Transkrypcja odcinka

Ekonomia pasji. Bartek Pucek i Jarosław Kuźniar

Autor: Jarosław Kuźniar
Technologia
[00:00:01]

B. PUCEK: Wiesz, jaki jest największy problem z internetem?

[00:00:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No?

[00:00:04]

B. PUCEK: To, że w zasadzie każdy dostał dostęp do mikrofonu, ale nie każdego głos powinien być tak samo słyszalny. Ponieważ jest mnogość tych głosów, to bardzo ciężko z tego szumu wybrać to, co jest tak naprawdę istotne. I dlatego teraz jest to powiedzenie, że kłamstwa są za darmo, ale prawda jest za paywallem. I to jest jedno z największych wyzwań dzisiaj. Masz ten content, który się pojawia wszędzie, w każdym kanale, w każdym źródle. I w zasadzie każdy produkt, z którego korzystamy… Czy to jest Facebook, TikTok, jakikolwiek inny Snapchat itd., główne zadania tego produktu to jest utrzymać twoją atencję. Netflix, Facebook – utrzymać twoją atencję. I tak działają te algorytmy, żeby przykleić cię jak najdłużej do tego ekranu. Ale – z drugiej strony – dla ciebie jako dla konsumenta tych treści de facto pijesz z hydrantu. To oczywiście ma swoje różne konsekwencje. Myślimy w kontekście diety, takiej dla swojego organizmu, myślimy o odchudzaniu, dbaniu o formę fizyczną…

[00:01:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ...lepszym jedzeniu, więc wybiorę lepsze treści, tak?

[00:01:21]

B. PUCEK: Dokładnie tak. Ale bardzo rzadko mówimy o takiej diecie dla swojego mózgu, czyli co konsumujemy. Jak wygląda ten bilans naszej diety w kontekście treści, które konsumujemy? I dlatego coraz więcej osób w całym tym szumie szuka osób, treści, programów, produktów, które pozwalają być bliżej tych treści, które nas interesują, bliżej konkretnego twórcy i nawiązywać relacje, które nawiązywalibyśmy w rzeczywistości. Nawiązywać je również w tej wirtualnej rzeczywistości po to, żebyśmy na koniec dnia byli odsunięci troszkę od tego szumu, zdystansowali się od niego, ale zeszli głębiej w relacji z poszczególnymi twórcami czy produktami.

[00:02:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bartek właściwie załatwił - szanowni widzowie i słuchacze nasi - sprawę za mnie, bo powiedział, po co się tu spotykamy. Bo kiedy ostatnio spotkaliśmy się, w tym samym miejscu zresztą i w tym samym studiu, ale na live i posłaliśmy ten live w sieć, a potem pozwoliliśmy ludziom zerknąć - tym, którzy nie widzieli go na żywo - no to się nagle okazało, że jeden, drugi, trzeci słuchacz powiedział: Panowie, to jest dobra dla mnie, potrzebna mi dawka wiedzy, więc gdybyście to robili regularnie, to ja bym za paywalla przyszedł. Więc my być może rzeczywiście kiedyś spotkamy się w takim wyjątkowym klubie, gdzie ta treść nie będzie tak łatwo dostępna, ale dzisiaj chcielibyśmy spróbować przede wszystkim i przećwiczyć się w duecie. Tak, żeby Bartek swoją część wiedzy, swoje nowości ze swojego świata mógł na tym naszym stole VoiceHouse'owym w studiu położyć. I ja postaram się sprostać tej jego wiedzy. Ty masz, Bartek, taką społeczność, która do ciebie regularnie przychodzi. Czy budowanie tej społeczności trwało lata, miesiące, tygodnie?

[00:03:08]

B. PUCEK: Oczywiście większość osób, jak patrzy przez pryzmat ostatnich miesięcy, czyli tego okresu, kiedy ja tę społeczność zamknąłem za paywallem, myśli w kontekście tych ostatnich miesięcy. Ale ja myślę w kontekście ostatniej dekady. Tu są dwa główne aspekty tej ścieżki: to jest takie publiczne uczenie się. To się ładnie po angielsku mówi „learning in public”, czyli szerzenie i dzielenie się wiedzą ze społecznościami w różnych kanałach. I ja to de facto robiłem przez dekadę. Plus, w różnych kanałach…

[00:03:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć miałeś swoje zajęcia główne i robiłeś coś jako pasja czy jako rozrywka, czy jako co?

[00:03:46]

B. PUCEK: Jako pasja, jako chęć uczenia siebie, jako chęć dzielenia się, czyli to ładne amerykańskie „pay it forward”. Wiedząc, że jeżeli będę mógł dzielić się swoją wiedzą oraz uczyć od innych, to kiedyś ktoś podzieli się również swoją wiedzą ze mną. I myślę, że tak przez dekadę funkcjonuję w tym kontekście i dla mnie jest to coś, co pomogło mi wiedzieć więcej, uczyć się od bardzo ciekawych ludzi, ale też dzielić się z ludźmi, którzy chcą wiedzieć te rzeczy, które ja już dzisiaj wiem, ale nie popełniać moich błędów.

[00:04:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Chociaż będziemy w ramach cyklu Technologiczni w jakimś sensie namawiali do błędów, tylko po swojemu. Bo zakładam, że jednak to „fail is win” jest czymś takim, co w każdym biznesie niezależnie od tego, czy to startup, czy coś innego, jest potrzebne. Żeby ktoś był tak samo mądry po szkodzie, trochę jak my dzisiaj po wielu jakichś tam wpadkach czy błędach, tylko być może znalazł szybciej poduszkę, na którą spadnie.

[00:04:44]

B. PUCEK: Oczywiście. To jest też tak, że uczymy się od innych po to, żeby nie popełniać ich błędów, ale też uczymy się na swoich własnych błędach. I to, co jest najtrudniejsze w tym drugim przypadku, to jest akceptacja tego, że to jest w zupełności OK. W ogóle w świecie technologii sam postęp technologiczny właśnie wynika z tego, że popełnia się błędy. I efekt – zbudowanie dobrego biznesu jest tak naprawdę serią błędów i serią wniosków, które się wyciąga po to, żeby wykonać krok dalej i kolejny krok, i kolejny krok. To, co widzimy, czy firmy, które postrzegamy, te tzw. „overnight success”, to są zazwyczaj firmy technologiczne, które były budowane dekadę plus.

[00:05:32]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Technologiczni to będzie biznes, technologia i komunikacja szeroko pojęta. Mam nadzieję, że takie obszary wiedzy tutaj Państwo znajdą. Być może, bo zakładam, że przyjdzie taki moment, taka chwila, kiedy doprosimy także gości specjalnych do tego naszego spotkania i sobie tutaj na różne tematy rozmawiać będziemy. Ta twoja społeczność dzisiaj to jest ponad tysiąc ludzi.

