Transkrypcja odcinka

Best of Voice House 8

Autor: Jarosław Kuźniar
Lifestyle

Najciekawsze, najczęściej słuchane, najbardziej intrygujące, czasem najśmieszniejsze fragmenty audycji od Voice House. Best of Voice House.

Winecast, Piotr Kamecki.

[00:01:05]

M. NOWICKI: My paradoksalnie, mimo tego, że przybywa nam polskich polskich winnic i jesteśmy krajem, który w ogóle lubi słodycz, my mamy relatywnie mało jakościowych słodkich win – takich, które mogą być w karcie restauracyjnej. Przecież to jest marzenie, żeby skoncentrowane słodkie wino podać do deseru albo nawet zamiast deseru.

[00:01:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zawsze Węgrzy wygrywają.

[00:01:26]

M. NOWICKI: Tak jest. Nie chodzi znowu o to, żeby się ścigać z Aszú czy Beerenauslese, ale żeby też mogło to wino dołączyć. Podejrzewam, że takie słodkie skoncentrowane wina polskiej produkcji mogłyby nawet mieć większe możliwości trafienia do jakiejś karty restauracyjnej za granicą właśnie jako taka ciekawostka, niż jakieś standardowe wina. To pewnie będzie szło w tę stronę.

[00:01:53]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co z tą słodyczą w podniebieniu Polaków? Dlaczego tak?

[00:01:58]

P. KAMECKI: Nie wiem, dlaczego tak jest. Jak zaczynałem pracę z winem, to na półkach sklepów królowało słodkie wino. Nie wiem, dlaczego ono było tak szeroko dostępne. Może chcieliśmy sobie osłodzić życie PRL-u? Mam nadzieję, że nie będziemy sobie znowu słodzić. Tak po prostu było, Polakom to smakuje. Ci, którzy nie pili wina i teraz w to wchodzą, to taka słodycz delikatna im pasuje po prostu. Te wina są bardziej owocowe, sympatyczne. 20 lat temu bardzo wiele osób nie lubiło wytrawnego smaku, więc one były bardziej przyswajalne. Może my się obracamy w już dużym, ale cały czas hermetycznym środowisku i jednak tę bardzo wysoką jakość słodkiego preferujemy. Musimy patrzeć pod kątem tego szerokiego potencjalnego konsumenta win, który właśnie te parę gramów cukru więcej chętnie by przyjął. Cały czas jest to fajne, jakościowe wino, ma kwasowość, słodycz i daje świeżość. Skąd się to bierze nie wiem, ale na pewno trzeba zwracać na to uwagę.

[00:03:24]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uśmiecham się, bo jako człowiek z Bielawy otworzyłem sobie na Winnicy Bielawskiej teraz i ten moment, kiedy w opisie jest Chardonnay z 2019, Riesling z 2019, Sauvignon Blanc z 2019, Sauvignon półwytrawne z 2020, Solaris z 2020, Solaris i Riesling z 2019... Kurcze, Bielawa to jest miasto wódki i to jeszcze pędzonej, taniej, bo kasy nie było. Właśnie w tej Bielawie - i to jeszcze na dolnej Bielawie, gdzie historycznie była największa, przepraszam bielawian, menelnia - nagle jest winnica, która robi takie rzeczy i bez wstydu wygrywa konkursy.

[00:04:03]

M. NOWICKI: To jest właśnie jeden z producentów, który pokazuje, jak to się zmieniło. Dolnośląscy winiarze jako stowarzyszenie to jest bardzo prężna grupa i oni dużo robią dla promocji wina jako takiego i oczywiście swojego dolnośląskiego wina. W tym roku zorganizowali cykl wydarzeń, które się odbywają w winnicach a propos tego, o czym mówiliśmy, że pandemia sprawiła, że ludzie chcą wyjść i chcą się spotykać, a sezon jest krótki, więc się bardzo dużo dzieje. Winnica Bielawska na tej pierwszej inauguracyjnej imprezie na początku czerwca pokazywała 3 wina: Rieslinga, Sauvignon Blanc i Pinot Noir. To jest najlepszy komentarz do tego, co powiedzieliśmy wcześniej – to nie jest producent, który nie wiadomo od ilu lat jest w Polsce, bo to jest 3-4 rocznik, ale on już wie, że będąc na Śląsku, czyli w miejscu gdzie historycznie te odmiany winorośli szlachetnej istniały, można właśnie decydować się na to. Kto by pomyślał 3 lata temu, że można w Polsce zrobić Sauvignon Blanc?

