Transkrypcja odcinka

Czy Covid napędza technologię 4.0?

Autor: Jarosław Kuźniar
Biznes
[00:01:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Masz takie poczucie, Kasiu też, że kiedy zerkniesz na media, widzisz tam jako ekspertów ich, czyli facetów w liczbie większej niż je, czyli kobiety?

[00:01:22]

K. MAJEWSKA: To jest prawda, to jest właściwe stwierdzenie. Zdecydowanie mężczyzn w debatach jest więcej. Kobiet jest mniej i trochę żal i przykro z tego powodu, ale tak rzeczywistość wygląda.

[00:01:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wydaje ci się, że to się bierze z tego, że oni mają wiedzę, a one jeszcze tej wiedzy nie mają?

[00:01:40]

K. MAJEWSKA: Nie. Myślę, że oni zwracają większą uwagę na PR i obecność w mediach, a kobiety chyba na pracę codzienną i realizację obowiązków służbowych.

[00:01:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Autopromocję zostawiają na później.

[00:01:53]

K. MAJEWSKA: Właśnie tak.

[00:01:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć też słyszałem, że w kobietach jest więcej - w jakimś sensie - autorefleksji. Myślą sobie: Nie jestem gotowa. I są odważniejsze, żeby powiedzieć: Nie jestem gotowa. A panowi: Dobra, co powiedzieć? Co skomentować? Idę.

[00:02:07]

K. MAJEWSKA: Tak dokładnie jest. Panowie zdecydowanie mają więcej takiej odwagi, ale niekoniecznie mają tę autorefleksję: czy ja na pewno jestem ekspertem? Natomiast zdecydowanie mają dużo do powiedzenia.

[00:02:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przejdźmy do odcinka tego naszego spotkania, tej naszej debaty. COVID napędza technologię 4.0 czy przemysł 4.0. Wiele firm w marcu 2020, czyli dosłownie rok temu stanęło przed takim wyborem: albo pójdę w digital, albo zginę. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?

[00:02:36]

K. MAJEWSKA: Dokładnie tak się stało, tylko trochę może porozmawiamy, dlaczego tak się stało. Bo to, że COVID napędził technologię i tę zmianę, jest związane z tym, że doznaliśmy pewnego szoku. To był szok związany z zamknięciem, ale to był też szok podażowy. Czyli zmieniły się zachowania konsumentów w zakresie nabywania dóbr niezbędnych i przede wszystkim ograniczenie tego, co konsumenci kupowali, ograniczając się tylko do artykułów spożywczych. Był to też szok przedsiębiorców, czyli został zaburzony łańcuch dostaw w wyniku zamknięcia granic. Był szok podażowy, bo skoro zamknęło się granice i mieliśmy dostęp do materiałów produkcyjnych, więc ta podaż też się ograniczyła. Na koniec był szok finansowy, dlatego że skoro zamykają moje przedsiębiorstwo, ograniczają produkcję, to z czego będę się finansować? Czyli nastąpiło ograniczenie do kredytowania i zwyczajnie do płynności finansowej. Stąd ten szok spowodował i ta zmiana zachowań konsumenckich głównie spowodowała zmianę zachowań po stronie przedsiębiorców. Czyli właśnie klient przede wszystkim zaczął kupować w e-commerce, czyli w digitalu, zaczął ograniczać wydatki gotówkowe, przechodząc na karty kredytowa. Brak kultury, którą żeśmy mieli na co dzień, czyli kino, teatr, spowodował, że zainteresowaliśmy się inną formą rozrywki, czyli Netflix, HBO, Amazon Prime. Co więcej, reklamy, które były w tym czasie nagrywane, też potwierdzały, że w tej innej rzeczywistości da się żyć. Mamy świetną reklamę Szymona Majewskiego – ta, którą nakręcił z domu, więc to pokazywało, że pojawia się jakaś alternatywa dla tego zamknięcia, dla tego życia. Ale gdzie jest tak naprawdę to życie? No to życie jest w digitalu, w tej innej sferze. To spowodowało, że przedsiębiorcy musieli na to odpowiedzieć. Naturalną odpowiedzią było zainteresowanie się, jak ja mogę do tego klienta trafić i taki follow-up za nim. Skoro klient jest w digitalu, to ja jako przedsiębiorca też muszę być w digitalu.

[00:04:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko - z drugiej strony - jeśli mówisz o szoku i o tym, że klienci nagle musieli, być może i chcieli w innej perspektywie czasu, ale tutaj przyszło tu i teraz i trzeba było zmienić zachowania… Czy u przedsiębiorców było tak samo, że w miarę szybko udało im się nadążyć za klientami?

[00:04:58]

K. MAJEWSKA: Wygrali ci, którzy byli już częściowo przygotowani. Takim świetnym przykładem jest platforma firmy CCC, która wystartowała wcześniej, która miała taki swój follow-up właśnie w okresie covidowym. Świetnym przykładem jest np. InPost i paczkomaty, gdzie tak naprawdę właśnie to jest przykład na automatyzację procesu, obsługi odbioru paczki. Więc ci, którzy już mieli zalążki w swojej domenie, w swoim obszarze działania właśnie digital, oni byli wygrani. Ale wszyscy inni, którym gdzieś brakowało tego doświadczenia, musieli natychmiast się dostosować i wiele rozwiązań było już. Np. ja mogę ze swojego obszaru podać, że mieliśmy przygotowany np. podpis elektroniczny. Natomiast bardzo ciężko było namówić naszych klientów wszystkich do tego, żeby on był aktywnie stosowany.

[00:05:53]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A to była kwestia zaufania?

[00:05:55]

K. MAJEWSKA: Przekonania i zmiany mentalnej. Czyli są osoby, które lubią robić to, jak robiły i niekoniecznie chcą to zmieniać. Były takie, które nie do końca wierzyły, że to jest poufne i że to jest właściwe. Raptem okazało się, że to jest dobre i bezpieczne. Możemy wszyscy widząc się podpisywać umowy, otwierać rachunki, wystarczy skorzystać z technologii, która już była. Tak naprawdę nastąpiło nie tyle wynalezienie czegoś nowego, tylko wykorzystanie rozwiązań, które już były dostępne, czyli przyspieszyło to wszystko. Dobrym sformułowaniem jest przyśpieszenie.

[00:06:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale - z drugiej strony - mówimy o technologii, czyli o czymś bardzo matematycznym - powiedzmy. Ale - z drugiej strony - tak jak w przypadku podpisu elektronicznego - o takich bardzo miękkich sytuacjach: Nie ufam, nie wierzę, nie mam pewności. Więc na wszelki wypadek będę to odsuwała albo odsuwał w czasie. Kiedy muszę, to nagle mam, sprawdzam w jednej chwili.

[00:06:44]

K. MAJEWSKA: Dla mnie świetnym przykładem była zmiana instytucji rządowych typu urzędy miasta. Obserwowałam, jak one się zmieniają. Urzędy skarbowe, urzędy miasta, gdzie ciągle jeszcze były kolejki osób chętnych, po czym okazywało się, że te urzędy też się zmieniają. I że jest formuła obsługi zdalnej przez telefon, która na początku działała niezbyt szybko i nie tak efektywnie jak w przypadku firm komercyjnych, ale zaczęła działać potem bardzo skutecznie. Ta cała komunikacja jednak była możliwa. Czyli to była przemiana mentalna, nie tylko na poziomie klienta, jego podstawowych zachowań i potrzeb typu artykuły spożywcze, ale też właśnie tej całej obsługi, która zaczęła się dostosowywać. I to zaczęło się wszystko napędzać.

[00:07:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli jak widzimy, że urzędnicy mogą, to my też musimy móc. Jak widzimy, że banki mogą, no to my też w takim razie musimy móc. Choć - tak jak mówiłaś - w przypadku banków raczej było to czekanie na decyzję klienta, czy on pójdzie za wami, bo narzędzia były już gotowe. Czy są takie branże albo czy spotkałaś takie branże, które mimo że czuły, że muszą nadążyć za swoimi klientami, że digital to jest ich przyszłości, nie dały rady?