[00:05:55]

B. PUCEK: Tak.

[00:05:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To są głównie mężczyźni? Kobiety?

[00:05:57]

B. PUCEK: Niestety głównie mężczyźni. Pewnie wynika to też głównie z demografii tej branży technologicznej w Polsce, niestety. Aczkolwiek przez ostatnie lata bardzo silna reprezentacja kobiet w branży technologicznej jest i mam nadzieję, że będzie się nadal rozwijać. Jest szereg inicjatyw wspierających kobiety w świecie technologii w Polsce i myślę, że to jest bardzo, bardzo fajne i są świetne inicjatywy wokół tego ruchu skupione. Jeżeli chodzi o moją społeczność, przede wszystkim są to founderzy start-upów, CEO, menadżerowie, specjaliści w dziedzinach technologicznych, którzy pracują w polskich firmach, ale też w czołowych firmach. To są Polacy pracujący w czołowych firmach za granicą.

[00:06:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak myślę sobie: gdyby znaleźć część wspólną zbioru twojej społeczności i mojej społeczności, to chyba twoja jest trochę bardziej zdefiniowana. Bo ty ją znasz, ty ją masz, oni przyszli, konkretnie wyłożyli pieniądze i są z tobą, z twoją wiedzą i są ze sobą. Bo to, co mnie zafascynowało ostatnio: kiedy powiedziałeś, że jedno to jest przyjście do ciebie, do twojego newslettera, do twojego klubu dla wiedzy. Ale drugie to jest przyjście do spotkania z tymi, którzy już tam są. Żeby wymienić się wiedzą, znaleźć być może pracowników, rozwiązać problem, który być może w twojej firmie występuje i zastanawiasz się, czy na tym samym poziomie w innej firmie on też jest i może został jakoś rozwiązany.

[00:07:20]

B. PUCEK: Myślę, że to co jest głównym mianownikiem łączącym te dwie społeczności, to jest ciekawość świata. Czyli chęć poznawania nowych rzeczy, uczenia się, rozumienia ich, ale też bycie bliżej z ludźmi, którzy te problemy rozumieją najlepiej. I niezależnie od tego, czy to może być społeczność związana z podróżami, czy społeczność związana z technologią, na koniec dnia wszystkie te osoby, które są w nią zaangażowane, to są ludzie, którzy chcą wiedzieć więcej o tematach, które ich interesują.

[00:07:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Sięgnąłem po telefon, kiedy Bartek o tym mówił, bo nad ranem dzisiaj odebrałem mail dawno nieczytany od jednej z naszych klientek z Goforworld, która napisała o kilku rzeczach. I mówi: „U nas wszystko w porządku. Jesteśmy zdrowi, bardzo dziękujemy. Natomiast patrzę na podróże i zastanawiam się, czy ty żyjesz i czy ty przeżyjesz? Bo my byśmy chcieli ruszyć w świat. I zastanawiam się nawet, czy nie powinnam…” - a propos społeczności - „…dać ci teraz pieniędzy na przyszłą podróż, żebyś ty mógł mnie za rok zabrać?”. Ale to jest jedna z rzeczy i to pokazuje siłę tego klubu czy bycia blisko z klientami. Ale napisała też w jednym ze zdań: „Czy podcasty się przyjęły? Czy brakuje ci TVN24? I czy ten internet, do którego poszedłeś, daje ci to, za czym tęskniłeś?” I mówi, właściwie sobie trochę odpowiadając: „Moja matka, prawie 70 lat. Dałam jej dostęp do internetu - straciłam matkę”. To znaczy: ona weszła w ten świat. Wydaje mi się, że rzeczywiście dzisiaj ten COVID-owy moment, to jest jednak odrobienie lekcji przez wielu. Niezależnie od wieku i niezależnie od biznesu.

[00:08:53]

B. PUCEK: Zgoda. I w całym tym procesie, jest bardzo ważne jeszcze spojrzenie na pewną zmianę paradygmatu, która nastąpiła na przestrzeni ostatnich lat. Przez te ostatnie dekady, tak naprawdę te – w cudzysłowie -„mainstreamowe” media były jedynym źródłem wiedzy i informacji. Musieliśmy o wybranej godzinie zasiadać przed telewizorem po to, żeby tę wiedzę otrzymać. Natomiast sam internet i konsumpcja wiedzy i treści w internecie jest nielinearna. Czyli wchodzimy i w zasadzie to my wybieramy, co chcemy konsumować albo w niektórych wypadkach to, co algorytmy nam podsuną, że powinniśmy skonsumować. Ten content generowany przez media – dzisiaj on jest w zasadzie darmowy, zasilany reklamami lub drugi za paywallem, w którym koszt inwestycji jest większy. Pierwszy jest napędzany skalą, a drugi w zasadzie jest napędzany wartością. I obok tego ogromną, nową… Może nie „nową”, bo to już trwa – powiedzmy – w internecie kilka dekad, ale tym nowym ruchem jest content tworzony przez ludzi, przez twórców. Który jest coraz bardziej zdemokratyzowany ze względu na to, że w zasadzie każdy dzisiaj może być twórcą contentu i umieszczać go w internecie. Ale też ta zmiana wygląda dzisiaj w ten sposób, że ten content, który się pojawia w różnych kanałach, np. na Twitterze, on dopiero później jest wykorzystywany przez te tradycyjne media. Czyli ta narracja, to źródło wiedzy najpierw się pojawia w takich miejscach jak platformy właśnie socialowe, np. Twitter, a dopiero później z tamtego miejsca jest brany przez tzw. stare media i tłumaczony w nich szerszej publiczności.

[00:10:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tomek Sekielski w takiej naszej rozmowie, która w większości dotyczyła stanu jego zdrowia i tego, w którym momencie mężczyźni się czasem potrafią znaleźć, jak o siebie nie dbają, ale jej ciąg dalszy to były media. I Tomek opowiadając o historii studentów, którzy mówią do niego: „Panie Tomku, my byśmy chcieli w TVN-ie. Jak my tam się mamy dostać?” A Tomek mówi: „Zrób coś dobrego na YouTube, oni na pewno to znajdą”.

[00:10:52]

B. PUCEK: Absolutnie. Dzisiaj… Tak jak powiedziałem: nigdy nie było łatwiej produkować swojego contentu. W zasadzie wystarczy na telefon, wystarczy nam pomysł, wystarczy nam skorzystać z darmowych narzędzi, które są dostępne na naszych telefonach czy komputerach po to, żeby ten content – niezależnie czy w wersji audio, czy w wersji wideo, czy jakiekolwiek innej – mógł być przygotowany. Jeżeli patrzymy na to z perspektywy różnych branż, bo mogą to być dziennikarze, ale może to być też branża fitness czy branże typowo eksperckie, dzisiaj w zasadzie każdy może zacząć opowiadać swoją historię. To, co jest jednak istotne, to to, czy potrafimy przyciągnąć uwagę innych osób. Czasami to przyciągnięcie uwagi sprowadza się do powstania – tak jak mamy do czynienia na YouTubie – z tzw. patostreamerami. Czyli tam, gdzie mamy do czynienia z sensacją i coraz większą patologią, to wzmaga i rozbudowuje zasięg tego typu treści. Ale – z drugiej strony – mamy osoby, które np. się pasjonują jogą i otwierają swój kanał na YouTube’ie, i później ten kanał jest subskrybowany przez miliony osób.

