Transkrypcja odcinka

Jesień w biurze?

Autor: Jarosław Kuźniar
Technologia
[00:01:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szczepionki w drodze, Bartek i ja już prawie w całości zaszczepieni, więc będziemy trochę bardziej bezpieczni. Mnie to interesuje, dlatego że znowu otworzy się przede mną świat podróży, ale słyszę, że na jesieni sporo dużych firm zaczyna już zapowiadać swoim pracownikom powrót do biur. Pomyślałem, Bartek, że to może być ciekawy temat - wierzę, że dla naszych słuchaczy także - zastanowienie się, na ile to, że weszliśmy tak mocno do digitalu w 2020 z uwagi na pandemię, już w tym digitalu zostanie. I czy ten digital będzie tak digitalny, jak był, czy nagle offline zacznie wracać na większą skalę? Jak czujesz?

[00:01:35]

B. PUCEK: Szacuje się, że minimum 30 proc. osób pozostanie w formie work from home. Nawet jeżeli patrzymy na zmiany z perspektywy tego, jak będzie wyglądała praca – a to jest minimum 30 proc. osób na świecie – to będzie to miało trwałe skutki zarówno społeczne, jak i organizacyjne – czy to w biznesie, czy w formie w jakiej funkcjonujemy na co dzień. W międzyczasie ogromna rzesza nowych użytkowników – w szczególności na Zachodzie – w starszej grupie demograficznej dołączyła do trwałego korzystania z internetu. Coś co rok czy 2 lata temu było zbyt trudne albo zbyt odległe dla tej grupy docelowej, zostało wymuszone przez sytuację związaną z pandemią. Jak na to spojrzymy, to w każdym aspekcie życia dokonał się przeskok – jak się ubieramy, czy nasz dresscode w pracy będzie teraz bardziej zbliżony do tego, co było w domu czy powróci do tego, co było wcześniej; w jaki sposób będziemy zamawiać jedzenie, czy wrócimy do korzystania z restauracji czy jednak ten takeaway i zamówienia na wynos zostają z nami na stałe? Każdy aspekt funkcjonowania naszego – czy to zawodowego, czy stricte prywatnego – został w jakiś sposób dotknięty i pandemią, i technologią. Połączenie tych 2 elementów po pierwsze przyspieszyło pewne zmiany dziejące się na świecie w rozumieniu wpływu technologii na nasze codzienne życie, ale z drugiej strony powstaje ten znak zapytania: na ile są to zmiany trwałe?

[00:03:39]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Patrzę na różne biznesy, którymi sam się fascynuję, w których jestem zanurzony: podróże można odbywać wirtualnie, ale do pewnego czasu - potem to jest męczące, nużące, chcesz dotknąć, zobaczyć. Możesz zamawiać takeaway na wskroś, ale raczej w tym czasie pandemicznym, żeby ratować - ja miałem tak często, że zamawiałem nie po to, że nie umiem gotować, tylko po to, że to był jedyny sposób, żebym mógł dać szansę przetrwania mojej ulubionej gruzińskiej czy ukraińskiej restauracji. Dzisiaj, kiedy ja będę mógł tam pójść, to ja już nie będę do nich dzwonił po zamówienie, tylko ewentualnie po rezerwację stolika. Teraz myślę o tych biznesach, które się bardzo przestawiły na digital, nie wiedząc, kiedy to się skończy: dziś już widać raczej koniec. Stąd pytanie: czy ta inwestycja im się opłaciła w dłuższej perspektywie? Czy wciąż na digital będą klienci?