[00:07:56]

K. MAJEWSKA: Ja myślę, że największym problemem była edukacja jednak -mimo wszystko. Edukacja i właśnie urzędy obsługujące obywatela. To były dwie dziedziny, które – moim zdaniem – na początku… Nie chcę powiedzieć, że były zacofane, ale nie miały tych rozwiązań i w związku z tym, że cała gospodarka i konsument poszli do digitalu, musiały nadgonić to bardzo szybko. To były takie dwa krytyczne obszary, bo nie da się prowadzić działalności gospodarczej, jeżeli urząd, w którym składam sprawozdania finansowe, czy mam jakąkolwiek obsługę skarbową, nie nadąża za moimi zapytaniami, więc ta zmiana musi nastąpić szybko. Nastąpiła finalnie, aczkolwiek pierwszy momenty, kiedy urzędy skarbowe były zamknięte, wydaje mi się, że były trudne dla wszystkich. Zwłaszcza, że początek roku to jest składanie właśnie sprawozdań finansowych i PITów. To był ten trudny moment. No i – dwa – edukacja. Edukacja zdecydowanie na początku nie była przygotowana. Nie miała żadnego doświadczenia w tym, jak nauka zdalna może wyglądać. Z jednej strony mieliśmy platformy e-learningowe, z których przedsiębiorcy, tak jak moja firma np., korzystamy do edukacji naszych pracowników. Natomiast widać było, że na poziomie masowej edukacji w Polsce to było coś, co kompletnie było nierozwinięte i nad czym wszyscy ubolewali. I myślę, że większość społeczeństwa doświadczyła tego właśnie braku doświadczenia i dojrzałości w tej konkretnej dziedzinie. Więc wydaje mi się, że to były takie dwa główne obszary, które dotknęły wszystkich w sposób taki masowy. Natomiast jeżeli chodzi o przedsiębiorców, wydaje mi się, że wszyscy natychmiast zaczęli się interesować nowymi technologiami. To widać też po statystykach. Czyli – po pierwsze – dwukrotnie wzrosło zainteresowanie cloudem i trzykrotnie zainteresowanie platformami do sprzedaży e-commerce. To właśnie e-commerce nakręcił nam ten cały digital, bo ja jako klient chcę kupować i teraz albo ten mój dostawca będzie ze mną w tym internecie, albo tak naprawdę ma automatycznie blokadę na sprzedaż. Jak nie sprzedaje, nie zarabia, więc było takie koło, które spowodowało, że wszyscy musieli w tej technologii skorzystać.

[00:10:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dzisiaj jak popatrzymy na tę technologię i na to, że jesteśmy rok od tego momentu, w, którym doszło do tych kryzysów, o których mówiłaś i które ładnie wyliczyłaś, to lekcja jakaś została odrobiona. Dzisiaj pojawi się pewnie moment na to, żeby optymalizować to, co zostało wprowadzone. Albo, żeby pójść jeszcze dalej: wprowadzić np. sztuczną inteligencję do tego, żeby pewne procesy były łatwiejsze, sprawniejsze, żeby może ten moment kupowania w sieci był wygodniejszy. Czy skoro do tej pory mieliśmy dystans do nawet elektronicznego podpisu, jak czujesz, jak to będzie wyglądało w przypadku AI?

[00:10:44]

K. MAJEWSKA: Myślę, że nastąpił ogromny rozwój AI dzięki pandemii z uwagi na fakt, że pojawiła się ogromna masa nowych danych. Czyli fakt, że dzisiaj prawie 90 proc. gospodarstw w Polsce ma dostęp do internetu i różnie z niego korzysta, ale ciągle korzysta w porównaniu z tym, jak korzystało się kiedyś mniej. To pojawiła się ogromna pula nowych danych, które trzeba przetwarzać. Ten AI też jest jako technologia dzisiaj tańszy, więc jest bardziej dostępny. Więc zdecydowanie tak. Poza tym trochę tak mówimy: sztuczna inteligencja będzie nami rządzić. Ale wygodniej jest zalogować się do internetu i sztuczna inteligencja podpowiada mi rozwiązania, których szukam. Czyli wakacje, które lubię, sklepy, które mnie interesują, produkty, które chcę kupować. To jest właśnie to wykorzystanie sztucznej inteligencji. Ale w ślad za naszymi potrzebami chciałabym zwrócić uwagę na inny element. Mianowicie na cyber, czyli 60 proc. respondentów oprócz tego, że zainteresowało się platformami i e-cloudem też, zauważyło, że bezpieczeństwo w sieci jest kolejnym bardzo krytycznym obszarem, na który trzeba zwracać uwagę. W ślad za konsumentem do digitalu poszli przestępcy. To też jest pewien biznes, który się rozwija, czyli ta przestępczość w internecie. W związku z tym to jest taka dziedzina, która myślę, że będzie się rozwijać bardzo szybko i intensywnie. Czyli właśnie bezpieczeństwo w sieci i o tym powinniśmy mówić dużo. Dlatego że w ślad za tą edukacją, która spowodowała, że każda rodzina powinna mieć dostęp – bo jeszcze nie ma, wiemy że jest ten gap taki, jeżeli chodzi o wyposażenie dzieci w komputery, ale w zasadzie tego sprzętu jest coraz więcej – więc niekoniecznie ma wiedzę, co w ślad za tym może je spotkać. Właśnie kradzież tożsamości, kradzież danych, blokowanie komputerów w celu wyłudzenia jakichś pieniędzy. W związku z tym to jest kolejny obszar, który bardzo mocno się rozwija. Cyberbezpieczeństwo w kontekście zabezpieczenia nas i naszych danych.

[00:12:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A z drugiej strony może to właśnie będzie ten jeden z zawodów przyszłości. Skoro jesteśmy w tym digitalnym świecie, bo tam są zakupy, bo tam jest szkoła, bo tam są teatry, tam jest 1000 innych rzeczy, które do tej pory były tylko w offline, to może umiejętność czytania tych danych, wyciągania z nich dobrych wniosków albo umiejętności zabezpieczenia się przed właśnie szantażem, oszustwem i tak dalej to będzie jeden z tych zawodów, na które trzeba będzie zwrócić uwagę. Jak na to patrzysz z perspektywy banku?

[00:13:16]

K. MAJEWSKA: Myślę, że to jest obszar, który będzie się bardzo dynamicznie rozwijać. To są zawody przyszłości. Już dzisiaj obserwujemy, że pewne funkcje będą nam wypadać, np. funkcje asystenckie, funkcje proste, które można zastępować robotami albo chatbotami. Natomiast jeżeli chodzi o oprogramowanie, sferę utrzymaniową, czyli całe szerokie spektrum funkcji IT, one się będą zdecydowanie rozwijać. Jedną z nich jest właśnie cyberbezpieczeństwo, czyli wszystkie wszystkie dziedziny, które są związane z bezpieczeństwem informacji, bezpieczeństwem systemów. To się będzie bardzo intensywnie rozwijać, tak że to są te kierunki – zdecydowanie tak.

[00:14:01]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Kodować i przynajmniej podstawy kodowania powinien znać każdy i każda. Tak myślę.

[00:14:10]

K. MAJEWSKA: Myślę, że tak. Natomiast ja zdecydowanie to, o co proszę i namawiam, to jest umiejętność zabezpieczania się. To, czego brakuje dzisiaj w digitalu, to jest cyberpolicjant. To jest taka funkcja, która nie powstała, czyli mamy tę ochronę fizyczną, mamy dobre zamki, dobre drzwi, okna, a niekoniecznie dobre hasło do internetu, do routerów. Tego nie umiemy zmieniać, a to musimy umieć. Musimy umieć się zabezpieczyć. I to nie tylko na poziomie „ja, Katarzyna”, ale ja, przedsiębiorca. Tak, bo ciągle się o tym dużo mówi, ale mieliśmy przykład dużych firm które jednak z atakami sobie nie poradziły.

[00:14:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bardzo dużych, które wydawało się, że w ogóle to na pewno nigdy nie będzie ich problem. Ale - z drugiej strony - ja, przedsiębiorca to ja i moje pieniądze, ja i mój zespół, ale ja i moi klienci. Więc tak naprawdę ten moment, w którym, jak przechodziliśmy na stronę banku i widzieliśmy, że nagle w wyszukiwarce pojawia nam się zielony kolor, czyli wszystko jest szyfrowane i bezpieczne, to był pierwszy taki moment. Dzisiaj w wielu innych miejscach tego typu zabezpieczenia powinny rzeczywiście się pojawić. Z drugiej strony, jak popatrzymy sobie na zawody przyszłości, mamy też całą sferę HR, szczególnie w takich instytucjach, jak twoje, które zatrudniają naprawdę całkiem spore grupy ludzi. Onboarding, rekrutacja, ale też zwalnianie pracowników. To wszystko działo się zdanie i ta zdalność odrobiła tutaj lekcje?

