Transkrypcja odcinka

Rozmowa kwalifikacyjna PRO 2

Autor: Olga Pietrykiewicz
Edukacja
[00:00:45]

O. PIETRYKIEWICZ: Cześć, tutaj Olga Pietrykiewicz. Jestem trenerką Business English i cieszę się, że tu jesteś. Zapraszam cię na podcast English PRO. Jest to przestrzeń do rozmów o profesjonalnej komunikacji w języku angielskim. Uczę metod, chwytów i słów. Posłuchaj na co położyć nacisk, by skutecznie komunikować się nie tylko w biznesie.

[00:01:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Olga, ten moment, w którym nagrywamy wszystko zanim audycja na dobre wystartuje, jest ważny, prawda?

[00:01:15]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak.

[00:01:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy jest jakaś rzecz, którą chciałabyś powiedzieć swoim słuchaczom po kilkunastu odcinkach z tobą w roli głównej?

[00:01:24]

O. PIETRYKIEWICZ: Chyba tylko to, że bardzo dziękuję, że ktoś tego słucha i że mamy tak niesamowitą ilość pozytywnych komentarzy i że Business English ludzi jednak w Polsce interesuje. To jest dla mnie bardzo ciekawe, że jest zapotrzebowanie, Polacy chcą i mają tę świadomość, że język angielski w biznesie jest ważny, że pomaga w pracy, że jest to po prostu profesjonalna komunikacja i naprawdę chcą ją poznać. To jest fantastyczne.

[00:01:52]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Całkiem serio, już nie żartując, myślę o tych ludziach, którzy piszą, że mieli rozmowę rekrutacyjną i ona im dała robotę, albo że trafili do korporacji, w której mówi się językiem angielskim i te słowa im ratują sytuację. Ja sobie czasem żartuję tutaj, że to są słowa, których nikt nie potrzebuje itd., trochę oczywiście próbuję być adwokatem diabła, ale widać fajnie, realnie, że to pomaga. Myślę, że od tego chcieliśmy być.

[00:02:19]

O. PIETRYKIEWICZ: Zdecydowanie tak. Nawet ostatnio ktoś do mnie napisał, że właśnie miał rekrutację i że przygotowywał się z naszym podcastem do tej rekrutacji i że jego angielski został bardzo pochwalony i dostał tę pracę. To już w ogóle jest 10/10, super. Jeśli ten pan nas teraz słucha, to gratulujemy nowej pracy.

[00:02:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zdecydowanie. Natomiast zastanawiam się – tu już odrobinę zażartuję – czy przyjdzie taka chwila, kiedy rozpoznasz, że ja tylko udaję nieznajomość języka angielskiego?

[00:02:55]

O. PIETRYKIEWICZ: Chyba nie, bo bardzo dużo osób, nawet moich uczniów, wspomina za każdym razem, że: "Kurcze, myślałem/myślałam, że Jarek lepiej mówi po angielsku. To ja nie jestem taki zły/zła".

[00:03:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Lewarowanie czyjegoś ego to jest główne zadanie w moim życiu. Super. „Myślałem, że jestem do bani, ale on jest gorszy”.

[00:03:16]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale jednak takie rzeczy słyszę.

[00:03:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Fajnie, że mogę się przydać.

[00:03:21]

O. PIETRYKIEWICZ: To bardzo fajnie działa na ludzi, bo ty jesteś jednak swego rodzaju autorytetem w wielu kwestiach.

[00:03:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Swego rodzaju tylko.

[00:03:30]

O. PIETRYKIEWICZ: Więc jeśli oni słyszą, że ty np. popełniłeś błąd albo masz problem z wymową jakiegoś słówka, to naprawdę dla nich to jest +10 do pewności siebie, że Jarek też się uczy i że ja mogę być jak Jarek, a nawet mogę być odrobinę lepszy/lepsza od Jarka, więc wierz mi, że to bardzo ludziom pomaga. Bardzo.

[00:03:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Fajna sprawa. Nie myślałem o tym w ten sposób, ale pamiętajcie, bo to się zdarza też, kiedy rozmawiamy nie o angielskim, ale w ogóle o np. wyjściu na scenę. Pomyślenie sobie o tym, że ci, którzy stoją na scenie, to są ludzie, którzy potkną się językowo, zapomną wątku, będą mieli gorszy dzień – nie mówię tego po to, żebyście wy się za to łapali, myśleli sobie: „Ha! Mi nie wyszło, ale jemu też” – ale to jest coś takiego, że za każdym razem wtedy uświadamiamy sobie, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Jeżeli mówimy, to mamy prawo się pomylić, jeżeli się uczymy, to tym bardziej musimy czasami popełniać błędy, żeby było co naprawiać. Olga, bierzmy się do roboty.

[00:04:27]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak. Też warto wspomnieć, że dzisiaj będziemy znowu rozmawiali o rekrutacjach i niejako jest to troszeczkę odcinek na zamówienie, ponieważ po naszym ostatnim odcinku a propos rekrutacji.

[00:04:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W tych pieniądzach to możemy nagrywać odcinek za odcinkiem. Jeżeli chcecie mieć odcinek na zamówienie – 50 000 zł netto i się nagrywa.

