Transkrypcja odcinka

Perfekcyjność czy zrozumiałość?

Autor: Jarosław Kuźniar
Edukacja
[00:00:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Cześć, Olga.

[00:00:40]

O. PIETRKIEWICZ: Cześć, Jarek.

[00:00:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Lubisz studio podcastowe czy jeszcze nie?

[00:00:43]

O. PIETRKIEWICZ: Jeszcze nie, jeszcze czuję się troszeczkę nieswojo. Jest to dla mnie zupełnie nowa sytuacja, nie widzę siebie przed kamerą – a zwykle na zajęciach widzę się w kamerze – ale mam nadzieję, że będzie dobrze i że będzie to ciekawa rozmowa.

[00:00:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zjadliwa.

[00:00:58]

O. PIETRKIEWICZ: Zjadliwa, dokładnie. Przy moim zainteresowaniu słodyczami to słowo „zjadliwe” pasuje idealnie.

[00:01:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak będzie "zjadliwe" po angielsku?

[00:01:07]

O. PIETRKIEWICZ: Eatable

[00:01:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jednak ty znasz naprawdę odpowiedź na każde pytanie dotyczące języka angielskiego?

[00:01:12]

O. PIETRKIEWICZ: Nie, absolutnie nie.

[00:01:14]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czego nie wiesz?

[00:01:16]

O. PIETRKIEWICZ: Może obróćmy pytanie. Co ja wiem?

[00:01:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mamy chwilę, żeby udowodnić, czy warto będzie pójść za Olgą i trochę swój angielski podciągnąć. Dobra, "eatable" to jest "zjadliwe". Kiedy się wzięłaś w angielskim?

[00:01:31]

O. PIETRKIEWICZ: Można powiedzieć, że angielski jest obecny w moim życiu od zawsze. I też – jakkolwiek by to dziwnie brzmiało – ja od zawsze wiedziałam, że chcę być nauczycielem angielskiego i to był dla mnie bardzo naturalny, organiczny wybór. Każda decyzja, jaką podjęłam – edukacyjna i życiowa – bardzo mocno była nakierunkowana na to, żeby być nauczycielem.

[00:02:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nauczycielem czy nauczycielem angielskiego? Bo to są dwie różne rzeczy.

[00:02:03]

O. PIETRKIEWICZ: Nauczycielem angielskiego, zdecydowanie. Ta pasja i miłość do języka angielskiego była zdecydowanie od początku przeważająca.

[00:02:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: My będziemy się starali... Ty będziesz się starała podciągać ludzi w tym biznesowym ujęciu, ale generalnie zakładam, że każdy z naszych słuchaczy, który będzie chciał poprawić swój angielski, będzie mógł znaleźć u ciebie coś dla siebie. Ile jest prawdy w tym, że można mieć talent do języków lub nie?

[00:02:31]

O. PIETRKIEWICZ: To jest kolejne bardzo ciekawe pytanie, nad którym – powiem szczerze – ja się bardzo często sama zastanawiam i czytam różne badania, odwołuję się do różnych tekstów. Uważam, że nie tyle talent jest istotny, ile predyspozycje – czyli jakieś naturalne składowe, które sprawiają, że mówi nam się łatwiej lub mamy jednak jakiś problem. Człowiek, który ma słuch muzyczny, dużo łatwiej zrozumie pewne rzeczy, będzie mu dużo łatwiej mówić z prawidłowym akcentem. Natomiast ktoś, kto nie ma tego słuchu muzycznego, będzie musiał włożyć 2 razy więcej pracy w to, żeby brzmieć poprawnie po angielsku.

[00:03:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zawsze chciałaś być językowym nauczycielem angielskiego konkretnie czy był taki moment, że myślałaś sobie: "Kurcze, jest do wyboru francuski, hiszpański też popularny na świecie, niemiecki pięknie brzmi..."? Czy to zawsze był English?

[00:03:30]

O. PIETRKIEWICZ: Nie, to zawsze był angielski. Ciekawe jest to, że ja nie mam absolutnie żadnych predyspozycji czy – tak jak ty to nazwałeś – talentu do innych języków. Czyli np. ja się uczę niemieckiego ponad 20 lat i jestem cały czas na poziomie B2 – i to jest niezmienne.

