Transkrypcja odcinka

Zofia Kaczmarek. Kosmiczna dziewczyna

Autor: Jarosław Kuźniar
Biznes
[00:00:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To co, Zosia? Możemy zaczynać?

[00:01:00]

Z. KACZMAREK: Myślę, że tak.

[00:01:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy wierzyłaś w to, że nieznani ludzie w ciągu chwili pozwolą ci spełnić marzenia?

[00:01:11]

Z. KACZMAREK: Na pewno zaskoczyła mnie skala tego wszystkiego; na pewno zaskoczyło mnie, że zebraliśmy w nieco ponad dobę całą kwotę potrzebną na moje czesne; na pewno zaskoczyło mnie, jak dużo ludzi, których w ogóle nie znałam, udostępniało moją historię; jak dużo moich przyjaciół pisało o mnie ciepłe słowa. W ogóle bałam się tego, bałam się wystartować tę zrzutkę, bałam się, że odzew będzie dużo bardziej mieszany, a ta pozytywna energia, którą dostałam, po prostu mnie powaliła. Tak że musiałam wierzyć w to, że to się uda, skoro w ogóle to zaczęłam, ale jestem cały czas pod wrażeniem i cały czas jeszcze trochę się z tego otrząsam i próbuję w to uwierzyć.

[00:02:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Sama zerkasz w gwiazdy, a tu się nagle okazało, że jesteś gwiazdą internetu - w jakimś pozytywnym tego słowa znaczeniu.

[00:02:06]

Z. KACZMAREK: Nie jestem przyzwyczajona do bycia gwiazdą internetu, więc to jest coś zupełnie nowego dla mnie.

[00:02:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W sumie bez tego byłoby ciężko, nie?

[00:02:16]

Z. KACZMAREK: Tak, tak. Bez tego byłoby ciężko i mam nadzieję, że też to, że to się stało takie głośne, to jakoś pokaże też problem, że pewnie jest dużo takich dzieciaków jak ja, które np. nie odważyło się zrobić zrzutki albo w ogóle nie odważyło się aplikować przez to, jaka sytuacja teraz jest, a jednak tego potrzebuje – więc może coś się ruszy.

[00:02:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Podsumowując, jesteś szaloną dziewczyną, która patrzy w gwiazdy i chciałaby się rozwijać na studiach w Wielkiej Brytanii. Z uwagi na to, że Wielka Brytania zdecydowała się pójść poza Unię Europejską, to jest bariera finansowa dla studentów, uczniów, młodych ludzi z Europy.

[00:02:57]

Z. KACZMAREK: Tak. Bariera jest de facto podwójna: po pierwsze to, że czesne zwiększyło się prawie czterokrotnie i teraz ta suma jest po prostu niewyobrażalna. Druga bariera to jest to, że teraz Polacy, którzy studiują w Wielkiej Brytanii, nie mogą wziąć kredytu studenckiego – a to była taka opcja, która pomagała bardzo wielu ludziom.

[00:03:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W twojej sytuacji wiemy, że udało się zebrać te pieniądze, więc ja bym przestał o nich mówić, a skupiłbym się na tym, co ty widzisz, kiedy patrzysz tam sobie daleko daleko. Kiedy to się zaczęło?

[00:03:29]

Z. KACZMAREK: To się zaczęło naprawdę wcześnie, bo w pierwszej klasie gimnazjum i ja od zawsze byłam takim dzieciakiem, który lubił matmę, lubił łamigłówki, miał takie ścisłe zainteresowania, ale nie miałam wcześniej czegoś, co naprawdę mnie tak porwało i wciągnęło na 100 proc. Jak przyszłam do gimnazjum, zaczęłam mieć fizykę, zaczęłam chodzić na kółka astronomiczne, to to był taki moment, taki błysk. Wiedziałam, że chcę w to wejść kompletnie, byłam absolutnie zafascynowana tym, jak starsze dzieciaki na kółku już prowadziły własne obserwacje, miały własne teleskopy. Miałam takie: „Ja chcę to wszystko robić już teraz”.

[00:04:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pierwszy teleskop kiedy się pojawił?

[00:04:15]

Z. KACZMAREK: Pierwszy teleskop pod koniec gimnazjum.

[00:04:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prezent był?

[00:04:19]

Z. KACZMAREK: To był prezent od rodziców. Długo ich urabiałam, bo taki porządny teleskop kosztuje co najmniej 1,5 tys – taki był teleskop, który wtedy kupiliśmy – no i musiałam długo przekonywać, że to nie jest tak na chwilę, że to jest rzeczywiście moja pasja.

[00:04:37]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To w ogóle jest, myślę, problem rodziców, ale i dzieci - w tym sensie, że właśnie one muszą przekonać, że to nie na chwilę, a oni muszą uwierzyć, że to, cholera, nie na chwilę.

[00:04:47]

Z. KACZMAREK: Tak. Ale myślę, że jak już moi rodzice się przekonali, to byli naprawdę ogromnie wspierający dla mnie, mimo że wiadomo, że pójście w naukę, że chcę mieć karierę naukowca – a nie np. inżyniera czy programisty, jak myślałam trochę wcześniej – jest jednak trochę niepewne. Moi rodzice zawsze bardzo to szanowali i bardzo mnie też popychali, żebym dążyła do tych marzeń.

[00:05:16]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli wychodzą z założenia, że to jest jednak - w ogóle naukowa kariera - to jest kariera trochę oderwana od ziemi. Patrzysz, analizujesz, odkrywasz, czasem możesz nie odkryć, więc to trwa i trwa - a inżynier jednak buduje mosty, więc albo mu wychodzi, albo nie.

[00:05:33]

Z. KACZMAREK: Tak. Myślę, że kariera naukowa w ogóle jest trudna. Te wszystkie problemy są tak ogromnie otwarte i właściwie potrzeba dużo kreatywności, bo nie wiadomo nawet, w którym kierunku idziemy i co odkryjemy po drodze.

[00:05:51]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ty sama go wybierasz? Jak zabierasz się za swoje cacko, rozstawiasz je, to masz jakiś plan na obserwację danego dnia danego kawałka nieba?

