żartem, pół serio, że ja powinien być wpisany gdzieś do Księgi Rekordów Guinnessa, wiesz no najgrubszy korespondent wojenny. [00:49:37] Znaczy, moim zdaniem, żaden cięższy koleś, nie pojechał, wiesz, w rejon konfliktu zbrojnego, i chodził tam. I robił materiały. No, bo zazwyczaj to są bardzo szczupli, sprawni, szybcy ludzie, żeby móc uciekać. A ja sobie pojechałem właśnie w ten sposób. [00:49:53] Więc ja domyślam się, że no wiesz, w tym momencie oni jeszcze bardziej się denerwują, tak? Operatorzy są spokojniejsi, bo wiedzą, że mogą się za mną schować wówczas, ale rodzina cierpi. Więc no, to, to różne rzeczy, wiesz, znaczy to będzie, pokaże to w tym filmie. [00:50:08] Znaczy chcę, żeby on, on będzie bardzo szczery, i pewnie wiele osób, będzie się zastanawiało, po co mi to? Ale mam takie poczucie.

[00:50:19]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Po, co ten film?

[00:50:20]

T. SEKIELSKI: Po co ten film, tak? I po, co ja się tak odsłonię? Ale myślę, że tylko szczere i do bólu pokazanie tego problemu, że otyłość to jest choroba, która na wielu płaszczyznach dotyka człowieka, [00:50:37] że przede wszystkim to jest choroba cywilizacyjna dzisiaj. I choroba śmiertelna. Chcę coś zrobić, wiesz, dla ludzi, którzy też się z tym zmagają, bo dobrze wiem, i doświadczałem przez lata, co oznacza mieć, ponad planowane kilogramy i ważyć za dużo.

[00:50:58]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Myślę sobie o tym, wspominając Niemców, których widziałem ostatnio, nie wiem może tak się trafiło, że w takiej liczbie, oni akurat byli obok, ale to były całe rodziny. [00:51:11] Tam jak mama była ponadwymiarowa, jak mówisz, ojciec, był taki, i dziecko mimo lat, nie wiem 4-5, już widać było, że jest.

[00:51:18]

T. SEKIELSKI: Ale to jest styl odżywiania. To jest złe jedzenie, śmieciowe. Albo, kupujemy przetworzone bardzo rzeczy. Wydaje nam się, że one nie są, a one są już mocno podrasowane. Źle się odżywiamy, nie mamy czasu. [00:51:35] Dzieciaki, łatwiej jest im wyskoczyć, wziąć jakiegoś hot-doga, kupić coś, gdzieś do szkoły, czy wziąć. Wiesz, no nawet jak dasz często dzieciom pudełeczko ze zdrowymi rzeczami, to i tak wybiegną z kolegami, bo jest, nie wiem, budka z hot-dogami właśnie umownie. [00:51:52] No, więc to jest wszystko olbrzymim problemem. I brakuje w ogóle edukacji w tym temacie. Zdrowego życia, zdrowego odżywania i myślenia w ogóle o sobie całościowo, czyli, że no wiesz nie ma tej profilaktyki. [00:52:09] Znaczy, w szkole i to już na etapie tym, mówię, absolutnie podstawowym, powinny być jakieś zajęcia, edukacja właśnie o zdrowiu. Uczą się dzieciaki biologii o tym jak wygląda pantofelek, i inne rzeczy, a nie uczą się o zdrowiu. [00:52:28] Znaczy, to jest jakiś gigantyczny problem, że, mówię, miejsce, w którym taka wiedza powinna być przekazywana, to tam mamy, ileś lekcji religii w tygodniu, a nie mamy żadnej lekcji o zdrowiu. Mamy ileś zajęć, które w tym XXI wieku można by było ograniczyć, albo przełożyć akcenty, a nie ma właśnie o zdrowiu szeroko rozumianym.

[00:52:54]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: To, na koniec o to, Cię zapytam, bo w sumie nieświadomie, ja też nie odbieram tego w ten sposób, bo szanuję Twoją szczerość, ale gdyby był jakiś autorytet, od którego mógłbyś przyjąć na klatę wcześniej to, że musisz o siebie zadbać, to byś się posłuchał?

[00:53:16]

T. SEKIELSKI: To nie jest kwestia, wiesz, posłuchania się. Bo to nie jest kwestia tego, ok, dobra to ja schudnę.

[00:53:24]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Sekin mnie przekonał, to ja schudnę.

[00:53:26]

T. SEKIELSKI: Bo to nie tak działa. W pewnym momencie, kiedy przekroczysz pewną granicę, to już nie wystarczy, że ktoś Ci powie. Nawet ktoś, kogo cenisz, szanujesz i jest dla Ciebie autorytetem. Bo to już jest problem psychiczny, to jest problem też zdrowotny, metaboliczny. [00:53:44] Wiesz, znaczy, kiedy ważysz tyle, ile ja ważyłem zmienia Ci się cały metabolizm organizmu. Ten organizm inaczej funkcjonuje. To nie wystarczy już, wiesz, powiedzieć sobie, okej, to ja nie jem, nie, od jutra. Bo to też nie o to chodzi. Więc wiesz jest, jest duży, to nie jest tak… [00:54:03] Strasznie mnie wkurzyła, była taka kampania, mniej więcej półtora roku temu, na przystankach były plakaty z napisem żryj, i przekreślone „R”. Ktoś, kto to wymyślił, upadł po prostu na głowę, tak? [00:54:20] Znaczy, co czuli ludzie, którzy z nadwagą, stojący na przystankach autobusowych, w towarzystwie takiego plakatu? Znaczy, wiesz, to jest takie, nie chodzi o żarcie. [00:54:36] Niektórzy ludzie tyją wcale nie żrąc, bo mają problemy genetyczne jakieś, tak? Ktoś inny na przykład bierze leki, które powodują większe łaknienie i z tego tyją. Wiesz, robienie kampanii pod hasłem żyj, z przekreślonym „R”, fajnie, super, gra słó w, fajnie graficznie to można zrobić. [00:54:55] Tylko, wiesz stygmatyzowanie ludzi otyłych i mówienie im jesteś gruby, weź się za siebie, nie pomaga. To nie, wiesz, gdyby to działało, to działałoby też powiedzenie do alkoholika.

