Transkrypcja odcinka

Clubhouse. Fenomen dźwięku na żywo

Autor: Jarosław Kuźniar
Technologia
[00:00:21]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ani Bartek nie nazywa się Władimir, ani ja nie nazywam się Elon, więc nie porozmawiamy sobie na Clubhouse, jak Elon Musk z Władimirem Putinem, ale - odpowiadając jak Kreml - interesująca propozycja. Cześć, Bartek.

[00:00:32]

B. PUCEK: Dzień dobry.

[00:00:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Clubhouse to jest coś, co się dzisiaj niesie na ustach wielu. Natomiast zastanawiam się bardziej globalnie - bo na tym nam w naszym podcaście zależy - dlaczego dźwięk dzisiaj ma takie wzięcie?

[00:00:44]

B. PUCEK: Pewnie jednym z powodów, dla których Clubhouse jako firma, ale też jako format, nowy format audio na żywo zyskał na popularności, jest właśnie ta możliwość live stream audio. Do tej pory w większości formatów albo w ogóle interakcji między ludźmi… Można w zasadzie powiedzieć, że są 3 rodzaje. Pierwszy rodzaj to są interakcje 1 on 1, czyli rozmawiają 2 osoby. I jeżeli mówimy wtedy o rozmowie wideo, to np. łączymy się z kimś na FaceTime. Jeżeli mówimy o rozmowie tekstowej, to piszemy np. wiadomość, czyli to jest SMS czy za pomocą komunikatorów. Jeżeli to jest audio, to po prostu dzwonimy do drugiej osoby. Natomiast jeżeli to jest format 1 to many, czyli 1 osoba nadaje do do wielu osób, to w przypadku wideo mamy do czynienia z YouTube – możemy stworzyć wideo, w którymi ja występuję, następnie wiele osób ogląda to wideo. W przypadku tekstu przykładem takiej sieci będzie Twitter, czyli ja transmituję swoją wiadomość do wielu osób za pomocą tekstu – to jest Twitter. W przypadku audio to są podcasty, czyli tak jak my dzisiaj rozmawiamy – słucha nas kilkaset czy kilka kilka tysięcy osób…

[00:01:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Kilka milionów...

[00:01:57]

B. PUCEK: I ten przykład formatu audio jest formatem właśnie, w którym my rozmawiamy, ale słucha nas wiele osób. W przypadku formatu many to many, czyli wiele osób nadaje do wielu osób, w przypadku wideo – Zoom. Siedzimy na telekonferencji, wiele osób rozmawia z wieloma osobami za pomocą formatu wideo. W przypadku formatu tekstowego bardzo dobrym przykładem będzie WhatsApp. Grupy na WhatsAppie, kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset osób piszących ze sobą w formacie tekstowym. I tutaj pojawia się format audio, który do tej pory – co ciekawe – był niezagospodarowany. Czyli many to many, wiele osób do wielu osób w formacie audio. I do niedawna ten format niezagospodarowany z kilku powodów, ale w tym miejscu właśnie pojawia się Clubhouse.

[00:02:41]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Bartek na to patrzy ze swojej perspektywy i dlatego właśnie robimy ten podcast razem. Bo mnie się wydawało, jak siadałem sobie do Clubhouse - zaproszony zresztą przez Bartka - i patrzyłem na to wszystko, myślę sobie: Są tam ludzie, którzy są zmęczeni patrzeniem prosto w kamerę. To znaczy: oni robią to samo, co robili od początku marca 2020 roku na Zoomach i innych Teamsach, natomiast nagle robią sobie miłe, tematyczne, biznesowe czy lifestyle’owe rozmowy. Ale audio ich porywa właśnie dlatego, że trzeba się do tego trochę mniej przygotować - co, niestety, słychać i o tym też chciałbym trochę opowiedzieć - a po drugie jest mniejszy - w teorii - stres, a skutek ten sam.