[00:15:31]

K. MEJWSKA: Tak. Dlatego że w przypadku mojej firmy byliśmy bardzo dobrze przygotowani do właśnie pracy zdalnej. Po pierwsze: już w jakimś procencie pracowaliśmy zdanie. Czyli to była naturalna umiejętność, którą żeśmy po prostu mieli w organizacji. I przejście na zdalne zarządzanie i zdalną pracę w dużym procencie – 95 proc. nawet – nie było nas specjalnym problemem. Finalnie pracowaliśmy w innym podziale, czyli 70 do 30, bo tak uznaliśmy, że to będzie bezpieczne, jeżeli chodzi o obsługę naszych klientów. Natomiast generalnie byliśmy do tego bardzo przygotowani i w tym też się wpisywały właśnie kadry. Kadry, czyli online rekrutowanie, onboardowanie, wdrażanie pracowników. Zwolnień mieliśmy mniej, więc tutaj ten proces powiedziałabym, że tak się aktywnie rozwijał. Bardziej żeśmy rekrutowali nowych pracowników, a myślę, że to jest ciągle trudny proces, dlatego że pracownik nowo zatrudniony jednak potrzebuje kontaktu. Mimo świetnych onlinowych kontaktów, czyli Zoom, Teams i tych wszystkich platform, które mamy, jednak kontakt z człowiekiem ciągle jest na początku przynajmniej tego onboardingu potrzebny. Ale nawet bez tego fizycznego kontaktu myślę że, to co dzisiaj mamy technologiczne, to, co jest dostępne, jest absolutnie bardzo dobre i może być wystarczające.

[00:16:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wspominaliśmy o tym, że nagrywamy rozmowę też w centrum miasta, które jest - jak by nie było - stolicą kraju, ale nawet tu zdarzają się takie wyspy, gdzie wcale nie jest oczywiste, że w każdym domu jest komputery i w każdym domu jest internet. Zostawiając nawet tę sferę społeczną, a skupiając się na sferze przedsiębiorców: czy czujęsz, że tak duże organizacje jak twoja powinny wspólnie działać w takim obszarze, który sprawi, że przedsiębiorcy nie będą czuli się wykluczeni w niektórych obszarach? W sumie wszyscy będą mieli równy dostęp do usług albo technologii, które pozwolą im po prostu robić, co chcą.

[00:17:32]

K. MAJEWSKA: To jest bardzo trudne pytanie. Z jednej strony: tak, wszyscy powinni mieć jednakowy dostęp. Natomiast to jest oczywiście uwarunkowane ofertą, która jest dostępna na rynku. Jak wiadomo, ta oferta nie zawsze jest dostępna dla wszystkich. Tak że to, co cieszy, to, że następuje popularyzacja pewnych dziedzin, pewnych technologii, jak np. sztuczna inteligencja, chatboty, na które zwyczajnie w związku z tym, że jest zapotrzebowanie, to cena po prostu spada. Tym samym to staje się dużo bardziej dostępne dla przeciętnego przedsiębiorcy. W związku z tym on sobie może na to pozwolić. Natomiast – wydaje mi się – to jest kwestia też właściwego dzielenia zasobów. Czyli jak możemy korzystać z technologii, która jest? Współdzielone centra przetwarzania danych, współdzielone wykorzystywanie technologii do zabezpieczeń, których nie muszę kupować, ale mogę z nich korzystać, czyli kwestia zorganizowania sprzedaży produktów w taki sposób, że de facto kupuję usługę. To nam właśnie daje cloud. Automatycznie przechodzimy do clouda, który ma możliwość skalowania i sprzedaży usług i produktów w takiej formule, że ona jest szeroko dostępna.

[00:18:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To już tak zostanie? Wiemy, że jesteśmy po, że już tak naprawdę bardzo byśmy chcieli otworzyć drzwi, wyjechać w świat albo wyjść po prostu do biura na jakąś tam - powiedzmy - zapamiętaną sprzed covidu skalę. Ale sporo lekcji, które zostały przez to odrobione, myślę, że rzeczywiście zostaną. Pytanie: jak wiele? Jak czujesz?

[00:19:07]

K. MAJEWSKA: Model hybrydowy zostanie z nami na długo, dlatego że jeśli chodzi o model pracy, on się zmienił i powrót do biura w takim zakresie, jak to miało miejsce, już nie nastąpi.

[00:19:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to nie dlatego, że biura się tak nie otworzą, tylko ludzie tego nie będą chcieli, tak?

[00:19:20]

K. MAJEWSKA: My już żeśmy się zmienili. Poza tym przedsiębiorcy zrozumieli, że da się efektywnie pracować właśnie w tym modelu z domu. W związku z tym mogą zaoszczędzić, bo zwyczajnie powierzchnia biurowa może być inaczej, lepiej wykorzystywana: Dwa: to jest też lepsze dla pracowników. Mogą jednak w dużych miastach… Jeżeli dojazd zajmuje godzinę, to czemu pracownik nie mógłby skorzystać, wykorzystując ten czas na inne swoje hobby czy swoje potrzeby? W związku z tym model hybrydowy pracy zostanie z nami. A myślę, że w wielu dziedzinach to będzie tylko praca zdalna. I to widać, że jest takie zapotrzebowanie i wola. Są pracownicy, którzy chcą tylko i wyłącznie pracy w domu, czy długofalowo to będzie dla jednostkowej osoby najlepszy wybór,. To myślę, że życie pokaże, ale myślę, że będą dziedziny, które będą w ten sposób funkcjonować. Na pewno edukacja będzie lepiej wykorzystywać te platformy, które już są w tej chwili dostępne. Widać, że systemy do zadaniowania uczniów świetnie się rozwijają. To widać w wycenach tych firm. Myślę, że dalej to się będzie rozwijać w kierunku np. rolnictwa, ochrony środowiska, a dalej – usług medycznych. Bo też żeśmy nie rozmawiali o tym, ale – prawda – też COVID spowodował, że raptem teleporada stała się standardem, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia. Było dużo opinii negatywnych, jeżeli chodzi o telemedycynę. Jednak telemedycyna zaczęła działać. Nie w każdym przypadku, bo wiadomo, że kontakt lekarz pacjent jest wymagany, ale też nie zawsze. Więc myślę, że są dziedziny, w których zdecydowanie to zostanie. Myślę, że to, co się wydarzyło i ten poziom automatyzacji, digitalizacji będzie już z nami.

[00:20:59]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bardzo dziękuję za spotkanie i rozmowę.

[00:20:59]

K. MAJEWSKA: Dziękuję bardzo.

[00:21:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wiedza nie ma płci i tego będziemy się trzymać. W czasie naszych debat będziemy rozmawiali o tym, że szanowni koledzy dziennikarze, jeżeli będziecie planowali swoje programy i zobaczycie, że jest do przedyskutowania coś technologicznego i macie kilku znajomych mężczyzn, którzy być może fajnie o tym opowiedzą, dajcie szansę kobietom. Bo one - i tutaj za chwilę zobaczycie, mamy na to dowody - też potrafią o tym mądrze opowiedzieć. Magda, czy dzisiaj widząc taką sytuację, w której twój kolega z firmy lub inny opowiada o rzeczach, na których ty też doskonale się znasz, czujesz że to jest jakaś wersja pominięcia, wykluczenia?

[00:22:25]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Wiesz co? Ja pracuję w firmie rzeczywiście technologicznej, całą moją karierę spędziłam właśnie w branży IT, więc jestem pewnie zaprzeczeniem teorii, że kobieta się na technologii nie zna. Natomiast to, co ja widzę, to że jest nas jednak coraz więcej, wiesz? Oczywiście ciężko jest o kobiety programistów. Natomiast w całej reszcie aspektów biznesowo-technologicznych kobiety sobie bardzo dobrze radzą. Więc nie ma najmniejszego powodu, żeby ich do takich debat i rozmów nie zapraszać. Ja powiem więcej: wydaje mi się, że jeśli mamy mówić do laików, to kobieta tłumaczy to po prostu dużo lepiej niż mężczyzna.