[00:12:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wspomniałeś o skali na jednej szali i o wartości po drugiej stronie. Czy to się może połączyć? To znaczy: czy internet dzisiaj, technologia dzisiaj pozwala pilnować jakości w rozumieniu wartości, ale na dużą skalę?

[00:12:20]

B. PUCEK: Pod warunkiem, że jesteśmy właścicielami tej wartości. Bo bardzo często, jeżeli oddajemy ten nasz content do dużych platform -w szczególności social mediowych- to bardzo ciekawy będzie przykład Facebooka. Facebookowi przez wiele lat i do tej pory zarzuca się, że promuje content, który być może jest nieprawdziwy, fake newsy. Wykonano następujący eksperyment: czy algorytm Facebooka jest w stanie zablokować fake newsy, nieprawdziwe informacje, takie, które wzbudzają agresję, są nieprawdziwe, ktoś może twierdzić np. że Ziemia jest płaska. I tego typu informacje będą szeroko promowane i znajdowały duży zasięg? Co się okazało: że tego typu algorytmy social mediowe, przede wszystkim promują sensację, promują kontrowersje i promują negatywne informacje, i one wtedy budzą największe zaangażowanie. To jest czysto psychologiczny i technologiczny aspekt, czyli promowanie tych negatywnych treści prowadzi do większego zaangażowania społeczności. Na koniec dnia to sprawia, że promowany jest jak najgorszy content. Ale dlaczego? Albo czy da się to zatrzymać? Okazuje się, że są algorytmy, które potrafią wyjąć te negatywne, złe i nieprawdziwe informacje, ale jest jeden zasadniczy minus tego rozwiązania. To nie jest problem technologiczny, to jest problem modelu biznesowego. Skala oznacza, że w większości przypadków ten model biznesowy jest napędzany reklamami, a żeby zarabiać na reklamach, trzeba budować jak największe zaangażowanie i jak największe zasięgi. Być może zaangażowanie w wielu przypadkach nie jest tak ważne jak zasięgi, ale zasięgi są kluczowe. Im bardziej kontrowersyjne treści, tym większe zasięgi, tym więcej zarabiamy pieniędzy. I większość firm decyduje się na tę konsekwencję działania, ponieważ przynosi dużo pieniędzy versus sprawniejsze algorytmy, które eliminują te negatywne aspekty i fake newsy. Ale tak naprawdę na koniec dnia oznaczają, że te lepsze informacje, te bardziej wartościowe informacje, być może nawet jeśli są nieco mniej angażujące, ale przynoszą też mniejsze pieniądze. Dlatego nie należy się raczej spodziewać, żeby w dużej skali nie tracić na jakości.

[00:14:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Żegnając się z Onetem, żegnałem się z nim w takim momencie, w którym rozliczaliśmy się wszyscy z „time spent”. W ogóle cała filozofia zmiany itd., że zasięg zasięgiem, ale zobaczmy jak długo ci widzowie czy słuchacza z tobą będą. Teraz jak patrzę sobie na tą moją krótką, prawie dwumiesięczną przygodę podcastową, to z ogromną fascynacją patrzę, że czasami do końca godzinnej audycji zostaje prawie 86 proc. ludzi, co wydaje się szaleństwem. Nie wiem, jak długo oczywiście, ale oby jak najdłużej. Bo jeżeli umiemy się rzeczywiście skupić na treści i nie musimy jej rozpraszać, no to to jest jakiś fajny moment w rozwoju mediów. Ale to, co ty robisz, to jest patrzenie też na rynki, które już są do przodu przed nami i tamta zmiana jest ugruntowana. To co dzisiaj mówi Ameryka dla polskiego rynku?

[00:15:31]

B. PUCEK: Cztery przykłady. Pierwszy przykład, bezpośrednio związany z mediami i dziennikarstwem: w Stanach jest serwis, który się nazywa Substack, który pozwala każdemu założyć swój newsletter i publikować go zarówno wersji darmowej, jak i w wersji za paywallem, czyli można zyskać również płacących subskrybentów. On jest w zasadzie jednym z najbardziej popularnych w tej chwili narzędzi dla dziennikarzy, którzy odchodzą z dużych mediów typu „New York Times”, typu „Washington Post” i zakładają swoje własne medium. To jest oczywiście bardzo ciekawy model, natomiast on ma swoje konsekwencje. Podobnie jak w bardzo wielu innych miejscach, to nie jest tak, że każdy będzie mógł założyć tego typu newsletter i osiągnie ten sam przychód. Bardzo często to ci najlepsi dziennikarze zgarnął lwią część z tych przychodów i to już w tej chwili widać.

[00:16:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale dlatego, że mają bardziej zaangażowaną społeczność? Dlatego że mają lepsze treści? Dlatego że mają mocniejsze nazwiska?

[00:16:36]

B. PUCEK: Myślę, że to jest kilka elementów. Oczywiście dlatego, że to są nazwiska i niosą ze sobą pewną renomę, ale to wcale nie oznacza, że jest to łatwe przejście z tradycyjnych mediów do mediów digitalowych. Polska jest tego bardzo dobrym przykładem: wielu dziennikarzom się to absolutnie nie udało, więc samo nazwisko nie wystarcza. Ale to jest też umiejętne budowanie społeczności, relacji z widzami albo słuchaczami przez lata w jakichkolwiek mediach. I bardzo często ci słuchacze, ci widzowie przychodzą za dziennikarzem do innego medium, dlatego że ważniejsze niż to medium jest relacja właśnie z tym dziennikarzem, z tym twórcą. To jest bardzo dobry przykład twojej społeczności. Twoi widzowie, twoi słuchacze przechodzą za tobą w różne miejsca, w różne kanały, dlatego że ty zbudowałeś z nimi relację i oni ufają tobie jako twórcy.

[00:17:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wierzę, że tak rzeczywiście będzie. Choć nawet to pytanie z maila: „Czy to działa?” to jest coś takiego: No dobra, Jarek, to jest jakieś nowe miejsce, do którego nas zabierasz, ale co my z tego będziemy mieli? Wciąż dostęp do ludzi, do pewnej emocji, do jakiejś wartości, do jakichś rozmów, które mogą dać czasem rozrywkę, czasem wiedzę. I wierzę rzeczywiście, że to się przyjmie. Tylko czy na horyzoncie amerykańskim widać, że te płatne treści w momencie, w którym wybieramy sobie wartość, a nie skalę, dają szansę żyć tym, którzy je tworzą?