[00:04:30]

B. PUCEK: To są takie trendy, gdzie przy każdym można postawić na końcu znak zapytania. Np. taka sensytywność na cenę jest dzisiaj dużo większa niż jeszcze 1,5 roku czy 2 lata temu – czyli w jaki sposób postrzegamy, czy coś jest tanie, czy drogie. Czy ta percepcja zostanie z nami na później? Z drugiej strony możemy obserwować, że – jeżeli mówimy o zakupach, niezależnie od kategorii – mamy do czynienia z większym koszykiem zakupowym. Czyli kupujemy do jednego koszyka jednorazowo więcej, ale frequency, czyli częstotliwość dokonywania tych zakupów spadła. Pytanie: czy to zostanie z nami dalej? Z kolejnej strony: social distancing. Czy jest to rzecz, która zostanie z nami kulturowo – ona oczywiście w zależności od kraju będzie wyglądała inaczej – czy przechodzimy dalej? Skupienie na higienie i bezpieczeństwie, to poczucie, w którym nagle funkcjonujesz w miejscu, w którym nie musisz nosić maseczki… To są rzeczy, dla których nawet ten prosty przeskok będzie pewnego rodzaju zjawiskiem. Podobnie jest w zakresie np. finansów: czyli odkładamy na gorsze czasy, czy teraz inwestujemy? Decyzje pod tym względem będą miały ogromny wpływ w każdej kategorii.

[00:05:56]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Uśmiecham się, patrząc na Bartka - słuchacze tego nie widzą, jeszcze podcast nie daje takiej możliwości - bo nagrywamy tę naszą rozmowę, audycję 14 maja, czyli dzień po tym, jak w Stanach Zjednoczonych specjalna agencja powiedziała: "Ci, którzy są zaszczepieni, będą mogli w niektórych miejscach zdjąć maskę". Próbuję sobie to wyobrazić... To może być taki symbol bycia zaszczepionym, więc teoretycznie dla niektórych pozytywny, dla innych niekoniecznie - ale ten moment, kiedy będzie to wyglądało zupełnie inaczej, jest niesamowity. To będzie symbolicznie oznaczało koniec pewnego czasu.

[00:06:38]

B. PUCEK: Koniec pewnego czasu, ale z drugiej strony pozostaje to pytanie związane z kwestionowaniem tego, co jest autorytetem w danej dziedzinie. Jesteśmy doświadczeni ostatnim rokiem, w którym bardzo wiele ze sposobów, w jakie funkcjonowaliśmy albo decyzji, które były podejmowane przez marki, rządy, biznes czy przez nas indywidualnie muszą być zakwestionowane. To kwestionowanie instytucji i autorytetów wydaje mi się, że zostanie z nami – wraz z różnymi konsekwencjami. Już widać pewne trendy, gdzie okazuje się, że z jednej strony widzimy tradycyjne systemy bankowe, a z drugiej strony pojawia się tzw. open banking, czyli nowi gracze w systemie finansowym. Widzimy kierunki związane z np. większą ekologią czy z tzw. sustainability. Widzimy większy focus na rynki – nazwę to – pracy tymczasowej, ale chodzi mi zarówno o remote work, jak i kick economy, czyli takiej pracy ad-hoc w różnych miejscach – versus tradycyjna praca na etacie albo posiadanie jednej pracy przez przez wiele lat. Widzimy rzeczy związane z tzw. ekonomią pasji, o której już rozmawialiśmy. Każdy z tych trendów jest pewnego rodzaju zakwestionowaniem autorytetów i instytucji, które były wcześniej. Wydaje mi się, że to jest taki ruch, którego już się nie da zatrzymać.

[00:08:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Z drugiej strony słyszę od dużych firm, że wrzesień - jeszcze tego nie ogłoszono swoim pracownikom - to będzie taki moment, kiedy wracamy do biur. Był taki moment kiedy wszystkim się wydawało, że to już tak zostanie, wszyscy szukali oszczędności na paliwie, na czasie, na wszystkim - i nagle dzisiaj okazuje się, że coś, co nawet nie wiedzieliśmy, czy kiedykolwiek będzie możliwe, jest możliwe właściwie na wyciągnięcie ręki. Nie wiem, czy nie będzie takiego totalnego odbicia. Czytam analizy związane z rynkiem podróżniczym, porównujące 2020 do kryzysu w 2008: że odbicie będzie takie, że wiele marek się nie pozbiera, dlatego że będzie miało nagle bardzo dużo roboty, choć przez rok nie miało. Czy wszyscy ci, którzy świetnie żyli offline i przenieśli się do online, bo musieli, już tam zostaną? Czy teraz będą musieli obsługiwać te 2 światy? Od czego to będzie zależało?