[00:23:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie mogę się doczekać ciągu dalszego naszej rozmowy. Ale pomyślałem sobie: wspominamy o tym, że wiedza nie ma płci i przez cykl debat chcemy to udowodnić. W sumie technologia też tej płci nie ma?

[00:23:09]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: To prawda, jak najbardziej. Bardzo się cieszę, że bardzo dużo się dzieje już na rynku technologicznym, żeby promować różnego rodzaju zawody w technologii pośród kobiet. I rzeczywiście zauważamy, że tych kobiet w technologii coraz więcej. Natomiast uważam, że takie spotkanie, jakie mamy, w którym uczestniczymy dzisiaj, jest znakomite w propagowaniu…

[00:23:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... wiedzy kobiet.

[00:23:41]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, wiedzy kobiet, dokładnie.

[00:23:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To jest ten moment, kiedy panowie oglądający nas przez te pierwsze minuty mogą sobie pomyśleć: Czy naprawdę trzeba aż zbudować miejsce, w którym kobiety mogą się pojawić? Nie. My jakby nie robimy tego na siłę, ale chcemy pokazać, że naprawdę jest kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt, gdybyśmy dalej popatrzyli nawet kilkaset i kilka tysięcy ekspertek, które mają, panowie, czasem więcej do powiedzenia niż wy. A może jest tak, jak mówi Magda: jeżeli chodzi o skomplikowane rzeczy, to one potrafią opowiedzieć to czulej. Dzisiaj mamy świat 2021 roku, jesteśmy po gigantycznym przyspieszeniu z uwagi na pandemię, szczególnie w technologii, w digitalizacji. Czy są takie biznesy, których się nie da scyfryzować?

[00:24:22]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Są biznesy, których cyfryzacja nie przyniesie wymiernych korzyści. I oczywiście, jeżeli chodzi np. o opiekę nad innymi, to ten kontakt bezpośredni pozostanie nieodzowny. To musi zostać, bo jak możemy inaczej zatroszczyć się o drugą osobę? Zwłaszcza jeżeli jest np. leżąca, chora. To tutaj technologia pomoże nam zapewne w podniesieniu komfortu jej życia, ponieważ już istnieją różnego rodzaju rozwiązania, które to robią. Natomiast ten kontakt bezpośredni będzie nieodzowny i niezbędny.

[00:25:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć - wejdę ci na chwilę w słowo - ta sytuacja, która była widoczna -szczególnie w 2020 roku, szczególnie na początku - kiedy w domach czy szpitalach, w domach opieki nad starszymi osobami w szpitalach właśnie, kiedy młodzi nie mogli się spotkać ze swoimi starszymi rodzicami, to technologia w postaci wszystkich możliwych komunikatorów to było to. Urodziny, śluby, tysiące różnych sytuacji, które odbywały się tylko właśnie w ten sposób.

[00:25:31]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: I zgadzam się z tobą. Uważam, że to przyspieszenie technologiczne, czyli przeniesienie wielu aktywności ze świata realnego do cyfrowego otworzyło oczy, że to się da zrobić. Da się to zrobić, działa to bardzo dobrze. I czasami są okoliczności, które… Oczywiście chcielibyśmy mieć kontakt bezpośredni, natomiast są okoliczności, jak np. zagrożenie zdrowia, zagrożenie życia i dzięki tej technologii, którą mamy- jest cudowna i z której możemy korzystać, jest bardzo dostępna – możemy wiele rzeczy zwyczajnie mówiąc załatwić. Zakupy, szkoła, przecież wszyscy uczniowie przeszli na zdalne nauczanie. Jeżeli chodzi o dostęp do usług medycznych, nawet w sektorze publicznym, co do pewnego stopnia uważało się, że będzie bardzo trudne do zrealizowania, to pandemia tak naprawdę bardzo pomogła.

[00:26:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W ogóle jak popatrzymy na różne obszary tego naszego życia w ostatnich miesiącach - już prawie rok - kiedy rozmawiamy w tych naszych debatach Wiedza Nie Ma Płci, to widać, że firmy się szykowały do czegoś, pozwalały pracować zdalnie, próbowały coś ułatwiać i nagle okazało się, że - kochane firmy - nie ma innego wyjścia, to musi przyspieszyć. Nagle w ciągu roku o ile lat przeskoczyliśmy do przodu?

[00:26:52]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Tak jak mówi nasz prezes Satya Nadella: w 3 miesiące widzieliśmy lata tak naprawdę. Pierwsze 3 miesiące to były lata digitalizacji. W tej chwili mówi również o tym, że to jak wyobrażaliśmy sobie, że będzie wyglądał 2030 rok pod względem technologii, tak naprawdę zobaczymy w 2025, czyli przynajmniej 5 lat przyspieszyło. Ja obserwuję to również z punktu widzenia swojego zawodowego, a sprzedaję usługi online mojej firmy wraz z zespołem do takich średnich przedsiębiorstw, to są często bardzo duże polskie firmy, zarządzane właścicielsko. No i one… Jeśli wam się wydaje, że wcześniej tam praca zdalna czy pewne rzeczy były możliwe, to tak nie do końca. I to jest dokładnie scenariusz, który ja obserwowałam: że z dnia na dzień trzeba było się scyfryzować, chociażby w tym aspekcie pracy zdalnej – bardzo trudne. Wiele firm, które dotychczas absolutnie nie chciały słyszeć o tej technologii – chmura to było zło absolutnie największego kalibru – nagle zaczęło dzwonić, odbierać telefony i szukać możliwości, bo to oczywiście było bardzo wymuszone.

[00:27:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko rozumiem, że w tych sytuacjach oni potrzebowali technologii - to jedno, ale też potrzebowali jakiegoś zaufania, opieki i wiedzy, prawda? Że to im nie zaszkodzi. Bo przecież tego się bali wcześniej.

[00:28:07]

M. GWIAŹDZIŃSKA: To też, natomiast to jest też takie… Wychodzi tu mocno aspekt, który ja też obserwuję właśnie w polskich firmach, czyli zarządzanie oparte na zaufaniu. I to bardzo była do niedawna obca idea takiego rozliczania pracowników i zarządzania przez cele, a jednak patrzenie im na ręce i mieli siedzieć obok, tak? Więc polskie firmy, ja bym powiedziała, też bardzo się uczą tego, czyli zmiany modelu zarządzania. Natomiast czy są branże, które się nie da scyfryzować – jeśli mogę do tego nawiązać? Absolutnie, jasne że są takie. Natomiast cyfryzacja pozwala biznesowi na coś, co się teraz nazywa sprężystością. Elastyczność reakcji i zapewnienie czegoś takiego, co się nazywa business continuity, czyli ciągłości biznesu. Właśnie te firmy, które są dostatecznie scyfryzowane, na ten oraz inne przyszłe kryzysy będą w stanie skutecznie odpowiedzieć.

[00:28:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: O jedno jeszcze chciałem zapytać: czy to przyspieszenie... Bo kiedy my sobie planowaliśmy, że coś się wydarzy do 2030 roku, jakieś procedury nastąpią. Nagle to przyspiesza, a wiadomo, że jak się człowiek spieszy, to czasami robi pewne rzeczy gorzej. Czy tutaj udało się mimo wszystko nad tym jakoś zapanować tak, żeby to było dobre, choć szybciej? Jak czujecie?

[00:29:18]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Myślę, że duże znaczenie miało to, o czym powiedziałaś wcześniej: że nie byliśmy zupełnie nieprzygotowani. Czyli po pierwsze: było bardzo dużo technologii już dostępnych na rynku i przetestowanych przez inne przedsiębiorstwa. A po drugie: też w sektorze publicznym, nawet na początku ubiegłego roku, np. e-recepty stały się obowiązkowe, co okazało się zbawienne.

[00:29:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak, nie ma dyskusji - muszą być i koniec.

[00:29:46]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Dokładnie. A w szkołach e-dzienniki. Nie znam statystyk, ale najprawdopodobniej większość szkół już posiadało taką formę komunikacji z rodzicami. Oprócz tego z takich ciekawostek i nowinek, które były też na początku ubiegłego roku wprowadzone, to jeden z głównych dostawców usług kurierskich wprowadził zdalne otwieranie skrytek, czyli coś, co w czasie pandemii okazało się zbawienne.