[00:03:20]

B. PUCEK: Próg wejścia w przypadku takiego formatu, jakim jest live stream audio, jest po prostu dużo niższy. W przypadku live stream video potrzebujemy make-upu, światła, generalnie wszystko, studio – czy domowe, czy profesjonalne – wszystko musi wyglądać, ponieważ to też jest część przekazu, który obserwujemy. W przypadku live stream audio w zasadzie jedyna rzecz, którą potrzebujemy zrobić, to posiadać telefon i posiadać słuchawki. I tu – moim zdaniem – są bardzo ciekawe dwa aspekty. Pierwszy aspekt, który jest jednym – moim zdaniem – z powodów popularności Clubhouse bądź kolejnych formatów albo kolejnych iteracji tego formatu np. na Facebooku, Twitterze czy Instagramie, jest to, że to jest tak naprawdę format społecznościowy, który jest zasilany przez słuchawki, przez przysłowiowe AirPodsy. Jeżeli spojrzymy na to z perspektywy urządzenia, to w ostatnim roku Apple chyba sprzedało około 85 milionów AirPodsów, co pewnie dawało około 15, może 17 miliardów dolarów rocznie przychodu. I teraz to, co jest niesamowite, to skala tych urządzeń, która jest dostępna na rynku. Więc jeżeli tak łatwo jest mieć te słuchawki i podłączyć się zarówno, jeżeli mówimy o słuchaniu – stąd m.in. zwiększona popularność podcastu – ale też właśnie transmisji, czyli możliwości podłączenia się do Clubhouse’a i rozmowy, to de facto otworzyło ten format i ten produkt na setki tysięcy czy też miliony nowych osób.

[00:05:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Otworzyło i nie otworzyło, bo dzisiaj moja poranna rozmowa na Clubhouse z ludźmi z branży IT i inwestorami w różne start-upy - zanim spotkałem się z Bartkiem w studiu przed podcastem Technologicznie - to była rozmowa o nowym rodzaju wykluczenia cyfrowego. Mówisz: "AirPods", czyli mamy Apple. Tylko jest to na razie apka na Apple, podobno dopiero za pół roku będzie to apka także na Androida, chyba że Twitter i Facebook po drodze zrobią swoje i będą trochę bardziej dostępne.

[00:05:25]

B. PUCEK: To jest dobry przykład – z jednej strony – tego amerykańskocentrycznego punktu widzenia. Czyli penetracja iOS czy smartfonów, iPhone’ów w Stanach Zjednoczonych jest dużo wyższa niż Androida, więc automatycznie większość start-upów, która tworzy nowe produkty technologiczne, właśnie zaczyna od tej platformy. Z drugiej strony: jest to jeden ze sposobów wykorzystanych przez Clubhouse na zbudowanie swojej popularności. Ten produkt wystartował niecały rok temu i przez większość czasu nie był dostępny w AppStore, czyli był dystrybuowany za pomocą tzw. konta deweloperskiego. Czyli ograniczona liczba osób miała dostęp do tego produktu, ale dodatkowo wbudowaną możliwość zapraszania, czyli jeżeli już dostałeś to zaproszenie, mogłeś zaprosić kolejną osobę. I ilość tych zaproszeń była zawsze ograniczona – jedno na tydzień, być może jedno na 2 tygodnie, później z czasem jedno na kilka dni, jedno na dzień, później być może 5 na dzień. I co się okazało? Że do w zasadzie grudnia czy listopada-grudnia tych osób było kilkaset tysięcy na Clubhouse. Następnie później, kiedy zaczęły się tam pojawiać coraz bardziej znane osoby, ale jednocześnie coraz trudniej było dostać zaproszenie – no bo ilość tych zaproszeń każdy miał ograniczoną – to to spowodowało wielkie zapotrzebowanie na to, żeby tam uczestniczyć. Jeżeli ktoś nie uczestniczył, to miał poczucie tego, że coś go omija. Stąd m.in. wytworzenie takiej aury potrzeby posiadania tego zaproszenia, stąd m.in. zaproszenia na Clubhouse czy na Ebay, czy na Allegro były sprzedawane.

