Transkrypcja odcinka

Tusk wrócił, Kaczyński przemawia. Na tym można się szkolić

Autor: Jarosław Kuźniar
Biznes
[00:01:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Boże, jak czytasz Twittera po weekendzie, w którym wrócił Donald Tusk, wszyscy mówią: "Jak cudownie, będzie kogo posłuchać", "Jak on pięknie mówi na konferencjach". Mam wrażenie, że mamy naprawdę bardzo, ale to bardzo nisko zawieszoną poprzeczkę w oczekiwaniach jakości spotkań polskich polityków z dziennikarzami.

[00:02:12]

K. HYTREK-PROSIECKA: To na pewno, natomiast uważam, że kilka ostatnich dni w polityce to są fantastyczne case’y do szkoleń: „Jak robić/nie robić konferencji prasowych?”, „Jak występować/nie występować publicznie?”, „Jak zapanować nad fałszującym wielowymiarowo liderem?” – bo to przecież nie chodzi tylko o śpiewanie hymnu, ale to może być też nieudane wystąpienie publiczne po prostu, ale przynudzające lekko.

[00:02:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale mówisz o prezesie teraz?

[00:02:45]

K. HYTREK-PROSIECKA: No tak. Który został wyciszony.

[00:02:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko że wiesz, bo to jest trochę tak, że w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, czy w ogóle niektórych polityków, myślenie o tym, jak to zostanie odebrane jest wtórne. Oni po prostu wychodzą i robią swoje w swoim stylu, nie przejmują się tym, co im jakiś jeden czy drugi doradca powie.

[00:03:00]

K. HYTREK-PROSIECKA: Niekoniecznie. Jeżeliby tak było to moim zdaniem przemówienie prezesa byłoby transmitowane, a jednak w zderzeniu z taką energią Tuska – ja wiem, że ty masz zastrzeżenia do tej konferencji, pewnie rozbierzemy ją na czynniki pierwsze – ale było ryzykowne zderzenie go z tą konferencją powracającego Tuska, tym hype’em, który on wywołał. Nieważne, czy ktoś jest zwolennikiem czy nie – to naprawdę bardzo mocno ruszyło informacją publiczną. Trzeci case, który ja bym dorzuciła też, ale jako bardzo negatywny, który też pozwoliłam sobie skomentować w naszych mediach branżowych, czyli konferencja ministra Dworczyka – czyli unikanie odpowiadania na pytania, robienie konferencji prasowej z pytaniami, na które się nie odpowiada. Absurd kompletny. Więc te kilka dni moim zdaniem dla osób, które rozpoczynają swoją pracę z organizacją konferencji prasowych i wystąpień publicznych, to jest fantastyczny warsztat.

[00:03:59]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zawsze wydaje mi się, patrząc na polską scenę polityczną w ostatnich miesiącach czy nawet latach, że politycy i w ogóle wszyscy, którzy używają kamery i mikrofonu, zapomnieli, że oni się nie spotykają z dziennikarzami, że dziennikarz to jest tylko ta osoba, która ma to złapać, zrozumieć, przetworzyć, ale w ostateczności spotykasz się swoim wyborcą lub przyszłym wyborcą. To do niego mówisz, idąc na konferencję prasową. Pośrednik ma swoje imię i nazwisko, jest z konkretnej redakcji, ale tak naprawdę ty nie rozmawiasz z nim - rozmawiasz z ludźmi. Tutaj ta umiejętność została bardzo głęboko pogrzebana.

[00:04:32]

K. HYTREK-PROSIECKA: Pełna zgoda.

[00:04:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jeśli chodzi o prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to mam takie poczucie, że jest bardzo mało osób - jeśli w ogóle - które są w stanie mu powiedzieć: "Panie prezesie, mamy 2021 rok, wychodzimy publicznie przed kamerę i mikrofon, bardzo byśmy prosili, żeby pan założył 2 takie same buty, żeby pan wyglądał godnie, bo wizerunek ma ogromne znaczenie". To jest osoba, która o to nie dba i ma poczucie, że nie musi. A jednak.

[00:04:59]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale wiesz co, Jarek? Mi się wydaje, że oczywiście to jest taki bardzo nośny przykład, ale wydaje mi się, że to niestety się dzieje w przypadku wielu liderów.

[00:05:07]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Że otoczenie nie jest w stanie wymóc na nich czegoś?

[00:05:09]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie wymóc. Często otoczenie boi się to powiedzieć, bo po co?

[00:05:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to złe otoczenie.

[00:05:15]

K. HYTREK-PROSIECKA: Oczywiście, że tak. Lepiej poklepujmy po plecach. Otoczenie czasami boi się wycofać w momencie, kiedy nie ma tej siły sprawczej. Pamiętaj o tym, że często jest też tak, że to wymaga zarządzenia nie tylko wizerunkiem, ale też pierwszeństwem wypowiedzi np. w zarządzie, gdzie są 2, 3 osoby i każda z nich oczywiście ma parcie na szkło, więc zarządzenie tym wszystkim nie jest takie proste i to się zdarza często. Dlatego potem są problemy. Oczywiście za te problemy najczęściej odpowiedzialna jest osoba od komunikacji, a to jest fundament wszystkiego. Po pierwsze mówimy o wyglądzie, mówimy o umiejętności ładnego wysławiania się, nie mówimy: „Na parkecie, piniędzy albo piniąszki” – a to niestety się często zdarza. Czyli taki brak – ja może nie jestem purystką, ale bardzo zwracam na to uwagę – poprawności językowej po prostu.

[00:06:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I to basicowej, umówmy się.

[00:06:14]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale w ogóle najlepiej mówić do ludzi prostym językiem.

[00:06:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A nie czujesz, że problemem jest to, że osoby, które o tym decydują, które odpowiadają za komunikację, bardzo często nie mają mocy? Nie są w stanie się usunąć, czując, że nie mają mocy pozwalają na zrobienie czegoś, co jest niezgodne ze standardem? Nie przygotowują, boją się powiedzieć "nie", że to jest raczej coś takiego: "Nie, nie, super pan wypadł naprawdę". "Mam tu SMS-a od żony i też mówi, że było nieźle", "Tak, tak, było nieźle i w ogóle pani Kasia z piętra niżej też powiedziała, że wypadł pan zajebiście, gratulujemy". Pan prezes zadowolony, komunikacja zadowolona i możemy się rozejść.