[00:06:01]

Z. KACZMAREK: To właśnie zależy od tego, czy to są obserwacje takie jak z tym pierwszym teleskopem, czyli amatorskie, do tego, żeby podziwiać niebo albo żeby pokazać niebo dzieciakom – bo też prowadzę dużo zajęć astronomicznych – wtedy to właściwie jest taka potrzeba chwili: co w tej chwili widać, co w tej chwili może być na niebie ładnego. Jeżeli chodzi o obserwacje na dużych teleskopach, obserwacje naukowe, które robiłam na teleskopach nierzadko dużo większych ode mnie…

[00:06:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Poczekaj, ja teraz opiszę widzom, postaram się przynajmniej: w okolicach metra... Ilu?

[00:06:45]

Z. KACZMAREK: 1,67m. Natomiast największy teleskop, na którym ja prowadziłam obserwacje, to średnica lustra wynosiła 2,5m.

[00:06:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pięknie widać. Wydawać by się mogło, że widać wszystko jak na dłoni.

[00:06:58]

Z. KACZMAREK: Tak. To jest naprawdę niesamowite móc pracować przy takiej maszynie, widzieć, jak ona się porusza, jak ona obserwuje to, co chcesz.

[00:07:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale wygląda tak samo, jak ten twój umowny pierwszy teleskop? Że jest mały wziernik, ale potem to się rozszerza i daje ci nieograniczone możliwości?

[00:07:18]

Z. KACZMAREK: Takie teleskopy już nie mają takiego wziernika do tego, żeby patrzeć na nie własnym okiem – albo mają, ale tylko do sprawdzenia, że jesteśmy we właściwym miejscu – są po prostu podłączone kamery i te kamery robią długie naświetlanie. Czasami włączamy naświetlanie i możemy np. obejrzeć jakiś odcinek serialu.

[00:07:44]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: "Jak wygląda praca naukowca?". "No wiesz co, włączam ten teleskop, siadam, oglądam Netflixa, kończę, wracam, naświetlone - patrzę".

[00:07:50]

Z. KACZMAREK: Dosłownie mieliśmy jeden taki dzień na tym właśnie największym teleskopie – to był teleskop Aristarchos – że można było włączyć ekspozycję i coś sobie obejrzeć. Ale to jest jak się nic nie dzieje, jak nie ma żadnych problemów pogodowych, jak wszystko idzie zgodnie z planem – więc to zdecydowanie nie jest tak, że naciśniesz przycisk i działa. Ale jest to ogromnie satysfakcjonujące naprawdę.

[00:08:14]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy dzisiaj jesteś jeszcze na tym etapie, że ty sobie sama możesz decydować, na co patrzysz, czego szukasz, co chciałabyś wypatrzeć?

[00:08:23]

Z. KACZMAREK: Kiedy robimy takie obserwacje, to mamy listę obiektów, które w danym momencie są ciekawe i te obserwacje, które robiłam, to były zjawiska tymczasowe, czyli jakaś gwiazda nie niebie świeci sobie stabilnie przez ileś lat i nagle jest wow, jest błysk. Wtedy ważny jest czas – musimy szybko ją zaobserwować, bo po prostu później nie będzie okazji, to zjawisko tymczasowe wygaśnie.

[00:08:52]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale skąd wiesz, że ona będzie w kalendarzu?

[00:08:56]

Z. KACZMAREK: Nie wiem. Bardzo często obserwujemy zjawiska, które znalazła misja Gaia – to jest sonda, która skanuje całe niebo – i po prostu widzimy, że są punkty na jakimś poziomie i nagle jeden wyskoczył ponad ten poziom. Jako że Gaia ma zaplanowane to całe skanowanie, nie można jej odwrócić i skierować na jakiś obiekt, to my właśnie z ziemi obserwujemy, próbujemy potwierdzić, zaklasyfikować, dostarczyć nowych danych.

[00:09:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli ty próbujesz złapać rzeczy niełapalne w sumie?

[00:09:30]

Z. KACZMAREK: Tak. Myślę, że dużo rzeczy w astronomii to jest łapanie rzeczy nieuchwytnych. Myślę, że samo poszukiwanie czarnych dziur i ciemnej materii jest szukaniem rzeczy nieuchwytnych, bo w końcu one nie świecą i musimy wymyślać mnóstwo sprytnych sposobów, żeby ich szukać.

[00:09:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co będzie w czarnej dziurze? Po prostu będzie czarno.

[00:09:49]

Z. KACZMAREK: Najciekawsze jest to, że nikt nie wie, co będzie w czarnej dziurze. To są obiekty, którymi najbardziej skomplikowana fizyka zajmuje się, żeby je opisać. I nie jesteśmy do końca pewni.

[00:10:05]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dzisiaj kiedy zabierasz się ze swoją pracę, to więcej tam jest matematyki, fizyki, chemii, astronomii? Co musi być w twojej głowie, żeby to dalej dawało frajdę, ale jednocześnie było już bardziej naukowe niż zabawa?

[00:10:22]

Z. KACZMAREK: Jest dużo różnych rzeczy, astronomia jest bardzo interdyscyplinarna. To, co mówiłam teraz o tych obserwacjach na wielkim teleskopie, to oczywiście jest najbardziej ekscytująca część z tego, ale to jest taki mały kawałek. To, co ja robię jak w poniedziałek rano otwieram komputer, to jest jest przede wszystkim programowanie. Jest dużo programowania, jest dużo pracowania na dużych bazach danych, więc trzeba takich umiejętności informatycznych się nauczyć.

[00:10:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Skąd bierzesz te bazy danych? One są open source? Każdy student, uczeń może do nich sięgnąć na świecie?

[00:11:00]

Z. KACZMAREK: Najwięcej pracujemy na danych sondy Gaia i jedną z rzeczy, które mi się ogromnie podobają w całej misji Gaia, jest właśnie to, że te dane są dostępne, są publiczne katalogi, jest Gaia Data Release, teraz jest Gaia EDR3, czyli już trzeci raz ta misja wypuściła wielką bazę danych, które są publiczne. Wszyscy dostają je w tym samym momencie i zaczyna się szukanie. Niektórzy astronomowie nawet mają już wszystko przygotowane na ten moment, kiedy jest następny Data Release – kiedy jest, to już tylko wklepują w kod, poszukują i same im się robią wyniki.

[00:11:49]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czego szukacie?

