/
Sport

Australian Open. Wielki Szlem w pandemii

12.02.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz

Australian Open w czasie pandemii to gigantyczne wyzwanie i dla organizatorów, i dla sportowców, i dla Australijczyków, wśród których organizacja turnieju budziła silny sprzeciw. To także eksperyment, który obserwuje cały świat – zarówno organizatorzy kolejnych imprez sportowych, jak i biznes będą czerpać z doświadczeń tegorocznego AO.

Jak zapewniono ochronę przed zakażeniem ok. tysiącu osób, które przybyły na turniej? W jaki sposób zawodnicy przygotowują się na mecze, przebywając przez 14 dni w zamknięciu? Jak radzą sobie z dezinformacją i brakiem stabilizacji? DariaAbramowicz opowiada o tym wszystkim prosto z Melbourne. Jak mówi, kluczem do sukcesu jest umiejętność adaptacji i wytrzymałość psychiczna.

Czytaj więcej
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/australian-open-wielki-szlem-w-pandemii/
KopiujSkopiowano

Prowadzący

Daria Abramowicz
Psycholog w sporcie i biznesie

Ukończyła psychologię ze specjalnością psychologia kliniczna na SWPS Uniwersytecie Humanistycznospołecznym w Warszawie oraz szkolenie I stopnia w Centrum Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach CTSR, a także studia podyplomowe z psychologii sportu na SWPS Uniwersytecie Humanistycznospołecznym w Warszawie. Na co dzień współpracuje m.in. z Igą Świątek. Więcej na www.dariaabramowicz.com.

Transkrypcja

[00:00:10]

D. ABRAMOWICZ: Dzień dobry. Nazywam się Daria Abramowicz. Mam za sobą karierę sportową i trenerską, a dziś jestem psychologiem sportowym. To bardzo ważna dziedzina, która globalnie zyskuje dziś na znaczeniu. Uważam, że mistrzostwo zaczyna się w głowie, dlatego w moim podcaście chcę dzielić się doświadczeniem, wiedzą, emocjami. Chcę dać przestrzeń do społecznej dyskusji o psychologii w sporcie, biznesie i prywatnym życiu, bo to wszystko są bardzo połączone światy.
Ten odcinek nagrywam prosto z mojego studia w hotelowej szafie w Melbourne. Zresztą sami to za chwilę usłyszycie. Wybaczcie te nieuczesane dźwięki.Jesteśmy w Australii w trakcie turniejów tenisa, razem z teamem Świątek. Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli będziecie trzymać za nas kciuki i posłuchacie, jak wygląda życie i sport w czasie pandemii w Australii.

[00:01:11]