[00:03:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A po cholerę ci niemiecki?

[00:03:50]

O. PIETRKIEWICZ: Ja w ogóle zawsze chciałam mówić w kilku językach, uczyłam się kilku języków; też skończyłam jeszcze inną filologię, bo skończyłam też lituanistykę – ale to przez miłość do koszykówki. Natomiast niestety ja tych predyspozycji do innych języków nie mam. Angielski to jest ten język, w którym czuję się bardzo naturalnie, swobodnie – dużo swobodniej niż w języku polskim, co jest ciekawe. Po prostu od początku wiedziałam, że to jest to, to jest ten język, to jest dokładnie to, co chcę robić w życiu.

[00:04:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Should we switch into English?

[00:04:24]

O. PIETRKIEWICZ: Not necessarily.

[00:04:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No dobra, to idziemy dalej. To jest dopiero lekcja początkowa, więc też nie chciałbym przesadzić i nie chciałbym zawieść i uszu słuchaczy, i uszu naszej drogiej Olgi. Czy ty jesteś dobrym nauczycielem języka angielskiego? Tylko nie mów, że to kolejne super pytanie, bo to już wiemy.

[00:04:41]

O. PIETRKIEWICZ: Myślę, że jestem poprawnym nauczycielem języka angielskiego. Myślę, że jest bardzo dużo rzeczy, które mogłabym poprawić i bardzo bym chciała to zrobić czy osiągnąć w niedalekiej przyszłości.

[00:04:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli być milsza dla uczniów np.

[00:04:57]

O. PIETRKIEWICZ: Ja jestem przemiła. Natomiast nie, myślę, że w warstwie merytorycznej bardzo dużo cały czas rzeczy wyłapuję, które robię jeszcze nie tak czy nie tak, jakbym chciała i chciałabym je wycyzelować i doprecyzować tak, żeby… Nie żeby było idealne, natomiast przynosiło jak największą korzyść dla moich uczniów.

[00:05:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To my się źle dobraliśmy, bo teraz spotyka się perfekcjonista z perfekcjonistką i - choćby nie wiem, jak to brzmiało - zawsze będziemy mówili: "Ale Barack Obama mówi tak pięknie, że zanim ja będę mówiła tak jak on, to w ogóle nie ma sensu". Ale doszliśmy do fajnego momentu: czy w języku angielskim ktoś, kto jest Polakiem i nie jest nauczycielem języka angielskiego, powinien dążyć do perfekcji czy do tego, żeby być dobrze zrozumianym?

[00:05:44]

O. PIETRKIEWICZ: Niestety muszę się powtórzyć i po raz kolejny powiedzieć, że to jest bardzo dobre pytanie. Zahaczamy tutaj o kilka rzeczy, to jest bardzo wielowątkowe pytanie: z jednej strony mamy perfekcję – też trzeba by było sobie zdefiniować, co to znaczy perfekcja w języku obcym…

[00:06:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Że gramatycznie jestem super, a jeśli chodzi o pronounciation, to jeszcze lepiej.

[00:06:06]

O. PIETRKIEWICZ: Widzisz, ty zacząłeś od gramatyki – typowo polskie podejście.

[00:06:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ja mam 43 lata i żeby w ogóle mówić po angielsku, i żeby nie przejmować się tym, że przed umowną sceną siedzi 38 mln speców od angielskiego, którzy powiedzą: "Stary, nie ten czas, idioto" - to ja potrzebowałem 3 różnych nauczycieli, którzy ze mną gadali, żebym ja przestał się wstydzić. To jest a propos tej perfekcji. Mi się wydaje, że my tak oceniamy kogoś, kto mówi: "Czy on to powiedział, cholera, dobrze gramatycznie?".