[00:09:00]

B. PUCEK: To jest taki scenariusz, który był przedstawiony w prezentacji SoftBanku – nie najmniejszego inwestora – że w większości kategorii zobaczymy tak naprawdę ogromne odbicie, które będzie… Nie tylko wrócimy dzięki niemu do pre-covid, ale również dalej i wyżej i – jak to się ładnie mówi w branży inwestycyjnej – up and to the right. Z drugiej strony to naprawdę będzie zależało od kategorii i od rynku, i od firmy. Ten argument, o którym wspomniałeś, związany z powrotem do biura – to nie jest taka prosta decyzja, że po prostu wracamy do biura. Trzeba przemyśleć, w jaki sposób będziemy chcieli w tym biurze pracować po powrocie oraz czy pracownicy w naszej organizacji będą chcieli wrócić do tego, w jaki sposób wcześniej pracowali. W niektórych rolach może dojść do sytuacji, w której ktoś powie: „Ja już nie chcę dojeżdżać 45 minut czy godzinę do pracy. Wolę tę samą pracę zrobić w domu, ponieważ w domu pracuję efektywniej”. Ta osoba będzie szukała miejsca pracy, w którym będzie mogła pracować z domu i zdecyduje po prostu zmienić pracę tylko dlatego, że pracodawca powiedział: „A teraz wracamy do biura”. Z drugiej strony niektóre organizacje – w których mamy do czynienia w szczególności z aspektem kreatywnym pracy, czyli np. w zespołach marketingowych albo w markach typu Netflix, gdzie tego typu praca wymaga bliskiej i częstej współpracy w grupie – zdecydowanie prą do tego, żeby jak najwcześniej, jak najszybciej wrócić do pracy w jakiejś przestrzeni. Te przestrzenie też się zmieniają: to może być biuro, jutro to może być co-work itd. Natomiast to nie jest prosta, zero-jedynkowa decyzja, że po prostu wracamy do biura. Bardzo dużo się mówi o hybrydowym systemie pracy. Ale nawet jeżeli powiemy, że będziemy pracować hybrydowo, to nie jest to odpowiedź dla wszystkich wewnątrz organizacji. Ponieważ typ pracy np. zespołów marketingowych będzie innym typem pracy niż np. działów prawnych, które większość czasu mogą spędzić na pracy zdalnej i tylko kilka elementów tej pracy może wymagać interakcji bezpośrednio w biurze.

[00:11:35]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To rozumiem, że tutaj chyba nic nie będzie mogło być na przymusie, bo tego też się nauczyliśmy, że dzisiaj te relacje trzeba budować inaczej - nie tylko klient-sprzedawca, ale też pracodawca-pracownik. Myślę o takich restauracjach, które jeżeli nie miały do tej pory swojego takeawaya, to go szybko zbudowały, żeby przetrwać... Mogły śmiało obsługiwać tę część biznesu, bo nie było nikogo w środku, ale nagle kiedy - a liczą na to - ludzie zaczną przychodzić, to albo będziesz musiał powiększyć zespół, żeby to działało albo z czegoś - do czego do tej pory przyzwyczajałeś ludzi -zrezygnować.