[00:06:48]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ja często spotykam się z tym w momencie, kiedy zgłaszają się do mnie in-house’owe organizacje PR-owe – nie agencje PR-owe – i mówią tak: „To niech pani powie prezesowi tak szczerze, bo my nie możemy, on nas nie posłucha”. I oczywiście zdarzyło mi się nawet doprowadzić osobę odpowiedzialną za komunikację do łez podczas takiego szkolenia. Nie żartuję. Została przeze mnie koszmarnie upokorzona, ale dostała prawdziwą…

[00:07:14]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ja ciebie nie znałem z tej strony.

[00:07:15]

K. HYTREK-PROSIECKA: Już bez przesady. Ale dostała prawdziwą szkołę życia w takim sensie, że po takim szkoleniu nic takiej osoby nie zaskoczy i często właśnie po to bierze się na szkolenia osoby z zewnątrz, bo boi się temu prezesowi powiedzieć, że on po prostu źle mówi, mówi w sposób niezrozumiały…

[00:07:32]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale czasami to wystarczy nagrać i pokazać. Też się spotykam z tym, że ktoś mówi: "Wiesz co, jeśli chodzi o strój, tobie wypada powiedzieć mu, że on musi założyć taką koszulę, że o 16:00 powinien mieć drugą koszulę, że powinien zgodzić się na make-up, na który się nie zgadzał".

[00:07:48]

K. HYTREK-PROSIECKA: Np. ufarbować włosy w przypadku kobiet.

[00:07:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Serio? A mężczyzn?

[00:07:53]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ja nie polecam, ale jednak wiesz – różne są potrzeby.

[00:07:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ten moment kiedy właśnie do własnego środowiska zaufanie tego lidera, który później stoi, jest tak marne, że właściwie on potem wychodzi... Tylko problem polega na tym, że to ten lider świeci oczami, a towarzystwo jest z tyłu.

[00:08:09]

K. HYTREK-PROSIECKA: I z niego się śmieją. Tak, ale w momencie kiedy lider się zorientuje, że jest problem, to z drugiej strony towarzystwo ponosi odpowiedzialność, a nie on, dlatego że nie chciał słuchać. Dlatego taka współpraca pomiędzy szefem, liderem, zarządem a człowiekiem od komunikacji – tutaj wzajemne zaufanie jest po prostu absolutnym fundamentem wszystkiego. Plus właśnie to, o czym mówiłeś też – przygotowanie.

[00:08:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Poczekaj, pójdźmy na wskroś tej naszej rozmowy... Czy masz poczucie, że Donald Tusk na konferencji prasowej - tej prawie dwugodzinnej - dzień po tym jak wrócił, był przygotowany do tego, co chciał powiedzieć?

[00:08:48]

K. HYTREK-PROSIECKA: Częściowo.

[00:08:50]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No właśnie. Jak na niego "częściowo" to bardzo mało.

[00:08:53]

K. HYTREK-PROSIECKA: Muszę ci powiedzieć, że mnie to bardzo zaskoczyło. Oczywiście punkt wyjścia tej konferencji był fantastyczny, to znaczy właśnie zderzenie z tym, o czym mówię, czyli z konferencją ministra Dworczyka, który nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Wyciszanie dziennikarzy…

[00:09:07]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale konferencja prasowa to nie jest monolog. Konferencja to jest zawsze rozmowa.

[00:09:11]

K. HYTREK-PROSIECKA: On to zderzył po prostu. On powiedział: „Popatrzcie, oni nie odpowiadają na wasze pytania, oni was wyłączają, oni was dopuszczają tylko zdalnie. Jak zadajecie niewygodne pytania, to oni was wyłączają”. „Ja wychodzę i odpowiem na wszystkie wasze pytania”.

[00:09:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to jest twój obowiązek. Ich i ich obowiązkiem jest odpowiadać na pytania dziennikarzy.

[00:09:29]

K. HYTREK-PROSIECKA: To był polityczny zabieg. Jeżeli mówimy o tym, czym jest konferencja prasowa, to przede wszystkim dla mnie… Ja nie rozumiem czasami pomysłu zwołania konferencji prasowej w temacie X, kiedy się dużo dzieje wokół podmiotów w temacie Y – i jakby pominięcie w ogóle tego faktu, że ktoś może w temacie Y zadawać pytania. „My organizujemy w temacie X, proszę zadawać pytania tylko w temacie X”.

[00:09:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to jest właśnie kwestia tego zaplecza, które nie patrzy szerzej.

[00:10:10]

K. HYTREK-PROSIECKA: To się często też w zarządach zdarza. „Ale my musimy teraz zakomunikować wyniki…” Ludzie, ale macie kryzys, bo wam np. paliła się fabryka 3 tygodnie temu, nie możemy teraz tego zrobić. Zakomunikujemy je w sposób pisemny, a konferencję zrobimy kiedy indziej. „Nie, bo teraz…”. A potem są pretensje, że były pytania o tę palącą się fabrykę. I to często się tak dzieje, Jarek. Często ludzie zarządzający nie rozumieją, czym jest komunikacja. Kompletnie tego nie rozumieją.

[00:10:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tylko w tym przypadku, jeśli mówimy o konferencji prasowej - możemy sobie odświeżyć definicję, szanowni politycy, szanowni prezesi - konferencja prasowa to jest spotkanie z dziennikarzami, którzy są przedstawicielami czytelników, słuchaczy, widzów albo klientów. Tam jest miejsce na zadanie pytania i na, cholera, rozmowę. Możecie się zżymać, ale to jest rozmowa. Jeżeli chcecie wydać oświadczenie, to zaproście wszystkich na oświadczenie w sprawie i wtedy nikt nie będzie oczekiwał zadawania pytań.

[00:10:58]

K. HYTREK-PROSIECKA: Dopuszczalne jest na konferencji prasowej nadanie priorytetu pewnym pytaniom, czyli: „Drodzy państwo, umówmy się, najpierw pytania w temacie konferencji, potem odpowiemy na wszystkie pozostałe”. To nawet, powiedziałabym, jest wskazane, bo jednak gdzieś tam na początku chcemy sprzedać te swoje treści.

[00:11:15]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale z drugiej strony, gdybym miał być adwokatem diabła: wychodzę jako Dworczyk na konferencję prasową, bo chcę coś powiedzieć, co mi się udało, jeśli tak jest i wiem, że będą tacy, którzy mnie zapytają. Po jaką cholerę ja jednak wychodzę? Co ja muszę zakładać? Że w ogóle będę w stanie wyłączyć mikrofony i umrze ten temat szybciutko?

[00:11:35]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale właśnie o tym mówię, że po prostu to jest jakiś absurd zupełny.