[00:06:38]

O. PIETRKIEWICZ: Zdecydowanie Polacy mają takie tendencje do oceniania i to właśnie pod kątem gramatyki. Ja w trakcie moich zajęć staram się bardzo od tego uciekać. Oczywiście poświęcamy czas na gramatykę, natomiast dla mnie jest bardzo ważne, żeby ludzie byli – oczywiście, żeby to zrozumienie komunikacyjne po obu stronach było na najwyższym poziomie – natomiast to, na czym mi zależy, to jest to, żeby moi uczniowie czy ludzie, którzy mówią po angielsku, dobrze się czuli z tym angielskim. Żeby to był taki angielski, którym oni mogą wyrazić swoje myśli w sposób bardzo precyzyjny. Żeby oni po prostu czuli, że to jest ich język i że mówią dokładnie to, co chcieliby powiedzieć. Dlatego m.in. jestem znana z tego, że cisnę tak bardzo synonimy, bo wiem, że np. w języku polskim, kiedy mamy słowo „interesujący”, które jest np. „interesting”, to w języku polskim nie używamy cały czas słowa „interesujący” – mówimy, że „wow” albo że to nas zaciekawiło, albo że się uśmiechnęliśmy. Mamy mnóstwo tych określeń i używamy ich w zależności od tego, jaki mamy nastrój, co sobie pomyśleliśmy…

[00:07:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No tak, bo jeszcze możemy powiedzieć: "Ale zajebiste", prawda? A jak będzie "zajebiste" po angielsku?

[00:08:02]

O. PIETRKIEWICZ: Ja bym zeszła z tej warstwy „zajebiste” i została przy „awesome”.

[00:08:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli po angielsku strasznie trudno przeklinać?

[00:08:11]

O. PIETRKIEWICZ: Jest bardzo łatwo przeklinać, ponieważ mamy w zasadzie jedno słowo: „fuck” i przy tym słowie się trzymajmy. Natomiast to jest właśnie jeden z tych powodów, dla których te synonimy dla mnie są takie ważne: żeby ludzie wysławiali się w sposób naturalny i w taki, jaki chcą.

[00:08:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy masz takie poczucie, że to podejście do języka angielskiego w Polsce - tych ludzi, którzy chcą się nauczyć - u ciebie to są też ludzie, którzy już go umieją, tylko oni chcą wejść na trochę inny poziom, znać tych synonimów trochę więcej...

[00:08:40]

O. PIETRKIEWICZ: Nie zawsze. Tutaj się zdziwisz, bo ja mam też sporo osób, które np. prowadzę od samego początku…

[00:08:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przepraszam, kiedy jest u ciebie początek? Ile lat? To jest tak, że od dziecka prowadzisz kogoś?

[00:08:53]

O. PIETRKIEWICZ: Nie, nie. Ja w ogóle mam taką zasadę, że nie tykam nic poniżej 25. roku życia.

[00:09:01]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli ktoś ma 25 lat, przychodzi i ty myślisz: "Wow, on nawet nieźle mówi” i zaczynacie się ciągnąć w górę? Czy w ogóle uczyć?

[00:09:14]

O. PIETRKIEWICZ: W ogóle mam kilka takich osób, które od zera ze mną zaczęły.

[00:09:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mając 25 lat, nie umiały nic?

[00:09:20]

O. PIETRKIEWICZ: Nawet mając 40 lat, nie umiały nic.

[00:09:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale ani słowa?

[00:09:23]

O. PIETRKIEWICZ: Ani słowa, naprawdę. Są takie osoby, są cały czas.

[00:09:32]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A po co im ten angielski w wieku 40 lat? Przecież to już jest zmierzch życia.

[00:09:35]

O. PIETRKIEWICZ: Powiem ci, że ja współpracuję z jedną z fabryk, która jest nastawiona na eksport na Niemcy i tam wszyscy dyrektorzy mówią perfekcyjnie po niemiecku, po prostu jak mieszkańcy Berlina. Natomiast – ponieważ nie było wcześniej takiej potrzeby – nigdy nie uczyli się języka angielskiego, więc Memory Five, Olga, ja zostałam sprowadzona po to, żeby ich postawić do pionu i w możliwie krótkim czasie nauczyć właśnie tego języka biznesowego.

[00:10:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I to są ci, którzy muszą wstawać o 4, żeby o 5 mieć z tobą zajęcia, tak?

[00:10:09]

O. PIETRKIEWICZ: Wszyscy mamy jakieś poświęcenia.

[00:10:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ważna rzecz, dopytam o to. Czy - powiedziałaś o sobie: "Chciałabym umieć mówić w kilku językach, z niemieckim mi wychodzi tak sobie" - czy z angielskiego przeswitchować się na niemiecki jest łatwiej niż np. nauczyć tych, którzy genialnie mówią po niemiecku, mówienia po angielsku?