[00:07:19]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Tak. Natomiast dziś była taka miła dyskusja, kiedy ktoś chciał usłyszeć bardzo fajnego foundera i jego znajomy z tego samego funduszu mówi: "Niestety pan X nie dołączy, bo jest Androidowy". Więc ten moment, kiedy nagle okazuje się, że nie zrobisz biznesu właśnie dlatego, że twój ewentualny founder nie ma iPhone'a. Natomiast wspominamy o tym, że za pół roku zrobią dopiero Androida. W Polsce przecież większość telefonów, smartfonów jest Androidowa, prawda? To trochę inaczej wygląda... "Trochę" to inaczej wygląda niż za oceanem. Ale jednak tutaj mam poczucie, że wśród - za przeproszeniem - entrepreneurów, ludzi biznesu takich, którzy czują, że to jest właśnie trochę poza tłumem, że to jest takie trochę dla nich, że to jest taka klubowość i że tam jest trochę bardziej intelektualnie niż na Instagramie czy na Facebooku… Jakoś mocno do tego lgną.

[00:08:11]

B. PUCEK: Oczywiście. Razem ze wzrostem popularności każdego produktu spada jakość treści czy to w formie audio, czy w formie tekstowej, czy w formie wideo, która tam jest poruszana. I to jest naturalny proces, tak było z Twitterem, tak było z YouTube’em, tak jest i będzie Clubhouse’em i z każdym innym formatem. Na Instagramie na początku też zdjęcia, które były udostępniane, to oczywiście była semi-profesjonalna fotografia, którą dzieliły się osoby, które potrafiły robić ciekawe zdjęcia i stosować fajne filtry. Dzisiaj ten Instagram wygląda zupełnie inaczej i to jest naturalny proces rozwoju każdego produktu. Razem ze wzrostem jego popularności, spada jego jakość.

[00:08:58]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć a propos jakości właśnie to, co... No nie wiem, akurat z Bartkiem jesteśmy zwolennikami tego, więc nie chciałbym, żeby to, co będziemy... co ja będę teraz mówił, zabrzmiało jakoś źle, ale pracuję od długich lat z ludźmi, którzy do tej pory musieli stawać przed kamerą. Strach, pot, łzy, czerwień, tysiące różnych stresów, które sprawiały, że oni po prostu nie chcieli. Później pojawił się moment 2020 roku, więc może i nie chcieli, ale musieli, więc próbowali się tego nauczyć. Dzisiaj mam takie wrażenie, że wielu myśli sobie: "Uff, tam nie trzeba kamery, więc ja się jakoś odezwę". Ale jeżeli ktoś jest wyjątkowym - nie wiem - entrepreneurem, prezesem firmy itd., panowie i panie szanowne, naprawdę jest tak, że warto wyłączyć mikrofon. Naprawdę jest tak, że warto rozgrzać buzię, zanim się odezwiecie. Będzie przez pół godziny czy godzinę kogoś czarowali sobą - trzeba się do tego też przygotować. Strasznie to bywa odzierające z... Tak, spada parę masek, kiedy nagle słyszysz kogoś, kto prowadzi dużą firmę, jest ważną postacią, natomiast kompletnie nie potrafi gadać, no.

[00:10:00]

B. PUCEK: W 100 proc. Wiesz, tutaj ty jesteś ekspertem, ale jak przychodzimy na nagranie, to rozmawiamy i ja wiem, że ty przetrenowujesz mnie przed naszą rozmową. I to jest ten etap, w którym – z jednej strony – poprzeczka zawieszona jest bardzo nisko, po prostu wkładam słuchawki, podłączam się, tworzę swój pokój i jestem w stanie rozmawiać z każdym. Natomiast to, co zostaje po tej rozmowie, to nie tylko jest kwestia jakości merytorycznej tego, co zostało przekazane, ale też tego, co słuchamy. Czyli te słuchawki są w czyichś uszach. Oczywiście ktoś może w tym czasie zrobić 10 dodatkowych rzeczy, natomiast ma ciebie w swoich uszach i to wrażenie, które zostanie pod względem profesjonalności – nie tylko treści, ale też jakości tego przekazu – jest szalenie istotne. Bo nikt nie chce oglądać albo słuchać czy w telewizji, czy na YouTube’ie, czy w formie podcastowej źle nagranych materiałów. I podobnie jest w przypadku Clubhouse.