D. ABRAMOWICZ: W jaki sposób organizator przygotował się na tegoroczny Australian Open, ale też na turnieje poprzedzające? Wiem, że to praktycznie początek sezonu tenisowego w dyscyplinie, która gromadzi w jednym miejscu zawodników i zawodniczki z całego świata, więc z pewnością w tych realiach to duże wyzwanie. Tegoroczny turniej w Australii to praktycznie początek sezonu dla większości zawodniczek i zawodników. To bardzo specyficzny moment czy może specyficzna dyscyplina – tenis – dlatego że w jednym miejscu, w jednym czasie zbierają się ludzie z całego świata. Dla Australii – i myślę, że ten kontekst społeczny też dosyć ważny – to dosyć wymagająca sytuacja. Dlatego, że na przestrzeni 6 ostatnich miesięcy Australia znajdowała się w stanie takiego bardzo ostrego lockdownu, właściwie kompletnego. Kiedy my przyjeżdżaliśmy do Melbourne, wiedzieliśmy, że od ponad 20 dni… Tutaj w Melbourne nie było żadnego przypadku koronawirusa w tzw. transmisji lokalnej. I w momencie, w którym trafialiśmy na kwarantannę – o której zaraz – to Australia była krajem tak naprawdę wolnym od koronawirusa. Niemniej jednak w momencie, kiedy te obostrzenia Australijczycy wprowadzali, i jednym z nich był zakaz podróżowania całkowitego – w tej chwili to chyba, nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że to jest taka zasada, że około 160 osób na dobę może wlecieć, wjechać do Australii – no i nagle społeczeństwo australijskie – wśród którego wiele osób do tej pory nie mogą powrócić do swoich rodzin, nie mogło połączyć się z bliskimi – to społeczeństwo dostaje taką informację, że w 1 jednym czasie zjeżdża, zlatuje się do ich kraju, ponad tysiąc osób związanych z tenisem, właściwie w ciągu 2 dni. Dla wielu osób to nie była informacja pozytywna, bardzo silny w tym roku sprzeciw społeczny budził Turniej, budziła organizacja turniejów w Australii. Rzeczywiście to teraz – a kiedy nagrywam ten materiał, jesteśmy na poziomie drugiej rundy Australian Open, zaczynamy czwarty dzień pobytu – teraz sporo krytycznych głosów słychać. Organizator, czyli Tennis Australia wraz z organizacjami zawodowymi, tenisowymi, czyli WTI ATP przygotował się – wydaje się – najlepiej jak mógł. Starał się wdrożyć wiele procedur, jasnych procedur, które regulowałyby właściwie wszystko – począwszy od przylotów, które wyglądały w ten sposób, że przylatywaliśmy czarterowymi lotami, na pokładzie samolotów mogło być siedzących zaledwie 20 proc. miejsc. Następnie przebywaliśmy jeszcze w kwarantannie w hotelach, 14 dni też ze specyficznymi zasadami, w związku z którymi zawodnik oraz jedna osoba ze sztabu szkoleniowego mogli przebywać przez 5 godzin dziennie na obiektach Melbourne Park, 2 godziny na korcie, 1,5 godziny siłownia, pozostały czas przeznaczony na transport i jedzenie. W trakcie tej kwarantanny, w trakcie tego pobytu okazywały się kolejne informacje, pojawiały się kolejne sytuacje, które pokazywały, że jednak nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystko, nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć się na każdą ewentualność. Od czego się zaczęło? Przede wszystkim od tego, że na pokładzie samolotów okazało się, że znajdowały się osoby, które po przylocie, po wykonaniu testu otrzymały jego pozytywny wynik. To oznaczało, że cały samolot, a więc wszyscy pasażerowie znajdujący się na pokładzie danego samolotu, przechodzili w tzw. twardą kwarantannę, czyli 14 dni w pokoju hotelowym bez możliwości jego opuszczana. Każdy, kto interesuje się sportem, zapewne może wyobrazić sobie, co oznacza dla wyczynowego, profesjonalnego sportowca 14 dni bez możliwości uprawnienia własnej dyscypliny sportu, a później wejścia na kort – w tym przypadku – i zagrania od razu turnieju. To jest właściwe niemożliwe. Bardzo wiele trudnych emocji, bardzo wiele negatywnych myśli, bardzo