[00:11:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Może to jest jakaś taka odwaga, że właśnie wycie na temat tego, że zostali wyciszeni dziennikarze, będzie w sumie tylko piskiem, na który nie ma sensu zwracać uwagi.

[00:11:48]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie. Ja myślę, że po prostu jeśli mówimy o obecnej władzy politycznej, to ona po prostu ma za nic dziennikarzy, nie rozumie roli mediów, ponieważ ma swoje media i to, że ktoś zadaje pytania niewygodne jest w zasadzie całkowicie obojętne, bo przekaz idzie zupełnie inną drogą, a ci, którzy słuchają mediów nierządowych, tak czy inaczej znają przypadek i oni nie potrzebują tego pana Dworczyka, który łaskawie odpowie na pytanie czy nie. Więc wydaje mi się, że ta tzw. czwarta władza przestała istnieć.

[00:12:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Chciałbym, żeby nasza audycja była najbardziej ponadczasowa, jak się da, więc ja zakładam, że w przyszłości może być inny Dworczyk. Mało tego, ten inny Dworczyk może być z dzisiejszej opozycji, może zachowywać się tak samo. Mówimy o pewnych schematach zachowań. Pamiętam taką rozmowę Moniki Olejnik z Leszkiem Millerem, który dzisiaj - z uwagi na swoją błyskotliwość eksponowaną w social mediach - jest takim luźnym starszym panem, który fajnie potrafi coś skomentować. Ale pamiętam, że kiedy był premierem, był gościem Moniki Olejnik w radiu Zet i ona zadała pytanie, na które on nie chciał odpowiedzieć, więc zadała mu to pytanie jeszcze raz, wciąż nie chce odpowiedzieć, zadała mu zdaje się jeszcze raz i czwarty - po czym skończyła audycję. To był gość Radia Zet, coś co powinno trwać 10 minut, trwało 1,5 minuty do 2. Koniec, nie ma Millera w studiu. Dzisiaj jak czasami dziennikarz wyprosi kogoś ze studia, kto się zachowuje tak, a nie inaczej, to nagle wszyscy biją brawo. Naprawdę mamy tak bardzo niskie zaufanie do tego, co się dzieje i tak niskie oczekiwania, że Tusk wychodzący i mówiący w miarę poprawną polszczyzną, w miarę płynnie, używający żartu, dystansu do siebie - nagle okazuje się, że to jest fajne. Ale właśnie: mam czas, popłyńmy i płynie to jednak przygotowanie sobie tego, po co wychodzę, do kogo wychodzę, w jakim kontekście wychodzę i pilnowanie tego, żeby jednak miało to wszystko ramy i przypilnowanie flow ma, cholera, znaczenie.

[00:13:47]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale do tego potrzebny jest ktoś, kto nadaje ton.

[00:13:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale był ktoś, kto prowadził tę konferencję, tylko też mam wrażenie, że był taki - mimo że był chwalony przez dziennikarzy - taki trochę na pół gwizdka.

[00:13:56]

K. HYTREK-PROSIECKA: A kto prowadził tę konferencję?

[00:13:57]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie pamiętam, powiem ci szczerze. Nie jestem fanem konferencji politycznych, ostatnio sobie przesłuchałem na YouTube, szykując się na nasze spotkanie. Wiem, że był ktoś z boku stojący i prowadzący czy moderujący, ale właśnie ten moment, w którym - tak jak w Stanach - wychodzi prezydent na konferencję prasową i jest rzeczniczka Białego Domu w tym przypadku, która to moderuje, która pilnuje flow, która wspiera prezydenta. Branie tego na siebie, wchodzenie w rolę hosta, gościa, gwiazdy wieczoru kończy się zazwyczaj źle.

[00:14:25]

K. HYTREK-PROSIECKA: Czyli z całą pewnością nie było tam Pawła Grasia, bo on zawsze to moderował.

[00:14:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie, nie był to Paweł Graś, był to zupełnie kto inny.

[00:14:32]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale być może tutaj akurat bym się nie zgodziła, bo mam wrażenie, że to mogła być taka konferencja otwierająca, czyli na zasadzie „Let it be”.

[00:14:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale ludzie oczekują. Tusk wrócił, oczekujemy strzałów, a nie bleblania. To, że może przyjść na konferencję - super - ale to za mało.

[00:14:49]

K. HYTREK-PROSIECKA: Moim zdaniem oczekiwanie dziennikarzy było jednak takie, że każdy kto przyjdzie na tę konferencję będzie mógł zadać mu pytanie, 2 albo 3. Zauważ, była tam jedna osoba z PAP-u – już nie pamiętam kto, przepraszam, to koleżanka nasza – która zapytała: „Przepraszam, czy ja mogę zadać 2 i 3 pytanie?”. Dla mnie, jak wchodziliśmy kiedyś na konferencję Tuska, to było normą, że zadawaliśmy pytania. Oczywiście Paweł Graś wyrywał mikrofony, ale nikt przepraszającym głosem nie pytał, czy może zadać drugie czy trzecie pytanie.

[00:15:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wracamy do tego: tak niskie mamy oczekiwania dzisiaj, że nagle musimy zapytać kogoś o coś. Wszyscy dziennikarze zadawali prawie że po 2 pytania i to jest naturalne, mamy taką szansę.

[00:15:34]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie szansę, tylko prawo.

[00:15:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć to prawo gwałcone w którymś momencie staje się rzeczywiście szansą. Ale jak popatrzysz właśnie na konferencję trumpowe jakiś czas temu. Ten moment, w którym on nie chciał odpowiadać, czasami zbywał jednym zdaniem, obrażał dziennikarzy, ale było widać - bo to też jest ważne dla mnie i wiem, że w Polsce to też zdarza, jeśli to jest trochę lepiej przygotowane - widać dziennikarzy tak samo, jak widać prezydenta. Jest jakaś kamera pokazująca kto, gdzie jest i to wtedy jest fajne święto spotkania dziennikarzy z kimś, kto aktualnie jest ważny i chcemy zadać mu jakieś pytanie. Ale w ogóle utraciliśmy jakąś taką umiejętność dialogu w tym sensie. To, że pan ma funkcję nowego p.o. Platformy Obywatelskiej, powinno być normą do tego, żeby dziennikarze mogli zadać pytanie. Jest pan prezesem partii PiS, mamy pełne prawo zadać panu pytanie. Jest pan Michałem Dworczykiem, odpowiada pan za szczepienia i ma pan aferę kryzysową - my mamy prawo zadać panu pytanie. Ale to jest ten sam moment - dzisiaj ze swojego historycznego już doświadczenia pamiętam - kiedy nagle Beata Szydło blokowała mnie na Twitterze, rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości blokowała mnie na Twitterze i pojawiał się case dostępności do informacji publicznej. Taka konferencja prasowa też powinna realizować właśnie to prawo. Mam pełne prawo zadać ci pytanie, bo jesteś osobą publiczną, a ja jestem przedstawicielem publiczności.