[00:05:12]

P. KAMECKI: Oraz Vitis Vinifera.

[00:05:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Coś innego. Obiecuję, że ostatni raz nawiążę do Bielawy i do tego regionu, ale łapiąc te słowa Maćka z początku o tej enoturystyce... Do tej pory jechało się w Góry Sowie, od jakiegoś czasu jedzie się - bo tam przecież w Nowej Rudzie jest nasza noblistka, więc też się zahaczy, może akurat będzie na kawie siedziała na rynku - na MTB, czyli jeżdżenie rowerem, na jakieś zjazdy motocyklowe, na Regałowisko - nagle możesz też pojechać po wino do Niemczy czy do Bielawy i się okazuje, że to ma też swoją jakość w smaku i w ogóle w takim zupełnie innym podejściu do podróżowania.

[00:05:55]

M. NOWICKI: Na to wszystko nakłada się fakt, że Dolny Śląsk jak żaden inny region mocno inwestuje w te wszystkie regionalne połączenia kolejowe i wiele tych połączeń jest zlokalizowanych w pobliżu winnic. Tam już będzie 4-5 takich, że możesz pojechać pociągiem i zostać na noc, ale równie dobrze możesz wrócić wieczorem.

Moto Stories, Patryk Mikiciuk, Łukasz Kamiński i Kacper Majdan.

[00:06:26]

K. MAJDAN: Jakiś czas temu media obiegły informacje, jakoby Bugatti zostało przejęte przez Rimac.

[00:06:33]

P. MIKICIUK: Rimac czy „rimak”? Ustalmy to na początku: Rimac czy „rimak”?

[00:06:38]

Ł. KAMIŃSKI: Jest powszechnie uznane za akceptowalne mówienie „rimak”, ale w Chorwacji czyta się to nazwisko „rimac”.

[00:06:46]

P. MIKICIUK: Dobra, ale wszędzie media na świecie podają „rimak”.

[00:06:48]

Ł. KAMIŃSKI: Tak. Łącznie z samym Rimakiem, Rimacem.

[00:06:56]

K. MAJDAN: "Rimak" nawet ładniej brzmi, ale zawsze mnie poprawiałeś, że to jest Rimac.

[00:07:00]

Ł. KAMIŃSKI: Zależy, czy mówisz o marce czy o nazwisku.

[00:07:03]

K. MAJDAN: To w sumie trochę jedno i to samo. Punkt jest taki, że Bugatti zostaje przejęte przez Rimaca, Bugatti należące do Volkswagena.

[00:07:12]

P. MIKICIUK: Nie wiem, jak to się wydarzyło. Nie wiem, jak to jest możliwe. Ja rozumiem to, że Bugatti jest tym gorącym kartoflem, z którym trzeba było coś zrobić, bo pochłania gigantyczne pieniądze, ale z drugiej strony jest czymś najbardziej brandowym na świecie, więc taka firma powinna pochłaniać największe pieniądze i super, że była u Volkswagena, który produkuje najzwyklejsze, najnormalniejsze Volkswageny i wszystkie Škody, więc super, że byli u niego. To wszystko idealnie działało. Wytłumaczcie mi, jak to się stało, że Rimac przejął Bugatti – przejął pakiet większościowy, bo nie kupili w 100 proc. – ale jak to się stało?

[00:08:06]

K. MAJDAN: Właśnie trochę do tego zmierzam, że tutaj mówimy o przejęciu, ale jak spojrzymy trochę głębiej pod powierzchnią, to w sumie to wszystko przynajmniej częściowo zostaje w jednej rodzinie, bo nadal ponad 20 proc. Bugatti należy do Porsche, czyli Volkswagen, sam Mate Rimac ma udziały w Volkswagenie, w marce Rimac udziały ma Volkswagen.

[00:08:34]

P. MIKICIUK: Faktycznie czytałem o tym, że oni mają udział w Rimacu, tylko ile oni mają udziałów jako Volkswagen?

[00:08:40]

K. MAJDAN: To jest dobre pytanie. Na pewno nie mają większościowego, marka Rimac nie jest w pełni zależna od Volkswagena. Bardziej zastanawiające są te roszady, czy w tym momencie po prostu nie chodzi trochę o księgowość, bo jednak wszystko jest cały czas w jednym ogródku, czyli obracamy się wokół VAG-a. Jakieś wielkie sprzedaże, wielkie hipercary przeszłości i przyszłości - wszystko obraca się w jednym koncernie. Mam wrażenie, że później pieniądze i tak będą w znacznej części lądowały na tych samych kontach bankowych, więc jak to w ogóle jest?

[00:09:14]

Ł. KAMIŃSKI: Według mnie tutaj są dwie strony wygrane. Chociaż na papierze wygląda to tak jakby ktoś kogoś przejmował, czy ktoś wchodził w kogoś ogródek, to prawda jest taka, że Rimac całkiem daleko zaszedł w technologicznych osiągnięciach, zresztą – o czym też mało się mówi – bardzo blisko współpracuje od lat z Koenigsegg, współbudując z nimi m.in. rowery elektryczne.