[00:12:09]

B. PUCEK: W przypadku akurat tej branży…Porównajmy sobie przychody AppStore, Google Play w Europie, czyli ile ludzi ściąga aplikacje, kupuje na tych platformach gry itd. – versus sprzedaż na rynku grocery w Europie. Rynek grocery w Europie jest 200 razy większy niż przychody ze sklepów typu App Store i Google Play. Trzeba pamiętać, że cały ten rynek będzie też dotkniętą tą zmianą. Widać, że trend sprzedaży online tego typu produktów na rynku koreańskim czy chińskim jest już nie do zatrzymania. Natomiast ciągle pozostaje pytanie, jaka będzie odpowiedź w przypadku rynków zachodnich, jeżeli chodzi zarówno o te zamówienia takeaway, zamówienia do domu, jak i dokonywanie zakupów online. Jeżeli przez ostatni rok robiłeś zakupy online do swojego domu, to być może stwierdzisz: „Dla mnie to było bardzo wygodne, chciałbym to kontynuować. Niekoniecznie mam ochotę fizycznie odwiedzić sklep, żeby zrobić zakupy. Będę kontynuował swoje zakupy w formie online”. W zasadzie nie ma kategorii, która byłaby niedotknięta tymi procesami. Część z nich po prostu będzie tzw. pull back, czyli wrócimy do pewnych wcześniejszych elementów tego procesu. Z drugiej strony są takie branże jak np. travel, której otwarcie oczywiście sprawi, że wszyscy, którzy siedzieliśmy w domu przez ostatnie 1,5 roku… Dzisiaj jednym z podstawowych zagadnień w dyskusjach międzysąsiedzkich jest: „A gdzie się wybierzesz, jak tylko to wszystko się skończy?”.

[00:14:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prawda. Ostatnio w czasie weekendu, gdzieś w okolicach Konstancina mijał mnie ojciec z synem i młody mówi: "Czy idziemy na lody?". "Nie, zobacz jaka jest kolejka, odpuśćmy sobie. Pojedziemy do Włoch i tam to dopiero będą lody". Jeździjcie, mam nadzieję, że rzeczywiście ten świat się bezpiecznie pootwiera. Powiedziałeś o jednej ważnej rzeczy na samym początku, że jest pewien trend, którego już nie zmienimy. Ja to widzę po swoich rodzicach 70+: pewna grupa społeczna, która do tej pory nieprzymuszana nie musiała odkrywać nowego, digitalnego świata, nagle go - z uwagi na pandemię - odkryła. Z uwagi na lekarza, z uwagi na urzędy i tysiące innych takich rzeczy. Myślę, że ich to - patrzę na to w ten sposób - w tym późnym wieku tak zafascynowało, że oni tego nie pieprzną w cholerę.

[00:14:57]

B. PUCEK: Oczywiście. To jest cały świat, który można eksplorować. To, co jest ogromnym wyzwaniem dla osób, które tworzą produkty w szczególności dedykowane dla osób starszych, dla seniorów: bardzo rzadko uwzględnia się te nowe technologie w projektowaniu. Czyli w jaki sposób projektować dobre produkty i serwisy, z których seniorzy będą korzystali. Nie mówimy tutaj wyłącznie o takim segmencie samorządowo-rządowym – czyli w jaki sposób technologie umożliwiają korzystanie z formalnych spraw, które potrzebujemy załatwić z urzędami czy w związku ze swoim zdrowiem – ale również mówimy o tych usługach konsumenckich – w jaki sposób dostosowane są one po to, żeby korzystali z nich m. in. seniorzy. Coraz częściej widać w poszczególnych produktach, że są już one projektowane po to, żeby były łatwiejsze w korzystaniu albo są specjalne funkcjonalności, które pozwalają, aby te serwisy, aplikacje, były bardziej przyjazne osobom starszym.

[00:16:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: UX+ dla seniorów. Ta cała sfera medyczna, która też musiała i doznała bardzo dużego przyspieszenia... Teleporada? Byli tacy, którzy przed pandemią mówili: "Gdybyśmy choć trochę zdigitalizowali pewne rzeczy, to może byłoby szybciej, bo kolejki byłyby krótsze". Myślę, że też nie każdy będzie chciał już wyskoczyć z tego typu doświadczeń, bo one rzeczywiście skracały nam czas.