[00:11:00]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szczególnie jeśli mówimy, że jesteśmy marką, i to marką osobistą czy marką firmową, która ma swoją cenę, ma swoją jakość. Proszę, żebyście przekładali tę jakość także na nasze Clubhouse’owe spotkania, bo wydaje mi się, że to dobrze temu medium zrobi. Natomiast Bartek powiedział "zostaje" i brzmi to - w tym przypadku - efemeryczne, bo tak naprawdę tutaj nic nie zostaje.

[00:11:20]

B. PUCEK: To jest właśnie jeden z najciekawszych aspektów Clubhouse i jeden z bardziej interesujących pod względem takich decyzji, jeżeli chodzi o rozwój technologii, jakie stoi przed Clubhouse jako produktem. W dniu dzisiejszym, jeżeli jakaś rozmowa się odbywa w danym pokoju, nie ma możliwości jej zapisania. Oczywiście można ją nagrać osobno na innym kanale, udostępnić gdzieś np. na YouTube’ie później, natomiast ta rozmowa znika. Ona została przeprowadzona i znika. Więc jest ten element takiej konieczności bycia wtedy, kiedy ta transmisja następuje, bo inaczej coś nas ominie. Z drugiej strony pytanie: czy Clubhouse jako produkt udostępni możliwość zapisywania niektórych rozmów po to, żeby je odsłuchać później? Jest to bardzo ciekawe. Moim zdaniem się to wydarzy z bardzo prostej i prozaicznej przyczyny: część rozmów odbywa się w innych strefach czasowych. Jeżeli ktoś rozmawia dzisiaj – nie wiem -w San Francisco, to w zasadzie możemy tego odsłuchać albo o godzinie 7:00 rano albo późnym wieczorem uczestniczyć w rozmowach. Ale wszystko, co się dzieje w godzinach – nazwijmy to sobie – roboczych czasu San Francisco, w Polsce – wszyscy śpią. I to jest ten moment, w którym możliwość odsłuchania tej rozmowy później przyniosłaby dużą wartość i – moim zdaniem – na jakimś etapie to się pojawi.

[00:12:43]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: A propos wartości: rozumiem, że to może być jakiś element modelu biznesowego, tak? Czyli tak, jak kiedyś w Zoomie, żeby nagrać sobie Zooma, musiałeś mieć trochę innej jakości konto. Więc zakładam, że tym mogą się tu bawić.

[00:12:53]

B. PUCEK: Tak, to jest to jest jedna z możliwości. Z tego, co słuchałem właśnie w jednej z transmisji Clubhouse od założycieli tej firmy, to oni bardzo wierzą w model, który wspiera właśnie twórców. Czyli będą prawdopodobnie możliwości dawania napiwków twórcom, czyli tzw. tipowania.

[00:13:13]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Dobrze gadasz. Masz, napij się.

[00:13:15]

B. PUCEK: Tak, dokładnie tak. I to zarówno dla właścicieli danych pokoi, ale również dla osób uczestniczących np. w rozmowach. Co jest bardzo ciekawe, ponieważ wtedy, jeżeli mamy do czynienia np. z interesującym panelem dyskusyjnym, to słuchający będą mieli możliwość, mogliby mieć możliwość wspierania ciekawych postaw, ciekawych głosów czy też takiego intelektualnego albo rozrywkowego wkładu w rozmowę. Bo to, co jest bardzo ciekawe, to to, że Clubhouse to nie jest w tej chwili tylko i wyłącznie miejsce spotkań ludzi, którzy są związani z technologiami, Doliną Krzemową. Są tam ludzie w tej chwili z całego świata. Zresztą jest to jedna z najpopularniejszych aplikacji w tej chwili w Czechach i Niemczech. I mamy tam do czynienia z klubami, które są wokół jogi, wokół mindfulness, wokół komedii np. Czyli jest bardzo wielu komików, którzy dołączają tam po to, żeby robić transmisje na żywo ze swoich stand-upów, które są właśnie robione w Clubhouse. Ale oczywiście są też pokoje specjalistyczne – per branża czy per rodzaj zainteresowań.