[00:16:56]

K. HYTREK-PROSIECKA: Tym bardziej, że dzisiaj generalnie ten dostęp do informacji jest bardzo ograniczony, także na tym poziomie administracyjnym w takim rozumieniu, że wysyłasz pismo i nikt ci na nie nie odpowiada. Ani rzecznik ci nie odpowiada, ani KPRM ci nie odpowiada – nikt ci nie odpowiada na to pismo. Choć prawnie powinien.

[00:17:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale kara za to będzie żadna, więc właściwie...

[00:17:15]

K. HYTREK-PROSIECKA: Przecież były już wyroki za łamanie dostępu do informacji publicznej. Uważam, że jeżeli ktoś decyduje się na zorganizowanie konferencji prasowej, to musi bardzo sobie przeanalizować wszystkie okoliczności jej towarzyszące, nawet bardziej niż temat, na który jest ta konferencja, dlatego że naprawdę mogą paść strzały z boku.

[00:17:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy ty znasz temat konferencji Donalda Tuska?

[00:17:45]

K. HYTREK-PROSIECKA: Jestem, więc odpowiadam.

[00:17:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: No właśnie. A to żaden temat.

[00:17:49]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale właśnie dlatego ja trochę pobłażliwie traktuję tę konferencję, dlatego że naprawdę uważam, że ona była zabiegiem czysto PR-owy, politycznym, to znaczy: „Władza ogranicza wam dostęp do nas…”

[00:18:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Przyjdź i to powiedz, ale wprost.

[00:18:03]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale on to powiedział.

[00:18:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Nie. "Szanowni państwo, spotykamy się, dlatego że wróciłem, a dwa, że chcemy to zrobić inaczej". To było takie trochę przy okazji, celem tej konferencji było tylko, że miał okazję się z nimi spotkać. Nic więcej.

[00:18:15]

K. HYTREK-PROSIECKA: Tak. Natomiast wyobrażam sobie, że dalsza komunikacja będzie już komunikacją tematyczną, tzn. on będzie pewnie dostępny, żeby móc komentować bieżące sprawy tak jak był na tej konferencji ostatniej. Zresztą jak on był premierem, robił dokładnie to samo. Były konferencje prasowe po posiedzeniu rządu, bardzo otwarte, na których pytania zadawałam ja, Samuel Pereira, wszyscy od Sasa do Lasa – o co kto chciał. Myślę, że Tusk to utrzyma, bo też pamiętaj o tym, że jemu to zapewni bardzo dużą obecność w mediach, on będzie recenzentem władzy, robi to dobrze, bo robi to dosadnie – a tak powinna działać opozycja, nie ma się co oszukiwać. Natomiast liczę na to, że docelowo – i trochę on to zarysował w tym swoim pierwotnym wystąpieniu – że te konferencje będą też konferencjami merytorycznymi, bo odniósł się do kwestii ekonomicznych, takich jak chociażby dług, więc mam takie poczucie, że do tego dojdzie. Tylko znowu Jarek pytanie: na ile będą zadawane tego typu pytania?

[00:19:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Które?

[00:19:17]

K. HYTREK-PROSIECKA: No właśnie np. o dług publiczny.

[00:19:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Na tej ostatniej konferencji dług publiczny może nie był najważniejszą sprawą, ale X pytań o 500+ pokazywało, że po prostu dziennikarze są tak zafiksowani... Wraca pytanie do Platformy Obywatelskiej, mimo że miliard razy wszyscy usłyszeli: "Nie zabierzemy", bo wiemy wszyscy, że nie mają prawa, nie mają szans, w ogóle zachowywaliby się jak Kamikaze, gdyby je zabrali. Więc nie traćmy czasu na rzeczy, które są oczywiste i nie pilnujmy tego, co zwykle jest niestety domeną dziennikarzy: "Ale fajnie powiedział to w telewizji x. Zróbmy wszystko, żeby to samo było powiedziane w telewizji naszej".

[00:19:52]

K. HYTREK-PROSIECKA: On powiedział: No i co pan na to?”. Moje ulubione pytanie.

[00:19:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Miejmy wszystko u siebie, niekoniecznie cytujmy. Więc tak naprawdę to jest powtarzanie bardzo często tego samego. Ale wracając: czy dzisiaj uważasz, współcześnie patrząc na media, że konferencja prasowa to jest naprawdę najlepszy sposób na to, żeby się komunikować z publicznością?

[00:20:11]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie, absolutnie. Jest już dzisiaj tyle kanałów, dzięki którym można się komunikować…

[00:20:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Cieszę się, że to powiedziałaś, bo jak popatrzysz na Twittera Donalda Tuska, to ostatni wpis Donalda Tuska na jego Twitterze jest sprzed miesiąca. To nie jest profesjonalne zachowanie. Budka był w stanie napisać o sobie w real time, że już jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, wystarczy edytować opis. Jeżeli mówimy o profesjonalnej komunikacji kogoś, kto profesjonalnie wraca i chce zdobyć władzę w Polsce ponownie, to musi być spójne. Tutaj mam wrażenie całkiem serio, że to jest na zasadzie: "Tusk da radę, więc możemy mu wybaczyć wiele rzeczy". Już nie teraz.

[00:20:51]

K. HYTREK-PROSIECKA: Zgadzam się z tobą, bo dokładnie na to samo zwróciłam uwagę, tzn. spojrzałam na jego Twittera, czy coś zakomunikował i zdziwiło mnie, że ostatni wpis dotyczy osób rudych.

[00:21:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak. Arkadiusz Mularczyk 14 czerwca pisał: "Trudno nie widzieć podobieństwa w karierze Bońka i Tuska. Kariera międzynarodowa kosztem spalonej ziemi w Polsce. Co Brzęczek robił gorzej od Sousy?", na co Tusk pisał: "Z rudymi tak zawsze...". Fajne, z dystansem, ale jeżeli wracasz, to napisz, że wracasz, wykorzystaj nowe media - szczególnie, że masz zasięg 1 mln 200 tys. followersów - do tego, żeby to wyglądało profesjonalne.