[00:16:34]

B. PUCEK: W Stanach Zjednoczonych przed pandemią, czyli w 2019 roku, chyba około 11 proc. osób korzystało z tzw. porad telemedycznych. W 2020 roku około 76 proc. Amerykanów korzystało z porad telemedycznych, bo musieli. Jeżeli mówimy o koegzystencji tego typu usług, to część z nich ze względów medycznych wróci do korzystania z tradycyjnej formy porady, ale dla bardzo wielu etapów w tym procesie diagnozy – w szczególności na tych początkowych etapach – zostaniemy przy telemedycynie. Nie tylko ze względów oszczędnościowych, ale też również ze względu na to, że ta możliwość kontaktu i umówienia się na wizytę za pomocą środków elektronicznych jest po prostu łatwiejsza: krótszy czas oczekiwania na wizytę i więcej czasu lekarza, który może poświęcić pacjentowi. W zależności od sytuacji czy sektora związanego z medycyną te teleporady staną się popularne. Dzisiaj np. w kategorii związanej z pomocą psychologiczną ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której następuje stuprocentowy powrót do tego, co było przed P
pandemią. Teleporady w tym sektorze zostaną z wieloma pacjentami w dokładnie taki sam sposób, w jaki funkcjonowały w trakcie pandemii.

[00:18:23]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I tu hasło: "wieloma pacjentami", które akurat jest bardzo dosłowne, bo pandemia pokazała, że to jest jedna z tych dziedzin medycyny, która jest bardzo niedoważona, jeżeli chodzi o liczbę ludzi, którzy mogą pomóc. Z kolei po drugiej stronie jest nadmierna liczba ludzi, która tej pomocy potrzebuje. Ale zostawiając to... Myślę sobie też o podejściu szefów przeróżnych biznesów - tak bardzo globalnie - do pewnego problemu. 2020 i spora początkowa część 2021 roku to jest jednak pandemia, zamknięcie, zmiana totalna. Ale teraz, nawet jeżeli przyjdzie odbicie, to nie wyobrażam sobie, że z tyłu głowy wielu z nas nie będzie miało jednak czegoś takiego, że cholera, nie pierwszy i nie ostatni wirus. Nie pierwsza i nie ostatnia pandemia. Jeżeli coś było w stanie tak zabić świat, to nie możemy zawrócić wszystkiego o 180°. Musimy być gotowi, czyli musimy paradoksalnie utrzymywać jakieś komórki w firmie, które - gdyby co - odpalamy i one pozwalają nam żyć.

[00:19:25]

B. PUCEK: Dlatego np. w sektorze edukacji widzimy już teraz zwiększenie inwestycji oraz powstawania nowych firm na świecie. Czyli to, co się ładnie nazywa EdTech, czyli technologia w sektorze edukacyjnym. Widzimy tam zwiększoną aktywność zarówno po stronie kupowania firm, które funkcjonują w tym segmencie, jak i powstawania nowych i też finansowania. W 2019 roku chyba około 7 mld dol. trafiło w postaci pieniędzy funduszy venture capital zainwestowanych w ten sektor. W 2022 roku 16 mld dol. Czyli to jest około 2,3 razy więcej pieniędzy dedykowanych właśnie temu sektorowi. Dlaczego? Dlatego, że widać zmianę, w jaki sposób wiele organizacji państw podchodzi na nowo do edukacji. Co zrobić, aby w przypadku kolejnego wystąpienia jakiejś nieprzewidzianej sytuacji – w której będziemy trafiać z powrotem do domu, będziemy uczyć się z domu, będziemy korzystać z narzędzi do uczenia się z domu – te narzędzia były zapewnione. Ostatni rok pokazał jak – od sektora zdrowia, po w szczególności sektor edukacyjny – jak ogromna praca jest do wykonania po to, żeby zapewnić właściwe narzędzia do tego, aby skutecznie np. uczyć online. Czyli jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani też do tego.

[00:21:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli przegrupować się tak, żeby to się udało zrobić lepiej, gdyby znowu przyszło coś gorszego?