[00:10:31]

O. PIETRKIEWICZ: Ja mam taką teorię, że jeśli ktoś opanował jeden język i już zna te zasady, zna wszystkie te koleiny, wie, z czym to się je…

[00:10:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale poczekaj - koleiny niemieckie są inne niż angielskie.

[00:10:45]

O. PIETRKIEWICZ: Są zupełnie inne, natomiast proces nauczania i przyswajania języka i też – tutaj możesz się zdziwić – ale nawet nazewnictwo typu przymiotnik, rzeczownik, czasownik, imiesłów itd. się powtarza, więc jeśli ktoś opanował już jeden język, automatycznie odpada nam cała taka warstwa lingwistyczna. Jest to dosyć żmudne kogoś w wieku 40 lat uczyć co to jest rzeczownik, jeśli ta osoba była przez całe życie – załóżmy – inżynierem i kompletnie nie miała z tym styczności. Ja tutaj nie oceniam, bo ja przecież też z biologii nic nie pamiętam ze szkoły średniej.

[00:11:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Żadnej fotosyntezy, nic? Żadnego pantofelka? Nie byłaś na biologii, w ogóle nie wiesz skąd się bierze liść zielony?

[00:11:39]

O. PIETRKIEWICZ: Moja edukacja jest dosyć kontrowersyjna – to ci powiem szczerze. Nie wchodźmy w to, ponieważ ja, żeby zaliczyć matematykę, to trenowałam swoje umiejętności piekarskie – więc nie wchodźmy w to.

[00:11:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale jak możesz trenować umiejętności piekarskie, jeżeli nie wiesz, co to jest 20 dag, nie wiesz, co to są 2 jajka, bo nie byłaś na matmie?

[00:12:03]

O. PIETRKIEWICZ: Nie gotowałeś nigdy na oko?

[00:12:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Na oko zawsze wychodzi - tak paradoksalnie - lepiej niż z przepisu. Wracając do twojego angielskiego i do tego, że masz uczniów, którzy mają 40 lat, świetnie mówią w jednym języku i uczą się języka angielskiego... Czy dzisiaj ta granica wejścia w angielski ma jakiekolwiek znaczenie? Łatwiej jest zająć się 25-latkiem niż kimś, kto ma głowę 40-latka?

[00:12:25]

O. PIETRKIEWICZ: Z mojej perspektywy nauczyciela biznesowego – też musisz pamiętać, że ja jestem troszeczkę specyficznym nauczycielem, bo ja jednak ten kontakt mam przede wszystkim z ludźmi biznesu – natomiast dla mnie nie ma tej granicy. Powiem więcej – z mojej perspektywy dużo łatwiej pracuje się z takimi osobami 30+ czy nawet 40+ i ja sobie bardzo cenię tę współpracę, ponieważ takie osoby są w pełni świadome co, dlaczego, po co, gdzie one idą i gdzie chcą dojść. To wzajemne oddziaływanie tej motywacji i tego, że my tu jesteśmy w jakimś celu jest niesamowite.

[00:13:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli: "Mam 40 lat, jestem na wysokim stanowisku w firmie, perfekt niemiecki, teraz potrzebny mi jest do rozwijania swoich kompetencji język angielski, więc mam inne ciśnienie w głowie, żeby się go nauczyć", tak?

[00:13:16]

O. PIETRKIEWICZ: Nie lubię słowa „ciśnienie”…

[00:13:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak jest "ciśnienie" po angielsku?

[00:13:20]

O. PIETRKIEWICZ: Pressure. Ja bym to nazwała motywacją i dla mnie bardzo ciekawe jest zawsze to zderzenie motywacji ucznia z moją dyscypliną. Tutaj mówimy o tych uczniach nawet 40 plus, że generalnie to są ludzie na stanowiskach, więc wydawałoby się, że: „Pani nauczycielka, w ogóle what the fuck, będzie mi mówić co mam robić” – tak by się wydawało, że tak może być. Natomiast ja bardzo sobie cenię to, że moi uczniowie jednak mi ufają, słuchają mnie i idziemy w tę podróż, żeby się nauczyć tego języka biznesowego, razem i pozwalają mi być tym – to zabrzmi może dziwnie – ale kapitanem tego statku.