wiele głosów krytycznych z samego środowiska pojawiało się właśnie w kontekście tej twardej kwarantanny. To zresztą ten czynnik, który my prawdopodobnie – już właściwie – widzimy warunkuje to, w jakiej dyspozycji pod wieloma względami. Oczywiście jest to jedyny czynnik, ale pokazuje, że pod wieloma względami ta dyspozycja poszczególnych zawodniczek i zawodników zależna jest właśnie od tego, jak spędzili oni tych 14 pierwszych dni. Czy byli w tzw. twardej kwarantannie, czy mieli możliwość trenowania? My znaleźliśmy się tej… szczęśliwej – bo trudno powiedzieć inaczej – grupie, która to nie znalazła się na pokładzie samolotu, gdzie pojawiłby się też pozytywny wynik testu. To oznaczało, że Iga mogła trenować w miarę płynnie, spędzać właśnie 5 godzin dziennie na obiekcie, nasze przygotowania były najbardziej zoptymalizowane jak to tylko możliwe. W trakcie trwania tej kwarantanny – tak jak wspomniałam wcześniej – organizatorzy coraz bardziej dostosowywali się do obecnych okoliczności, modyfikując procedury i czasami dodając nowe regulacje, a czasami odpuszczając pewne, które istniały wcześniej. W skrócie: tak naprawdę najcenniejszą kompetencją – i to mówię bardzo często – staje się umiejętność dostosowywania się. Dostosowywania się do zmieniających się okoliczności, do zmieniających się reguł. Dostosowywania się do niespodziewanych informacji, bo już po wyjściu z kwarantanny wszyscy otrzymaliśmy informację, że jeden z pracowników hotelu, w którym akurat my odbywaliśmy kwarantannę, otrzymał pozytywny wynik testu. To oznaczało, że jednego dnia 507 – dokładnie – osób musiało wykonać test, kolejny test. W sumie odbyliśmy ich 15 lub 16 od przylotu tutaj. Dopiero po uzyskaniu negatywnego wyniku można było wrócić do pracy. Więc proszę wyobrazić sobie – myślę, że to działa na wyobraźnię – jak wiele też trudnych emocji i dużego napięcia w osobach wszystkich, których dotyczą te procedury tutaj jest. Bardzo jest to specyficzna sytuacja i jestem absolutnie przekonana, że pod wieloma, ale wieloma względami będzie wpływała nie tylko ma wyniki tych turniejów, o których mówimy, ale będzie rzutowała także na dalszą część sezonu. Tak naprawdę największymi wyzwaniami, które towarzyszą wszystkim osobom zaangażowanym w rozgrywane w Australii turnieje od początku sezonu, są te związane z napięciem, chaosem informacyjnym i takim brakiem fundamentalnego poczucia stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa. Przede wszystkim ta wspomniana przeze mnie potrzeba dostosowywania i zmiany niektórych procedur, niewątpliwie przyczynia się do chaosu informacyjnego. Czasami tak naprawdę wystarczy, że zawiedzie technologia i ktoś, kto czeka na wynik testu, otrzyma go później i w czasie tego oczekiwania już napięcie zdecydowanie się zwiększa. To jest sytuacja nowa – nie tylko dla środowiska sportowego, ale myślę, że dla nas wszystkich, którzy funkcjonują w tej korona-wirusowej, nowej rzeczywistości – i sytuacja niesamowicie wymagająca. Warto pamiętać, że – szczególnie w przypadku sportowców – podwyższony poziom stresu – szczególnie takiego stresu długotrwałego – jest takim bardzo silnym predyktorem pojawiania się kontuzji. A więc w momencie kiedy przebywamy w kwarantannie, w momencie kiedy zawodnicy trenują albo w ograniczonym stopniu, albo – tak jak wspomniałam – niektórzy przebywają w tej tzw. twardej kwarantannie, wówczas kiedy wychodzą po tym czasie na kort ich chciała, ich organizmy w sposób znaczący narażone są na urazy. Co więcej: ten chaos informacyjny, brak poczucia bezpieczeństwa – one w bardzo istotny sposób wpływają na taki ogólny poziom dobrostanu i satysfakcji z funkcjonowania. I myślę, że to jest niesamowicie istotne, bo tak się składa, że ja akurat wychodzę z założenia – które chyba ta nasza obecna rzeczywistość potwierdza – że w żadnej z