[00:04:47]

O. PIETRYKIEWICZ: Po naszym ostatnim odcinku a propos rekrutacji po angielsku ten feedback był tak przytłaczająco pozytywny i ludzie bardzo prosili w komentarzach, czy też pisząc do mnie na Instagramie, na Twitterze, żeby ten wątek kontynuować i jeszcze chwilę porozmawiać o tym, co powinniśmy, czego nie powinniśmy robić na rekrutacjach. Pomyślałam sobie, że w zasadzie czemu nie? Możemy zrobić drugą część naszych ping-pongowych dyskusji na temat rozmów kwalifikacyjnych. Chciałabym, żeby ten odcinek był nieco bardziej pozytywny, czyli nie o błędach, a o miejscach,"areas", gdzie moglibyśmy być odrobinę lepsi. Takie małe wykrzykniki, gdzie wiem, że Polaków, ludzi uczących się języka angielskiego w biznesie, po prostu stać na więcej.

[00:05:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli pozytywna Olga – to się też rzadko zdarza. Nie mogę się doczekać.

[00:05:44]

O. PIETRYKIEWICZ: Ostatnio rozmawialiśmy o błędach, więc dzisiaj spójrzmy na ten problem z bardziej optymistycznej strony. Po kolei będziemy dzisiaj mówić o czasownikach aktywnych, czasownikach sprawczych, będziemy mówić o przykładach, czyli że musimy dawać przykłady, jeśli chcemy zabłysnąć na rozmowie rekrutacyjnej po angielsku, następnie o edukacji. To jest bardzo ważny temat, który my traktujemy troszeczkę po łebkach, więc damy kilka takich bardzo prostych rozwiązań, jak fantastycznie opowiedzieć o swojej edukacji w profesjonalny sposób. Na koniec skupimy się na "fluency", czyli takich naturalnych zwrotach, które po prostu robią wrażenie na rekruterach.

[00:06:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zawsze jest szansa na wykorzystanie wszystkiego? Czy to jest tak, że to zależy od czasu, rekrutera i czy on zawsze pozwoli nam na te naturalne zwroty, czy będzie nas pytał o edukację itd.?

[00:06:38]

O. PIETRYKIEWICZ: Starałam się to wszystko tak uporządkować i wybrać faktycznie te momenty, które mogą się przydać w zasadzie na każdej rekrutacji. Myślę, że nasi słuchacze też się z tym zgodzą, że - tak jak ostatnim razem - są to tematy, które w zasadzie są uniwersalne. Wydaje mi się, że to są takie 4 punkty, które naprawdę nasi słuchacze poczują, że są praktyczne i mogą znaleźć zastosowanie przy każdej rozmowie rekrutacyjnej. Mam taką nadzieję.

[00:07:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dobrze. Teraz mały suplement a propos rozmowy rekrutacyjnej. Musimy wejść na nią pewni siebie i odważni – czyli inaczej niż ty, kiedy wchodzisz do studia.

[00:07:34]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak, ale ja nie jestem na rozmowie rekrutacyjnej.

[00:07:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nawet jak szłaś tutaj tym korytarzykiem dzisiaj, a ja patrzyłem na ciebie z biura od nas z góry, to ty idziesz taka pokorna po prostu dziewczyna. Czemu się nie wyprostujesz i nie będziesz odważna? Wchodzisz do studia, za chwilę mikrofon będzie twój, miliony twoich słuchaczy już na to czekają.

[00:07:49]

O. PIETRYKIEWICZ: Ja jestem odważna, ale na basenie. Wśród ludzi to różnie bywa.

[00:07:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Spróbujmy, czy przejdziesz tę rozmowę kwalifikacyjną. Uwaga…

[00:07:59]

O. PIETRYKIEWICZ: Mam nadzieję, że dowieziemy. Zaczynamy od czasowników aktywnych. Ostatnio kiedy wypominaliśmy błędy, ja wspominałam, że Polacy mają tendencję do trzymania się tych czasowników DMBH, czyli "do", "make", "take", "have". Jest to po prostu przekleństwo, uporczywe trzymanie się 4 głównych czasowników. To nie o to chodzi. Ostatnim razem dawaliśmy propozycje kilku zamienników i tam się pojawiało m.in. "conduct" albo "carry out". Teraz chciałabym zwrócić uwagę na czasowniki aktywne lub sprawcze. Ja je nazywam sprawczymi, ponieważ one poprawiają szyk zdania, usprawniają wypowiedź, dodają przejrzystości, a przede wszystkim skupiają uwagę na wykonawcy czynności, czyli na nas. Rozmowa rekrutacyjna to nie jest tak, że team coś zrobił drużynowo - to nie jest sport drużynowy, to nie jest sztafeta pływacka, tylko to jest, moim językiem mówiąc, 100 m stylem dowolnym. Koronna konkurencja gdzie my jesteśmy "front-runner", my jesteśmy "major player" i my "calling the shots" - wracając do poprzednich podcastów.

[00:09:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pięknie wplotłaś zachętę do tego, żeby słuchacze wrócili sobie do wcześniejszych audycji i poprawili nam wyniki.

[00:09:29]

O. PIETRYKIEWICZ: I może przeszli się na basen.

[00:09:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mam nadzieję. A są już takie podwodne słuchawki, że można płynąć i słuchać czegoś?

[00:09:35]

O. PIETRYKIEWICZ: Są, jak najbardziej.

[00:09:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To daje radę?

[00:09:38]

O. PIETRYKIEWICZ: Daje radę przez 3 miesiące maksimum. Potem trzeba kupić nowe, bo jednak woda robi swoje.

[00:09:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Miło, polecamy. Jeżeli macie takie doświadczenie, dajcie znak. A teraz wracamy na rekrutacyjną rozmowę po angielsku.