[00:11:50]

Z. KACZMAREK: Czego my szukamy? W naszym zespole – ja teraz pracuję w zespole prof. Łukasza Wyrzykowskiego – szukamy czarnych dziur. Czarna dziura nie świeci, więc trzeba złapać albo ich wpływ na jakieś obiekty świecące, albo na samo światło – i to ostatnie to jest to, co my robimy.

[00:12:11]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jaki to może być wpływ?

[00:12:13]

Z. KACZMAREK: To jest soczewkowanie grawitacyjne, czyli uginanie światła przez taki masywny obiekt. To sprawia, że światło, które normalnie biegłoby po takich prostych ścieżkach, nigdy by do nas nie dotarło, jest uginane, dociera do nas i taka gwiazda jaśnieje na niebie. To jest właśnie tymczasowość tego zjawiska, że mamy gwiazdę, które zachowywała się normalnie, nagle wyskakuje ponad ten poziom, jest dużo jaśniejsza. Jeżeli ten wyskok ma bardzo charakterystyczny przebieg dla soczewkowania, taki kształt, który nazywamy krzywą Paczyńskiego, to wiemy, że coś przebiegło między tą gwiazdą a nami. To mogą być różne rzeczy: to może być inna gwiazda, to może być czarna dziura… Musimy się wtedy nad tym dokładnie pochylić i zobaczyć, co to mogło być – a to nie jest łatwe zadanie.

[00:13:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Śmiało, sięgnij po swoją zieloną herbatę, którą masz przed sobą. To jest ten moment, w którym zaczynasz używać słów, które zaczynają mnie zawstydzać. Ja nie mam zielonego o tym pojęcia, staram się nie zawstydzać moich gości zadawaniem pytań i być jednocześnie ciekawym tego, co tobie w duszy gra. Kiedy to światło się już tak załamie w taki specyficzny sposób - jak powiedziałaś, to może być albo coś, albo czarna dziura - jak znaleźć różnicę, dowód na to, że to była czarna dziura lub nie?

[00:13:39]

Z. KACZMAREK: To jest bardzo dobre pytanie, bo takie wyszukiwanie jest trudne i jest bardzo dużo rzeczy, które się nazywają degeneracjami, czyli np. nie widzimy, czy zjawisko zostało wywołane przez coś bardzo masywnego, co poruszało się szybko i ta soczewka, mimo że mocno uginała światło, to szybko śmignęła przed tym obiektem, czy też jest to np. coś trochę mniej masywnego, ale poruszającego się wolniej. Więc mamy bardzo dużo parametrów, które mogą przybierać różne wartości, my chcemy znaleźć to rozwiązanie, które jest najbardziej prawdopodobne. Właściwie wszystko opiera się na prawdopodobieństwach: próbujemy dopasować takie parametry, które będą najbardziej prawdopodobne i w wyniku dostajemy jakąś taką chmurę.

[00:14:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dochodzimy do tego momentu, w którym Ziemianie próbują zrozumieć to, co mówisz.

[00:14:47]

Z. KACZMAREK: Bardzo trudno jest mi to zrobić, bo zwykle jak opowiadam o tym, to bardzo dużo rysuję, jestem wzrokowcem, więc łatwo mi jest coś narysować, trudniej mi jest coś opowiedzieć w podcaście. Chodzi o to, że nigdy nie możemy powiedzieć, że na 100 proc. to jest czarna dziura, ale próbujemy szukać takich zjawisk, że jest bardzo prawdopodobne, że ona tam jest. Kiedy szukamy tego rozwiązania, to jest taki parametr, który nazywa się blending – on mówi o tym, ile światła w tym dopasowanym rozwiązaniu pochodzi od samej gwiazdy, a ile może pochodzić od czegoś innego, co nie jest zsoczewkowane. I właśnie jeżeli ten blending mówi nam, że tego światła dodatkowego jest za mało, żeby je wytłumaczyć jakąś inną gwiazdą, to to jest silna przesłanka, że tam jednak jest coś ciemnego, czyli czarna dziura albo gwiazda neutronowa.

[00:15:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy ciebie męczy to, że to wszystko nie jest takie zero-jedynkowe? Że to wszystko nie jest tak proste do zamknięcia w definicji, że tak naprawdę te drzwi wcale się nie zamykają, że to jest niekończące się badanie w jakimś sensie?

[00:16:08]

Z. KACZMAREK: Nie. Myślę, że to mnie nie męczy. Myślę, że to jest właśnie piękne, że za każdym razem jak odpowiadamy na jakieś pytanie, to dostajemy 10 kolejnych pytań. To sprawia, że to poszukiwanie naukowe się nigdy nie skończy i cały czas będziemy próbować coraz lepiej wyjaśnić wszechświat. Czy ta niepewność męczy? Wiadomo, że trochę tak, że bardzo chciałoby się to wiedzieć.

[00:16:42]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Chodzi mi, Zosiu, o ten moment, w którym otwierasz komputer w poniedziałek, bierzesz jakieś dane, polujesz na coś - ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu - i nagle masz to, zapisałaś to, to jest pewne i możesz szukać kolejnej rzeczy - a tu wszystko jest cały czas otwarte.

[00:16:57]

Z. KACZMAREK: Tak. Myślę, że taka jest po prostu natura poszukiwania naukowego.

[00:17:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Niezależnie od tego, czy to jest kosmos, czy to jest co innego?

[00:17:03]

Z. KACZMAREK: Tak. My musimy po prostu być bardzo rzetelni, nie wykluczać żadnego scenariusza – czasami coś się nam wydaje ładne, że takie wytłumaczenie byłoby fajne i bardzo byśmy chcieli, żeby tam na 100 proc. była ta czarna dziura – ale musimy sprawdzić np. różne rzeczy, które mogą udawać czarną dziurę i bardzo byśmy chcieli móc powiedzieć na 100 proc., ale to jest kwestia naukowej rzetelności. Tak to wygląda.

[00:17:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Fajne podejście. Dzisiaj żyjemy w świecie bardzo względnym i ta rzetelność ma różne imiona albo w ogóle jej nie ma w niektórych obszarach, więc cieszę się, że tutaj tak jest. Szczególnie że ludzi szukających tego, czego wy szukacie, ty szukasz, jest na całym świecie mnóstwo, prawda? Myślę o takich odkryciach naukowych - jak to jest, że można sprawdzić, że ktoś był w czymś pierwszy, ktoś coś wypatrzył pierwszy, zanotował i to jest kompletne. No i wiadomo, że każdy kolejny już będzie następnym numerem?