dziedzin, w których ważny jest performance, nie jesteśmy w stanie osiągnąć swojego optymalnego poziomu funkcjonowania i realizować w taki optymalny sposób potencjału w sytuacji, w której nie odczuwamy takiej ogólnej satysfakcji z naszego funkcjonowania. Trudno jest odczuwać satysfakcję z funkcjonowania, które jest ograniczone i do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Oczywiście możemy odbywać dyskusję – która byłaby bardzo uzasadniona – na temat tego, że środowisko tenisowe, co do zasady jest w pewien sposób uprzywilejowane w tej sytuacji. Bo jesteśmy osobami, które mogą podróżować, które aktualnie przebywają w pięknym, ciepłym kraju, który praktycznie jest wolny od koronawirusa i po odbyciu tej 14-dniowej kwarantanny, niemalże możemy cieszyć się taką wolnością, którą pamiętamy sprzed czasów COVID-u. Ale jednak to są warunki, do których – szczególny zawodnicy – ale też absolutnie członkowie sztabów szkoleniowych, po prostu są nieprzyzwyczajeni. To oznacza, że warunki, okoliczności mogą zaskakiwać. Dużym więc wezwaniem jest też poradzenie sobie z tym zaskoczeniem. Tak jak wspomniałam wcześniej – ta umiejętność adaptacji, dostosowywania się, pewnej elastyczności – w tym przypadku myślę, że to jest też taki uniwersalny przekaz, który moglibyśmy zastosować w innych obszarach życia. Te cechy są takim bardzo silnym czynnikiem wzmacniającym odporność i siłę psychiczną. A to właśnie siła psychiczna jest nam bardzo, ale to bardzo obecnie potrzebna. Jesteśmy właśnie po pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open, przed nami kolejne mecze, kolejnych kilkanaście dni rywalizacji. Jeszcze przed rozpoczęciem właśnie Australian Open rozegrano tutaj kilka turniejów przygotowawczych i większość zawodniczek i zawodników mogła wziąć udział w ich. Po pierwsze oczywiście po to, aby zdobywać punkty do rankingów, to już początek sezonu pełną parą. A po drugie dlatego – i to szczególnie ważne w przypadku niektórych – żeby powrócić do rywalizacji po wspomnianej twardej kwarantannie. Bo tak jak powiedziałam wcześniej: to ona w ogromnej mierze warunkuje dyspozycję wielu zawodników. Dokładnie w momencie, kiedy nagrywam ten materiał, z turnieju Australian Open odpadła Wiktoryja Azaranka. Nawet mistrzyni wielkoszlemowa – właśnie w Australii – była liderka rankingu WTA, tenisistka niesamowicie doświadczona, świetna zawodniczka i powiedziała, że ona absolutnie nie posiada recepty na to, w jaki sposób przygotować się do grania turnieju wtedy, kiedy spędza się 14 dni w pełnym zamknięciu. Tak jak więc powiedziałam wcześniej: izolacja, która wpływa na ciało, ale także na sferę emocji, przekonań, myśli sportowców odgrywa tutaj ogromną rolę. Dziś widzimy wyraźnie, że oczywiście to posiadanie stabilnej sieci wsparcia społecznego, oczywiście zadbanie o to, żeby posiadać pewne aktywności, żeby utrzymać aktywność fizyczną, żeby zadbać o odpowiedni sen i żywienie w trakcie takiej kwarantanny są absolutnie kluczowe do tego, żeby utrzymać ciało i właśnie umysł sportowca w jak najbliższy optymalnej dyspozycji. Niemniej, jeżeli po takim wyjściu z kwarantanny właściwie od razu należy wskoczyć na absolutnie najwyższe obroty, wyjść na kort i grać mecze – wówczas to po prostu jest za dużo. Trudno znaleźć tutaj uniwersalną odpowiedź czy receptę na to, czy w takim razie lepiej byłoby nie organizować w ten sposób rywalizacji? Bo należy pamiętać absolutnie, że turnieje – szczególnie tenisa – inne zawody sportowe, to też przedsięwzięcia na wskroś biznesowe, które rządzą się swoimi prawami z tym związanymi. I wreszcie: także taką rolę społeczną pełnią chociażby dostarczając społeczeństwu, tak bardzo dotkniętym przez koronawirusa, choć odrobinę rozrywki, choć odrobinę pozytywnych emocji, doznań, które gdzieś być może przypominają o pewnej normalności. Natomiast te