[00:30:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Im mniej dotknięć, tym bezpieczniej.

[00:30:17]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Całkowicie bezkontaktowe, tak? No i jeszcze wracając do twojego pytania, czyli czy szybko…

[00:30:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... to znaczy wciąż dobrze?

[00:30:28]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, to było wciąż dobrze. To moim zdaniem tak, ponieważ jeżeli nawet konkretne firmy nie miały tego zaimplementowanego, to dostawcy tych usług już mieli wypracowane standardy.

[00:30:46]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie trzeba było odkrywać Ameryki.

[00:30:47]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, nie trzeba było odkrywać Ameryki. Tak że dla niektórych pandemia wymusiła w ogóle wejście do tego świata cyfrowego. Ale to nie jest tak, że tego nie było.

[00:30:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć tak, tak jak mówi Magda: my zwracamy uwagę często na to, że trzeba było przesiąść się na Teams i pracować zdalnie... Ale tak naprawdę wspominasz o tym, że to poszło o wiele głębiej. Mamy szkołę, mamy służbę zdrowia, mamy urzędy publiczne, rejestrowania nowo narodzonych dzieci itd. Wszystko to, co wydawało się pieśnią naprawdę przyszłości, co wiadomo było po cyfryzacji ZUS-u, że to jest trudne, duże i pewnie potrwa lata i będzie kosztowało Bóg wie ile, nie? Nagle okazało się, że nie ma innego wyjścia.

[00:31:26]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Przeniesienie procesów z papierowych na cyfrowe. Ogromne oszczędności, przyspieszenie dostępności usług. No i to się dzieje na naszych oczach.

[00:31:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko czy to jest już skończony proces? Czy jak to wygląda?

[00:31:37]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Myślę że to, co przyspieszyło w tej chwili bardzo, to jest adopcja, bo technologii była. My tylko mieliśmy niechętnych po drugiej stronie stołu, np. ta rzeczona telemedycyna – latami można było ją realizować, to tylko nigdy nie doszło do skutku. No i potem w szybkim tempie się stało. Natomiast to, co będzie się działo dalej… Bo to działa w pewnej pętli: im więcej będziemy używać technologii, tym bardziej będzie przyspieszać tworzenie nowych rzeczy. Więc to jest absolutnie proces takim sprzężeniem zwrotnym, który będzie się dział cały czas.

[00:32:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli 2030 zadzieje się w 2025. A jakie jeszcze rzeczy będą do zrobienia, skoro tak naprawdę sporo już zostanie zrobione?

[00:32:14]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Moim zdaniem to, że przyspieszyliśmy oraz pandemia wymusiła na wielu instytucjach i firmach wejście do świata cyfrowego, otworzyła oczy, że zwyczajnie się da. A jeżeli się da zaimplementować przeniesienie operowania, czyli przeniesienie procesów biznesowych do świata cyfrowego, to czemu nie sięgnąć głębiej?

[00:32:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli rozumiem, że pewne rzeczy się dopiero pojawią, kiedy będziemy się uczyć tego, co już jest?

[00:32:41]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak. Oraz moim zdaniem firmy zaczną się przyglądać, jak ich procesy wyglądały. Czyli taka prawdziwa transformacja technologiczna. Czyli zmiana sposobu działania firmy, zmiana niektórych procesów, które się działy, jak firmy operowały, oraz – moim zdaniem i coś, co jest bardzo bliskie mojemu sercu – dużo głębiej sięgną w dane. Bo bez tych danych…

[00:33:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czekam na ten moment, kiedy kobieta powie: "Data, data, data. Data first".

[00:33:10]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Data first.

[00:33:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak, to prawda. Natomiast wspominałaś o tym, że miałaś doświadczenie z wieloma firmami, które od lat 90. powstały pewnie i były zarządzane w pewien sposób. Teraz nagle muszą. W innych z kolei, tych nowocześniejszych, hasło "optymalizacja" było czymś podstawowym. Teraz: czy ta technologia rzeczywiście pozwoliła tutaj pewne procesy zoptymalizować, uprościć, przyspieszyć? Jak to zadziałało?

[00:33:30]

M. GWIAŹDZIŃSKA: To, co my widzieliśmy – akurat ja mogę się dzielić doświadczeniami, oczywiście sprzedażowymi z polskiego poletka – no to zobaczyliśmy zdalną pracę w pierwszym etapie tej cyfryzacji. To, co widzimy teraz, to właśnie obserwujemy to, co powiedziała Magda: firmy zaczynają się przyglądać i wchodzą głębiej jakby w ten temat. Więc zaczyna się bardzo duża zmiana systemów zarządzania przedsiębiorstwem. Zaczyna się implementacja takich systemów do zarządzania relacjami z klientem i zaczyna się bardzo dużo patrzenia na dane.

[00:33:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zobacz, co powiedziałaś: zarządzanie relacjami. Czyli mówimy o technologii i emocji, prawda? Bo relacja to emocja w sumie.

[00:34:05]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Tak. I dane – te tracki is a new gold czy tam fuel – są teraz paliwem. Rzeczywiście widzimy dużo projektów takich, których firmy zaczynają konsolidować dane, próbują z nich wyciągać coraz więcej i to, co się będzie działo bardzo – ja nie wiem, czy my się tego boimy czy nie – ale to będzie sztuczna inteligencja, po prostu. Zastępowanie wielu stanowisk czy wręcz wypieranie. Będziemy zmuszeni rzeczywiście zaadoptować się do tego też, bo myślę, że tego będzie coraz więcej. Co myślisz, Magda?

[00:34:35]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Zgadzam się całkowicie. Zgadzam się całkowicie z tym, co mówisz. Nie powinniśmy się tego obawiać, ponieważ zastosowanie sztucznej inteligencji i wszystkich rozwiązań, które są na rynku, i generalnie, jeżeli mówimy o technologii i o danych, czyli na rynku jest dostępnych bardzo dużo rozwiązań technologicznych. I każda firma ma jakieś problemy, z którymi się boryka i chciałaby je rozwiązać. I tak naprawdę dobrze dopasowana technologia w oparciu o te dane jest w stanie zdziałać cuda.

[00:35:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ten moment - w którym mam przyjemność, bo siedzę blisko ciebie - na hasło "dane" zapaliły mi się wszystkie możliwe oczy. Ja to rozumiem, ale z kolei wiemy też, że na świecie danych jest od groma. Zbierane są wszędzie, dosłownie. Ale największe wyzwaniem jest: kto to przeanalizuje, jakie wnioski wyciągnie, prawda?

[00:35:23]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, dokładnie, oraz jakiego typu są to dane. Tak jak mówisz: danych jest ogrom, więc z punktu widzenia przedsiębiorstwa bardzo istotne jest posiadanie takiej strategii odnośnie danych i jest zdanie sobie sprawy z tego, jakie dane są potrzebne, jakie dane już się posiada i jakie dane należy uzupełnić, żeby przy zastosowaniu odpowiednio dobranej technologii rozwiązać swoje codzienne bolączki i np. rozwiązać niektóre problemy. I tutaj nawiąże do tego, o czym mówiłaś, Magda, czyli relacje.

[00:36:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Z klientami i z pracownikami.

[00:36:03]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Czyli każdy z nas używa – na pewno się zetknął – voicebotów i chatbotów. To już chleb powszedni. Jak to działa? To jest właśnie zastosowanie sztucznej inteligencji, czyli to są te głębokie modele uczenia maszynowego…

[00:36:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć Max, mam wrażenie - ten, z którym ja się spotkałem w jednej z sieci komórkowych - wciąż jeszcze potrzebuje chwili, żeby się nauczyć ze mną rozmawiać.

[00:36:24]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Może to jest baby bot.

[00:36:28]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Ale one są coraz bardziej dostępne, coraz powszechniej dostępne. Coraz tańsza technologia, która jest w stanie obsłużyć cię i ma bardzo duże moce przeliczeniowe. To sprawia, że te boty są w stanie w czasie rzeczywistym uczyć się i tak naprawdę ta rozmowa…

[00:36:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... będzie bardziej inteligentna kiedyś.