[00:09:42]

K. MAJDAN: Sama technologia... Marka jest wyceniana na prawie 800 mln Euro.

[00:09:46]

Ł. KAMIŃSKI: Właśnie. Myślę, że po prostu to jest trochę pójście poniekąd na skróty, taka bezpieczna droga dla obydwu stron, bo technologia kosztuje najwięcej przede wszystkim czasu, a czas to pieniądz, więc Niemcy po prostu chcą mieć gotowca, natomiast Chorwatom bez wątpienia przyda się duże zaplecze produkcyjne i doświadczenie.

[00:10:08]

K. MAJDAN: Ja się w ogóle zastanawiam, jak to wizerunkowo ze strony Bugatti wygląda. Marka, która słynie z kolosalnych, wielkich silników, z takiego oldschoolowego podejścia, nagle jest przejmowana przez markę, która tworzy tylko auta elektryczne.

[00:10:21]

P. MIKICIUK: Właśnie siedzę i próbuję znaleźć tę informację, bo mi wbiliście gwóźdź i sobie myślę: „Jak to jest możliwe?”. Jestem troszkę jeszcze bardziej zdziwiony tym wszystkim. Wiecie, ile Mate Rimac ma lat? On ma 33 lata. My zrobiliśmy coś źle w życiu, coś się nie potoczyło po naszej myśli.

[00:10:45]

Ł. KAMIŃSKI: Przypomnę wam, że 30-kilka lat temu Bugatti po 40 latach przerwy wróciło w ogóle na nowo do życia, czyli ten chłopak chwilę później się urodził.

[00:10:55]

K. MAJDAN: Można powiedzieć, że dojrzewał razem z Bugatti.

[00:10:57]

Ł. KAMIŃSKI: Dojrzał do tego, by nagle być jego sporą częścią.

[00:11:00]

P. MIKICIUK: Posłuchajcie: 33-letni Mate Rimac jest w ogóle bohaterem narodowym Chorwacji. Jest uznawany przez cały koncern Volkswagena i przez wszystkich innych za najbardziej topowego wizjonera motoryzacji europejskiej.

[00:11:15]

K. MAJDAN: W końcu konkurencja Elona Muska.

[00:11:18]

P. MIKICIUK: Jest europejskim Muskiem – tak jest postrzegany. Czytam właśnie te liczby i to jest coś niesamowitego: nowa spółka Bugatti-Rimac należy w 55 proc. do chorwackiej Rimac Group, a w 45 proc. do Porsche.

Technologicznie, Bartek Pucek i Jarosław Kuźniar.

[00:11:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak ty patrzysz na jesień?

[00:11:51]

B. PUCEK: Z optymizmem. Jeżeli myślę o pracy, to myślę z perspektywy bardzo optymistycznej, czyli wydaje mi się, że odwrotu do tego co część firm chciałoby, żeby się stało, czyli powrotu do sytuacji sprzed roku czy 2 lat w większości firm nie będzie. To nie jest przypadek, że w wielu raportach jeżeli zapytasz pracowników – oczywiście jak zapytasz pracodawców, to bardzo wielu prezesów dużych firm czy właścicieli biur mówi, że chcą wracać full time 5 dni w tygodniu itd. – generalnie rzecz biorąc, wiele firm bardzo często z powodu braku zaufania przez zmianę metod pracy jednak pracowników „nakłoni” do tego, żeby do tej pracy wrócić w formie takiej, w jakiej pracowali dotychczas. Ale w momencie, w którym zapytasz o to pracowników, to jest zupełnie inaczej, ponieważ tam jest szereg badań, które mówią o tym, że 80-90 proc. pracowników nie wyobraża sobie pracy w taki sam sposób, w jaki pracowano przed pandemią. To jest taka sytuacja, kiedy mamy do czynienia z pewnym sporem ideologicznym, procesowym między pracownikami a pracodawcami. Oczywiście nie we wszystkich firmach, bo w branży technologicznej jest to o tyle specyficzne, że tam w wielu miejscach dzisiaj np. jednym z głównych benefitów, który jest oferowany pracownikom, jest nie tylko możliwość pracy zdalnej, bo w wielu firmach to już jest „given”, ale np. wprowadza się jako benefit – w szczególności popularne to jest teraz w wielu firmach w Dolinie Krzemowej – czterodniowy tydzień pracy. To już jest pójście o krok dalej.

[00:13:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czterodniowy tydzień pracy i pracujesz skąd chcesz?

[00:13:50]

B. PUCEK: Tak.

[00:13:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przez 4 dni tylko?