[00:18:00]

B. PUCEK: Nie wszystkim. Bym powiedział, że mniejszości tak, a większości nie. Dobrym przykładem, ale z całkowicie innej branży, czyli z branży dla dorosłych, jest taki serwis, który nazywa się OnlyFans. To jest serwis, który jest jednym z najszybciej rosnących serwisów czy platform dla twórców na świecie i on skupia się głównie na treściach dla dorosłych. Nie tylko, ale gros treści tam, to są treści dla dorosłych. I teraz jeżeli spojrzymy na branżę produkcji contentu dla dorosłych, nie musimy się koniecznie cofać do czasów przegrywania VHS-ów, czyli kaset, natomiast większość treści dla dorosłych zazwyczaj powstawała w studiach. I w wielu branżach nadal powstaje, czyli jest studio, są aktorzy, aktorki, powstają tam treści. Natomiast gros wynagrodzenia w tych branżach przypadał właśnie na studia, które te treści produkują, a później dystrybuują płyty DVD czy content w internecie. Ale za pomocą takiej platformy jak OnlyFans twórca, twórczyni może publikować swój content bezpośrednio w ramach tej platformy i monetyzować swoją twórczość w jej ramach. Ale co to oznacza? Na koniec dnia nie musi iść i prosić o udział w produkcji tego studia, ale może sam, sama produkować ten content. I to, co jest bardzo ciekawe, to dzisiaj OnlyFans pomaga zarabiać pieniądze twórcom. Ale – z drugiej strony – kilkanaście procent twórców na OnlyFans, zgarnia ponad połowę przychodów z całej platformy. Więc nie ma miejsca dla wszystkich, jeżeli myślimy od strony monetyzacji tego procesu. Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Mianowicie stworzenie dobrych treści to jest proces, którego nie można zatrzymać, ponieważ kosztem zatrzymania tego procesu jest utrata relacji z widzami, słuchaczami, tym samym strata subskrybentów, tym samym strata przychodu. Więc na koniec dnia, jeżeli produkujemy treści – niezależnie od tego czy mówimy o Substack, czy mówimy o OnlyFans, czy mówimy o Twitchu i grach, czy np. mówimy o sztuce – to produkcja tych treści musi się odbywać cyklicznie. Po to, żeby stale angażować swoją społeczną.

[00:20:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I tu wracamy do Janusza Palikota, który opowiadał ostatnio - tutaj, w tym studiu - że przy browarach kraftowych, rzemieślniczych połowa przychodu to jest przychód z tego, co ludzie znają i kupują, ale druga połowa to są permanentne nowości. Jak w odzieżówce. To znaczy: musisz co chwilę mieć coś nowego, nową kolekcję niezależnie od tego, jaka jest pora roku za oknem, ale musi być coś. Bo jest pokolenie, które nie jest wierne, więc ono krąży, ono szuka i jeżeli znajdzie coś lepszego u kogoś innego, to idzie.

[00:20:49]

B. PUCEK: Jest taki artysta, który się nazywa Pak i on w ramach platformy, która się nazywa SuperRare, sprzedaje dzieła sztuki, cyfrowe. I sprzedał już ponad 60 dzieł sztuki cyfrowej na tej stronie za ponad 350 tysięcy dolarów. Ale to są dzieła sztuki cyfrowe. I on jest całkowicie anonimową osobą.

[00:21:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale cyfrowa grafika? Cyfrowe zdjęcia?

[00:21:11]

B. PUCEK: Tak, cyfrowe zdjęcia, cyfrowe…

[00:21:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ...obrazy też?

[00:21:14]

B. PUCEK: Obrazy, które są właśnie sprzedawane naprawdę za astronomiczne sumy. On jest nazwany takim digitalowym Banksym i jest całkowicie anonimowy. Sprzedaje tokeny, czyli można kupić nawet udziały w jego sztuce, można kupić pojedyncze egzemplarze tej sztuki, jest się właścicielem obrazka, cyfrowego obrazka, cyfrowej treści. I można kupić np. za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy dolarów. I są chętni na posiadanie oryginału tego obrazka i bycia właścicielem tej twórczości. I można również kupować udziały w tych obrazach. To jest tak, jakbyśmy kupili udziały w cyfrowym obrazie np. Mona Lisy.

[00:21:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeżeli on zostanie sprzedany, to my dostaniemy tyle procent, za ile...

[00:22:02]

B. PUCEK: Ile mieliśmy w tym udziałów, dokładnie. Jest to również rodzaj inwestycji. Ale również ten rynek związany właśnie z cyfrowymi dziełami sztuki on również bardzo aktywnie jest rozwijany.

[00:22:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Z kolei twórcy... Pamiętam w tym naszym live, który przywiódł nas do regularnej audycji Technologiczni, był wątek tokenów. Dzisiaj, kiedy słyszę od Palikota - panie Januszu, ostatni raz, obiecuję… Swoją drogą, zostawię linki do tej audycji z Januszem pod tą naszą audycją. On powiedział: „Zastanawiam się nad wypuszczeniem własnych tokenów”. Czyli zbudował - tak wierzy - taką społeczność, która będzie kupowała udziały w tym, co on chce robić i kiedyś z tego żyła.

[00:22:43]

B. PUCEK: Są dwa aspekty. Pierwszy aspekt to jest aspekt crowdfundingowy, czyli inwestowania społeczności w firmy, które ktoś prowadzi. Dziś ten proces jest dużo popularniejszy, jest jedną z form finansowania swoich działalności i jedną z bardzo ciekawych i dobrze działających. Drugi, który jest jeszcze w bardzo wczesnym etapie, to jest właśnie tokenizowanie, czyli kupowanie tokenów w ramach np. danej osoby, danego twórcy. To jest jeszcze przed nami. Ten rynek nie ma jeszcze jasnych reguł.

[00:23:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to jest właśnie taki rynek z KNF-em w tle czy nie?

[00:23:21]

B. PUCEK: To jest taki rynek, który na pewno częściowo będzie musiał być uregulowany, jeżeli chodzi o przepisy na całym świecie. Oczywiście są kraje, które już dzisiaj przystąpiły do tego. Kraje, które dopiero obserwują. Kraje, które pracują nad takimi przepisami i wydaniem swojej narodowej waluty, za pomocą której np. później można kupować tego typu tokeny. Ale ten etap jest jeszcze zdecydowanie przed nami. Dzisiaj takim etapem – na pewno nie przejściowym, ale jednym z – jest właśnie forma wspierania za pomocą takich produktów jak patron. Czyli wspieramy twórcę, mówiąc: Co miesiąc będę poświęcał część swoich przychodów na wsparcie ciebie jako twórcy – czasami to jest 10, czasami 20, czasami 50, a czasami 500 zł miesięcznie – wiedząc, że w ramach tej kwoty, ty będziesz produkował interesujące, angażujące i ciekawe treści, a ja z tego będę miał przyjemność, konsumując je.