[00:18:09]

Z. KACZMAREK: Wiadomo, że trochę jest tego wyścigu w nauce, ale też jak opowiadam o tym ludziom z zewnątrz, to wydaje mi się, że oni mają wrażenie, że my dużo bardziej się ścigamy i że dużo bardziej jest to w formie rywalizacji. Jest bardzo dużo współpracy w astronomii i zwłaszcza teraz, kiedy tych danych jest tak ogromnie dużo, to nie da się bez współpracy, nie da się bez komunikacji z naukowcami z całego świata. Wiadomo, że jeżeli ktoś coś odkryje przed nami, to jest takie: „Kurcze, mogliśmy to znaleźć, ale nie znaleźliśmy”. Ale też trochę tak jest, że każdy ma jakiś swój obszar poszukiwań i po prostu pomagamy sobie – dla każdego celem jest to, żeby znaleźć jak najwięcej, więc to nie jest tak, że tego przepływu informacji nie ma.

[00:19:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Myślę, że nawet ostatnia historia związana ze szczepionką w zamkniętym świecie, ona też pokazała, że kiedy mamy data, to naukowcy na całym świecie mogą z nich korzystać i każdy coś odkryje w swoim tempie, ale właśnie to jest niesamowita kolaboracja na poziomie całego dosłownie globu.

[00:19:26]

Z. KACZMAREK: Tak. Myślę, że to, co się stało, pokazuje na jakim poziomie mamy naukę i to daje bardzo dużo wiary w naukę. Też to, jak bardzo cały świat się zmobilizował, żeby ten wysiłek naukowy wspólnie podjąć. Przez jakiś czas śledziłam taką platformę Crowdfight COVID-19, na której naukowcy pytali: „Czy ktoś ma coś takiego? Potrzebujemy tego do badań nad COVID-em” albo „Czy mieliście kiedyś taki problem?”. Zarejestrowałam się na niej i okazało się, że w końcu nie mogłam tam za wiele pomóc, bo to wszystko było ściśle chemiczne, spodziewałam się, że jakieś programistyczne rzeczy też tam będą. Ale obserwowanie tego od środka było naprawdę fascynujące: że mamy jakiś kryzys światowy i to jest coś, z czym nie walczymy jak z poprzednimi epidemiami, że trzeba przeczekać i jesteśmy de facto zdani na los, tylko rzeczywiście nauka próbuje odpowiedzieć na to.

[00:20:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W astronomii jest podobnie? Są takie open source'owe miejsca, gdzie ktoś czegoś potrzebuje, ktoś o coś prosi, ktoś czegoś szuka, to mu inny podrzuca, ktoś ma bliżej do jakiegoś maga teleskopu, ktoś ma dalej, więc możesz go poprosić o jakieś wsparcie?

[00:20:55]

Z. KACZMAREK: Myślę, że nie ma na pewno takiej jednej platformy jak tutaj, natomiast to się dzieje. To są dzieje trochę mniej oficjalnie, ale na pewno bardzo ważnym elementem są konferencje i też trochę straciliśmy, kiedy jest pandemia i kiedy konferencji na żywo nie ma, bo jednak większa jest ta bariera przez ekrany, mniej jest tego networkingu. Zawsze z takiej konferencji wychodziło się z bardzo dużym bagażem inspiracji. Ludzie przychodzili, wychodzili na scenę i: „Mam taki pomysł, żeby zrobić to. Czy ktoś ma jakiś pomysł, żeby to usprawnić?” albo „Czy ktoś miał ten problem?” i ludzie odpowiadają. Bardzo dużo nauki się dzieje na przerwach kawowych – to jest chyba najważniejsza część konferencji, bo ktoś coś zaprezentuje ciekawego i chcemy pogadać z nim dłużej, to łapiemy go na tej przerwie i tak się nawiązują współprace. Natomiast jeśli chodzi o takie formalne rzeczy, to my np. działamy w sieci OPTICON, która łączy małe teleskopy – ten dwuipółmetrowy też się zalicza – ale takie mniejsze obserwatoria z całej Europy i kiedy jest jakiś ciekawy obiekt, to my się de facto wymieniamy obserwacjami: my obserwujemy obiekty dla kogoś, ktoś obserwuje dla nas. Może nie ma takiego jednego miejsca, gdzie można o to zapytać, ale każda mniejsza dziedzina – w tym przypadku te zjawiska tymczasowe – wymienia się.

[00:22:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ta tymczasowość ile trwa?

[00:22:43]

Z. KACZMAREK: Tymczasowość trwa różnie…

[00:22:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Poczekaj. O filozofii jeszcze nie mówiliśmy. Zakładam, że jej trochę też jest?

[00:22:52]

Z. KACZMAREK: W skali kosmicznej wiadomo, że wszystko jest tymczasowe, ale my mówimy o naprawdę szybkich zjawiskach, które trwają dziesiątki dni, czasami rok, czasami kilka lat.

[00:23:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Poczekaj. Tymczasowość to jest dziesiątki dni?

[00:23:08]

Z. KACZMAREK: Tak.

[00:23:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli zdążysz raczej na coś.

[00:23:11]

Z. KACZMAREK: Tak, ale trzeba się zmobilizować, mieć te obserwacje w bardzo krótkim oknie np. 10 dni, żeby pokryć całą krzywą blasku, żeby mieć dane, bo później nie możemy wrócić do tego obiektu i go obserwować, bo nie będą się z nim dziać te rzeczy albo on będzie za ciemny. W tej tymczasowości też ten moment, kiedy coś się dzieje, jest niespodziewany, więc my w przeciwieństwie do trochę innych dziedzin astronomii nie możemy poprosić z góry o czas, że na tych współrzędnych nieba tego dnia coś będzie się działo. Nie. To się dzieje nagle i mogę – tak jak mówiliśmy – w poniedziałek otworzyć rano komputer, ale okaże się, że nagle nie zajmujemy się tym, czym mieliśmy się zajmować, tylko jest jakieś nowe superciekawe zjawisko i teraz ono nas absorbuje, więc to jest bardzo fajne.