[00:14:27]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Ale ludzie traktują to po to, żeby zatease’ować swój biznes i sprzedać to jednak gdzieś indziej? To jest tylko platforma do pokazania się tak, żeby ktoś zaintrygował się, zainteresował, ale wyszedł z Clubhouse i spotkał się z tobą na płaszczyźnie biznesowej w innym miejscu?

[00:14:42]

B. PUCEK: W tej chwili myślę, że to są dwa aspekty. Pierwszy to jest utrzymanie dobrego kontaktu w czasie rzeczywistym z osobami, które nas obserwują, które chcą z nami rozmawiać, z którymi chcemy mieć interakcję. Stąd m.in. wielu autorów książek się tam pojawia po to, żeby dyskutować np. z czytelnikami swoich książek. Ale z drugiej strony: oczywiście, ponieważ dzisiaj model biznesowy tego typu produktu jest nieznany, w sensie nie jest zaimplementowany, czyli nie ma możliwości bezpośredniego monetyzowania swoich produktów na Clubhouse, to automatycznie te benefity, które się pojawiają po odsłuchaniu kogoś, czyli jeżeli ja np. rozmawiam na Clubhouse, uczestniczę w jakiejś dyskusji i ktoś później zobaczy, że prowadzę interesujący newsletter i postanowił go wykupić, to jest to jakby efekt uboczny tej rozmowy. To nie jest coś, co jest wbudowane w produkt na dzień dzisiejszy.

[00:15:40]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Mówiliśmy o tym także sobie, że Clubhouse dziś jest na fali, ale konkurencja nie śpi. I Facebook, i Twitter przygotowują się do tego, żeby podobne audiopokoje swoim użytkownikom dać. Kiedy? Jak to będzie wyglądało? Jak oni do tego podchodzą?

[00:15:58]

B. PUCEK: Z informacji, które są na tę chwilę dostępne, to Facebook jest we wczesnej fazie pracy nad konkurentem dla Clubhouse. Tutaj bardzo ciekawe będzie to, czy uruchomi tego konkurenta w ramach Facebooka czy np. w ramach Instagrama albo w ramach obu produktów. Jest to bardzo interesujące, bo prawdopodobnie można to zrobić w ramach obu tych produktów, no i też będzie zawsze pytanie, w jaki sposób Facebook będzie mógł wprowadzić właśnie modele monetyzacjne tego typu funkcjonalności. Bo to, co na pewno Facebook ze sobą przyniesie, to jest ogromna skala oraz szybkość wdrażania tego typu funkcjonalności, co wiemy po skutecznej i bardzo dobrej umiejętności kopiowania funkcjonalności, m.in. ze Snapchata, który Facebook w ogromnym tempie wprowadzał w swoich produktach.

[00:16:47]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I rozumiem, że Facebook akurat już nas wszystkich nauczył, że on nie przychodzi po to, żeby zarabiać?

[00:16:51]