[00:21:09]

B. PUCEK: Oczywiście. Dzisiaj jeżeli patrzysz z perspektywy inwestycyjnej, to dobry inwestor inwestuje w to, co jest jego zakładem o przyszłość. Czyli nie to, co się dzisiaj wydarzyło, tylko to, co wydaje mu się, że wydarzy się w przyszłości. Ten zakład o rzeczywistość to jest to ryzyko związane w ogóle z inwestycjami w technologię.

[00:21:30]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Pamiętam taki moment... Wydawało się to futurystyczne, ale rozmawiałem, współpracowałem z branżą budowlaną, która mówiła, że u nich już pojawił się trend takiego projektowania mieszkań, żeby było tam miejsce na umowne studio. Żebyś łącząc się ze swoim klientem, firmą czy szkołą miał bezpieczne, wcześniej pomyślane miejsce w domu, które nie przyniesie ci wstydu: będzie dobre tło, dobre światło itd. To są takie rzeczy, których nagle nie ma sensu zmieniać, bo one zostały wybudowane na lata. Po drugie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to nie jest pierwsza ani ostatnia pandemia. Wiem, że to jest inwestycja - w to, żeby rzeczywiście być gotowym na zaś, na to, żeby jednak przetrwać. Pytanie tylko: które branże rzeczywiście będzie na to stać?

[00:22:18]

B. PUCEK: Wydaje mi się, że są branże, które teraz przy otwarciu będą starały się nadrobić straty, którymi były dotknięte przez ostatni rok. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że na koniec dnia – niezależnie od tego, czy mówimy o sektorze B2B, czy mówimy o sektorze B2C – po prostu zmieniają się przyzwyczajenia i nawyki konsumentów czy firm. Czy to sposób dokonywania zakupów, czy sposób funkcjonowania np. w domu. Dla wielu firm najważniejszym wyzwaniem będzie na nowo zrozumienie i zdefiniowanie, co jest tą nową potrzebą klienta, jakiego typu problem chcemy rozwiązać dla klienta po tych zmianach – versus nachalne sprzedawanie tego, co sprzedawaliśmy do tej pory. Wiele firm dzisiaj poświęca bardzo dużo czasu na badania związane ze zmianą przyzwyczajeń i nawyków konsumentów po to, żeby odkryć, czy potrzeby, które funkcjonowały wcześniej nadal istnieją. Jeśli tak – to czy istnieją w taki sam sposób, nie zostały dotknięte pandemią, czyli czy chcemy wrócić do tego, co było? Bądź zmieniły się w trwały sposób i w konsekwencji firmy muszą zmienić swoje produkty, zmienić swój sposób sprzedaży, zmienić swój sposób komunikacji.

[00:23:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: ...czy nawet powierzchnię. Bo rozumiem, że jeżeli mi wychodzi z badań, że moi klienci jednak już będą ode mnie coś zamawiali, oni rzadziej będą do mnie przychodzili - to nie ma sensu, żebym inwestował w tę samą przestrzeń, tylko trwale ją zmienił i doważał to, gdzie jest tych klientów więcej, czyli gdzie ja mam więcej szans na to, żeby zarobić.

[00:23:56]

B. PUCEK: Tak. Ta zmiana już dziś jest widoczna, dlatego że niezależnie od sektora możesz zobaczyć, że np. formaty sklepów, w których kategoriach zwiększył się udział sprzedaży online versus tradycyjna sprzedaż tzw. brick and mortar to okazuje się, że te same sklepy zaczęły pełnić większą rolę w zakresie pomocy tzw. fulfillmentowej i logistycznej w dystrybucji produktów, które są kupowane w kanale online. Czyli nawet jeżeli powierzchnia przysłowiowego sklepu pozostała ta sama, to rola jaką ten sklep pełni zdecydowanie się zmieniła. Marki, firmy muszą dostosowywać swój sposób operacyjnego funkcjonowania właśnie do tej zmiany.

[00:24:44]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Czyli nieodpowiedzialnością byłoby, żeby zapominać o tym, że kryzys może wrócić. Trzeba być gotowym na to, że w każdej chwili tych naszych klientów trzeba będzie przytulić inaczej.