[00:14:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Captain of this ship.

[00:14:15]

O. PIETRKIEWICZ: Prawie jak w „Stowarzyszeniu Umarłych Poetów”.

[00:14:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co cię dziś jeszcze zaskakuje w języku angielskim? Czy język angielski jako taki się zmienia? Czy ty sama jako nauczycielka musisz jeszcze go łapać w biegu?

[00:14:29]

O. PIETRKIEWICZ: Zmienia się w sposób przecudowny i jest to niesamowite. Obserwowanie każdego dnia jak ten język ewoluuje, jak on się zmienia, jak powstają nowe słowa, jak one są wykorzystywane, to jest dla mnie coś niesamowitego. Ja jestem wielką fanką patrzenia… Nie wiem, czy ludzie sobie zdają z tego sprawę, ale np. kiedy wejdzie się na jakiś słownik typu Collins czy Merriam-Webster, tam po wpisaniu słowa bardzo często na samym dole – coś co ludzie kompletnie ignorują – jest tak jakby timeline, kiedy to słówko było używane w historii, kiedy był zanik używania tego słówka i kiedy ono znowu się odbiło, czyli był ten snapback. Dla mnie jako nauczyciela biznesowego bardzo interesujące jest, w jaki sposób nastąpił renesans pewnych słów po tym kryzysie w Ameryce w 2008, 2009 roku. To jest coś niesamowitego, ile słów wróciło w tym ujęciu biznesowym, czy odzyskało wigor właśnie po tym krachu biznesowym.

[00:15:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bo wracamy do języka, który był używany w czasie tamtego krachu gdzieś na początku XX wieku czy co?

[00:15:42]

O. PIETRKIEWICZ: Też, natomiast w przypadku wielu słów można prześledzić, że wracamy do XVI albo XVII wieku, co jest niesamowite. Dlaczego? Dlatego ponieważ tyle osób wówczas traciło pracę w Ameryce, że ten mus na przygotowanie do rozmów kwalifikacyjnych i bycie oryginalnym, po prostu przebicie się na tym bardzo trudnym wówczas rynku pracy było tak żmudne – i tu jest super słowo: „tedious” – było tak żmudne, że oni musieli używać zupełnie innych słów w CV, musieli sięgnąć do zupełnie innego słownictwa, żeby ich CV – czy po amerykańsku „résumé” – zostało otwarte, przeczytane i jednak trafiło na stół do rekrutera. To jest coś niesamowitego.

[00:16:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale wiesz, co zauważyłem? Jesteś taka już angielska trochę, co?

[00:16:45]

O. PIETRKIEWICZ: Bardzo. Bardzo dużo osób mi mówi, że ja się w ogóle urodziłam na złym kontynencie, że u mnie tak wszystko przeszło na tę stronę amerykańską, nawet to podejście… Przecież ja mam nawet zęby takie bardzo amerykańskie.

[00:17:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko, że Amerykanie za nie zapłacili miliony, a ty je po prostu masz.

[00:17:10]

O. PIETRKIEWICZ: Więc tak, mam te naleciałości.

[00:17:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to jest w ogóle fajne, bo my mówimy o angielskim, który... No dobra, oni się od ciebie uczą tego języka, ale potem oni z nim idą przed publiczność i teraz - ja dlatego lubię angielski, bo wystąpienia angielskie na scenie czy nawet podcasty w języku angielskim to jest zupełnie inna energia. To jest fajne.

[00:17:36]

O. PIETRKIEWICZ: Tak. Ale tę energię też trzeba – w przypadku osób, które się uczą, które się nie czują pewnie z językiem – tę energię trzeba budować. Wydaje mi się, że to jest coś, co ja – nie chwaląc się – ale potrafię robić, potrafię wypracować z uczniami. To jest właśnie to, że potrafię budować w nich ten optymizm i zaangażowanie w mówieniu, i tę energię, która pozwala im potem wyjść i…

[00:18:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Porwać tłumy.

[00:18:06]

O. PIETRKIEWICZ: Oni porywają tłumy przez swoją charyzmę i przez to, jak fantastycznymi specjalistami są. Natomiast ten język, którego my się uczymy – mam nadzieję – pomaga im wydobyć to, co najlepsze z nich jako mówców.