[00:24:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli masz otwartych ileś obserwacji naraz, tak? Ileś badań jest otwarte naraz i do nich można wracać, bo cały czas to jest pogoń za czasem?

[00:24:21]

Z. KACZMAREK: Tak. Ma się kilka równoległych wątków, między którymi przeskakujemy.

[00:24:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Lubisz to?

[00:24:28]

Z. KACZMAREK: Lubię to. Dlatego że zawsze, jak jest coś nowego, to to jest bardzo ekscytujące i też mózg odpoczywa, kiedy można zająć się czymś nowym. Czuje się to, że cały czas coś się dzieje, że to jest ważne, że jesteśmy tutaj teraz i zajmujemy się tym.

[00:24:54]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Teraz sobie siedzimy grzecznie w studiu w centrum Warszawy, pogoda jest przepiękna, trochę chmur na niebie - czy ponad nimi dzieje się coś fajnego?

[00:25:03]

Z. KACZMAREK: W tej chwili mamy sporo zjawisk soczewkowania… Cały czas coś się dzieje na niebie i my mamy takie mapy całego nieba, takie animacje, których teraz oczywiście nie mogę pokazać, ale pokazujemy, że każdy rozbłysk to jest nowe zjawisko soczewkowania, które mamy do zbadania. Im dokładniejsze stawały się instrumenty i Gaia przede wszystkim stawała się bardziej dokładna, to te rozbłyski zaczynały naprawdę wyglądać jak fajerwerki. To niebo, jak na nie patrzymy gołym okiem, wydaje się nieruchome i statyczne, ale jak spojrzymy teleskopem i wiemy, gdzie szukać, to okazuje się, że naprawdę bardzo dużo się dzieje i często trzeba wybierać, które zjawisko obserwować.

[00:26:09]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Masz swoją ulubioną część nieba?

[00:26:11]

Z. KACZMAREK: To jest bardziej z takiego punktu widzenia amatorskiego niż profesjonalnego, ale bardzo mnie fascynuje niebo południowe, dlatego że jest takie nieznane. To jest coś, co widziałam dosłownie kilka razy w życiu i też wydaje mi się, że podział obiektów na niebie był trochę nie fair, bo na południu są np. Obłoki Magellana – 2 galaktyki, które są satelitami naszej galaktyki – i tam też się dużo ciekawych rzeczy dzieje. Więc ogromnie lubię niebo południowe. A tak poza tym, chyba ze względu na to, czym się zajmuję, muszę powiedzieć, że centrum galaktyki – tam jest najwięcej gwiazd, najwięcej zjawisk.

[00:27:06]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Siedziałem kiedyś na plaży w Urugwaju w takim miejscu, w którym wydawało mi się, że gwiazdy są o wiele niżej tu w Polsce. To możliwe?

[00:27:16]

Z. KACZMAREK: Tak, kiedy jest się w miejscu, gdzie jest małe zaświetlenie nieba… My żyjemy w cywilizacji, która to niebo zepchnęła na dalszy plan, bardzo dużo ludzi żyje całe życie, nie widząc Drogi Mlecznej. To jest też coraz większy problem dla astronomów amatorskich i profesjonalnych, bo coraz dalej trzeba uciekać. Kiedyś mieliśmy obserwatorium w centrum Warszawy w Łazienkach, teraz tam jest pusta kopuła, nie można tam obserwować. To jest chyba jedno z najgorszych miejsc w Polsce, żeby obserwować.

[00:27:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Za jasno, tak?

[00:27:56]

Z. KACZMAREK: Tak, za jasno. Warszawa świeci niesamowicie, z takiego tła nie byłoby widać żadnej z tych gwiazd, które chcemy zobaczyć. Ale jak leżymy na takiej plaży w Urugwaju czy np. na plaży w Indonezji, gdzie pierwszy raz widziałam moje południowe niebo – to tak, wydaje się, że tego jest dużo więcej, że to jest dużo bardziej na wyciągnięcie ręki i to też jest bardzo inspirujące, bo widać, że to niebo jest bardzo piękne.

[00:28:24]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak się za to zabrać, kiedy się zupełnie amatorsko do tego podchodzi, tak żeby mieć z tego też frajdę? Da się gołym okiem wypatrzyć rzeczy, które mogą być nieoczywiste, a jednocześnie właśnie nie potrzeba do tego specjalnych urządzeń?

[00:28:39]

Z. KACZMAREK: To w sumie jest coś, o czym będę opowiadać za kilka dni na obozie funduszu na rzecz dzieci, czyli będę miała takie zajęcia z nieba dla nieastronomów, jak zacząć astronomię. Więc zdecydowanie tak. Najciekawsze na początek są obiekty głębokiego nieba, czyli takie kosmiczne mgiełki – to nie są pojedyncze gwiazdy, tylko obiekty mgławicowe, dlatego one są bardzo piękne. Już gołym okiem można kilka wypatrzeć. Najpiękniejsze są plejady – one są widoczne głównie zimą wieczorem, tak że pewnie słuchacze będą musieli trochę poczekać, ale to jest taka grupa młodych gwiazd, które są kosmicznym rodzeństwem: razem powstały i powstały całkiem niedawno, więc jeszcze są skąpane w tych obłokach, w których powstały. Więc patrząc w tę część nieba, rzeczywiście można zobaczyć mgiełkę.

[00:29:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale poczekaj, Zosia. Czyli jak one powstają, to jest, zakładam, jakaś eksplozja, tak?

[00:29:48]

Z. KACZMAREK: One powstają z obłoku, który się zagęszcza i w pewnym momencie się zagęszcza i rozgrzewa tak bardzo, że właśnie zaczyna świecić i tam są reakcje jądrowe – wtedy się robi gwiazda.

[00:30:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale robi się z tego kulka? Pozwól mi być amatorem: czyli ten obłok się zagęszcza zagęszcza, jest temperatura taka, że zaczyna świecić i robi się z tego gwiazda?

[00:30:07]

Z. KACZMAREK: Tak. Robi się z tego taka kulka, ale te młode gwiazdy jeszcze cały czas mają wokół siebie ten obłok.

[00:30:17]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ...trochę tego welonu. I one też się starzeją. Co to znaczy "młoda gwiazda"?