[00:21:27]

K. HYTREK-PROSIECKA: Pełna zgoda. Tutaj tego zabrakło. Zabrakło też takiego elementu przygotowania w kontekście uchwały PiS-u o nepotyzmie, przedyskutowanej na wszystkie możliwe sposoby przed tą konferencją prasową. Moim zdaniem zabrakło update’u od osoby, która zajmuje się komunikacją Donalda Tuska w tym obszarze.

[00:21:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I teraz zobacz: jesteś nowym p.o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, przychodzisz z kartką A4 na konferencję prasową i pytasz dziennikarzy: "Czy to prawda co tu jest napisane? Czy twój zespół już to sprawdził?". "Tak". Nie tracisz czasu, a stracił Donald Tusk tyle, bo żart, dystans i humor przestają nimi być.

[00:22:07]

K. HYTREK-PROSIECKA: Dlatego że moim zdaniem ten element był robiony pod typową setkę, tzn. pójdzie w materiałach, a tutaj nie o to chodziło, sprawa była dużo poważniejsza. Też zwróciłam właśnie na to uwagę. O ile ten zabieg wejściowy konferencji prasowej mi się naprawdę podobał, to zderzenie z brakiem dostępu do informacji, jeśli chodzi o członków rządu, o tyle ta druga informacja właśnie związana z nepotyzmem już przedyskutowana wcześniej także w niedzielnych programach publicystycznych – bo to też ma znaczenie – zabrakło aktualizacji. To było widać na tej konferencji, że nikt przed wystąpieniem nie powiedział: „Panie przewodniczący, to już powiedzieli, ten dziennikarz powiedział to, ten polityk powiedział to”.

[00:23:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale czy nie wracamy do tego, że otoczenie Donalda Tuska, mimo że jest tam cały czas Paweł Graś i pewnie gra pierwsze skrzypce, choć może go nie widać na scenie obok Tuska jeszcze, że też jest taka wiara w to, że Tusk sobie zawsze poradzi? Ma gadane, damy radę, więc możemy odpuścić pewne rzeczy, możemy nie powiedzieć szefowi "Nie" albo "Bądź gotów bardziej", bo coś.

[00:23:53]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie wiem kto z nim pracuje, kto buduje mu narrację. Na pewno dobrym zabiegiem było wrzucenie zdjęcia, jak biega o poranku o 7:00 rano, bo to jest takie bardzo Tuskowe, powiedziałabym. Więc zaznaczył gdzieś tam swoją obecność na zasadzie: „Jestem, wróciłem taki sam, jak byłem” – w sensie biega o 7:00 rano i nadaje ton i energię. W zestawieniu oczywiście z Jarosławem Kaczyńskim, który słynie z tego, że śpi do późna itd. Więc te elementy fajne, ale już właśnie w detalach, jak zaczynasz rozbierać tę komunikację, to ona ma ewidentne braki. Myślę, że znacznie więcej zarzutów pod kątem komunikowania się z mediami jednak postawiłabym pod adresem tego, co się działo na konferencji prasowej, gdzie się wyłączało mikrofon dziennikarzom. Dla mnie to jest po prostu w ogóle niepojęte. Chyba nawet na Kremlu tego się nie robi, tylko się po prostu ustawia te konferencje tak, żeby nikomu nie wyłączyć.

[00:24:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Na Kremlu nikt się nie odważy zadać pytania, które nie powinno paść.

[00:25:01]

K. HYTREK-PROSIECKA: Nie rozumiem w ogóle prowadzenia konferencji prasowej zdalnej w momencie, kiedy prof. Horban mówi: „Jestem zaszczepiony, zdejmuję maseczkę” – więc dlaczego dziennikarze nie mają dostępu dzisiaj do polityków? Uważam, że jest z tym bardzo duży problem i naprawdę to jest problem, który nie może być ignorowany.

[00:25:18]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Upadł pewien standard. Też nie ma w Polsce instytucji, która by tego standardu jakkolwiek pilnowała. Część dziennikarzy ma swoje środowisko, część dziennikarzy ma organizację, która rzekomo coś zrzesza, pozostali organizację, która rzekomo coś zrzesza. Nie ma jednej środowiskowej chęci do tego, żeby właśnie wymuszać pewne rzeczy, żeby lojalnie np. wyjść z takiej konferencji prasowej, na której jesteśmy ignorowani. Jeżeli ktoś nas gwałci, wstajemy, wychodzimy i idziemy z tym do sądu. Tutaj wyłączają mikrofony, polamentujemy na Twitterze 2, 3 godziny i jest cisza, nie ma sprawy, Dworczyk dalej może zrobić to, co robi. Ten czy inny Dworczyk.

[00:25:56]

K. HYTREK-PROSIECKA: Tak, natomiast ja się nie zgadzam z tym, że powinno się zbojkotować kolejne konferencje prasowe, bo jednak uważam…

[00:26:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale jak inaczej wymusisz na politykach, żeby cię zaczęli szanować?

[00:26:06]

K. HYTREK-PROSIECKA: Moim zdaniem tylko prawnie.

[00:26:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale prawo jest po stronie tych, którzy cię ignorują.

[00:26:11]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale teraz zobacz: masz dokładnie konferencję ministra Dworczyka i nikt nie zadaje tego pytania, bo nikt nie przyszedł na tę konferencję poza mediami rządowymi. Czy temat istnieje w przestrzeni publicznej? Nie. Samo zadanie pytania i reakcja już jest…

[00:26:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co osiągasz, stojąc i zadając to samo pytanie, na które nikt ci nie odpowiada, traktuje cię jak powietrze?

[00:26:32]

K. HYTREK-PROSIECKA: Właśnie to, że my dzisiaj np. o tym rozmawiamy jako o problemie. Tak to by tego nie było w ogóle, bo nikt by nie poszedł i nie zadał tego pytania. Więc moim zdaniem ten upór z zadawaniem pytań powinien być, ale jednocześnie powinna być taka Solidarność, jak była np. w momencie, kiedy próbowano – chyba w 2016 roku – ograniczyć dostęp mediów do Sejmu. Podobnie jak próbowano narzucić podatek medialny. Wszystkie media solidarnie wtedy zareagowały. To są działania – jedyne działania moim zdaniem – które są w stanie cokolwiek wymusić.