B. PUCEK: Dokładnie tak. Z drugiej strony: też trzeba pamiętać, że w przypadku Facebooka, co może być ciekawą różnicą w stosunku do Clubhouse, jest to, że jednak Facebook stara się zamykać we własnym ekosystemie i być właścicielem tej relacji z potencjalnymi słuchaczami czy z potencjalnymi widzami. Czyli tak, jak jest w przypadku Instagrama: w przypadku wideo na Instagramie my nie jesteśmy właścicielem tej relacji. Właścicielem tej relacji jest Instagram, my czy ktoś, kto jest twórcą na Instagramie czy influencerem na Instagramie, jest po prostu osobą, która w ramach tej platformy udostępnia swój wizerunek Instagramowi i dzięki temu – być może – odnosi korzyści finansowe. Natomiast absolutnie nie jest właścicielem relacji z osobami, które to oglądają. W przypadku Twittera jest troszeczkę inaczej, bo Twitter już testuje w ramach swojego produktu alternatywę dla Clubhouse, więc jest dużo bardziej zaawansowany w stosunku do Facebooka. To, co jest ciekawe to to, że Facebook nie ma – przynajmniej w ostatnich latach, ktoś powiedział w ostatniej dekadzie, być może w ostatnich miesiącach się to nieco zmienia – nie ma dobrej historii bycia szybkim i wdrażania nowych funkcjonalności do swojego produktu. Czyli to są zazwyczaj – w przypadku Twittera – pewne decyzje od momentu postanowienia, do momentu realizacji jako funkcjonalności, po prostu trwają czasami latami. Więc zawsze pozostaje pytanie: jak szybko i jak dobrze Twitter będzie w stanie wprowadzić na rynek tego typu produkt? I to, co jest bardzo ciekawe: Twitter ma tutaj jedną przewagę nad Clubhousem, czyli istniejącą społeczność i istniejącą sieć powiązań. To, co jest znakiem zapytania w przypadku Twittera, to to, czy serwis, który wszyscy kojarzymy jednak z interakcjami tekstowymi czy też obrazkowymi, będzie w stanie skutecznie nakłonić i przekonać nas również do używania tego produktu w kontekście audio?

[00:18:55]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Szczególnie, że dzisiaj, nawet teraz słuchając Bartka, otwierając sobie czysty post na Twitterze mam możliwość nagrania postu audio. Pytają mnie: "Co się dzieje? Wybierz opcję: Nagrywaj". Mogę nagrać i zostawić, ale szczerze? Nie widziałem w ogóle żadnego postu, który byłby audio, wykorzystywanego przez kogokolwiek, kogo obserwuję.

[00:19:14]

B. PUCEK: Dokładnie tak. Bo naturalna inklinacja korzystania z Twittera to jest ten format tekstowy. Teraz: jedno z pytań, które osoby, które analizują modele biznesowe i strategie tego typu produktów, które sobie zadają, to jest właśnie: czy Twitter będzie w stanie przekonać swoich użytkowników do – również – wykorzystania tego formatu audio, a nie tylko skojarzenia z formatem tekstowym? To jest bardzo ciekawe.

[00:19:34]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Choć... Teraz przypomina mi się historia Twittera i Periscope'a, czyli platformy, która była pierwsza, dawała możliwości live, pierwsza przed Facebookiem Live tak naprawdę. I ona już dzisiaj nie istnieje, nie żyje. Dlatego że jej utrzymanie było za drogie do tego, jakie korzyści niosła dla firmy. Próg wejścia w audio jest inny. Skoro mówisz o modelach biznesowych: rozumiem, że tam trwa ważenie, czy ma sens gonić Clubhouse, czy poczekać i zobaczyć w ogóle, co z tym audio za chwilę będzie?

[00:20:00]

B. PUCEK: Ja myślę, że Clubhouse – który jako firma już jest wyceniana powyżej miliarda dolarów, a jest to produkt, który nie ma roku, nie jest roK na rynku – na pewno otrzymuje już propozycje kupna całej firmy. Ale czy zostanie sprzedane, to się pewnie okaże w najbliższych miesiącach. Ja akurat jestem sceptyczny co do tej tezy. Uważam, że właściciele, founderzy tej firmy będą starali się po prostu zbudować nowy rodzaj sieci społecznościowej w oparciu o audio i spróbować konkurować właśnie z Twitterem i Facebookiem.

[00:20:31]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Powiedziałeś "sprzedaży" i zastanawiam się, czy to jest tak, że mając dzisiaj Clubhouse, to mamy tak naprawdę... Co my kupujemy? Ludzi, którzy tam są? To znaczy te kontakty z telefonów, które przerzucamy, logując się do Clubhouse'u? Co jest największą wartością tej aplikacji?