[00:30:28]

Z. KACZMAREK: Np. setki tysięcy lat, wtedy zdecydowanie jest młoda gwiazda. Zależy też, jaki typ gwiazdy, bo gwiazdy, które są gorętsze, szybciej się spalają, szybciej umierają. A gwiazdy, które są takie jak nasze Słońce, to mogą wiele miliardów lat sobie żyć – to są takie skale, miliardy lat życia.

[00:30:53]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Albo setki milionów, tak?

[00:30:56]

Z. KACZMAREK: Setki milionów to są gwiazdy, które musiałyby żyć krótko.

[00:31:07]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak ona już powstanie i się wypala, wypala, to ile mniej więcej trwa jej życie?

[00:31:13]

Z. KACZMAREK: Tak jak mówiłam: zależy…

[00:31:20]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Trafiłaś na amatora, przepraszam, ale próbuję sobie to zwizualizować.

[00:31:24]

Z. KACZMAREK: Zależy od tego, jaka jest masa tej gwiazdy, jak powstaje: czy ona zrobi się bardzo szybko gorąca i spalająca swoje paliwo… Taka bardziej spokojna, jak np. nasze Słońce, będzie żyć około 10 mld lat.

[00:31:52]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Trochę to potrwa.

[00:31:53]

Z. KACZMAREK: Tak, spokojnie.

[00:31:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Myślę sobie cały czas o tej twojej pasji i o tym, ile trzeba było czasu, żeby wiedzieć to, co wiesz ty.

[00:32:07]

Z. KACZMAREK: To było od pierwszej gimnazjum, od takiego całkowicie amatorskiego, dziecięcego spojrzenia na to w ten sposób, że gwiazdy są piękne – które cały czas w sobie mam i cały czas bardzo mi pomaga – do teraz, czyli 10 lat.

[00:32:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czy to dużo w historii kosmosu? Twojego prywatnego kosmosu?

[00:32:30]

Z. KACZMAREK: W historii kosmosu to jest skrajnie mało, ale np. jeżeli chodzi o zjawiska tymczasowe, to już kilka mogłoby się zdarzyć i zgasnąć. To jest dużo, to jest de facto całe moje świadome życie.

[00:32:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Sama pchnęłaś się w stronę tych zjawisk tymczasowych czy ktoś cię naprowadził?

[00:32:53]

Z. KACZMAREK: Tutaj znowu wspomnę o Krajowym Funduszu na Rzecz Dzieci, bo to jest organizacja, której ogromnie dużo zawdzięczam. Byłam po prostu na wyjeździe astronomicznym. Fundusz w taki sposób działa, że dzieciakom, które są w gimnazjum, liceum, daje kontakt z tą prawdziwą nauką. Będąc jeszcze w liceum, poznałam Łukasza, który jest moim promotorem i bardzo mi się spodobało to, o czym mówił: opowiadał wtedy o czarnych dziurach. Sama się pchnęłam w tę stronę, bo po tych zajęciach razem z moim przyjacielem Jankiem Dziedzicem, którego na tych zajęciach poznałam, postanowiliśmy, że będziemy wszystkich prelegentów męczyć, żeby dali nam staż badawczy – bo to jest kolejna forma współpracy w ramach Funduszu, że można trochę poudawać studentów i mieć swój staż badawczy w jakiejś instytucji.

[00:33:53]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: "Poudawać studentów" - mówi dziewczyna, która wie prawie wszystko o kosmosie. Ale dobra - udawajmy dalej.

[00:33:57]

Z. KACZMAREK: Bez przesady, wszystkiego o kosmosie to nikt nie wie. Ja wiem taki tyci kawałeczek. Ale właśnie pisaliśmy do wielu osób, które prowadziły te zajęcia – temat przewodni to były obiekty zwarte, czyli czarne dziury, gwiazdy neutronowe – i nikt za bardzo nie chciał takich dzieciaków wziąć, więc napisaliśmy do Łukasza, który koordynował te warsztaty i on powiedział, że bardzo chętnie nas zaprosi do obserwatorium. Zaczęliśmy i od początk, to naszym pytaniem naukowym, na które chcieliśmy odpowiedzieć, było: czy w ogóle Gaia może znaleźć zjawiska soczewkowania już teraz, kiedy szukaliśmy? Udało nam znaleźć takie 2 zjawiska, które były już wcześniej znalezione, my je znaleźliśmy niezależnie od Gai. Teraz, kilka lat później patrzymy na tę mapę, ile Gaia takich zjawisk odkryła i to też jest niesamowita droga.

[00:35:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dzisiaj twoje pytanie naukowe, które sobie stawiasz, jest jakie? Jeśli w ogóle jest jedno?

[00:35:06]

Z. KACZMAREK: Zdecydowanie nie jest jedno. Im więcej znajduje się w odpowiedzi, tym więcej ma się pytań; im bardziej zagłębia się w tę naukę, tym więcej ma się pytań. Ale cały czas mnie fascynują czarne dziury i ciemna materia w ogólności: fascynuje mnie to, czym właściwie jest ciemna materia, czy możemy jakoś to wyjaśnić, się do tego zbliżyć, jak się formowały galaktyki w ogóle… To jest pytanie, na które żeby odpowiedzieć, trzeba zajrzeć do tej ciemnej materii, do czarnych dziur, do tego jak się uformowały supermasywne czarne dziury w centrach galaktyk – to też jest otwarte pytanie. Dla mnie to w ogóle jest fascynujące, że obiekty, których nie widać, mają tak ogromny wpływ na życie kosmosu, że dzięki nim w ogóle jesteśmy, dzięki nim galaktyki się trzymają w kawałku. Chciałabym dalej podążać w tym kierunku, ale – tak jak widać – takich pojedynczych pytań jest bardzo wiele i myślę że się nigdy nie skończą.

[00:36:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale poczekaj. Mamy tę drogę, którą podążasz: chcesz wiedzieć jak najwięcej o tych czarnych przestrzeniach. Jak już natrafisz na nie, to jak je badać, skoro rozumiem, że ta czerń ma ileś poziomów, tak? Jesteś w stanie tam wejść w miarę głęboko, czy chcesz tam wejść w miarę głęboko, żeby to pobadać - czego się używa, żeby wiedzieć, co jest w środku?