[00:27:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ciągle można zrobić tak, że jeżeli Arleta Zalewska zadaje pytanie, na które nie słyszę odpowiedzi, kolega z Rzeczpospolitej zadaje to samo pytanie, kolega z Dziennika Gazety Prawnej zadaje to samo pytanie, kolega z Trwam zadaje to samo pytanie...

[00:27:21]

K. HYTREK-PROSIECKA: No z Trwam to nie sądzę.

[00:27:22]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Marzę sobie. Ale w tym sensie to jest też pokazanie pewnej jedności. "Jeżeli zlekceważyłeś moją koleżankę z redakcji obok, to najpierw dokończ, a potem ja wrócę ze swoim pytaniem, albo jeżeli ja teraz mam szansę, to zrobię wszystko, żebyśmy tutaj razem wygrali, bo to pytanie może też się przydać moim czytelnikom, więc powtórzę do skutku, aż zaczniesz nas szanować".

[00:27:43]

K. HYTREK-PROSIECKA: Tam się to zdarzyło, tam kilka osób powtórzyło to pytanie, bo ja akurat oglądałam całą tę konferencję i od razu na to zareagowałam. W pewnym sensie niestety dziennikarze są na przegranej pozycji. Mówię to wielką przykrością, ale naprawdę tak jest. Jeżeli pytałeś o to, czy konferencja prasowa jest jedynym sposobem komunikowania się? No nie, bo są jeszcze media społecznościowe, jest internet i uważam, że tutaj jest duża nadzieja, więc każda jedna rzecz, której nie są w stanie dziennikarze osiągnąć, zakomunikować w taki sposób publiczny, mogą robić jeszcze ciągle w internecie.

[00:28:25]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Też, choć wydaje mi się, że - patrząc po amerykańskich mediach - ten moment, w którym jeżeli polityk przychodzi na jakąś konferencję i ma cel polityczny, a nie informacyjny czy poszerzający wiedzę widzów i po to się odzywa, to niekoniecznie musisz ją transmitować 1 do 1, tylko złapać sens tego wszystkiego i wrócić do widzów z kontekstem, z wiedzą, z fact-check'iem i komentarzem. Ten moment, w którym: "Jest minister Dworczyk, pokażmy to, bo żółty pasek zawsze się przyda. Minister Dworczyk na zignorował, schodzimy, oto kolejne informacje". Dajmy czas na to, żeby właśnie to, co robimy teraz wytłumaczyć też widzom, nie zakładając, że widzowie się nie oburzają podobnie jak my, patrząc na to wszystko. Dajmy sobie właśnie czas na to, żeby pewne rzeczy głębiej mocniej, dosadniej, wyrażając własne zdanie, ocenić. Nie mówię, że ma to zrobić host, który zapowiada konferencję i z niej schodzi, bo on jest prezenterem, więc nie powinien, ale ktoś kto jest w stanie szeroko to pokazać: "Tak nie należy robić".

[00:29:26]

K. HYTREK-PROSIECKA: Kiedyś tak było.

[00:29:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale mówimy o czasach, do których tęsknimy.

[00:29:28]

K. HYTREK-PROSIECKA: Zresztą chyba CNN też robił tak z konferencjami Donalda Trumpa, że najpierw odsłuchiwał, a potem mówił, co było prawdą albo nieprawdą.

[00:29:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Albo nawet w trakcie konferencji prasowej Trumpa, na początku zadane pytanie, była błyskawicznie sprawdzana odpowiedź i na tej samej konferencji był powrót do pytania i powiedzenie: "Panie prezydencie, pan kłamie, pan mija się z prawdą, to jest inaczej". To jak Trump reagował już było wtórne, ale ten moment kiedy właśnie tu i teraz , kiedy widzowie patrzą i jesteś w stanie powiedzieć: "To nieprawda" - to ma sens.

[00:29:57]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ale do tego potrzebne są wypracowanie odpowiednie schematy. Czyli jest dziennikarz na konferencji, ma na telefonie wydawcę, wydawca weryfikuje, masz kogoś, kto sprawdza informacje, masz przy sobie eksperta – to wszystko wymaga pracy i to rzeczywiście jest kamyczek do tego ogródka dziennikarskiego, że tak to powinno wyglądać. Aczkolwiek też widziałam takie duże niezrozumienie w widzach, że – niestety muszę to powiedzieć – nie chodziło o obóz przeciwny, ale było parę razy tak, kiedy TVN 24 odwijał konferencję, czyli z opóźnieniem ją transmitował. I nagle wielkie oburzenie, że nie pokazano tam konferencji – nie pamiętam już – Rafała Trzaskowskiego czy kogoś tam w TVN 24. Nie pokazano może nawet nie dlatego, że ktoś weryfikował te informacje, tylko po prostu wtedy priorytetem było co innego. Więc znów pada zarzut cenzurowania. To nie jest cenzurowanie, to w ogóle nie o to chodzi, więc jest duże też niezrozumienie funkcjonowania mediów, bo media tego nie komunikują, dlaczego funkcjonują tak, a nie inaczej.

[00:30:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W ogóle fetysz konferencji prasowej wydaje mi się często przesadny, tzn. fajnie, że one są i nawet można na niektórych zadać pytanie - super - ale tak naprawdę nie zawsze to jest źródło wiedzy, to jest po prostu źródło wypowiedzi na jakiś temat, a o wiele większą wartością wydaje mi się jest złapanie tego, przetrawienie i powrót do widzów z kontekstem, sensem i wiedzą. Taka konferencja prasowa Rafała Trzaskowskiego mogła w konsekwencji czy w perspektywie czasu o wiele mniej ważna niż to, co w danej chwili rzeczywiście było na antenie. Ale też ten moment, jeżeli wiesz, że jest konferencja prasowa kogoś, masz takiego Dworczyka, obok ciebie, prezentera, jest komentator danej telewizji, który może właśnie - tak jak my sobie teraz możemy na to pozwolić - może ocenić to zachowanie, może je skomentować, może pokazać szerszy kontekst, może zabrać głos i wyrazić swoje stanowisko. A bardzo często dzisiaj w telewizjach informacyjnych jest tak: "Dziękujemy, po konferencji prasowej czas na reklamę" - zostawiamy tych widzów bez wiedzy, bez kontekstu, bez szerszego spojrzenia.

[00:32:00]

K. HYTREK-PROSIECKA: Poza tym to jest też moim zdaniem mechanizm, który bardzo psuje osoby wypowiadające się, czyli polityków, dlatego że oni wiedzą, że dla nich ta ekspozycja medialna 1 do 1 na każdej konferencji prasowej, to jest budowanie sobie takiego kapitału. „Nieważne co ja powiem, oni i tak mnie pokażą, bo jestem z opozycji, bo jestem z partii rządzącej”. I w związku z tym oni też często nie mają nic do powiedzenia.