[00:24:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wróćmy - kiedy już mówimy o tym - do twoich początków. Kiedy robiłeś swoje, siałeś przez tę dekadę, jak mówiłeś. Ten moment, w którym zdecydowałeś się powiedzieć: „To ja to zamknę”, był trudny dla ciebie, bo to było „sprawdzam”?

[00:24:33]

B. PUCEK: Tak. Myślę, że głównym powodem było to, że była obawa przed tym, że być może ja to zamknę za tym paywallem, ale okaże się, że jednak 10 osób postanowi mi płacić. Pomimo tego że przez wiele, wiele miesięcy bardzo dużo osób namawiało mnie do tego. Przychodziły i mówiły: „To jest niemożliwe, że to jest za darmo. Dlaczego ty oddajesz te treści za darmo? Powinieneś na tym zarabiać”. I tak namawiany, namawiany przez miesiące, w któryś COVID-owy weekend stwierdziłem: „OK, zróbmy to”. A ponieważ dzisiaj bariera stworzenia tego typu platform, czyli łączenia, budowania z tych klocków technologicznych, stworzenia takiej platformy, która jest w stanie dostarczyć tę wartość w postaci newslettera, w postaci społeczności, jest nisko zawieszona w rozumieniu technologicznym. W rozumieniu kompetencyjnym wcale nie i w rozumieniu wiedzy nie, natomiast w kontekście technologicznym ta bariera jest bardzo nisko, w zasadzie w weekend mogłem to przygotować. Ale obawa była duża.

[00:25:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli technologicznie do ogarnięcia. Mówiłeś o Substacku np. jako narzędziu, które to umożliwia, ale potem zaczyna się prawdziwa robota?

[00:25:44]

B. PUCEK: Tak jest.

[00:25:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli jak widziałeś 100 osób, to już byłeś szczęśliwy?

[00:25:47]

B. PUCEK: Jak widziałem 100 osób… To było pierwszego dnia, kiedy uruchomiłem tę płatną, więc byłem szczęśliwy i bardzo zaskoczony, dlatego że nie spodziewałem się. Myślałem, że te 100 osób będzie w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a nie w ciągu pierwszych 24 godzin. Myślę, że to jest też taka droga, w której wiele osób przecenia aspekt technologiczny. Bo – tak jak powiedziałem – postawienie tego typu rozwiązań, stron, serwisów jest bardzo, bardzo proste, są gotowe rozwiązania, które pomagają to zrobić. Natomiast to, czego się nie docenia, to duża doza samodyscypliny do tworzenia tego typu treści. Spójność, która jest kluczem do budowania, później wzrostu i rozbudowywania tego typu inicjatyw. I że społeczność jest tak samo ważna albo nawet ważniejsza niż treść. To było dla mnie takie spore odkrycie. Ja uważałem, że ta treść będzie najważniejsza i za nią idzie społeczność, ale okazało się, że w moim przypadku i w przypadku mojej społeczności to ona dziś jest tym głównym katalizatorem do zapraszania nowych osób, do dyskusji, do poszukiwania pracy, do poszukiwania inwestycji dla swojej firmy. To było dla mnie duże zaskoczenie.

[00:27:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Może nie słychać, jak piszę, ale robię sobie notatki, bo chciałbym żeby ta nasza rozmowa miała swoje ramy i żeby miała taki sens, do którego wierzę, że będziecie właśnie w Technologicznych, nasi słuchacze, wracać. Mówisz o dyscyplinie, mówisz o spójności i mówisz o społeczności, która jest równie ważna jak treść. Obiecaliśmy sobie na początku, że Bartek będzie kładł swoje tematy, ja - swoje. W tym tygodniu miałem kilka takich rozmów telefonicznych z moimi kolegami z branży, których nazwisk wymienić nie mogę. Nie pytałem o to, ale nie sądzę, żeby chcieli być bohaterami tego z imienia i nazwiska. Ale oni dzwonili zapytać: „Jak to działa?”. Teraz myślę sobie, że jeżeli oni dzisiaj pytają „Jak to działa?”, to są bardzo na początku drogi, która jest bardzo trudna w sumie. Bo to jest zupełnie inny czas niż robienie tego przy okazji, bo i tak jestem w głównych mediach, mam comiesięczną pensję, więc mogę zrobić sobie coś tam na Instagramie czy na Twitterze dla fanu. Kiedy robisz to, bo to jest już tylko i wyłącznie twoje główne zajęcie i powinieneś tę społeczność zbudować największą, to tu już nie ma zabawy, prawda?

[00:28:06]

B. PUCEK: Szczególnie wtedy, jeżeli myślimy o budowaniu tego w kontekście bycia tzw. influencerem. Ja nie przepadam za tym słowem, ale jeżeli się nim posłużymy, to dzisiaj widzimy, że – w szczególności na rynkach zagranicznych, ale też w Polsce – mamy do czynienia z ewolucją tego pojęcia.

[00:28:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W pozytywnym tego słowa znaczeniu.

[00:28:23]

B. PUCEK: Tak, zdecydowanie. Jeżeli zdefiniujemy, że tzw. influencer 1.0 to była osoba rzucająca sponsorowane przez marki posty na Instagramie, to dzisiaj influencer 2.0 de facto zakłada swoją firmę, zaczyna tworzyć produkty, buduje społeczność, musi produkować treści. I to już nie jest: A, wrzucę sobie post, zdjęcie na Instagrama. Tylko zajmuje się de facto budową biznesu, a to pod względem poziomu zaangażowania, pod względem trudności, ale również pod względem takiego przeskoczenia pewnej bariery psychologicznej, jest bardzo ważne.

[00:29:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bo tak naprawdę rozumiem, że społeczności napędzane są wiedzą, emocją między sobą, to jasne. Już mówiliśmy, że treść ma znaczenie, natomiast na ile wiarygodność tego, co się dzieje za tym paywallem, czy tego, co się dzieje właśnie u tego influencera 2.0, ma znaczenie? To znaczy: na ile ten umowny post z 1.0, czyli zdjątko, wrzucone, poszło, dzisiaj jednak to jest bardziej opowieść o partnerze, ale wypowiedziana z taką wiarygodnością, jaka jest w amerykańskich podcastach, że przez 11 minut ktoś ci mówi: Ja piję z tej i tej butelki, piję taką i taką kawę, bo to i to, i to. I ja słucham tego, bo myślę sobie: może to w Polsce też się kiedyś pojawi? Dwa: że to jest tak wiarygodne, że ja nie czuję tam ani cienia ściemy.