[00:36:48]

Z. KACZMAREK: Nie skupiamy się tak bardzo na tym, co jest w środku – to zostawiamy fizykom teoretycznym. To, czym my się zajmowaliśmy i czym będę się dalej zajmować teraz na mojej magisterce, to jest bardziej takie pytanie, ile ich jest, jakie są ich rozkłady mas, bo np. są tzw. mass gapy, czyli praktycznie nie obserwuje się obiektów w takim zakresie mas między gwiazdami neutronowymi a czarnymi dziurami, więc czy one tam są, czy to, że ich nie ma, to jest to, że nasze narzędzia obserwacyjne bardziej znajdują takie obiekty, które są poza tą dziurą, czy po prostu ich nie ma, bo w ten sposób powstają te obiekty. Druga taka dziura, którą ja się zajmowałam w licencjacie – i to też jest bardzo fascynująca sprawa – to są średnio masywne czarne dziury. Czarne dziury, jak już je znajdujemy, mają masę albo kilku mas Słońca, albo kilku milionów, miliardów mas Słońca, a czarne dziury w masach pośrednich to jest coś nowego i jest niewielu kandydatów. A właśnie to one mogą nam pomóc odpowiedzieć na tę zagadkę, jak się uformowały te supermasywne, co było po drodze, czy z tego, co było po drodze coś zostało cały czas we wszechświecie. Więc bardziej chcemy odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda ta populacja czarnych dziur.

[00:38:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Jak odpowiecie na te pytania, to co wtedy się uda zrozumieć?

[00:38:32]

Z. KACZMAREK: Np. będziemy mogli potwierdzić albo wykluczyć dane scenariusze, modele formowania się tych supermasywnych czarnych dziur. Właśnie jednym ze śladów do zbadania, zweryfikowania byłyby te pozostałości, te – to się nazywa „nasionka” – supermassive black hole seeds, więc właśnie szukamy tych nasionek, które nie zakwitły.

[00:39:01]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uśmiecham się, słuchając ciebie, bo ostatnio trafiłem na taki podcast, który nazywa się "Houston We Have a Podcast" i to jest w ogóle oficjalny podcast NASA. Wypowiadały się tam same kobiety, które pracują w NASA po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, i one opowiadały o tym, co im dają loty kosmiczne, jakie dane są zbierane, jak to się później przekłada na to wszystko. Słucham ciebie z podziwem. Natomiast dalej nie - i nawet chcę się do tego przyznać - rozumiem, na jakie pytania znajdziesz odpowiedź, ale fascynuje mnie to, że właściwie twoje zajęcie, niezależnie od twojego wieku, będzie zawsze takim perpetuum mobile. Będzie niekończącą się przygodą.

[00:39:45]

Z. KACZMAREK: Tak, myślę, że to jest wspaniałe. Zadajesz takie głębokie pytania i mi jest ciężko spróbować na nie nagle odpowiedzieć takimi superprostymi słowami i też biorę to na siebie, że będąc naukowcem powinnam jednak umieć się komunikować jak najprostszymi słowami.

[00:40:07]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To jest jakaś fajna zabawa - to znaczy: masz ogromną wiedzę, a na dole jest mnóstwo ludzi, którzy mówią: "Zosia, wytłumacz mi to czy tamto" i nie da się tego wytłumaczyć prostymi słowami, prawda?

[00:40:16]

Z. KACZMAREK: Tak. Ale też inna rzecz to jest, że ciężko jest wytłumaczyć, bo dużo ludzi, jak się mówi, że się zajmuje astronomią i się mówi o tych wszystkich rzeczach, to mówią: „OK, ale jakie jest praktyczne zastosowanie? Czy my coś z tego dostaniemy, jakiś wynalazek?”. Muszę tłumaczyć, że nagrodą jest odpowiedź na pytanie samo w sobie, że np. będziemy więcej wiedzieli, jak powstały galaktyki, będziemy więcej widzieli, jak powstawały czarne dziury i oczywiście efektem ubocznym astronomii jest to, że dużo technologii jest tworzonej i tak spływa do naszego codziennego życia. Natomiast to, co robimy, to jest takie poszukiwanie samo w sobie. Próbujemy troszeczkę przechytrzyć kosmos, który nie chce nam na tacy podać odpowiedzi, jak on powstał – my próbujemy mu je po prostu wyrwać i zaglądać jak najdalej.

[00:41:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: W ogóle - też trochę jako ojciec - słuchając ciebie, myślę sobie o tym, że jest naprawdę fajne pokolenie ludzi z tak otwartymi głowami. Tak na ciebie patrzę i tak słucham tego, co mówisz z taką ogromną dziecięcą ciekawością, która właściwie nie powinna być nigdy zgaszona.

[00:41:29]

Z. KACZMAREK: Tak. Muszę opowiedzieć teraz historię… Jak prowadziłam pierwszy raz zajęcia dla dzieci, które miały 6,7,8 lat – nawet z pierwszej klasy – byłam przerażona, miałam takie: „Jeju, przecież te dzieci są takie małe, tak rozbiegane. Co ja mam zrobić, żeby je zainteresować, żeby dla nich to nie była taka nudna lekcja?”. Później, jak już przeprowadziłam te zajęcia, to się okazało, że to była chyba najbardziej zafascynowana i najłatwiejsza do poprowadzenia grupa, jaką miałam. Bo te dzieci były superciekawe i jeszcze zostawały 15, 20 minut po zajęciach i zadawały pytania: „Co się stanie z naszym Słońcem?” albo „A jak astronomowie szukają, czy są kosmici?”. Wtedy miałam później taką refleksję, że co się dzieje z tymi dzieciakami po drodze, że prawie wszystkie siedmiolatki są zafascynowane niebem, a później już mało kto w nie patrzy i jest taka reakcja: „Fizyka to trudne”?

[00:42:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale wiesz co? Ja myślę, że... Jak patrzę sobie dzisiaj na rynek biznesu czy przedsiębiorców, to wszyscy sobie powtarzają, żeby nie gasić w sobie dziecka, że dzieci są zafascynowane, bo właśnie non stop pytają: why why, a my później przestajemy pytać why. Więc ja całkiem serio myślę, że gdyby tutaj na moim miejscu siedziała moja córka Zosia, lat 8, to pewnie łatwiej byłoby jej z tobą rozmawiać, bo jej pytania byłyby bardziej naturalne i bardziej otwarte. Ja o np. kosmitów nie zapytam albo np. co się stanie z naszym Słońcem. Jak ty mi mówisz, że ono będzie świeciło X miliardów lat, to nie pytam, co się z nim stanie później, bo zakładam, że zgaśnie. Czy nie?