[00:09:51]

O. PIETRYKIEWICZ: Wracamy do naszych czasowników aktywnych. Ja dzisiaj chciałam zaproponować 3, które moim zdaniem mogą się przydać w każdej branży, na każdym stopniu zaawansowania i w każdej dziedzinie. Pierwszy to jest "incorporate" - włączyć, wcielić coś w życie. "I incorporate ideas on a daily basis". "This project was complex to incorporate but I achieved success".

[00:10:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak to przetłumaczyć? Pomożesz mi?

[00:10:34]

O. PIETRYKIEWICZ: Ten projekt był ciężki do wdrożenia, do wcielenia w życie, ale osiągnęliśmy sukces.

[00:10:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli omijamy „do”.

[00:10:42]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie. To jest cały czas zabawa w unikanie takich prostych czasowników, które kompletnie nic nam nie dają. Sam przyznaj, że "incorporate" fajnie brzmi.

[00:10:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak. Ale „complex” też brzmi lepiej niż „do”.

[00:10:58]

O. PIETRYKIEWICZ: Nie, nie. "Complex" to jest synonim do "difficult".

[00:11:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Też omijamy.

[00:11:02]

O. PIETRYKIEWICZ: Ty tak. Jak już mamy to "incorporate", to teraz popatrzmy na słowo "trigger". To jest słówko, które podesłał mi jeden ze słuchaczy English PRO.

[00:11:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak wy ze sobą współpracujecie pięknie. Pozazdrościć.

[00:11:18]

O. PIETRYKIEWICZ: Prawda? "Match made in heaven". Marek, pozdrawiam cię. Ten słuchacz stwierdził, że - a przebywa on teraz w Wielkiej Brytanii - to słówko pojawia się praktycznie na każdym kroku, więc kim my jesteśmy, żeby nie posłuchać osoby, która faktycznie jest fizycznie w Wielkiej Brytanii?

[00:11:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Na każdym kroku rozmów rekrutacyjnych? To on tyle ich zalicza, czy po prostu w Wielkiej Brytanii tak się mówi?

[00:11:40]

O. PIETRYKIEWICZ: Faktycznie w Wielkiej Brytanii tak się mówi. "Trigger", czyli "wywołać coś".

[00:11:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Trigger” co…?

[00:11:48]

O. PIETRYKIEWICZ: Np. "trigger bad mood" za chwilę jak mi się nie przestaniesz wcinać. Popatrzmy teraz na zdania ze słowem "trigger". "My solutions trigger changes in the company". "My project proposal triggered progress". Mamy już "incorporate", mamy "trigger", jeśli chodzi o czasowniki aktywne. Teraz popatrzmy na "launch" i "bring out". "Launch" to jest takie mocne B1/B2, natomiast "bring out" to jest poziom C1, czyli dosyć zaawansowany.

[00:12:32]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli nie mój.

[00:12:36]

O. PIETRYKIEWICZ: Czemu nie?

[00:12:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeszcze nie.

[00:12:38]

O. PIETRYKIEWICZ: Jarek, nie udawaj. Wszyscy wiemy, że dobrze mówisz po angielsku.

[00:12:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Robię, co mogę, natomiast nie jestem jeszcze na poziomie „Kwadransa angielskiego”.

[00:12:49]

O. PIETRYKIEWICZ: Mamy "launch" i "bring out", co oznacza "wdrożyć", "zaimplementować". Posłuchajmy tego przykładu: "I bring out the best products on the market". "I launched plenty of projects with huge benefits". Dlaczego tutaj dałam "plenty of" zamiast "a lot of"?

[00:13:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bo lubisz „plenty of”. Ty normalnie dajesz jakieś interpunkcyjne znaki? Bo brakuje ich tutaj na karteczce.

[00:13:52]

O. PIETRYKIEWICZ: Przecież to są notatki.

[00:13:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mogą być zwolnione?

[00:13:56]

O. PIETRYKIEWICZ: Następnym razem wyślę do korektora przed wysłaniem do siebie.

[00:14:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wracajmy na rozmowę kwalifikacyjną, rekrutacyjną in English pt. 2

[00:14:04]

O. PIETRYKIEWICZ: Skoro przerobiliśmy już czasowniki aktywne sprawcze, to teraz przejdźmy do przykładów: "examples", "instances", "cases", "precedents". To jest zmora rozmów o pracę po angielsku, ale tylko i wyłącznie związana z kontekstem kulturowym. My jeszcze wbrew pozorom troszeczkę nie wyszliśmy z jaskini, jeśli chodzi o "job interview". Oczywiście są firmy, gdzie dział HR wchodzi na najwyższe obroty, ale bardzo często nie jest to jeszcze poziom, który udźwignie taką naprawdę profesjonalną rekrutację po angielsku. Dlatego przechodzimy właśnie do przykładów - "examples", "instances", "cases" - ponieważ jeśli mamy czasowniki aktywne, to teraz czas na przykłady. Jeśli coś zrobiliśmy, to wypinamy pierś, chwalimy się tym. Polacy muszą się nauczyć chwalić swoimi dokonaniami.

[00:15:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Olga też sobie to zapisze, tak? Wyboldujesz to sobie nawet? „Ja, Olga, też się czasem pochwalę i osiądę na laurach”.

[00:15:10]

O. PIETRYKIEWICZ: Ja nie mam się czym pochwalić.

[00:15:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To najlepszy przykład dla nauczycielki, mówi uczniom: „Uwierzcie w siebie” i daje przykład, jak tego nie robić.