[00:29:50]

B. PUCEK: Dlatego, że twoje zaufanie w stosunku do osoby, której słuchasz, jest tutaj kluczowe. I w tej części 2.0 większość osób, która buduje społeczności, dzieli się tymi treściami, tak naprawdę ten biznes oparty jest przede wszystkim na zaufaniu. Czyli moja relacja ze społecznością jest oparta na tym, że ta społeczność ufa mi, że to, czym ja się dzielę jest wartościowe, że ja wiem, czym się dzielę, że ja się tym pasjonuje i że będzie to dla nich interesujące i wartościowe. I jeżeli ktokolwiek wtedy poleca produkty czy innych firm, czy innych marek, to oparte jest to nie tyle na sile tej marki, która jest polecana, ile na zaufaniu do osoby, która poleca.

[00:30:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli: ona mnie nigdy nie zawiodła. Czyli jak @szaffi mówi do mnie: To narzędzie jest ważne, to ja wiem, że on wie, co mówi.

[00:30:43]

B. PUCEK: I napisał książkę „Zaufanie walutą przyszłości”.

[00:30:46]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I tam jakieś parę groszy zarobił. Bo Michał też był kimś takim, kto udowodnił, że zbudowanie wokół książki w tym przypadku, ale tak naprawdę wokół wiedzy pewnej społeczności, która ufa Michałowi... Ja zawsze cenię w tym asertywność taką, że: Kochani, ale to, że ja was zapraszam do mojego klubu, to nie znaczy, że tam jestem 25 na 8 i ja cały czas tam jestem. Po prostu ja was zapraszam do pewnej zabawy, do pewnego spotkania. Natomiast wy sami też musicie zadbać o siebie.

[00:31:15]

B. PUCEK: Pełna zgoda. W przypadku mojej społeczności ja już dawno straciłem rachubę i to, co się dzieje w jej ramach. Ale to nie oznacza, że cierpi na tym jakość wymiany wiedzy czy jakość relacji między ludźmi. Dlatego że wszyscy pilnują tam tego, aby była ona na odpowiednio wysokim poziomie i obracała się w pewnych ramach, której my narzuciliśmy sobie jako społeczność, że będą dla nas ważne. I myślę, że to zaufanie, którym ta społeczność obdarza w ramach płacenia za usługę mnie, jest również tym samym zaufaniem, które wymagają później od siebie członkowie społeczności nawzajem.

[00:31:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To fajne. Myślę, że namiastka tego... Pamiętam, kiedy zaczynaliśmy przygodę z Onet Rano i tak: słaliśmy sygnał na stronę główną Onetu, aplikację Onetu, Twittera, czyli Periscope'a, Facebooka. I po chwili właściwie okazało się, że sami ludzie zaczynają sprzątać hejt, który się pojawia. Do tej pory ja musiałem się odezwać, zareagować, poprosić albo zablokować. Nagle okazywało się, że są tacy - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - strażnicy, sami widzowie, którzy mówią: Ej, nie tu! Nie w ten sposób. W ogóle to nie to miejsce, idź sobie gdziekolwiek indziej.

[00:32:29]

B. PUCEK: W szczególności w przypadku treści audio i wideo, które są konsumowane na telefonach, ktoś zaprasza cię do swojego życia. W przypadku treści audio, ktoś zaprasza cię dosłownie do swojego ucha. I większość osób, podobnie jak zapraszając ciebie do swojego domu, no nie chce, żebyś się tam zachowywał w zły sposób. Zapraszam cię do swojego domu, zapraszam cię do swojego digitalowego, internetowego domu, do swojego życia i wymagam też od osób, które będą razem z tobą, że będą się na określonym poziomie zachowywać. Czy wszystkim to odpowiada? Absolutnie nie. Ale czy też moim problemem jako twórcy jest to, że część osób nie będzie się chciało dostosować do zasad panujących w naszej społeczności? Nie. Wręcz przeciwnie, nie chciałbym, żeby te osoby były członkami społeczności.

[00:33:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Myślę o tych osobach, które dzwonią i mówią: „Panie Jarku, to jak to tam wygląda? Co tu trzeba zrobić, żeby żyć po swojemu?” Czy zbudowanie samego newslettera dzisiaj to jest początek, koniec drogi? Co trzeba zrobić, żeby z tym newsletterem jeszcze dotrzeć do ludzi, którzy będą chcieli zwrócić na niego uwagę? Czy rekomendacje mają tutaj bardziej decydujące znaczenie niż liczba postów twitterowo-facebookowo-linkedInowych mówiących: Hej, wydałem newsletter?

[00:33:53]

B. PUCEK: W najbliższym roku myślę, że posiadanie swojego newslettera będzie bardzo popularne. Natomiast to, co jest w tworzeniu newslettera najtrudniejsze i myślę, że najczęściej popełnianym błędem w tym zakresie jest to, że większość osób tworzy ten newsletter po to, żeby coś sprzedać. Czyli kojarzymy ten newsletter z po prostu wysłanym mailem, w którym są reklamy…

[00:34:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Newsletter 1.0.

[00:34:19]

B. PUCEK: Tak jest. W którym ktoś chce mi coś sprzedać, a ja muszę tam kliknąć i wtedy przejdę na stronę, i będę musiał/musiała coś kupić. Natomiast najlepsze newslettery to takie, po których przeczytaniu nie muszę nic robić. Czyli przeczytałem, dowiedziałem się wszystkiego, czego powinienem się dowiedzieć z tego newslettera i to jest mój poziom satysfakcji.

[00:34:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko myślę o twoich czytelnikach, twoich klubowiczach: oni zdają sobie sprawę z tego, że to jest twój filtr nałożony, prawda? Twoja wiedza, twoje doświadczenie. Czyli oni dostają taką jakby... Świat Pucka im pokazujesz, krótko mówiąc.

[00:34:56]

B. PUCEK: Tak. Pokazuję świat rzeczy, których ja się uczę i dokładam do tego moją opinię, ale też dzielę się tym, jakie są moje przemyślenia na ten temat: dobre, złe, błędne, poprawne. Ale -tak jak powiedziałem – to jest to publiczne uczenie się, „learn in public”. I myślę, że duża część społeczności właśnie docenia ten fakt, że tu jest miejsce na błędy, tu jest miejsce na to, że można nie wiedzieć i to jest OK, żeby nie wiedzieć. Ale tak naprawdę my wspólnie razem się dopiero uczymy.

[00:35:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A gdzie ty zbierałeś wiedzę? Jak?