[00:36:57]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: … będzie coraz bardziej płynna, inteligentna i będzie przypominała coraz bardziej rzeczywistą rozmowę z konsultantem.

[00:37:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I nie będzie musiała się kończyć: "Rozumiem, że chcesz połączyć się z konsultantem, czy tak?". Tak, Max. Ale wspominasz, Magda, o sztucznej inteligencji. Ja czuję i widzę to rzeczywiście, że jest przed nią strach, ale bardziej wynikający z tego, że jest dużo mitów, mało wiedzy i myślimy sobie, że właśnie zastąpi, a jak zastąpi, to pewnie ktoś straci pracę. Natomiast ona, jak się o niej więcej poczyta, na nią bardziej popatrzy, może rzeczywiście pewne procesy upraszczać, przyspieszać pewne rzeczy, dawać ludziom więcej czasu na inne rzeczy.

[00:37:33]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Ja powiem zgodnie z moją tezą, którą ogłosiłam na początku – powiem to prosto: sztuczna inteligencja to są skomplikowane modele matematyczne i duża ilość danych, więc bać się tam za bardzo nie ma czego – to po pierwsze. Po drugie: tak, dokładnie tak jest. My będziemy… Nawet ja w swojej pracy w tej chwili mogę się też podzielić takim doświadczeniem, że jestem odpowiedzialna za przygotowanie prognoz sprzedaży. To jest dosyć skomplikowany proces, mamy wiele różnych modeli sprzedaży, to tak 1,5-2 godzinki dziennie, jak przyjdzie to przygotować. I od jakiegoś czasu firma właśnie również wytworzyła sztuczną inteligencję w tym celu, żeby prognozować sprzedaż. Muszę wam powiedzieć, że Magda się ścigała ze sztuczną inteligencją. Myślę, że przez pierwsze pół roku było 1:0 dla mnie, teraz to już tak nie wygląda. Sztuczna inteligencja sobie też urosła, poradziła. Natomiast to rzeczywiście daje mi czas na inne rzeczy, po prostu. Jeśli w tym całym prognozowaniu chodziło o zastosowanie statystyki, matematyki i odrobinę tam feelingu, czucia rynku, to z tym sobie może świetnie poradzić, a mi oszczędzi te 2 godziny na inne sprawy.

[00:38:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dwie to dużo, to prawda. Natomiast myślę też o takich strachach wynikających z tym światem sztucznej inteligencji, chociażby przyszłych pracowników. Oni myślą sobie i słyszą, zresztą firmy się tym chwalą, że w procesie rekrutacji sztuczna inteligencja jest wykorzystywana. Oni myślą sobie: Gdybym się spotkał z żywym człowiekiem, pewnie bardziej bym go przekonał. A tutaj nagle komputer decyduje o tym, czy ja dostanę szansę na zawód, czy nie. W tych procesach rekrutacyjnych ona jest widoczna i będzie jeszcze bardziej?

[00:39:03]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Ona będzie widoczna wszędzie, procesy rekrutacyjne to jest jeden z przykładów. Tak jak Magda powiedziała: tam nie ma magii. Chociaż bardzo zaawansowana technologia rzeczywiście wygląda trochę jak magia. Natomiast to są odpowiednio dobrane modele na odpowiednio dobranych danych. Czyli np. jeżeli chodzi o rekrutację, to zazwyczaj one się opierają na słowach kluczowych, które są wyłapywane, np. z aplikacji, to bardzo przyspiesza proces rekrutacji. I myślę, że z punktu widzenia kandydata to działa na plus, ponieważ kontakt z kandydatem dzieje się dużo szybciej. Czyli nie ma już albo konsultanta do spraw HR, Talent Acquisition czy menedżera, który ma milion innych spraw na głowie, żeby przeanalizował np. 70 CV, które wpadają, tylko dostaje rekomendacje. On określa – ktoś kto szuka pracownika – jaki jest niezbędny poziom umiejętności, co jest istotne, co jest ważne. I skupia się np. na wybranych kilku kandydatach i ci kandydaci, którzy i tak mieliby największe szanse, żeby dostać tę pracę, ten kontakt z kandydatem zadzieje się dużo szybciej. I to też właśnie, jeżeli chodzi o te wszystkie strachy wokół sztucznej inteligencji, że niektóre zawody znikną z rynku, że pracownicy nie będą mieli się czym zajmować… To tak naprawdę warto by było się zapytać: czy ja chcę robić taką pracę? Czyli co robią algorytmy? Po to są algorytmy bardzo często, tak? W zależności od poziomu ich skomplikowania. One usprawniają powtarzalne procesy. Agregują duże zestawy danych, np. w bankowości są wykorzystywane, na bankach ciążą duże operowania regulacyjne, jeżeli chodzi o wychwytywanie fraudów, pranie brudnych pieniędzy. I do tego, żeby to zrobić, trzeba analizować ogromne zbiory danych, ogromne. To są ogromne zbiory danych, nie tylko dane transakcyjne, zachowań klientów. Wcześniej to analitycy musieli słowa kluczowe i nazwisko np. osoby weryfikowanej wpisywać do wyszukiwarki, teraz robią to boty. I dobrze zaprojektowany model uczenia maszynowego jest w stanie bardzo szybko przeanalizować duże źródła danych, wychwycić trendy, anomalie…

[00:41:52]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... i chyba poprawniej to zrobić, prawda?

[00:41:54]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Oczywiście, dużo szybciej. I co więcej – właśnie o tym, Magda, już mówiłaś – on się uczy. Czyli analitycy po otrzymaniu rekomendacji z modelu podejmują jakąś czynność. I to sprawia, że po każdym takim działaniu model jest mądrzejszy i wie, jak dobrze dopasował swoją rekomendację.

[00:42:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bot coś przygotował, ktoś na to pozytywnie zareagował, czyli bot wie, że dobrze zrobił i zaczyna robić jeszcze lepiej?

[00:42:22]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak.

[00:42:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Miałaś rację na początku, kiedy mówiłaś, że kobiety rzeczywiście potrafią o tym opowiadać tak, że ja czuję się zaopiekowany wiedzą o sztucznej inteligencji. Ale mówimy o zawodach i mówisz, Magda, o tym, że one są od tego, żeby pewne powtarzalne, nudne, może kiedyś istotne, ale dzisiaj tak naprawdę do zastąpienia procesy zastąpić. To jakbyśmy popatrzyli sobie na rynek pracy... Nie zapytam o to, jakie zawody znikną, bo pewnie to na razie jest jeszcze trudne, ale czego się dzisiaj uczyć, żeby za tym światem nadążyć?

[00:42:50]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Ja mam piętnastoletnie dziecko i zmagam się z tym pytaniem codziennie. Kiedyś to w ogóle było: „Ucz się języków”. Oczywista sprawa: ucz się języków, to będzie ważne.

[00:43:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale języków kodowania, czemu nie?

[00:43:01]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Teraz my te translatory już mamy, one jeszcze z polskim sobie radzą nie do końca. Natomiast dostawcy technologii pracują nad tym, żeby to szło dobrze. Ja myślę, że umiejętności miękkie, umiejętności współpracy…

[00:43:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... także z maszyną?

[00:43:14]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Także z maszyną. Umiejętność wywierania wpływu bez tej formalnej władzy – to są wszystkie rzeczy, które są bardzo ważne. Ja też swojemu dziecku tłumaczę, że oczywiście Google ma mnóstwo informacji, jego celem jest to, żeby się nauczyć je wysortować. Musisz osiągnąć pewien poziom wiedzy, żeby stwierdzić, że to jest wiarygodne, a to niewiarygodne źródło informacji.