[00:32:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale najczęściej. To jest właśnie zepsucie. "Przyjechał wóz satelitarny, dawaj, stawiamy statywy!"

[00:32:30]

K. HYTREK-PROSIECKA: A gdyby było tak, że: „Puścimy was w momencie, kiedy będziecie mówili do rzeczy, a jak nie, to nie”. To obrobimy to ekspertami. Oczywiście mówimy o modelu idealnym, bo oczywiście czasami trzeba taką konferencję pokazać, bo jest ważna kontekstowo, ale takich konferencji jest moim zdaniem maksymalnie 10 proc.

[00:32:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale wyobraź sobie... Spotkanie z kamerami szefa MEN-u, który w Lublinie na jednym z uniwersytetów czy uczelni wyższych przekazuje coś, obok niego stoi minister Niedzielski i nagle zaczynają opowiadać o krótkowzroczności w kontekście regionu lubelskiego itd. On się cieszy temu, że jest parę statywów z paroma mikrofonami - to jest tylko i wyłącznie pokazówka, która nie ma żadnej wartości informacyjnej, merytorycznej. A tego jest od cholery w każdym medium. To jest właśnie psucie tego, dlatego nawet jak oburzamy się dzisiaj, że dziennikarze są w ten sposób lekceważeni - często globalnie patrząc - media sobie na takie lekceważenie ze strony polityków zasłużyły.

[00:33:30]

K. HYTREK-PROSIECKA: Inna konferencja: jest premier Morawiecki, jest minister Niedzielski, konferencja ma dotyczyć – i tak jest gdzieś tam w sposób szeptany leadowana – wariantu Delta, czyli coś co nas bardzo interesuje, bo zaraz czeka nas być może czwarta fala i znowu nas wszystkich zlockdownują.

[00:33:46]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szczepmy się, to nie będzie.

[00:33:49]

K. HYTREK-PROSIECKA: Wychodzi premier Morawiecki i od czego zaczyna tę konferencję? Od ratingu S&P, a 3 zdania później mówi: „No, a z dobrych informacji jeszcze to wczoraj na ten COVID nikt nie umarł”. Ja po prostu oniemiałam.

[00:34:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale dlaczego? To jest styl Mateusza Morawieckiego, to jest jego infantylność, która jest bardzo często widoczna.

[00:34:08]

K. HYTREK-PROSIECKA: Oczywiście potem narrację przejął już w sposób należyty i poważny minister Niedzielski, ale to jest właśnie to: gdybyś mógł tę konferencję puścić z odwijki, to wycinasz to gadanie o S&P, bo to w ogóle jest nie na temat i nie ma nic do rzeczy i włączysz tego Niedzielskiego, który mówi jakieś konkrety.

[00:34:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale to jest ta decyzja redakcji: odwaga, że szanujemy uwagę i czas naszych widzów i pokażemy im coś, co ma dla nich realną wartość, a nie coś, co jest jawnym wykorzystywaniem czasu antenowego przez polityków.

[00:34:37]

K. HYTREK-PROSIECKA: Chcesz człowieku, to zrób sobie osobną konferencję na temat ratingu S&P. Być może ktoś tego posłucha, może napisze, może nie. Nie ma problemu, ale dla mnie to jest po prostu tak obraźliwe, że wychodzi się z bardzo poważnym tematem i zaczyna się od ratingu S&P. Kurcze, no nie – albo robisz konferencję gospodarczą, albo…

[00:34:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dla byłego bankowca mógł być ważniejszy.

[00:34:58]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ja nawet wierzę, że tak było. Właśnie dlatego on od tego zaczął, ktoś mu powiedział: „Słuchaj, bo wszyscy będą oglądać tę konferencję o Delcie, to weź powiedz o tym ratingu”. No kurcze…

[00:35:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale kolejna rzecz, bo teraz mówimy o konferencjach prasowych, na których dziennikarze są, bacznie obserwują, transmitują, ale to samo paranoicznie jest w momencie, w którym mamy transmisję sejmu. Wykorzystywanie tych swoich 5 minut na mównicy sejmowej, to jest też coś... "Przygotowuję się tylko na to, nie mówię merytorycznie, ale wiem, że kamery patrzą, więc ja zrobię teraz show, wymyślę sobie cytat, wymyślę sobie złośliwostkę tak, żeby się poniosło, żeby w Szkle Kontaktowym powiedzieli, żeby setka mocna była". To jest też psucie takiego merytorycznego często przekazu: traktowanie sejmowej mównicy jako sceny, na której robimy stand-up.

[00:35:46]

K. HYTREK-PROSIECKA: Oczywiście trochę to jest wpisane w zawód polityka, ale ja pamiętam początki Nowoczesnej – to byli posłowie, którzy wykorzystywali mównicę do bardzo merytorycznych wystąpień. To było zupełnie nowa jakość w polskim sejmie przez krótki czas, aż się zaczęło 6 Króli itd. ale to się na swój sposób broniło. Natomiast dzisiaj moim zdaniem ci politycy w ogóle się już nie przygotowują do tych wystąpień. Jeśli już to pod takim kątem, żeby to był bardziej show niż jakaś wartość dodana tego wystąpienia. Taka prezentacja tych idei, o którą ten polityk walczy, ale to jest znowu to: i tak to pokażą, i tak to pokażą. Tylko że to jest wzajemne oddziaływanie: jeżeli to pokazują, to znaczy, że ktoś to ogląda. Moim zdaniem nie ma innej opcji. Jest odbiorca, jest popyt, jest podaż.

[00:36:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak, ale to zawsze była ta dyskusja: "Panie Jarku, czy to wy jesteście tacy głupi w telewizji, czy to my, widzowie, jesteśmy tacy głupi i dlatego wy nam takie głupie treści dostarczacie? Jak masz jaja, masz odwagę zrobić coś na jakimś poziomie, ryzykując być może - choć tego nie wiesz - w real time, że obejrzy to 5 osób mniej, to jesteś sam sobie winny jako medium.