[00:35:34]

B. PUCEK: Chyba najprostsza odpowiedź to: w internecie. Ale bardziej złożona odpowiedź jest następująca: w każdej dziedzinie, która nas dzisiaj interesuje… Nigdy nie było tak łatwo mieć dostęp do najlepszych ekspertów w swoich dziedzinach i do najlepszych badań, do najlepszego contentu. Problemem jest oczywiście cały czas to picie z hydrantu. Czyli jest tak dużo informacji, że mamy trudność z przesianiem tego, co jest istotne, a co nie. Ale jeżeli wykonamy tę pracę za pomocą osób, które są dobre w swoich dziedzinach i pasjonujemy się danym tematem, to nigdy nie było łatwiej dotrzeć do tej osoby. Czy to na Twitterze, czy na jakimkolwiek innym kanale można do tych osób napisać. Kiedyś to było poza naszym zasięgiem. To są osoby, które oglądaliśmy w telewizji i były poza naszym zasięgiem, mogliśmy co najwyżej popukać w szybę ekranu. Dzisiaj możemy do tej osoby napisać albo dyskutować z tą osobą i zadawać pytania. Niezależnie od tego, czy się interesujemy sportem, czy się interesujemy tym, w jaki sposób została skonstruowana szczepionka na COVID, możemy dotrzeć do ludzi, którzy się tym zajmują, jeżeli się tym pasjonujemy. I to tak naprawdę sprawia, że jeżeli patrzymy na aspekt edukacyjny, to nasza wiedza niekoniecznie musi być z książek albo od takiego tradycyjnego modelu nauczania, ale możemy sięgnąć bezpośrednio do źródła, bezpośrednio do ekspertów. Oczywiście problemem jest to, jak zdefiniujemy eksperta oraz jaki jest poziom jakości tej przekazywanej wiedzy, ale nigdy nie było łatwiej pozyskać tę wiedzę. Więc ja zawsze jak interesowałem się tematami związanymi z postępem technologicznym czy rozwojem technologicznym, ze strategią, z modelami biznesowymi, to zawsze starałem się dojść do źródła. I taka anegdota: kilka dni temu zmarł Tony Hsieh, człowiek, który był twórcą firmy Zappos, w zasadzie największego sklepu internetowego sprzedającego obuwie, który został kupiony bodajże w 2010 roku przez Amazon za kilka miliardów dolarów. I ja w 2010 roku, w tamtych okolicach, więc na pewno był to czas, w którym CEO tej firmy – Tony właśnie – był w procesie sprzedaży swojej firmy do Amazona… I mnie fascynowało, w jaki sposób oni działają, że ich podejście do klienta, ich polityka zwrotów jest nadal opłacalna. Ja napisałem po prostu do niego maila, który gdzieś znalazłem w internecie. I on w tamtym czasie odpowiedział na tego maila, gdzie rozpisał mi, jak to jego zdaniem wygląda i dlaczego to jest ważne, i jeszcze wysłał mi swoją książkę – która była wydana kilka miesięcy później – z dedykacją, żeby nie przestawać się uczyć. Anonimowemu człowiekowi, chłopakowi z Polski, który był po prostu zainteresowany, jak oni to robią. Absolutnie nie musiał tego robić. Mógł być to jeden z tysięcy maili, które mógłby zignorować. Natomiast to pokazuje tylko i wyłącznie, jak ważne jest sięganie do źródła danej wiedzy. Jak ważne jest pasjonowanie się pewnymi rzeczami. Ale też jak ważne jest to, że jeżeli się coś wie, potrafi, jak ważne jest dzielenie się tą wiedzą dalej. I ten przykład ze mną został na bardzo długo.

[00:38:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ten moment właśnie, w którym... To chyba pokazuje wielkość, na ile jesteś rzeczywiście entrepreneur poza tym, co sobie napisałeś w opisie na Twitterze czy na LinkedInie, na ile masz czas na takie rzeczy. To znaczy: trochę to jest wracanie do budowania tej społeczności, nawet jeżeli jemu na niej nie zależało, to on schylając się do tego twojego maila, to jak budował ciebie wokół niego.

[00:39:21]

B. PUCEK: Pełna zgoda. To jest ta część też tej kultury. Wiele dobrych i złych rzeczy można powiedzieć o kulturze wokół Doliny Krzemowej, ale to jest ta część kultury, która tak naprawdę sprawia, że ten rozwój technologiczny i budowanie tych firm i ta filozofia „pay for word” funkcjonuje i bardzo się sprawdza.

[00:39:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uśmiecham się, myśląc o Dolinie Krzemowej - przypomina mi się Stefan Batory i Booksy, kiedy rozmawialiśmy sobie przy okazji COVID-u, kiedy firma była w trudnej sytuacji, teraz przy okazji Voice House'u m.in. To jest nagle tak, że ta Polska ekipa, to są tacy ludzie: Co możemy razem zrobić? To nie jest coś takiego: O Jezu, dobra, Stefan nam kazał pogadać z Kuźniarem, to weźmy tam go na calla i pogadamy. Tylko to są ludzie, którzy mówią: „Jak nie w tę stronę, to może w inną?”, „Jak nie tak, to inaczej”, „Może razem coś zrobimy?”. Rzeczywiście nie wiem, jak nazwać tego typu podejście, ale jest coś takiego, że: „Próbujmy. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale próbujmy”. Nie zniechęcają się na dzień dobry.

[00:40:20]

B. PUCEK: Taki. W ogóle Polska branża technologiczna jest dopiero w swoim początkowym etapie pomimo wielu sukcesów. W sensie: zbudowanie ogromnych firm jest dużymi, międzynarodowymi albo lokalnymi sukcesami, natomiast to jest ciągle początkowy etap.

[00:40:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale ten etap, że oni skupiali się na budowaniu biznesów, a dzisiaj skupiają się na rozwijaniu miękkich umiejętności, uczeniu się, rozmawianiu, dzielenia się tą wiedzą?

[00:40:45]

B. PUCEK: Myślę, że w wielu przypadkach polskich firm to dzielenie się wiedzą i to wspieranie zespołów i ludzi w organizacjach w zasadzie było w DNA od początku powstania tych firm. Czyli jeżeli mówimy o Allegro czy grupie Pracuj, to w zasadzie było zaszyte w DNA tych firm. Natomiast dzisiaj, bardzo wielu przedsiębiorców tworzących swoje pierwsze, drugie lub trzecie firmy wie, jak bardzo istotny to jest czynnik. Czyli być może kiedyś uczyliśmy się tego w biegu, a dzisiaj wiemy, że bez tego nie da się zbudować dobrego biznesu.

[00:41:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Trochę jak biznesy lat 90., kiedy liczyło się jak największy przychód. Tysiące innych rzeczy były na drugim, trzecim planie. Dzisiaj przychodzi nowe pokolenia do tych salonów samochodowych, innych sklepów i nagle się okazuje, że ci młodzi chcą inaczej, jakby poprawiają rodziców. Może nie tyle poprawiają rodziców, bo rodzice coś zbudowali, ale oni idą w zupełnie innym nurcie.