[00:15:20]

O. PIETRYKIEWICZ: Ja jednak uczę bardzo takich specyficznych ludzi z ogromnymi dokonaniami, a ja tak sama z siebie... Tak jak mówiłam - Polacy muszą nauczyć się chwalić swoimi dokonaniami. Wszyscy w Europie cmokają nad pracowitością, zaradnością, pomysłowością Polaków w pracy, a my ciągle trzymamy tę przysłowiową mamę za spódnicę. Dajemy przykłady, wypinamy pierś i okraszamy te nasze czasowniki bardzo dobrymi przykładami. Tutaj pomoże nam w tym czasownik "trigger", o którym mówiliśmy już wcześniej.

[00:16:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wywołać.

[00:16:01]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie. Teraz popatrzmy na te przykłady. "I triggered plenty of changes in my department. For example...". Chciałabym tutaj jeszcze zaznaczyć, że właśnie chodzi o to, że jeśli dajemy takie zdanie bardzo ładne, mocne, fajne, biznesowe - "I triggered plenty of changes in my department" - to nie możemy tego tak po prostu zostawić. Musimy to podeprzeć jakimiś przykładami.

[00:16:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie możemy poczekać na pytanie?

[00:16:42]

O. PIETRYKIEWICZ: Możemy, tylko musimy się też liczyć z tym, że rekruter może zadać to pytanie, ale może nie użyć takich słów jak ty, albo np. może mieć ciężki akcent, my możemy tego nie zrozumieć, albo może jeszcze zadać jakieś pytanie posiłkowe i wtedy będziemy w czarnej...

[00:17:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dupie.

[00:17:01]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie.

[00:17:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tobie nie wypada – mi zawsze.

[00:17:04]

O. PIETRYKIEWICZ: Po co wpędzać się problem, skoro możemy właśnie takim prostym zdaniem wybrnąć i sami przejąć inicjatywę na rozmowie rekrutacyjnej? Jeśli dajemy takie fajne zdanie i potem dokańczamy tym "for example" i podajemy przykłady, kiedy my "triggered plenty of changes in the department", to proszę mi wierzyć, że rekruter też będzie bardzo zadowolony, że potrafimy podeprzeć te nasze "changes" konkretnymi przykładami z pracy. To jest bardzo ważne.

[00:17:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli mamy „I triggered plenty of changes in my department” albo…?

[00:17:41]

O. PIETRYKIEWICZ: To też jest bardzo fajna uwaga, że "for example" to nie jest jedyny zwrot, którego możemy użyć jako "na przykład", ponieważ możemy jeszcze powiedzieć "for instance".

[00:17:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli „for instance” znaczy to samo, co „for example”?

[00:18:01]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie, jest to zamiennik. Z tym, że moim zdaniem "for instance" jest niejako troszeczkę bardziej biznesowe, więc idealnie będzie pasować do naszego kontekstu rozmów rekrutacyjnych.

[00:18:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: OK. Też robimy tam takie zawieszenie i wymieniamy sukcesy – lub przynajmniej 1. Jaki byś wymieniła?

[00:18:20]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale czyj?

[00:18:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Swój sukces z ostatniego tygodnia – słucham.

[00:18:28]

O. PIETRYKIEWICZ: Przejdźmy do kolejnego przykładu.

[00:18:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „I triggered plenty of changes in my department, namely…”.

[00:18:34]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie. Mieliśmy już "for example", "for instance". Teraz możemy użyć krótkiego słowa "namely" - najbardziej zaawansowanego z tych 3, najbardziej profesjonalnego i najbardziej biznesowego.

[00:18:52]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Brzmi najmniej okazale, a mówisz, że jest najbardziej widowiskowe.

[00:18:56]

O. PIETRYKIEWICZ: Najmniej okazale, ale bardzo konkretnie, bardzo biznesowo i proszę mi wierzyć, że to jest słowo, które robi i daje robotę. Oczywiście możemy też użyć któregoś ze słówek sygnalizujących, takich jak "firstly", "secondly", "moreover" itd. Ja naprawdę nie wybrzydzam, ale używajmy tego. Dajmy ludziom konkretny i mierzalny powód do tego, żeby nas zatrudnili.

[00:19:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli musimy popracować wcześniej nad listą sukcesów?

[00:19:31]

O. PIETRYKIEWICZ: Tutaj mnie trochę zagiąłeś, muszę przyznać.

[00:19:33]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A porażkę? „I triggered plenty of mistakes in my department”.

[00:19:40]

O. PIETRYKIEWICZ: Ty chyba jednak dawno nie byłeś na rozmowie rekrutacyjnej. Mówię przecież, że to jest 100 m stylem dowolnym, a ty mi tutaj z porażkami. Dzisiaj jest pozytywny, optymistyczny odcinek i ja nie chcę słyszeć o żadnych "mistakes" czy "failures".

[00:19:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli wypinamy pierś, tam wiszą wszystkie medale. Brać nas i koniec.

[00:20:00]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie. O, no i jeśli o tym mówimy, o tym wypinaniu piersi, o tych medalach itd. to jest edukacja. My nie potrafimy mówić o swojej edukacji. Jak już tyle lat spędziliśmy w szkołach, na kursach, zbierając wszystkie cudowne dyplomy... ja np. byłam kiedyś zakręcona na tym punkcie. Czy ja ci kiedyś, Jarek, opowiadałam jak jechałam do Krakowa zdawać jeden egzamin z finansowego angielskiego?

[00:20:33]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Z finansowego angielskiego? Nie. Śmiało opowiadaj, słuchacze sobie wytną, zrobimy z tego osobny odcinek.