[00:24:59]

B. PUCEK: Naturalne uczucie związane z otwarciem, to jest: „Wracamy do tego, co było. Uff”. Kropka. Natomiast to nie jest takie proste, jeżeli nie zadamy sobie pytania o to, co się zmieniło. Spróbujmy sobie odpowiedzieć na to pytanie, funkcjonując zarówno w segmencie B2B, jak i B2C, czy branży technologicznej, czy poza branżą technologiczną. To, co jest największym wyzwaniem tak naprawdę to fakt, że większość firm nie zadaje sobie pytania o to, jak funkcjonują ich klienci. Bardziej obecne są pytania: Jak sprzedać mój produkt?, Co teraz musimy stworzyć? itd. Natomiast ta klientocentryczność jest jednym z najważniejszych aspektów, który dzisiaj – czy też przy otwarciu – będzie decydował o tym, które firmy będą bliżej klientów, które zyskają większe zaufanie, a które to zaufanie stracą, ponieważ nie potrafiły się dostosować do nowej rzeczywistości. A ta rzeczywistość na pewno będzie inna.

[00:26:04]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prawda. Zastanawiam się, czy widać jakieś branże, które trwale się już zmieniły i trwale będą bardziej digitalne niż offline’owe. I to nawet takie, które przez całe lata były bardziej właśnie offline'owe, nagle musiały przejść do online'u i im się tam spodobało na stałe?

[00:26:21]

B. PUCEK: Myślę, że dwa najbliższe przykłady to przede wszystkim branża finansowa, czyli w jaki sposób funkcjonują np. banki. Jeszcze w bardzo wielu bankach rok czy 1,5 roku temu nie mogłeś zamknąć konta drogą internetową, musiałeś iść do oddziału.

[00:26:36]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Całe szczęście. "Dlaczego pan zamyka ten rachunek, gdzie pan znajdzie lepszą ofertę, a co się panu nie podoba?"

[00:26:42]

B. PUCEK: Albo kupując ubezpieczenie, musiałeś iść do oddziału, żeby wybrać ubezpieczenie, które najlepiej pasuje do twoich potrzeb. Natomiast dzisiaj w tych 2 sektorach zmiana jest diametralna. Wtedy też rola placówek fizycznych także się zmienia. Kolejnymi branżami czy też trendami, które dzisiaj są trwale dotknięte jest coś, co związane jest z tzw. mobility, czyli mobilnością nas jako ludzi, jako pracowników. W zasadzie dzisiaj rynek pracy pod tym względem też się zmienił: ilość dostępnych ofert pracy zdalnej, pozwalającej na pracę z dowolnego miejsca na świecie jest diametralnie inna niż jeszcze 1,5 roku czy 2 lata temu.

[00:27:26]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Siedzimy sobie w Cambridge Innovation Center - piękne miejsce w sercu Warszawy obok najwyższego budynku w Europie - które uruchomiło się mniej więcej w środku pandemii w ogóle. Dzisiaj to jest taka przestrzeń, która jest jedną z pierwszych w Warszawie, gdzie ludzie mogli żyć i pracować, choć wszystko inne było pozamykane. Wokół jest mnóstwo przestrzeni biurowych, które już są wybudowane i stoją puste albo właśnie są budowane i za chwilę będą otwarte. Pytanie: co tam będzie? Bo jeżeli - a myślę, że biura, to jest jedna z tych zmian, która się dokonała diametralnie - że nawet jeżeli w tym wrześniu ludzie zaczną wracać, to oni wrócą do biura XXII wieku.