[00:43:15]

Z. KACZMAREK: Najpierw wejdzie w taką fazę, że będzie czerwonym olbrzymem, będzie się rozszerzać i będzie tak jakby zjadać, czyli po prostu tak bardzo się rozszerzy, że te najbliższe planety będą w środku – być może także Ziemia – ale to dopiero za 5 mld lat, więc spokojnie.

[00:43:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Spali nas, krótko mówiąc? Pochłonie nas i spali?

[00:43:38]

Z. KACZMAREK: Tak. Już wtedy życie na Ziemi będzie de facto niemożliwe. Później takie gwiazdy jak nasze Słońce stają się czymś bardzo pięknym, co my też możemy na niebie obserwować jako mgławice planetarne. To są takie mgiełki, które powstają z rozdmuchanych zewnętrznych warstw tego czerwonego olbrzyma, który później się już rozlatuje, już nie ma tej równowagi, która go trzyma w całości. I te obiekty są niesamowicie piękne, np. jest Mgławica Pierścień, która wygląda jak taki tęczowy pierścień, bo na zewnątrz są warstwy bardziej czerwone i im bardziej się schodzi do wewnątrz, tym robią się bardziej niebieskie. Więc to może jest trochę pocieszające, że nasze Słońce, jak już wybuchnie, to przynajmniej będzie bardzo piękne – jeśli będą jacyś kosmici, którzy będą mogli to zobaczyć.

[00:44:38]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A co będzie po?

[00:44:43]

Z. KACZMAREK: Myślę, że kosmos będzie się toczył dalej swoim biegiem, bo te 5 mld lat to – w sumie trochę śmiesznie – ale to nie jest tak bardzo ogromny czas. Mniej więcej wtedy też nasza galaktyka zderzy się z Galaktyką Andromedy i bardzo szkoda, że tego nie zobaczymy, bo na niebie z takich 2 mieszających się galaktyk, które… Właściwie to jest lepsze słowo, że się mieszają niż się zderzają. Przechodzą przez siebie kilka razy w takim tańcu, polecam zobaczyć tego animacje, bo są naprawdę niesamowite. Tak że to akurat może nie będzie superspokojny czas w życiu Drogi Mlecznej, ale ogólnie to kosmos będzie żył dalej i mam nadzieję, że będą też inne cywilizacje, które dalej będą próbowały go zbadać.

[00:45:48]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A tam, w tych cywilizacjach nowe Zosie, które będą dalej prowadziły swoje naukowe poszukiwania.

[00:45:53]

Z. KACZMAREK: Ja też myślę, że w zupełnie inne sposoby i pewnie takie, których nawet nie możemy sobie wyobrazić, bo wszystko, co znamy, to jest tylko Ziemia.

[00:46:02]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Cudnie. Zosia, bardzo dziękuję za twój czas, twoje spotkanie, za próbę odpowiedzi na pytania o to, co dla ciebie wydaje się naturalne, co rozumiesz i próbę przełożenia tego na język zwykłego Ziemianina, bo to jest rzeczywiście fajne wyzwanie.

[00:46:18]

Z. KACZMAREK: Mam nadzieję, że się chociaż trochę udało.

[00:46:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale rzeczywiście w momencie, w którym powiedziałaś, że zwykle rysujesz dużo rzeczy i że w wersji audio to jest bardzo trudne do zrobienia - rozumiem to ograniczenie, spróbuję znaleźć jakiś sposób na to, żeby to funkcjonowało inaczej. Ale wydaje mi się, że to była fajna lekcja nie tylko astronomii, ale też takiego, a nie innego podejścia do świata, w którym to świecie - szanuję to, co powiedziałaś o sobie - samo zadawanie pytań ma ogromny sens. Właściwie nie trzeba nic więcej.

[00:46:47]

Z. KACZMAREK: Myślę, że to jest po prostu ludzka natura, że to jest to samo, co sprawiało, że ludzie odkrywali inne lądy. Teraz chcemy patrzeć tak daleko, jak się da – teraz mamy do tego teleskopy i patrzymy w jak najdalsze galaktyki. To jest bardzo ludzkie – żeby zadawać pytania tylko po to, żeby je zadawać. I teraz tylko, żeby się za bardzo nie zaabsorbować tym codziennym biegiem, życiem, tylko cały czas je zadawać i cały czas mieć to dziecko w sobie.

[00:47:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Masz tak, że twoi znajomi próbują czasem ściągnąć cię na ziemię? Czy pozwalają ci wszyscy latać?

[00:47:28]

Z. KACZMAREK: Myślę, że pozwalają mi latać i trochę pobłażliwie czasami na mnie patrzą, że ja to jestem zawsze z głową w gwiazdach, że nie można ode mnie wymagać, żebym np. była zorganizowana. Moi znajomi bardzo to doceniają. Mówią też, że jak opowiadam, to lubią mnie słuchać, że nawet jak czasami rozumieją to, co opowiadam, czasami nie, to że mi się oczy świecą i że widać, że mam bardzo duży entuzjazm i oni też mają wrażenie takiego kontaktu z tymi zagadkami wszechświata, więc to jest bardzo miłe i bardzo kochane.

[00:48:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Odkąd zjechałem na dół po ciebie, żeby wpuścić cię przez te nasze ruchome drzwi, to widzę jeden wielki uśmiech na twarzy - fajnie, że nie znika. Ale jednocześnie ten moment, w którym zaczynasz opowiadać, że właściwie zderzenie to nie będzie takie zderzenie, ale wspólny taniec, to to jest ta umiejętność przekładania czegoś, co jest totalnie niezrozumiałe, niewyobrażalne dla wielu, na język osób, które są w stanie to sobie wyobrazić, jak zamkną oczy. Mam nadzieję, że tak było, słuchając nas. Bardzo ci dziękuję.

[00:48:40]

Z. KACZMAREK: Też mam nadzieję, dziękuję.

Autor odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.