[00:43:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uśmiecham się dlatego, że moja córka mówi: "Ja bym chciała wrócić na konie". Ja mówię: "Kochanie, ja nie mam chwili, ale jak zrobisz research i znajdziesz mi te stadniny tu gdzieś dookoła, to spróbujemy". No i ona znalazła 12, z tego tylko 5 było takich, że ma sens tam pojechać, bo reszta jest w ogóle bardzo daleko. W sumie Mazowsze, ale jednak. I zaczynam jej tłumaczyć, że: "Pokaż, co wpisałaś w wyszukiwarkę?", ona mówi: "Stadnina koni Warszawa", ja mówię: "Zobacz: znajdujemy coś, do czego jechalibyśmy 90 km, więc zwróć uwagę na to, na to..." I rzeczywiście jest coś takiego - tak jak mówisz - też nawet zwrócenie uwagi na to, że pierwsze, drugie, trzecie, czwarte, piąte, nawet dziesiąte wyniki wyszukiwania to czasami nie są te, na które powinniśmy trafić, ale te, na które trafiamy, bo ktoś za to zapłacił i tej wiedzy jest sporo. Ale czy nauka kodowania także dla dziewczyn - i tutaj wydaje mi się, że ta płeć w ogóle nie ma znaczenia - czy to jest coś takiego, co powinno być must have w każdej szkole za moment? Jak czujecie?

[00:44:28]

M. GWIAŹDZIŃSKA: I tak, i nie, ja bym powiedziała. Bo rzeczywiście będziemy wytwarzać ogromne ilości oprogramowania, będziemy potrzebować programistów, deweloperów, jakkolwiek tego nie nazwiemy, jest ich bardzo… Dobrych jest naprawdę nie tyle, ile powinno być. Natomiast już też dostawcy technologii – w tym również moja firma – dostarczają coś takiego, co się nazywa no-code, low-code platformy. Czyli jeśli ktoś mniej więcej jest w stanie myśleć algorytmami, rozumieć dane, to da się to – jak z klocków – poukładać. Więc to jest przewrotna odpowiedź. Natomiast uczenie myślenia w taki sposób w ogóle, o procesach, o algorytmach i jakoś sobie układanie głowy tam, gdzie się da, to na pewno jest coś, na czym skorzystamy.

[00:45:14]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Właśnie a propos skorzystania zapytam trochę inaczej i zostawię to pytanie u ciebie, Magda: bo mówimy o tym, że coś może zniknąć, ale pozytywnie może wpłynąć, da szansę na to, żeby się coś nowego pojawiło?

[00:45:24]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, oczywiście. Rozwój technologii na pewno da szansę i w ogóle jestem przekonana, że pojawi się cała masa nowych biznesów, która będzie dostarczała dopasowane rozwiązania, które będą odpowiedzią na różne bolączki, z którymi się teraz albo w przyszłości będziemy borykali. Natomiast nawiązując jeszcze do pytania o zawody przyszłości: ja mam małe dzieci – dwuletnie i sześcioletnie – i jestem prawie pewna, że będą wykonywali – moi chłopcy – zawody, które jeszcze nie istnieją. Więc to, co powiedziała Magda, to właśnie nauczenie tego myślenia…

[00:46:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli bycia gotowym na coś, tak?

[00:46:05]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak. Takiego właśnie myślenia procesowego, bycia w stanie rozłożyć coś na sekwencję zdarzeń, tak? Czyli rozumienie świata: jak to wszystko się dzieje? Ja już wiem, że trochę się powtórzę, ale tam nie ma magii. To jest nauka, nauka ścisła…

[00:46:24]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Matematyka, ale tak.

[00:46:25]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, matematyka połączona z…

[00:46:27]

M. GWIAŹDZIŃSKA: … logiką.

[00:46:27]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak. Logika, informatyka, kogniwistyka – też takie ciekawe słowo – i nauka. Natomiast w takim średnim horyzoncie czasowym uważam, że będzie potrzeba na rynku dużo specjalistów od… Oprócz właśnie programistów, to jeszcze bardzo istotną kwestią jest cybersecurity, czyli bezpieczeństwo w sieci.

[00:46:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prawda. To za chwilę o tym porozmawiamy, natomiast myślę sobie - nawiązując do tego, o czym Magda z Microsoft powiedziała - że mówiło nam się: "Kim ty chcesz być? Masz 15 lat, 20 - ty musisz wiedzieć, kim chcesz być". A ja... Nie to, że nie chce wiedzieć dzisiaj, ale ja nie wiem. I to jest coś naturalnego, że ja nie wiem. Być może ja przez pół roku będę kimś, przez 2 lata będę pracował przy jakimś projekcie, ale przez kolejne 5 będę robić coś zupełnie innego w zupełnie innej części świata.

[00:47:14]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Słuchaj: jest to jest też tak, że teraz musimy się uczyć, oduczać i przyuczać. To świat pozwoli nam adoptować się do zmiany i osoby, które będą umiały to robić, będą miały odpowiednią mieszankę pewności siebie, pokory wobec własnych umiejętności i ciekawości świata – to będą te osoby, które będą miały się bardzo dobrze adoptować, przystosowywać zmieniać i pędzić za pędzącym światem, doganiać.

[00:47:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I tutaj chciałbym dotknąć takiego wątku - pamiętam cybersecurity, obiecuję że wrócę do niego - tylko myślę sobie: my tego świata cyfrowego musimy się jakoś nauczyć. Nie każdy ma taką samą umiejętność. Są obszary, gdzie żeby do tego świata wejść i dojść, trzeba mieć - po pierwsze - device jakiś, a po drugie - jakąś technologię, która nas tam wpuści. Czujecie, że dzisiaj to są jakieś duże dysproporcje? Jak to widzicie?

[00:48:01]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Myślę, że na to warto by było spojrzeć z punktu widzenia Polski i świata. To, co jest ważne, o czym powinniśmy powiedzieć, to to, że tego pędu do cyfryzacji się nie zatrzyma, nie ma szans.

[00:48:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tam nie ma magii, ale się go nie zatrzyma.

[00:49:19]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, nie ma magii, ale się nie zatrzyma, ponieważ to ułatwia. To jest bardzo wygodne. Poza tym już zadziały się zmiany – po tym roku – w preferencjach klientów, nas jako pacjentów. Bardzo to lubimy. Natomiast to, o czym chciałam powiedzieć, to to, że świat pędzi razem z nami, a my z nim. I uważam, że jeżeli chodzi o takie przygotowanie nas, jako społeczeństwo do tego nowego świata, to jednak pewne podstawy powinny być już w szkole. Czyli np. nauka programowania.

[00:49:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przez zabawę to też może się odbywać.

[00:49:01]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, nawet przez zabawę, tak. Ja pierwszą styczność z językiem programowania miałam pod koniec lat 90. Uczyłam się Pascala, którego już nikt nie pamięta. O, Magda pamięta.

[00:49:14]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Pamiętam.

[00:49:15]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Natomiast o tym języku programami nikt już nie pamięta. Ale to daje takie podstawy, właśnie tego logicznego myślenia.

[00:49:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale zobaczcie: w której szkole jest logika? Tak swoją drogą, abstrahując od programu nauczania. Jeśli wiemy, że ona się później nam przyda do czegoś, to fajnie o nią zadbać, nie? To nie jest nic groźnego.

[00:49:32]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Jak się pojawiła na pierwszym roku studiów, to pamiętam. Dopiero gdzieś w tym miejscu.

[00:49:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prawda. Natomiast wiem, że to jest często górnolotne słowo "wykluczenie cyfrowe", ono ma różne twarze i nie zawsze jest związane tylko z pieniędzmi, ale jednak nawet patrząc po Polsce, po środku Europy, po 2021 roku - nie jest takie oczywiste, że miasta są fajnie scyfryzowane, a wsie nie.

[00:49:54]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Ja mam za klientów wszystkie główne miasta Polski, więc nie będę komentować. Natomiast jeśli chodzi o ten dostęp do technologii, to też pamiętajcie, że ona też demokratyzuje. Bo z jednej strony: rzeczywiście wykluczenie cyfrowe i to, co obserwowaliśmy: rząd kupujący sprzęt dla dzieci, dostępy do internetu, myśmy to widzieli i też doposażali te komputery. Natomiast ja miałam takie doświadczenie osobiste, jak pojechałam w bardzo daleki zakątek Azji i okazało się, że przewodnicy, którzy tam pracują, oni się po prostu uczyli angielskiego z internetu, z komórki. Więc to ma dwa wymiary, ona również potrafi dać ludziom szanse życiowe. Natomiast myślę – o tym już nawet rozmawiałyśmy z Magdą wcześniej tutaj – było to spore wyzwanie – szczególnie na początku – chociażby wyposażyć, nie wiem, rodzinę z czwórką, piątką dzieci w sprzęt komputerowy.