pierwsze mecze i poprzednie turnieje przygotowawcze, pokazują też niewątpliwie ważną rolę takiej siły i odporności psychicznej. Niewątpliwie zbudowanie sobie pewnego balansu, nawet takiego wewnętrznego czy w takim bliskim otoczeniu i bliskim środowisku, bardzo, ale to bardzo pomaga w tym, żeby odbudować – wspomniane przeze mnie – poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Ja myślę też, że to jest taka uniwersalna wskazówka dla wszystkich nas, którzy mierzymy się z następstwami koronawirusa. To znaczy: używajmy i szukajmy takich zasobów, budujmy takie zasoby, które właśnie pozwalają jak najskuteczniej odbudowywać to poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, bo wówczas będziemy w stanie wygenerować pewien solidny fundament. Dopiero na nim dużo łatwiej będzie budować ten optymalny performance, będzie łatwiej odbudowywać zespół, czy to w biznesie czy w edukacji, czy właśnie w sporcie. Będzie łatwiej zdobywać się na wychodzenie poza strefę komfortu. Dlaczego? Bo w strefie komfortu już dawno nie byliśmy. Właściwie od roku już – niemalże, prawie – większość społeczeństwa funkcjonuje poza tą strefą komfortu. I myślę, że to w dużej mierze właśnie pokazują chociażby powracające zawody sportowe. Rywalizacja podczas Australian Open – chyba pierwszej tak wielkiej imprezy sportowej, gromadzącej zawodników z różnych części świata – jest też na pewno silnym wskazaniem tego, w którym kierunku warto, aby podążyła organizacja Igrzysk Olimpijskich. Pewnie to już nie taki temat czysto psychologiczny, pewnie można byłoby o tym dyskutować wiele godzin. Natomiast wydaje mi się, że na pewno oczy organizatorów Igrzysk niewątpliwie zwrócone są w stronę turnieju tu, w Australii i bardzo uważnie obserwujemy… Właściwie cały sportowy świat obserwuje to, co będzie potrzebne do tego, aby jak najlepiej przygotować się pod kątem psychicznym. Nie tylko pod kątem treningu mentalnego, ale właśnie poczucia bezpieczeństwa, dobrostanu, pewnej odporności czy siły psychicznej. Jak przygotować się do tego, żeby być w stanie rywalizować w Tokio na jak najwyższym poziomie. I wreszcie: myślę, że – połączę to w taki może niebanalny sposób – takie zawody, taki turniej, takie mecze, jak właśnie rozgrywane w Australian Open i wszystko to, co dzieje się w Australii – i dziać się też będzie w kolejnych tygodniach – absolutnie pokazują wiele chociażby środowisku biznesowemu. Właśnie w zakresie tego, w jaki sposób wracać do wysokiej jakości, do performowania na bardzo wysokim poziomie, do tego, aby odbudowywać czy utrzymywać mistrzowskie zespoły. No i pewnie będziemy z tych tygodni, z tych miesięcy czerpali bardzo, ale to bardzo wiele wiedzy i obserwacji w nadchodzących miesiącach, a kto wie – może i latach?

[00:17:20]

D. ABRAMOWICZ: Dziękuję za twoją uwagę. Zasubskrybuj mój podcast i oceń jego treść. Znajdziesz mnie na każdej platformie podcastowej i na każdym kanale social mediowym.

Przeczytaj pełną transkrypcję

Pozostałe odcinki (7)

13.06.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/depression-in-sport/
KopiujSkopiowano
01.06.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/regeneracja-rutyna-jak-zadbac-o-siebie/
KopiujSkopiowano
26.03.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/psychologia-online-jak-szukac-wsparcia/
KopiujSkopiowano
13.03.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/sportowi-rodzice-monika-pyrek/
KopiujSkopiowano
28.01.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/daria-abramowicz-o-mnie/
KopiujSkopiowano
28.01.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/wspolczesna-psychologia-w-sporcie/
KopiujSkopiowano
28.01.2021
Prowadzący: Daria Abramowicz
Udostępnij
https://voicehouse.co/odcinki/sport-w-czasach-pandemii/
KopiujSkopiowano
Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.