[00:20:39]

O. PIETRYKIEWICZ: Proszę państwa, proszę zapiąć pasy, bo to jest 100 proc. Olga style. Ja na studiach miałam takie hobby, że wyszukiwałam egzaminy po angielsku z różnych dziedzin. A to prawo międzynarodowe, a to finanse publiczne - wszystko co można było znaleźć w Polsce w języku angielskim. Wtedy jak już zapisywałam się na ten egzamin, opłacałam go, na miesiąc zamykałam się w domu, obkładałam się podręcznikami z biblioteki i ryłam. Po prostu miesiąc ryłam do tego egzaminu, żeby się nauczyć wszystkich zagadnień itd. Potem jechałam na taki egzamin - a potrafiłam naprawdę jechać przez całą Polskę - i ja, taka 21, 22-letnia dziewczynka, razem z panami biznesmenami tak grubo po 50-ce zdawałam te egzaminy.

[00:21:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale zdawałaś w sensie, bo podchodziłaś do nich, czy zdawałaś?

[00:21:27]

O. PIETRYKIEWICZ: Podchodziłam i zdawałam. I takie miałam hobby przez bardzo długi czas.

[00:21:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I co panowie mówili?

[00:21:32]

O. PIETRYKIEWICZ: Byli bardzo zdziwieni.

[00:21:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie dzwonili po rodziców?

[00:21:36]

O. PIETRYKIEWICZ: Czasami miałam wrażenie, że mieli ochotę. Ale któregoś dnia zapisałam się w Krakowie na egzamin z finansów, po angielsku oczywiście. Ale w całej Polsce nie było nikogo chętnego, tylko ja, a potrzebne były 2 osoby, żeby ten egzamin zorganizować. Więc oni dzwonili do mnie, chcieli go odwołać. Oczywiście ja wtedy powiedziałam: Nein, nein, nein, absolutnie nie, ja po prostu muszę zdać ten egzamin, tego jeszcze nie mam w swojej kolekcji. Zaatakowałam jakąś koleżankę ze studiów na korytarzu i mówię do niej, że: Słuchaj, ja ci zapłacę za wszystko, tylko proszę cię, jedź ze mną do tego Krakowa, bo ja muszę zdać egzamin. Ty sobie tam posiedzisz, coś tam powiesz, ale ja muszę mieć ten dyplom.

[00:22:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli jesteś na tyle przyjacielska, że założyłaś, że ona nawet nie zda i będzie jej przykro, ale bylebyś ty zdała?

[00:22:22]

O. PIETRYKIEWICZ: Mnie było wszystko jedno. Ja byłam tak napalona na ten egzamin, że mi było wszystko jedno. Wyobraź sobie, że tak zrobiłam. Ja ją zawiozłam do tego Krakowa, ja jej zapłaciłam za ten egzamin...

[00:22:33]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ona zdała, ty nie.

[00:22:35]

O. PIETRYKIEWICZ: Obydwie zdałyśmy i co lepsze: jej rodzice potem byli mi tak wdzięczni, że zmusiłam ją do pracy, że zawiozłam ją i że ona ma taki dyplom z finansów po angielsku.

[00:22:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Super. Koniec historii?

[00:22:48]

O. PIETRYKIEWICZ: Koniec, tak.

[00:22:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Można odpiąć pasy. Poduszki nie eksplodowały.

[00:22:53]

O. PIETRYKIEWICZ: Wracając do mówienia o swoim wykształceniu: wiem, że nie zawsze i nie w każdym przypadku jest to istotne, ale zdarzają się kursy, dyplomy NBA czy właśnie np. studia finansowe, którymi potencjalny pracodawca jest naprawdę zainteresowany. A my co? Jeden przyimek na drzewie, szkoła to "school" i nic więcej, wymowa "university" to jest w ogóle jak gnom spod stołu... No nie.

[00:23:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Miało być pozytywnie przypomnę tylko, ale nie przejmuj się. Bądź sobą, ale przypominam.

[00:23:23]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale ja bym chciała to zaokrąglić językowo, tak żeby w tej chwili dać naszym słuchaczom sporo przykładów, jak właściwie powinno się rozmawiać o edukacji na takiej "job interview".

[00:23:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie mogę się doczekać. Ja nie mam za dużo dyplomów, ale próbujmy. Ja po prostu pracowałem zamiast zdobywać dyplomy, więc będę tutaj mniej wykorzystywał te sformułowania w życiu, ale na lekcji? Czemu nie.

[00:23:44]

O. PIETRYKIEWICZ: Przede wszystkim: jeśli kończyliśmy jakiś uniwersytet, to musimy powiedzieć: "I graduated from...". Bardzo ważny jest ten przyimek "from". "I graduated from the University of Wrocław".

[00:24:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Było tak, że ludzie się mylą z tym, że to takie ważne „from”?

[00:24:02]

O. PIETRYKIEWICZ: Nagminnie, cały czas, cały czas... To jest naprawdę 4 na 10 osób. Używają innego przyimka i naprawdę 4 na 10 osób się pomyli. Jeśli mamy jakiś dyplom z tych studiów i chcemy zaznaczyć, że to jest licencjat, magister itd. mówimy: "I graduated with BA, MA or MSc".

[00:24:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „I graduated with BA, MA or MSc from University of Wrocław”?

[00:24:35]

O. PIETRYKIEWICZ: Oczywiście. I mamy całe zdanie, pięknie. Jeśli mamy problem z zapamiętaniem tego "graduate from" albo "graduate with", to wtedy bardzo polecam powiedzieć np. I received bachelor's or my master's". I to jest piękne wyjście z sytuacji.