[00:20:48]

B. PUCEK: Bardzo ciekawym porównaniem, z którym się spotkałem, to porównanie Clubhouse w kontekście tworzenia muzyki. Że jeżeli patrzymy na podcasty, to podcasty są jak albumy, czyli jak albumy i piosenki, które są w ramach albumu dostępne i to jest podcast. Podcast to jest album z serią ścieżek, czyli z serią piosenek. Natomiast Clubhouse jest jak koncert. I to automatycznie oznacza, że te dwa formaty się nie wykluczają, ale wzajemnie się uzupełniają. Ten drugi format – Clubhouse jako idea, bym powiedział, bardziej koncertowa – pozwala na interakcje na żywo i blisko ze swoją społecznością w ramach określonych tematów. Więc gdy dzisiaj wchodzimy na Clubhouse, mamy możliwość jako słuchacz uczestniczenia w interesujących nas pokojach. Tutaj wyzwaniem dla Clubhouse w dniu dzisiejszym jest to, że algorytmy Clubhouse jeszcze nie są wystarczająco dobre, żeby sugerować nam w czasie rzeczywistym najlepsze pokoje, w których powinniśmy uczestniczyć. Musimy wykonać jakiś rodzaj wysiłku, czyli dodać pewne osoby do obserwowanych, pewne tematy do obserwowanych po to, żeby zacząć otrzymywać notyfikacje o tym, co ciekawego się dzieje w tych formatach. Ale to, co jest superinteresujące, to możemy dołączyć i opuścić tę transmisję w każdym momencie.

[00:22:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Leave quietly.

[00:22:09]

B. PUCEK: Tak jest, tak to się ładnie tam nazywa. I możemy w tym czasie zmywać, możemy w tym czasie sprzątać, możemy w tym czasie robić szereg innych rzeczy, ale w każdej chwili możemy dołączyć i wyłączyć się z danego spotkania.

[00:22:24]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Spotkałem tam m.in. co-foundera Zrzutki.pl, który przysłuchiwał się rozmowie, w której opowiadałem o tym, że za moment mamy premierę kolejnej sztuki napisanej przez sztuczną inteligencję, związanej zresztą z opowiadaniami Olgi Tokarczuk. Oni wspólnie z Olgą coś planują i nagle okazało się, że z tego Clubhouse'u wychodzimy na normalne połączenie telefoniczne i jest szansa, że zrobimy coś razem globalnie, co jest fajne. Kiedy rozmawialiśmy, on mówi: "Fajny jest ten Clubhouse, dlatego że to jest dla mnie idealna forma. Jak pracuję, tutaj robię jakieś rzeczy i słucham sobie tego, czego chcę. Jak chcę, to się odezwę, zabiorę głos, zajmie mi to parę sekund, schodzę ze sceny i dalej robię swoje, a jednocześnie sączy mi się do głowy wiedza".

[00:23:03]

B. PUCEK: Zobacz, że w pewnym sensie to jest też powrót do idei radia. Tylko takiego rodzaju radia, który nie uwzględnia muzyki. Czyli w tradycyjnym radiu muzyka wyparła słowo mówione, a tutaj mamy do czynienia wyłącznie z treścią mówioną, z interakcjami, ale też z większą dynamiką, ponieważ nie musisz kogoś zapraszać do studia – tak, jak w przypadku radia – de facto możesz zaprosić każdą osobę – bądź też szereg osób – do rozmowy i dowolnie moderować tę dyskusją. To z punktu widzenia skutecznego budowania ciekawych dyskusji i możliwości przesłuchiwania się nim, ale też możliwości zadania pytania np., znosi wiele barier. I z tego punktu widzenia to jest bardzo, bardzo ciekawy format i nawet jeżeli Clubhouse zostanie skutecznie pokonany przez Twittera, Facebooka czy kogokolwiek innego, to sam format tego social audio czy live stream audio – moim zdaniem – zostanie z nami jeszcze na długie lata.