[00:18:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jest też coś takiego, że jeżeli jestem menadżerem, to mam jakąś pozycję, mogę być nawet naprawdę cudownym facetem, który porywa tłumy poprzez swoją osobowość, talent, energię, wszystko - ale jeżeli ja się dopiero uczę angielskiego, to ja mam taką trwogę, że on nie jest na moim poziomie jeszcze, więc mam trochę wstydu w sobie, więc nie widać po mnie, jak przełączam się na angielski, że jestem właśnie tym, którego znaliście.

[00:19:05]

O. PIETRKIEWICZ: Ja bardzo lubię takie podejście do uczenia, które nazywa się czy jest dopiero nazywane jako pozytywna dyscyplina połączona z pozytywnym feedbackiem. Czyli ja trzymam mocno mojego ucznia i ta dyscyplina jest, natomiast on jest cały czas wspierany przez bardzo pozytywny feedback i to jest właśnie to budowanie…

[00:19:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mówisz mu: "Wiem, nie dajesz rady, ale nie martw się, kiedyś dasz radę"? To jest ten pozytywny feedback? Trzymasz go mocno i mówisz: "Stary, znowu nie umiałeś tego i tego, ale kiedyś się nauczysz"? Jak wygląda pozytywny feedback, kiedy się trzyma mocno?

[00:19:46]

O. PIETRKIEWICZ: Wygląda tak, że przede wszystkim żadne jakieś systemy kanapkowe, czyli ten sandwich w komplementowaniu, nie – trzeba krótko, precyzyjnie i szczerze. „Daliśmy dupy po prostu, natomiast było tyle świetnych elementów, nad którymi trzeba pracować i które są niesamowite, i które musimy wydobyć, że jak ty wyjdziesz na środek, to jestem przekonana, że porwiesz publiczność bez żadnego problemu”. I wiem, że – oczywiście ja to w jeszcze inny sposób ujmuję, ponieważ to jest bardzo indywidualne podejście – natomiast wiem, że nieskupianie się na błędach i niewytykanie błędów przede wszystkim – czego ja staram się nie robić, bo też ja wiem, że ja jestem znana z tego, że jestem ostra czy zdyscyplinowana – natomiast ja nigdy nie śmieję się czy nie wytykam błędów.

[00:20:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ktoś mówi przy tobie i słyszysz - bo jako anglistka musisz to słyszeć - więc boli cię jedno, drugie, trzecie, konstrukcja nie taka, słowo nie takie, w ogóle gramatyka do dupy - ale ty twardo nie mówisz nic?

[00:20:55]

O. PIETRKIEWICZ: I tu cię zaskoczę – ja tak nie mam. Moi uczniowie mówią tak ładnie i ja ich tak przygotowuję do tego, też zawsze staram się im dać wędkę na początek, czyli nie wymagam od nich przenoszenia gór na samym początku, tylko daję im tę wędkę, żeby oni sobie z tego zbudowali swoje własne słownictwo. I potem, podwyższając level tematów, cały czas podwyższając im poprzeczkę, ja wiem, że oni już są wyposażeni – equipped – że są wyposażeni w pewne słownictwo, pewne sformułowania, które jak sami mówią, to nie wierzą, że mogą mówić w tak biznesowy sposób. Więc ja wolę najpierw zrobić tę nadbudowę i dać im te wszystkie narzędzia, które pozwolą im nawet być dumnym z siebie, a dopiero potem wymagać, żeby cokolwiek mi powiedzieli. W moim przypadku – to jest oczywiście bardzo zindywidualizowane, ja nie mówię, że to się sprawdzi w przypadku każdego nauczyciela – natomiast w moim przypadku to przynosi naprawdę doskonałe rezultaty. Nigdy nie mam tak, że jak ktoś zaczyna mówić, to ja mam: „Oh fuck”.

[00:22:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy ty jesteś dumna z siebie po tych 20 minutach rozmowy ze mną?

[00:22:24]

O. PIETRKIEWICZ: Absolutnie nie. Bardziej jestem przerażona i cały czas z tyłu głowy mam…

[00:22:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Kontrolujesz się cały czas?