[00:28:08]

B. PUCEK: To będzie inne biuro. Najczęściej – przynajmniej z tego, co dzisiaj widać na rynku -to będzie biuro, w którym nie ma miejsca dla wszystkich pracowników. Czyli jeżeli mamy firmę np. 300-osobową, to miejsc pracy jest na 100 osób, ponieważ część osób pracuje z domu, część osób wpada do biura 1, 2, 3 dni w tygodniu – jest to elastyczna forma pracy. Z drugiej strony pewne role w wielu organizacjach po prostu będą wskazane jako role, którą będą mogły cały czas pracować zdalnie, co też otwiera możliwości do podróżowania po świecie i pracy z dowolnego zakątka ziemi. Z drugiej strony są osoby – też znam takie osoby – które zastała pandemia innym miejscu na świecie i postanowiły już tam zostać właśnie dlatego, że okazało się, że ta obawa przed niemożliwością pracy z dowolnego miejsca na ziemi była płonna i okazało się, że można to jednak robić. Więc ta część związana z mobilnością pracowników jest bardzo istotna. Poza tym stwarza to jeszcze jeden bardzo istotny aspekt konkurencyjny: jeżeli dzisiaj jesteś pracodawcą, szukasz pracownika i ta rola – tak naprawdę tylko w twojej głowie albo wyłącznie ze względu na politykę wewnątrz firmy – wymaga pracy z biura, to na twoje miejsce będzie twój konkurent, który zaoferuje tę samą pracę, ale bardziej elastyczną. I większość osób wybierze inną formę pracy, która jest bardziej elastyczna i bardziej dostosowana do potrzeb. Sprawia to, że rynek pracy dla wielu ról stanie się bardziej konkurencyjny oraz dla wielu marek również stanie się bardziej konkurencyjny, dlatego że marki globalne będą rekrutować nie tylko w okolicy swojego biura w danym kraju, ale również w rolach, które są całkowicie zdalne.

[00:30:10]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Co ważne, do tej pory robiła to tylko branża IT, bo kodować można było z każdego zakątka świata. Ale dzisiaj rzeczywiście może być tak, że nie tylko oni będą mogli szukać dalej od miejsca zamieszkania.

[00:30:20]

B. PUCEK: Większość firm wskazuje już dzisiaj bardzo jednoznacznie dla niewielkiej puli ról konieczność pracy z biura, relokacji w przypadku podjęcia danego typu zadania i pracy, a dla pozostałych jest to możliwość pracy zdalnej albo właśnie w systemie hybrydowym, albo całkowicie zdalnie. To sprawia, że rynek będzie bardziej konkurencyjny. Niektóre role, a w szczególności te, które są związane z tzw. blue collars, po prostu wymagają fizycznej obecności w danym miejscu – to akurat jest taka rzecz, która się nie zmieni. Natomiast np. po stronie narzędzi oferowanych pracownikom zdecydowanie nastąpi zmiana. Czyli będzie większa chęć do adaptowania rozwiązań technologicznych przez firmy dla pracowników. Już dzisiaj widać, że w bardzo wielu sektorach firmy starają się zrobić wiele, aby te narzędzia udostępnić, ponieważ takie jest też oczekiwanie – w cudzysłowie – po [andemii w stosunku do pracodawców.

[00:31:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Wracajmy bezpiecznie. Uważajcie na siebie, niech to się odbija, niech branże, które do tej pory prawie umarły wstają z kolan i odbijają się w sposób niesamowity, niech to im da dużo nadziei. Ale jednocześnie, że - i mam nadzieję, że ta nasza audycja was do tego skłoniła - nie pozwoli nam to wszystko zapomnieć, że trzeba być gotowym na ewentualny - odpukać - powrót pandemii w jakimś innym wydaniu. Bądźcie gotowi. Dziękujemy za uwagę.

[00:31:58]

B. PUCEK: Dziękujemy.

Autorzy odcinka
Bartek Pucek
Bartek Pucek
pucek.com

Od lat związany z biznesem i technologią. Obecnie odpowiada za digital w IKEA (digital transformation, produkty, data management, infosec i IT), jako Country Digital Manager. Wspiera przedsiębiorców i marki m.in. w obszarze Digital, E-commerce, Retail, Media i publishing, Software as a Service, Marketplaces, startupy i venture capital. Więcej na pucek.com.

Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.