[00:24:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale „received” brzmi tak trochę jak „important”, tak bardzo prosto…

[00:25:02]

O. PETRYKIEWICZ: Prosto, ale jeśli ktoś nie czuje się na siłach udźwignąć jeszcze tego "graduate from" albo jest to jego pierwsza rozmowa kwalifikacyjna w języku angielskim, to wtedy warto jest postawić na sprawdzonego konia.

[00:25:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A nie można powiedzieć: „I finished my University of Wrocław” for example?

[00:25:19]

O. PIETRYKIEWICZ: Można, ale masz przekonanie, że to brzmi lepiej niż "I received my bachelor's"?.

[00:25:24]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co ty, czy ja się kiedyś z tobą nie zgodziłem? Nie, ja tylko szukam ratunku dla naszych słuchaczy. „I graduated”, „I received” jest OK.

[00:25:32]

O. PIETRYKIEWICZ: Jeśli chcemy pójść odrobinkę wyżej niż "receive", to wtedy ja bardzo polecam takie sformułowanie: "I earned my business degree".

[00:25:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zarobiłem.

[00:25:43]

O. PIETRYKIEWICZ: Zarobiłem, dokładnie. Zapracowałem, zarobiłem - piękna sprawa. Mnie się to bardzo podoba, a tobie?

[00:25:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak, bo to pokazuje takie, że napracowałem się, w tym kontekście to ma sens.

[00:25:56]

O. PIETRYKIEWICZ: Też uważam, że to jest bardzo ciekawe sformułowanie.

[00:26:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przestraszyłem się, że się zgadzamy.

[00:26:03]

O. PIETRYKIEWICZ: Nie zdarza się to często, fakt. "I earned my business degree" bardzo polecamy naszym słuchaczom, ale jeśli chcemy podkreślić, że dokończyliśmy, skończyliśmy coś, to wtedy "I completed my Bachelor Program". I to też tutaj uwaga do osób, które np. startują w rekrutacjach w amerykańskich firmach: oni bardzo często posługują się tym słowem "program". "MBA Program, Bachelor Program, Master's Program". Warto mieć to z tyłu głowy, jeśli idziemy do takiej firmy.

[00:26:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Coś to zmienia? Po prostu wydłuża tylko?

[00:26:40]

O. PIETRYKIEWICZ: Nie, ale np. jeśli mamy kontakt z rekruterem, który nie jest Polakiem, bo np. będzie prowadził tę rozmowę ktoś z Ameryki, to jeśli nas zapyta o to: "Which program did you finish?" albo coś takiego, to dobrze jest wiedzieć, że on tak naprawdę ma po prostu na myśli, czy to jest licencjat taki, śmaki, czy owaki, czy to są studia magisterskie. Nie jest to żadne podchwytliwe pytanie. I też jeśli np. nie skończyliśmy akurat uniwersytetu, ale np. jakieś kolegium czy jakąś inną szkołę, to wtedy bardzo fajnie jest powiedzieć: "I am formally trained in...".

[00:27:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A są jakieś „unformally”?

[00:27:29]

O. PIETRYKIEWICZ: "Informally..."

[00:27:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Informally”. Widzisz, bo tego nie powiedziałem, ale ja czasem popełniam te błędy tak celowo, żeby było się do czego przyczepić…

[00:27:36]

O. PIETRYKIEWICZ: Akurat.

[00:27:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie skrzyp się na krześle.

[00:27:41]

O. PIETRYKIEWICZ: Już, przepraszam. Nie ruszam się.

[00:27:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeśli to krzesło… Nie ruszaj głową bo skrzypi.

[00:27:47]

O. PIETRYKIEWICZ: A to już starość akurat, jutro urodziny, więc... Tak. "I am formally trained in", dokładnie. Ta zbitka słowna "formally trained" koniecznie z przyimkiem "in" też na pewno zrobi wrażenie, bo jest to coś jednak wyróżniającego się, więc warto mieć to gdzieś zapisane na boku kartki. No i jeśli mamy osoby, które zdecydowały się na studia podyplomowe, to wtedy bardzo proszę pamiętać, że takie studia to jest nic innego, jak "postgraduate studies", więc powiemy: "My postgraduate studies focus on".

[00:28:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bo wiesz, ja mylę te wszystkie twoje przymiotniki, te czasy, ale czasem wymowa wstydu przynosi, nie?

[00:28:42]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale teraz się poprawiłeś, więc wybaczam.

[00:28:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeszcze parę przykładów przed nami.

[00:28:46]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak i jeszcze takie jedno zdanie, które bardzo chciałabym, żeby nasi słuchacze sobie zapisali. To jest: "I value continuous learning". Cenię sobie edukację, która cały czas trwa, czyli jestem otwarty na edukację, jestem otwarty na to, żeby się jeszcze szkolić. To jest takie dosyć amerykańskie podejście. Oczywiście wiem, że wielu Polaków może się krzywić, natomiast dodanie takiego zdania do swojej wypowiedzi, myślę, bardzo pozytywnie wpłynie na odbiór naszej osoby w trakcie rekrutacji. Bo jednak być "open minded" jest bardzo istotne i to zdanie "I value continuous learning" naprawdę może sprawić, że rekruter spojrzy na nas przychylnym okiem.

[00:29:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pomyśli sobie: W cholerę czasu ma, skoro wciąż się chce uczyć, wieczny student. Chociaż rozumiem, że nie w tym kontekście podejdzie do tego.

[00:29:44]

O. PIETRYKIEWICZ: Nie, bo z drugiej strony jest otwarty na to, żeby poznać nowe strategie, nowe metody, nowe jakieś techniki. Więc ja myślę, że takie jedno proste zdanie naprawdę może zaważyć na tym, że odbiór naszej osoby będzie bardzo pozytywny.