[00:41:41]

B. PUCEK: To, co nazywałeś latami 90., ja nazywam to w cudzysłowie „polską szkołą zarządzania”. I niestety ona najczęściej w bardzo wielu przypadkach, w szczególności albo również w spółkach i firmach nietechnologicznych, właśnie wyglądała na zasadzie: Idź i zrób to, bo ja jestem tym tzw. hipciem, czyli HiPPO – highest paid person’s opinion. Im więcej zarabiam w organizacji, tym ważniejsze jest moje zdanie. Bardzo wiele firm funkcjonuje w ten sposób. To, co jest fantastyczne w technologii i w spółkach technologicznych, że one demokratyzują procesy decyzyjne. Oddają je w ręce ludzi, którzy są bliżej problemów w organizacjach i pozwalają rozwiązywać je za pomocą technologii. I to jest konieczna zmiana mentalna, więc pod tym względem postęp technologiczny i budowanie nowych firm w Polsce jest ogromną zmianą kulturową również.

[00:42:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A propos zmiany kulturowej, myślę patrząc na zegarek jednak, bo zakładam, że taki dobry podcast to tak z godzinkę, nie więcej, prawda? Więc my jesteśmy blisko tej godziny. I cieszę się, bo jestem cały czas lekko spięty i zestresowany - choć może tego nie słychać, ale to już kwestia 30 lat umiejętności chowania stresu z tyłu - że jak będziemy przygotowywali kolejną audycję, to będziemy właściwe w końcówce dziwnego roku. Bo on będzie trudny dla wielu, on będzie naznaczony COVID-em, ale jednocześnie technologicznie to to jest mega-megaprzełom.

[00:43:04]

B. PUCEK: Ogromny. Jest takie powiedzenie, że przyszłość już tu jest, tylko nie jest równomiernie rozdystrybuowana. Ten rok, myślę, że dla wielu firm, osób, to było niesamowite doświadczenie. Dla wielu firm w zakresie transformacji digitalowych, w zakresie rozbudowy kompetencji technologicznych. Oczywiście, osobiście dla rodzin ze względów zdrowotnych, osobistych itd. Natomiast rozwój technologiczny absolutnie stał się jednym z najważniejszych tematów w każdej dziedzinie. Ale to nie oznacza, że to jest koniec albo że nie będziemy przyspieszać jeszcze bardziej. Jeżeli patrzymy na to z perspektywy ostatniego roku, to pierwsza szczepionka na COVID była przygotowana w 2 dni w styczniu 2020 roku, czyli w zasadzie na samym początku epidemii. Natomiast jej dystrybucja… Oczywiście trwały testy w tym zakresie, ale pierwsza wersja szczepionki była przygotowana w styczniu 2020 roku przez firmę, która nazywa się Moderna, która nigdy jeszcze nie skomercjalizowana leku wcześniej. I ona wykorzystywała taką technologię mRNA, który de facto jest rodzajem – żeby nie wchodzić w detale medyczne – jest w zasadzie takim rodzajem Stories wewnątrz naszego organizmu. Wygasającej wiadomości, którą w ramach szczepionki przekazuje się do naszego organizmu, ona wysyła komunikat do naszego organizmu, a później wygasa. I ten rodzaj szczepionki był przygotowany w styczniu i dopiero teraz będzie wchodził w fazę zatwierdzania i produkcji. Więc bardzo często też jest tak, że to, co myślimy o postępie technologicznym, dzieje się na naszych oczach albo gdzieś tam w ukryciu, ale dostęp do tych technologii, dopiero jest przed nami. Myślę, że to, co ostatni rok pokazał, to to, że jak technologia jest ważna, ale też jak bardzo istotny jest ten aspekt czysto ludzki w zakresie posługiwania się technologią. Przesiedliśmy się w wielu wypadkach z biur na pracę zdalną w domu, ale to się też odbyło jakimś kosztem. Nie da się przenieść wszystkich relacji z tego świata rzeczywistego do Zooma. Ale też okazało się, że wiele rzeczy, które do tej pory robiliśmy w sposób typowo analogowy, nagle się okazuje, że da się je zrobić lepiej za pomocą technologii. To na pewno z nami zostanie.

[00:45:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jestem ciekaw właśnie, jak się będzie rozwijało i to też są tematy, które poruszymy. Natomiast ładnie powiedziałeś o Stories dla organizmu. Myślałem, że to będzie temat, który poruszymy w tym odcinku, ale zostawię go sobie na zaś, bo może jeszcze jakaś platforma Stories dołoży. Jest już na Spotify, jest już na LinkedIn, jest już na Twitterze, jest już na Facebooku, jest już na Instagramie. Właściwie nie ma takiej platformy, która by go nie miała. Po co to komu? O tym też pewnie sobie porozmawiamy. Bartek, bardzo dziękuję.

[00:46:24]

B. PUCEK: Dziękuję bardzo.

[00:46:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak ci zleciało?

[00:46:25]

B. PUCEK: Bardzo dobrze.

[00:46:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szanowni widzowie, słuchacze - widzisz, ja się trzymam tych widzów - my włączymy kiedyś kamerę. Siedzimy w takim studiu, w którym możemy mieć tylko mikrofony włączone, tak jak teraz. Możemy włączyć kamerę w każdej chwili, możemy być live w każdej chwili. Ale chcemy rozłożyć sobie te przyjemności albo inne możliwości na dłuższy czas, więc jeżeli tylko uznacie, że to jest ten moment, to dajcie znak, sygnał. Bo zakładam, że będziecie subskrybentami. Zakładam, że będzie z nami regularnie, więc będziemy mogli wspólnie sobie o tym decydować. Gdybyście chcieli opowiedzieć nam o tym, jak technologicznie wasza firma zmieniła się przez ostatnie miesiące, to napiszcie śmiało. Znajdziecie nas w sieci bez problemu - i Bartka Pucka, i mnie, Jarka Kuźniara. A my z przyjemnością będziemy cytować w naszej rozmowie to, jak wam poszło. I kto wie? Może będzie to fajny podręcznik dla innych także. Ostatnie słowo od pana redaktora prowadzącego Bartka?

[00:47:18]

B. PUCEK: Dziękuję bardzo.

[00:47:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak tak po prostu? No to zdrowie. Mamy tutaj szklanki wody, więc nimi właściwie będziemy świętować premierowe wydanie naszego podcastu. No i mam nadzieję, że pójdziemy inną drogą niż większość podcastów, czyli będzie co najmniej drugi odcinek.

[00:47:36]

B. PUCEK: Postaramy się, żeby to była najlepsza dieta dla naszych mózgów.

[00:47:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Do usłyszenia.

Autorzy odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Bartek Pucek
Bartek Pucek
pucek.com

Od lat związany z biznesem i technologią. Obecnie odpowiada za digital w IKEA (digital transformation, produkty, data management, infosec i IT), jako Country Digital Manager. Wspiera przedsiębiorców i marki m.in. w obszarze Digital, E-commerce, Retail, Media i publishing, Software as a Service, Marketplaces, startupy i venture capital. Więcej na pucek.com.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.