[00:22:30]

O. PIETRKIEWICZ: Nie, nie kontroluję się, natomiast bardzo się boję, jak to zostanie odebrane, bo też zdaję sobie sprawę, że nie mam takiej kontroli nad słowem jak ty czy np. inni podcasterzy, z którymi współpracujesz.

[00:22:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zostawmy to. To jest ważne: czyli feedback, ty mówisz o tym positive feedback. Masz wiedzę, doświadczenie, masz markę - czy dla ciebie to, co mówią ludzie o tobie, ma znaczenie?

[00:22:56]

O. PIETRKIEWICZ: Coraz mniejsze, natomiast muszę przyznać, że jestem bardzo zdziwiona tym, z jak małą ilością hejtu się spotykam w internecie. To jest dla mnie coś bardzo cennego, bo jednak ta ilość pozytywnych komentarzy i pozytywnych interakcji na Twitterze czy na Instagramie jest niesamowita i nawet moi znajomi się śmieją, że jestem niehejtogennna, że mnie po prostu się nie da zhejtować.

[00:23:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I jak będzie po angielsku "niehejtogenna"?

[00:23:27]

O. PIETRKIEWICZ: Non-hateable

[00:23:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pytam o to dlatego, że mówiliśmy sobie też o asertywności do oceny ludzi, którzy są naszymi słuchaczami. Wychodzę, chcę zaczarować publiczność językiem angielskim, a okazuje się, że z uwagi na strach czy stres ja to robię bardzo basicowo, żeby może rozkręcić się w trakcie, ale ten basic to nie jest to, czego się spodziewaliśmy - wychodzi host znany albo wychodzi menadżer, a on mówi tak po angielsku, że właściwie moja córka lepiej mówi. Stąd moje pytanie o tę umiejętność asertywności wobec swoich umiejętności angielskiego i tego jak ludzie nie patrzą - jak się tego nauczyć?

[00:24:08]

O. PIETRKIEWICZ: Oczywiście zdarza się tak, że ktoś nawet po wielu treningach – i ja też tak miałam, absolutnie…

[00:24:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale ty, Olga, miałaś tak, że nie umiałaś dobrze mówić?

[00:24:18]

O. PIETRKIEWICZ: Jak każdy, oczywiście. Ja cały czas uważam, że jest jeszcze tyle rzeczy do poprawy w moim angielskim, że to jest coś niesamowitego. Natomiast bardzo często zdarza się tak, że ktoś po wielu treningach, bardzo zmotywowany i naładowany tą energią wychodzi i to nie jest poziom, którego by chciał – ja wtedy mówię zawsze, że: „OK, ale to był pierwszy raz, pierwsze koty za płoty. Samo to, że wyszedłeś, samo to, że się pojawiłaś na tej scenie, mówiłaś do tych ludzi w trakcie prezentacji – dla mnie osobiście to jest coś niesamowitego, bo to jest odwaga przez duże O i to, czy ty się gdzieś potknąłeś na jednym czy 2 słowach…” To jest też rzecz, którą – uważam – trzeba uczyć ludzi, czyli powrót do takiej basicowej tolerancji, akceptacji tego, że my się wszyscy uczymy codziennie i popełnianie błędów jest naturalnym procesem. To wyśmiewanie się czy to takie, że: „Ja wszystko wiem i teraz będę pouczał” – dla mnie to jest coś turbodemotywującego i coś, co powinno po prostu być karane linijką w rękę, bach.

[00:25:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W życiu bym nie oddał ci żadnego żywego ucznia, dobrze, że to będzie tylko do posłuchania. Jak będzie po angielsku pierwsze koty za płoty?

[00:25:59]

O. PIETRKIEWICZ: Ojej, musiałabym sprawdzić.

[00:26:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pamiętam Marka Niedźwieckiego, który... Była taka piosenka swoją drogą - ona już ma swoje lata, ale jest fajna - "You Get What You Give" i pan Marek zawsze mówił: "Dobra, you get what you give, czyli jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz". Myślę, że powinniśmy przygotować taki odcinek, kiedy właśnie tego typu stwierdzenia jak pierwsze koty za płoty zamienimy na język angielski tak, żeby nasi słuchacze mieli z tego frajdę. Jakbyś to przetłumaczyła? Proszę bardzo, uczeń zaskoczył nauczyciela.