[00:29:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A potem te idee incorporate’ować.

[00:30:00]

O. PIETRYKIEWICZ: No właśnie. Incorporate'ować i triggerować, żeby wyniki były jak najbardziej pozytywne.

[00:30:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeśli chcecie je launchować albo bring outować, to też możecie.

[00:30:08]

O. PIETRYKIEWICZ: To już za dużo dla mnie, srogo... Jak to się mówi... Jeśli już mamy wyjaśnione, na czym polega mówienie o edukacji w czasie "job interview", to zwróćmy uwagę na naturalne zwroty. To jest też taki mój troszeczkę apel do ludzi: bawmy się tym angielskim. Jeśli podchodzimy do rozmowy rekrutacyjnej i jesteśmy przygotowani, chcemy się przygotować do nich, to znaczy, że jesteśmy ambitni tak jak Harvey Specter z Suits, o którym już kilka razy wspominaliśmy, czyli poprzeczka nie jest na wysokości naszej twarzy, tylko ona jest ponad. Ta poprzeczka jest wysoko i "We have to handle stress one way or another" - my sobie musimy radzić z tym stresem i bawmy się rozmową. Ale oczywiście poprawnie językowo, dlatego tutaj kilka moich uwag a propos naturalnych zwrotów. Kiedy chcemy, żeby rekruter coś powtórzył, albo chcemy mieć więcej czasu na zastanowienie się, jaka ta odpowiedź powinna być, to proszę nie mówmy: "Could you repeat the question?". Tego nie mówmy i jest bardzo dużo filmików na YouTube tłumaczących, dlaczego ta fraza to jest troszeczkę masło maślane. Chyba najlepszy filmik na ten temat stworzył Dave from America - w bardzo przystępny sposób, to jest taka dwuminutówka, dlaczego nie mówimy: "Could you repeat?", tylko powinniśmy powiedzieć: "Could you say that again?".

[00:31:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Say that” czy „say it”?

[00:31:53]

O. PIETRYKIEWICZ: "Could you say that again?". Jeśli chcemy, żeby rekruter powtórzył pytanie, jeśli chcemy sobie przedłużyć odrobinkę ten czas na myślenie jak odpowiedzieć, to wtedy właśnie wchodzimy z tym zwrotem.

[00:32:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Interesting question, could you say that again?”.

[00:32:13]

O. PIETRYKIEWICZ: Jarek, nie "interesting", tylko...?

[00:32:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko…

[00:32:20]

O. PIETRYKIEWICZ: "Compelling".

[00:32:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ja cały czas nie mogłem się teraz skupić, bo myślę o tym, kiedy ty wejdziesz YouTube. Ale tak z twarzą, wiesz.

[00:32:29]

O. PIETRYKIEWICZ: To jest bardzo proste - nigdy.

[00:32:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bo?

[00:32:33]

O. PIETRYKIEWICZ: Dlaczego bym miała?

[00:32:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wszyscy nagrywają filmiki dzisiaj.

[00:32:36]

O. PIETRYKIEWICZ: Mamy podcast, mało ci? Wracając... To jest pierwszy z naturalnych zwrotów, który na pewno powinien się u was pojawić. Kolejna rzecz to jest znowu wchodzenie w interakcję z osobą, która z nami rozmawia. Natomiast po zadanym pytaniu jeśli znowu chcecie sobie odrobinkę wydłużyć ten czas na odpowiedź, czy też chcecie, żeby wrażenie było jeszcze lepsze, to polecam skomentować pytanie.

[00:33:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ja sobie wyobrażam Polaka, który słyszy pytanie od rekrutera, a on: „I’m glad you asked that”.

[00:33:20]

O. PIETRYKIEWICZ: Ja myślę, że powoli do tego dochodzimy.

[00:33:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To jest takie hop do przodu troszeczkę, to nie my.

[00:33:26]

O. PIETRYKIEWICZ: Dlaczego nie?

[00:33:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Właśnie mówię, że nie my, ale ty do tego namawiasz, żebyśmy się tacy stali.

[00:33:30]

O. PIETRYKIEWICZ: Ja do tego namawiam i myślę też, że popularność naszego podcastu pokazuje, że ludzie tego chcą, ludzie chcą pójść w tę stronę, chcą pójść za tymi przykładami.

[00:33:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Myślę, że nam się bardzo często wydaje, że rozmowa rekrutacyjna z pozoru tylko jest rozmową, to jest raczej odpytywanka rekrutacyjna, że rekruter to jest ten, przed którym my na baczność będziemy tylko odpowiadać na jego pytania. Sugestia, że możemy z nim wejść w dyskusję jest super, natomiast to jest inny level.

[00:33:57]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak, aczkolwiek wydaje mi się, że w tych dwóch rozmowach, które przeprowadziliśmy, jedną z nich powoli kończymy, wydaje mi się, że w taki dosyć nienachalny sposób namawiamy słuchaczy, żeby jednak potraktowali to z poziomu nawet ambicji, żeby jak najbardziej chcieli pobawić się tym i chcieli, żeby to był challenge.

[00:34:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „But please remember that only time will tell if it was correct”.

[00:34:27]

O. PIETRYKIEWICZ: Ładnie. I co, przydało się?

[00:34:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeśli słuchacze pierwszy raz słyszą to stwierdzenie, znaczy to, że nie przesłuchaliście jeszcze wszystkich audycji, a jest jedna taka, w której opowiadamy o naprawdę słówkach, których nie używają Polacy, a powinni – choćby na rozmowie rekrutacyjnej, do której wracamy.