[00:37:09]

K. HYTREK-PROSIECKA: Pewnie tak, choć wiesz, ten widz trochę też decyduje. Jak mnie nie interesuje coś, bo widzę już 17 konferencję o dziurze w asfalcie, to po prostu wyłączam tę telewizję, nie oglądam tego. Ale czy ja akurat jestem w bazie, na podstawie których się bada tę słuchalność czy oglądalność? Tego nie wiem. Pewnie telewizje informacyjne mają trochę zakłamaną tę rzeczywistość, bo jednak telewizja informacyjna czasem leci jak radio. Wcale nie jest powiedziane, że ktoś słucha albo ogląda tego, co akurat leci, więc tutaj medium jest rzeczywiście – masz rację – bardzo odpowiedzialne za to, jakie treści nadaje i czy one mają wartość merytoryczną, czy też nie mają. My o to w TVN24 BiS i wcześniej w CNBC bardzo walczyliśmy: mieliśmy swojego odbiorcę, dla którego to miało swoją wartość.

[00:38:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Zawsze powinieneś kierować się wartością. Powinieneś - wiem, że różnie z tym bywa. Jeżeli chcesz - dzisiaj szczególnie mamy takie czasy, gdzie nadawcami są wszyscy, a czasu dalej jest tyle samo, czyli doba ma 24 godziny - im większa wartość tego, co robisz, tym masz wierniejszych widzów, tym są z tobą dłużej, tym są w stanie ci bardziej zaufać, a to jest też ta waluta, która, myślę, jest jedną z najistotniejszych.

[00:38:25]

K. HYTREK-PROSIECKA: Ja myślę, że jeszcze warsztatowo jedna rzecz płynie z tych 3 dni – poza tym, że trzeba odpowiadać na pytania dziennikarzy, skoro się robi konferencję prasową – to konferencje nie mogą być za długie.

[00:38:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: "Tak, odpowiem na każde państwa pytanie" - mówi Tusk. A jak tych pytań będzie 1 mln, to co powiesz?

[00:38:40]

K. HYTREK-PROSIECKA: On akurat może sobie na to pozwolić, ale często spotykam się też z komercyjnymi konferencjami prasowymi, które trwają 2,5 godziny. Ja rozumiem, że może ktoś ma czas, ale dziennikarz newsowy, jeżeli komuś zależy na tym, żeby podał jakąkolwiek informację albo nagrał setkę, albo wyeksponował naszego eksperta, to on nie będzie siedział 2,5 godziny i czekał na to, aż ktoś się wypowie, więc albo zrób krótką konferencję prasową, naprawdę miej – właśnie to, co mówiłeś – dobrego hosta, który zarządzi tym czasem.

[00:39:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czasem to jedno, ale tobą też. Wejdzie ci w słowo, uratuje ci tyłek, kiedy odpływasz.

[00:39:14]

K. HYTREK-PROSIECKA: Tak, merytorycznie także. Pełna zgoda. Druga rzecz to to, co ja też często obserwuję na konferencjach prasowych, czy niezliczona liczba mówców. Ledwo się mieszczą ze stołem prezydialnym, każdy musi coś powiedzieć i efekt jest taki, że nie wiadomo, o czym jest ta konferencja i w zasadzie do czego ona miała doprowadzić. Więc to są też takie błędy, które są często popełniane podczas konferencji prasowych. Akurat tutaj są wystąpienia liderów, 2 czy maksymalnie 3 osób, chociaż też czasami mam takie poczucie, że jak zaprasza się prof. Horbana na tę konferencję Dworczyka i ministra Niedzielskiego, to też nie wiadomo właściwie, po co on tam jest zaproszony, bo on sam czasem nie wie, po co on tam jest. Więc te 2 dodatkowe jeszcze takie elementy do konferencji prasowej. Nie zawsze muszą być pokazywane w telewizji – w mediach społecznościowych też można zrobić konferencję prasową.

[00:40:12]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Można, ale można też wykorzystywać własne kanały, żeby najlepsze cytaty - twoim zdaniem, klubie parlamentarny, partio polityczna czy medium - w real time mogły się pojawiać tak, żeby to miało też swoją wartość. Nie zapominajcie o tym.

[00:40:23]

K. HYTREK-PROSIECKA: Co więcej, powiem ci jeszcze ciekawy jeden element, bo wiem, że już musimy kończyć, ale pamiętam, że wprowadziła to Najwyższa Izba Kontroli: nie robiła często konferencji prasowych, ale w przypadku ważnych raportów – zanim jeszcze nastał tam oczywiście pan Marian Banaś – nagrywała setki z prezesem i w bardzo dobrej jakości te setki wysyłała do wykorzystania mediom. Była to tematyka dosyć neutralna, ale to było bardzo sprytne też uniknięcie ryzyka zadania trudnego pytania, ale co ciekawe, nikt wtedy nie traktował tego jako ograniczenie dostępu do informacji, bo zazwyczaj były to treści wyczerpujące, natomiast minimalizowanie tego ryzyka było bardzo ciekawe, choć zawsze jak poprosiłeś o dodatkową wypowiedź, to najczęściej NIK się na to godził i nie było z tym problemu. Ale uważam, że jest to też bardzo ciekawy model. Wprowadził to – jeśli dobrze pamiętam – Paweł Biedziak, który zresztą był kiedyś rzecznikiem policji. Czyli wysyłanie setek o rzeczach ważnych i wtedy mega minimalizujesz ryzyko, jeżeli masz trudnego lidera, bo są tacy liderzy, których nie jest w stanie obrobić, są niereformowalni w sensie wizerunku, w sensie umiejętności wypowiadania się, po prostu musisz z nimi przećwiczyć wypowiedź. Ja też zawsze odradzam uczenia się na pamięć wypowiedzi na konferencjach prasowych, bo to jest dramat. Trzeba zrobić bullet points i wokół nich krążyć. Jeżeli masz trudnego szefa, którego nie jesteś w stanie wypuścić na konferencję prasową – tacy też się zdarzają – to wtedy też jest ciekawy schemat na komunikowanie różnych treści.

[00:41:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czas na konferencję prasową Karoliny i Jarka. Musimy się jakoś dobrze przygotować.

[00:42:01]

K. HYTREK-PROSIECKA: Odpowiemy na wszystkie pytania.

[00:42:03]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Potrzebujemy tylko hosta. Czy jest wśród słuchaczy jakiś host? Bardzo dziękuję.

[00:42:06]

K. HYTREK-PROSIECKA: Dzięki.

Autorzy odcinka
Karolina Hytrek-Prosiecka
Brandbook Co-Host

Dziennikarka, PR-owiec, działająca w obrębie mediów, ekonomii, polityki i sportu. Przez 10 lat związana była z Grupą TVN. Obecnie prowadzi własną firmę w obszarze doradztwa strategicznego w komunikacji oraz public affairs.

Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.