[00:26:28]

O. PIETRKIEWICZ: Dokładnie tak. I to jest piękne, ja uwielbiam takie momenty. Ale możemy np. użyć pięknego idiomu: „The first pancake is always spoiled”. Tutaj też właśnie bardzo ciekawe, bo przechodzimy naturalnie do tego tłumaczenia z polskiego na angielski – ta nazwa Ponglish czy Polglisz też nie wzięła się znikąd.

[00:27:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To też był mój problem na początku, że ja myślałem po polsku, więc próbowałem to przełożyć na angielski. Umiejętność myślenia po angielsku pomogła trochę w takim publicznym byciu.

[00:27:14]

O. PIETRKIEWICZ: Dokładnie tak i to jest też jedna z pierwszych rzeczy, jeśli np. ktoś jest na poziomie B2 czy wyżej – ja zawsze doradzam w trakcie prezentacji czy w trakcie spotkania, które jest po angielsku: spróbujmy w naszej głowie jednak przestawić się na ten język angielski, bo to nam da tą płynność, to nam da tą naturalność, która – jeśli nawet będzie lekko ułomna i ten błąd się zdarzy czy to nie będzie to słówko, które chcieliśmy na początku – to najważniejsze jest to, że się przełamaliśmy, że ta bariera jednak poszła i my potrafimy myśleć po angielsku już i potrafimy powiedzieć co chcemy – w mniejszym lub większym stopniu – po angielsku, a nie po angielsko-polsku.

[00:27:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy uczniowie słyszeli? Bo w ten sposób kończymy wprowadzające spotkanie z Olgą. English PRO to będzie nowa seria podcastów, którą będziecie mieli okazję złapać wszędzie, gdzie tylko słuchacie swoich podcastów. Swoją drogą, jak się słucha amerykańskich podcastów, to ten moment, w którym oni mówią: "Catch us, listen to us on Apple Podcasts, Spotify or wherever you get your podcasts" - angielski w sobie jest tak plastyczny i tak fajny do publicznego bycia. Ja ostatnio dużo słucham i podoba mi się to, że może nie czuję jeszcze, że mi to pomoże w byciu na scenie in English, ale osłuchiwanie się z tym, jak ludzie mówią i takie poczucie, że: "Cholera, ja rozumiem więcej niż miesiąc czy pół roku wcześniej dzięki temu, że słucham więcej" jest niesamowicie fajnym doświadczeniem.

[00:28:44]

O. PIETRKIEWICZ: Dokładnie tak, ale też niestety jednak obudziła się we mnie nauczycielka i muszę pochwalić to, że użyłeś tego czasownika „get”, który bardzo amerykański, bardzo potrzebny w naturalny mówieniu po angielsku. Ja tak bardzo staram się przekazać, podać na talerzu te wyrażenia z „get”, że to musi być. To jest naturalne, to jest amerykańskie, a widzę, że tobie to po prostu przyszło „Just like that” i dla nauczyciela słyszeć coś takiego to jest cream of the crop.

[00:29:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Piękniejszej puenty nie będzie. Kolejny odcinek, na który już teraz serdecznie zapraszam, to są ulubione słowa Olgi. Pierwsze - "relevant", drugie - "driven", trzecie - "well said", jest ich trochę. To jest nieskończona lista, prawda?

[00:29:38]

O. PIETRKIEWICZ: Ja się musiałam bardzo ograniczać przy wymyślaniu tego i mam nadzieję, że ta lista, którą zaproponujemy słuchaczom, faktycznie będzie tą ciekawą w odbiorze.

[00:29:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak zróbmy. Olga, trzymam kciuki. Teraz będziesz już tylko ty i twoi słuchacze, ty i twoi goście czasem. Chciałbym będąc waszym słuchaczem, być prouczniem w jakiejś perspektywie, tego wszystkim życzę. Bardzo dziękuję.

[00:30:02]

O. PIETRKIEWICZ: To ja dziękuję bardzo.

Autor odcinka
Olga Pietrykiewicz
Trenerka Business English

Uczy języka angielskiego w biznesie w Polsce i za granicą. Mieszka w Gdyni, prowadzi szkołę Work Up English oraz zajęcia i warsztaty w całej Polsce. Obecnie zajmuje się głównie szkoleniem kadry menedżerskiej w fabrykach produkcyjnych.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.