[00:13:52]

B. PUCEK: Dzisiaj w części firm z powodu walki o talent, o najlepsze kompetencje w branży technologicznej idzie się jeszcze krok dalej. Więc to spektrum, o którym dzisiaj się rozmawia, jest bardzo szerokie.

[00:14:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak popatrzymy na firmy technologiczne: mamy LinkedIn'a, którego szef powiedział: "Dożywotnio pracujcie, skąd chcecie", mamy Google'a, mamy Facebooka, mamy Amazona, którzy mówią: "Wracamy do biur i wracają tylko zaszczepieni", mamy CNN, który zwalnia tych, którzy przyszli do biura, a nie są zaszczepieni. Nie mówimy o małych firemkach, tylko mówimy o gigantycznych firmach, które w pewien sposób kształtują też cały rynek pracowniczy.

[00:14:37]

B. PUCEK: Myślę, że to nie jest wyzwanie związane z wielkością firmy, tylko z tym jak bardzo jest obciążona przeszłością i procesami. Bardzo wiele tych decyzji wynika z kultury organizacyjnej, bo wprowadzenie tych decyzji związanych z pracą zdalną np. w LinkedIn jest dużo łatwiejsze niż w firmie, której DNA jest nietechnologiczne, w której nie pracowało się np. w zespołach rozproszonych, pracuje się w wąskich silosach, w których każdy w danym silosie czuje tę odpowiedzialność tylko i wyłącznie za swój wycinek. Trzeba też pamiętać, że – tutaj pewnie narażę się części osób – jednym z wyników albo przemyśleń związanych z ostatnim rokiem w ramach pracy zdalnej, jest nieskuteczność średniego szczebla zarządzania w bardzo wielu firmach. Czyli ponieważ przez wiele lat pracy struktury organizacyjne w wielu firmach rozrosły się do bardzo złożonych, skomplikowanych, wielopoziomowych, to nagle się okazało, że przy przejściu na pracę zdalną ta sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej właśnie z powodu tej warstwy średniego szczebla zarządzania. W wielu firmach średni szczebel zarządzania okazuje się po prostu zbędny i powinien zostać odchudzony. Jednymi z największych zwolenników powrotu do biur są nie tyle prezesi czy prezeski tych organizacji albo pracownicy, tylko menadżerowie średniego szczebla zarządzania w organizacjach, którzy chcą pracowników z powrotem do organizacji.

Autorzy odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Piotr Kamecki
Vice-president for Europe w Association de la Sommellerie Internationale

Wieloletni prezydent SSP, żywa legenda branży winiarskiej. Jeden z najbardziej utytułowanych sommelierów w Polsce. Kilkukrotny finalista i kandydat na Mistrzostwach Polski, Europy i świata, wieloletni prezes zarządu Centrum Wina, współwłaściciel i prezes zarządu Wine Taste by Kamecki, partner w firmie Winkolekcja, dystrybutor Riedel – The Wine Glass Company. I w końcu pierwszy Polak na stanowisku Wiceprezydenta Międzynarodowego Stowarzyszenia Sommelierów – ASI – Association de la Sommellerie Internationale odpowiedzialny z Europę.

Kacper Majdan
kacpermajdan.pl

Twórca cyfrowy. Samozwańczy dziennikarz, producent, rozmówca i słuchacz. W przeszłości DJ i redaktor motoryzacyjny. W skrócie fan rozrywki w każdym wymiarze. kacpermajdan.pl

Łukasz Kamiński
Prywatny przedsiębiorca

Brand manager firmy MBL Classics trudniącej się serwisem aut ekskluzywnych i renowacją pojazdów zabytkowych. Doradca inwestycyjny kolekcjonerów aut specjalnych i klasycznych, licencjonowany rzeczoznawca samochodowy, prezes spółki wydawniczej Monza Publishing, odpowiadającej za obecność na polskim rynku magazynów motoryzacyjnych Evo Magazine oraz Octane Magazine.

Patryk Mikiciuk
Prezenter telewizyjny

Konferansjer, prezenter TVN Turbo i dziennikarz motoryzacyjny. Od 2020 roku także autor liczącego blisko 300 tys. subskrybentów kanału na platformie YouTube. Współtwórca rodzinnego Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Z wykształcenia prawnik, choć bliżej mu do rąk w smarze podczas szykowania jednego ze swoich wielu nietuzinkowych aut do przejażdżki.

Dołącz do Voice House Club

Twoje ulubione autorki i autorzy, których znasz z naszych podcastów, przygotowują dla Ciebie specjalne serie odcinków. Dajemy wiedzę, poszerzamy horyzonty, mądrze bawimy i pomagamy się rozwijać w przystępny sposób.

Zamknij
Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.