[00:34:43]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak. "Only time will tell" to też oczywiście jest naturalny zwrot, którego można użyć. Natomiast pamiętajmy, że zaraz po zadanym pytaniu fajnie jest skomentować to pytanie takimi wyrażeniami jak np. "That's a gripping question", "I'm glad you asked that", "That's really great that we can talk about it".

[00:35:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeszcze trzeba być takim Amerykaninem, który ze wszystkiego robi: „Wow!”.

[00:35:20]

O. PIETRYKIEWICZ: Bardzo dobrze, od razu poziom serotoniny rośnie. Śmiej się śmiej, a ja myślę, że słuchacze będą zachwyceni.

[00:35:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Many thanks for this question!”.

[00:35:30]

O. PIETRYKIEWICZ: Oczywiście. Nie masz wrażenia, że atmosfera od razu robi się troszeczkę lepsza, z nas spada ciśnienie?

[00:35:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „That’s really great that we can talk about it!”.

[00:35:40]

O. PIETRYKIEWICZ: Z tobą się nie da dzisiaj na poważnie.

[00:35:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie, ale wiemy, że to ma mieć też swoją energię.

[00:35:45]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale bez przesady.

[00:35:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Widzisz? Czyli jednak się ustawiamy w rządku i słuchamy, czy nas przyjmą czy nie. Ale OK, fajnie to brzmi. Czyli namawiasz do rozmowy realnej?

[00:35:53]

O. PIETRYKIEWICZ: Tak, zdecydowanie. Ja zawsze namawiam do dialogu i dlatego też zachęcam, żeby po takim "many thanks for this question" kiedy ktoś nam coś odpowiada, to żeby nie było ciszy. Spróbujmy wstawić w ten nasz angielski, w to nasze "fluency" takie wyrażenia jak np. "yeah, that's right".

[00:36:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli pozorujemy, że w ogóle tak nam się klei ta rozmowa, że nie chcę wychodzić.

[00:36:21]

O. PIETRYKIEWICZ: Ale dzięki temu ona nam się będzie kleić. Tu jest właśnie haczyk. Albo takie proste "totally". Jedna z moich uczennic, która pracuje w takiej technologicznej firmie i widzę, że przejęła to od swoich kolegów, mówi "correct". Moje ulubione: "We are on the same page".

[00:36:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Chyba jedna z pierwszych lekcji to było: „We are on the same page”. To nam się jeszcze nie zdarzyło, ale próbujmy. „I truly agree”.

[00:36:56]

O. PIETRYKIEWICZ: Super, dokładnie tak: "I truly agree". "What you're saying is right", "It's crystal clear".

[00:37:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szanowni słuchacze, ja mam w cholerę siwych włosów, ale Olga jest przed tym jeszcze, natomiast trochę tych lekcji było, więc gdyby wam się jakieś słówka podobały, to jest duże prawdopodobieństwo, że one już się u nas pojawiły.

[00:37:27]

O. PIETRYKIEWICZ: Reasumując, dzisiaj to co chcieliśmy wpleść w waszą rozmowę rekrutacyjną po angielsku, to przede wszystkim są czasowniki aktywne, sprawcze jak np. "incorporate", "trigger", "launch" czy "bring out". Pamiętajcie też, że jeśli w Google wpiszecie np. "active verbs examples", to tego będzie od cholery i jeszcze trochę, więc to nie jest tylko "incorporate", "trigger", "bring out" czy "launch", tylko naprawdę proszę się nie bać, proszę wpisywać i szukać tak, żeby to odpowiadało waszym zainteresowaniom.

[00:38:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak. Choć jeśli już macie wyszukiwać czegokolwiek, to szukajcie na Apple Podcasts albo na Spotify – English PRO.

[00:38:13]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie tak. Poza czasownikami aktywnymi pamiętajcie o przykładach: " examples", "instances", "cases". Fajne zdania trzeba podeprzeć jeszcze lepszymi przykładami z życia.

[00:38:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „I triggered plenty of changes in my department. For example I invited Olga to our podcast”.

[00:38:33]

O. PIETRYKIEWICZ: Exactly. Ostatnia rzecz to jest edukacja, czyli bardzo pilnujemy tego, w jaki sposób mówimy o swoim wykształceniu.

[00:38:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I pamiętamy, że jest: „I graduated from…”.

[00:38:44]

O. PIETRYKIEWICZ: Dokładnie. "I graduated from the university", ale "I graduated with BA diploma".

[00:38:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „I’m formally trained in…”.

[00:38:53]

O. PIETRYKIEWICZ: Pięknie.

[00:38:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „But I value continuous learning”.

[00:38:58]

O. PIETRYKIEWICZ: Chyba najpiękniejsze zdanie świata. Jeśli chodzi o najpiękniejsze zdania świata - naturalne zwroty tak, żeby tą chwilą też się bawić, troszeczkę spuścić stres.

[00:39:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „Could you say that again?”.

[00:39:12]

O. PIETRYKIEWICZ: "Jarek, many thanks for this sentence".

[00:39:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: „That’s a gripping question”, „I’m glad you asked that”.

[00:39:20]

O. PIETRYKIEWICZ: "It's crystal clear that you are right". Dziękujemy bardzo.

Autor odcinka
Olga Pietrykiewicz
Trenerka Business English

Uczy języka angielskiego w biznesie w Polsce i za granicą. Mieszka w Gdyni, prowadzi szkołę Work Up English oraz zajęcia i warsztaty w całej Polsce. Obecnie zajmuje się głównie szkoleniem kadry menedżerskiej w fabrykach produkcyjnych.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.