[00:55:05]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie pij.

[00:55:06]

T. SEKIELSKI: Przestań pić. Do narkomana, przestań ćpać. To nie tak działa. Wiesz, to są o wiele bardziej skomplikowane procesy. Dlatego też, jak już jestem u Ciebie też, apelowałbym jednak o więcej zrozumienia i akceptacji dla ludzi z nadwagą. Bo nawet, jeśli oni się z siebie śmieją. Znasz mnie od lat.

[00:55:26]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: No tak.

[00:55:27]

T. SEKIELSKI: I wiesz, że ja sobie zawsze żartowałem ze swojej wagi. I ok. Żartowałem sobie ze swojej wagi, ale wcale mi z tym nie było dobrze. I wiesz, jeszcze dodatkowe, właśnie wiesz, wytykanie tych ludzi, wskazywanie, wcale im nie pomaga. Oni się zamykają w domach, oni się sami alienują, odcinają od życia, od pomocy.

[00:55:44]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Jest jeszcze gorzej.

[00:55:45]

T. SEKIELSKI: Jest jeszcze gorzej. Dlatego trzeba prowadzić dobre akcje edukacyjne, dobrą profilaktykę, bo to jest choroba cywilizacyjna, która zbiera śmiertelne żniwo, która kosztuje nas gigantyczne pieniądze. [00:55:56] Wiesz, no naprawdę to, że w naszym państwie, ja rozumiem, teraz jest epidemia, wszyscy walczą z koronawirusem, ale ani wcześniej, ani też pewnie po tym koronawirusie, szybko nie doczekamy się jakiegoś, strategii walki z otyłością. [00:55:15] Takiej strategii przygotowanej, przemyślanej, gdzie właśnie będzie, będą lekcją o zdrowiu, gdzie ludzie, którzy już mają ten problem otrzymają pomoc psychologa, otrzymają fachowe wsparcie, i tak dalej, i tak dalej. [00:56:27] Musimy się też, jako społeczeństwo tego nauczyć, ponieważ jako społeczeństwo ponosimy gigantyczne koszty leczenia tych ludzi, dbania później o ich zdrowie, kiedy na przykład trafiają do szpitala.

[00:56:39]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Ale też myślę o tym, że we współczesnych czasach, o których trochę rozmawialiśmy, sposób, w jaki Ty planujesz o tym opowiedzieć, czy w jaki już opowiadasz, to jest jeden z tych, które z uwagi na swoją szczerość, czy taką totalną bezpośredniość mogą też się przyczynić do…

[00:56:53]

T. SEKIELSKI: Ja wiem, no, ale Jarek, no.

[00:56:54]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Nie, no tak, no.

[00:56:55]

T. SEKIELSKI: Też jesteś człowiekiem, który gdzieś żyje w Internecie. I wiesz, że Internet wyłapie ściemę natychmiast, znaczy każdy fałsz, znaczy, jeśli decydujesz się działać tutaj, no to decydujesz się być szczery i uczciwy. Jeśli nawet czasami puszczasz oko, to musisz je puścić na tyle wyraźnie, żeby nikt później do Ciebie nie miał pretensji. [00:57:18] I ja uważam, a szczególnie w takim temacie no, jeśli się już, że tak powiem odsłoniłem przyłbicę, i mówię ok, to patrzcie na to jak ja walczę, to muszę już być do końca szczery, ale wiesz, co ja myślę, że ta szczerość też sprawia, że jest mniej hejtu. No, bo jeśli ja sam siebie pokażę.

[00:57:37]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Masz dystans.

[00:57:38]

T. SEKIELSKI: Jeśli ja sam o sobie mówię, jeśli sam siebie skrytykuję, czy krytycznie oceniam, no to odbieram oręż tym wszystkim, którzy chętnie by wiesz, za chwilę wylali jakieś pomyje na mnie, mówię. Ale nic mi tak nie sprawia wielkiej przyjemności, jak w ostatnim czasie, te wszystkie trolle, które nie wiedzą jak mnie wyzwać. [00:58:00] Wiesz, znaczy schudł, ok, no może nie jest jeszcze szczupaczkiem, ale już też trudno tak jechać go, wiesz no, bo chudnie, no i to jest. Choćby, dlatego było warto, wiesz.

[00:58:12]

REDAKTOR J.KUŹNIAR: Niech to trwa. Bardzo dziękuje.

[00:58:14]

T. SEKIELSKI: Dzięki Jarku.

Autor odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.