[00:50:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Żeby każdy to miał, bo każdy w tym samym czasie potrzebował, prawda? Dzieci w innej klasie i to nie ma tak, że przy jednym komputerze usiądą, rodzice w pracy też. Dwa: że cała piątka - powiedzmy - włącza się do tej sieci, która do tej pory dźwigała ich aktywność, ale teraz już nie dźwiga. Natomiast od tego wykluczenia cyfrowego czy tego świata cyfrowego mamy bardzo blisko do tego, o czym mówiłyście, czyli cybersecurity. Rozumiem, że specjalista z tego zakresu będzie jednym z zawodów w przyszłości?

[00:51:12]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak, m.in. Ponieważ coraz więcej aktywności przenosimy do świata cyfrowego, więc zarówno specjaliści, którzy będą odpowiedzialni w firmach i instytucjach o bezpieczeństwo danych również naszych. Ponieważ będąc klientem bądź petentem, nasze dane wrażliwe są w zasobach firm, ale też edukacja. Sprawdziłam dane Eurostatu i podobno prawie połowa Polaków nie ma podstawowych umiejętności cyfrowych. Więc jeżeli w ogóle myślimy i mówimy o bezpieczeństwie w sieci, no to to jest bardzo duże ryzyko.

[00:51:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I to już tutaj nie chodzi tylko o zdjęcia wrzucane itd., tylko mówimy o trochę bardziej zaawansowanych procesach - czy bankowych, czy nawet właśnie jeśli mówimy o tym, że urzędy by się przeniosły do sieci, no to tam są właściwie wszystkie dane. Lub medycyna, bo to jest najważniejsze, prawda? Tam jest dużo takich danych wrażliwych, które... Myślę, że też dystans do niej właśnie z tego się brał, że jeśli to jest wszystko w sieci, moje wyniki badań itd., to czyli co? Każdy ma do nich dostęp? Jak będzie z tym cybersecurity? Jak czujesz, Magda?

[00:52:23]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Jak to też widzę w firmach. Rzeczywiście, to że dane są dygitalizowane, że zaczynamy je gdzieś przesyłać, transferować, że coraz więcej tego jest w tej formie, budzi zdrowe obawy co do bezpieczeństwa…

[00:52:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No, ale szantaże się zdarzają, prawda? Już.

[00:52:39]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Chyba nawet dobry przykład jest tego tygodnia, zeszłego. CD Projekt, nasza…

[00:52:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak, dokładnie. OK, można było wydrukować sobie te kody i wrzucić do sejfu, ale to już tak działa, nie?

[00:52:50]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Nie, tego się tak zrobić nie da. Natomiast musimy wejść na pewien wyższy poziom bezpieczeństwa. Ale chciałabym powiedzieć – i tu się zgadzam z tym, co Magda gdzieś ma z tyłu głowy – najsłabszym ogniwem tego wszystkiego jest zawsze człowiek. Więc człowieka trzeba nauczyć też jak ma się zachować i to są te umiejętności, o których mówimy.

[00:53:07]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I teraz - niech to będzie ostatni wątek naszej rozmowy - czy jeśli mamy tego człowieka nauczyć - reprezentujesz firmę technologiczną - czy czujecie, że waszą też odpowiedzialnością jest to, żeby... Jeżeli my chcemy oferować nasze usługi, czy to będzie sprzęt, czy to będzie oprogramowanie, to musimy przygotować tych naszych odbiorców na to?

[00:52:23]

M. GWIAŹDZIŃSKA: My to już nawet zrobiliśmy. Bo w połowie zeszłego roku udostępniliśmy ogromne zasoby naszych Learning Center, zasoby również… Bo jesteśmy właścicielem LinkedIna, tam jest też bardzo dużo szkoleń, kursów itd. za darmo na całym świecie. Po to, żeby wyrównywać szansę. Po to, żeby ludzi przygotować. I jest to pewne działanie związane ze społeczną odpowiedzialnością naszego przedsiębiorstwa wobec ludzkości.

[00:53:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uświadomiłem sobie, że - szczęśliwie - dzisiaj post na LinkedIn poszedł, tak że to dobrze. Natomiast jak ty to czujesz? Jak widzisz z perspektywy NatWest - na czym dzisiaj taki CSR firm w świecie bardzo cyfrowym, postpandemicznym powinien polegać?

[00:54:05]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Obserwujemy trend, który jest bardzo widoczny właśnie głównie na tle dużych korporacji. Bardzo ciekawe jest to, co, Magda, powiedziałaś o Microsoftcie. NatWest również dysponuje dużymi zasobami i też się nimi dzieli. Jeżeli chodzi o nasz grunt lokalny Polski, to z racji tego, że właśnie jesteśmy firmą mocno opartą o dane i też np. to bezpieczeństwo w sieci jest bardzo istotne, to np. w czynie społecznym, tak naprawdę, jakiś czas temu – ponieważ pracujemy regularnie z domem dziecka – okazało się, że właśnie dzieciaki potrzebują pomocy w poruszaniu się po sieci. I został stworzony program przez naszych specjalistów od cybersecurity we współpracy z fundacją, żeby to z punktu metodyki, żeby to było dopasowane do potrzeb dzieci. Udało nam się stworzyć bardzo fajny program i przeszkolić na przestrzeni ostatnich 3 czy 5 lat naprawdę kilkuset uczniów. Oczywiście to zaczęło się od domu dziecka, natomiast apetyt był tak duży, zainteresowanie i realny wpływ tego szkolenia na zachowanie tych dzieciaków. Np. sprawy banalne, ale posiadanie jednego hasła do wszystkich portali i kont, jakie się ma. Tak że od takich nawet podstaw. Chociaż program jest bardzo dobrze przygotowany i porusza bardzo wiele wątków.

[00:55:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale tak jak mówicie: zwracaliśmy na to uwagę w czasie tego naszego spotkania i tej debaty, że to się musi trochę cofnąć. To nie jest etap uczelni wyższej, tylko to jest etap wcześniej - szkoły, prawda? Żeby na odpowiednim poziomie - tak jak w tym przypadku też metodycznym -przygotowywać dzieciaki do wejścia do tego świata, który cyfrowy jest, a będzie jeszcze bardziej.

[00:56:06]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Tak. Jeden z naszych… Oczywiście mamy ten program dopasowany do różnych grup wiekowych, ale pierwszy jest dla przedszkolaków. Ale te nasze dzieci rosną w takim świecie, więc nie ma na co czekać.

[00:56:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Myślę, że dla dwulatka pewne schematy zachowań, ruchy ręki wokół urządzenia są czymś oczywistym.

[00:56:25]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Oj tak. Tak oczywiście, oczywiście. Coś, czego my musieliśmy się nauczyć.

[00:56:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Lub wciąż musimy, czasem jeszcze. Podsumowując: technologia, biznes, przemysł 4.0 - co w tej czwórce jest ukryte, Magda?

[00:56:43]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Dobrze powiedziane. Czwarta rewolucja, czyli cyfrowa rewolucja tak naprawdę. Od tego się wszystko zaczęło, pewnie stąd ta czwórka się też pojawiła. Rzeczywiście ona – ta cyfryzacja, ta technologia – przejawia nam się w medycynie 4.0 – jeśli zechcemy tak o niej mówić – w urzędzie 4.0, smart city 4.0 czy właśnie biznes 4.0. Natomiast to wszystko jest tak naprawdę napędzane technologią. I to ta czwórka stąd…

[00:57:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ... którą - mam nadzieję - nasza rozmowa trochę oswoiła. Czuć po was, że lubicie to, co robicie. Więc ten moment, w którym mówimy o technologii, czy ona jest 4.0, 5.0 czy 2.0: ale jeżeli tam nie ma pasji, to myślę, że to też w tym przypadku nigdzie nie pójdzie dobrze, prawda?

[00:57:25]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Zdecydowanie.

[00:57:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bardzo wam dziękuję za spotkanie i za rozmowę. Magda Kotowska-Gawrylczyk, NatWest i Magda Gwiaździńska Microsoft, szanowni widzowie. Wszystkiego dobrego, bardzo dziękuję.

[00:57:36]

M. KOTOWSKA-GAWRYLCZYK: Dziękuję bardzo.

[00:57:36]

M. GWIAŹDZIŃSKA: Dziękuję.

Autor odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.