[00:24:08]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: Oby. Chociaż przygotowywaliśmy się - nawet rozmawiając sobie z Bartkiem - że w którymś momencie naszego życia - tutaj Technologicznie - przyjdzie taki moment, że poprosimy was, żebyście normalnie do studia zadzwonili, więc ja bym z tego nie rezygnował, bo to też będzie w jakim sensie live stream audio. Ale patrząc globalnie, to audio - jeżeli nawet mielibyśmy wyłączyć to moje wyobrażenie, że ludzie są zmęczeni kamerami, non stop patrzeniem w nie, więc wybierają coś, co jest prostsze, łatwiejsze, szybsze, mniej angażujące, mniej stresujące - to jednak rynek audio - choćby patrząc po podcastach - jest rynkiem non stop rosnącym. Dlatego że jesteśmy zmęczeni innymi rodzajami treści?

[00:24:46]

B. PUCEK: Też. Ale również… Może inaczej: zdecydowanie jesteśmy przesyceni ilością informacji, które są wokół nas. I bardzo często treści wideo wymagają od nas innego rodzaju zaangażowania. W przypadku treści audio, możliwość interakcji czy to w samochodzie właśnie, czy w domu, czy robiąc różne czynności – generalnie rzecz biorąc bardzo łatwo możemy być dostępni i też możemy to robić przy okazji innych czynności. W przypadku zarówno podcastów, gdzie oczywiście tutaj prym rozwoju dzisiaj spoczywa na Spotyfy, który moim zdaniem robi najciekawsze rzeczy, jeżeli chodzi o nowe modele monetyzacji, o produkcję właśnie nowych formatów i dystrybucję tych formatów, to zdecydowanie jest tutaj ogromny potencjał. Moim zdaniem ta część właśnie podcastowa i część, którą reprezentuje Clubhouse, one się będą wzajemnie uzupełniać. Moim zdaniem i z perspektywy marek i z perspektywy twórców to są właśnie te możliwości, w których – z jednej strony – chcemy produkować swoje albumy i swoje piosenki, czyli w tym przypadku podcasty, ale też chcemy wychodzić na te koncerty, w przypadku Clubhouse.

[00:26:01]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: To prawda. Ja myślę, że możemy zrobić taki eksperyment i zapytać teraz naszych słuchaczy, czy oni chcieliby dołączyć do takiego livecastu Technologicznie, jeżeli ogłosimy, że to jest teraz, damy wam znak, kiedy i mam nadzieję, że to się uda. Natomiast zróbmy eksperyment i pogadajmy o tym odcinku przed jego premierą na Clubhouse, tak żeby spróbować usłyszeć od potencjalnych słuchaczy podcastu, na ile oni będą z tymi treściami w dwóch różnych miejscach. Na ile będzie to dla nich uzupełnienie? I na ile i z Clubhousem w naszym wydaniu, i z Technologicznie w innym wydaniu dadzą follow, nacisną dzwoneczek i wybiorą always... To mi się podobało. "Pamiętaj, naciśnij dzwoneczek, daj follow i always". To też jest fajne, że masz możliwość niebrania do siebie każdej audycji. Tylko możesz sobie wybierać, jak często ten Clubhouse będzie cię angażował.

[00:26:52]

B. PUCEK: Oczywiście. I masz możliwość angażowania się też właśnie w różny sposób. Wydaje mi się, że to, co jest szalenie interesujące w całym tym formacie i w tej konkurencji pomiędzy firmami, jest to, że tak naprawdę mówimy cały czas o tej potrzebie interakcji many to many, czyli wiele osób do wielu osób. To jest bardzo naturalna cecha i bardzo naturalna potrzeba, którą po prostu mamy jako ludzie. Chcemy się zbierać w grupy, rozmawiać ze sobą, dyskutować, przysłuchiwać się interesującym nas rozmowom. No i oczywiście sytuacja epidemiologiczna zdecydowanie pomaga formatom internetowym na to, żeby uzupełnić tę lukę, która nie jest możliwa w świecie fizycznym w obecnych warunkach. Z drugiej strony: na poziomie firm i na poziomie formatu, czyli na tym poziomie stricte technologicznym, widzimy możliwość realizacji tego ze względu na AirPods, ze względu na dostępność urządzeń, ze względu na łatwość podłączenia się do formatów. Ale – z drugiej strony – nie znamy jeszcze zwycięzcy, ale też nie wiemy, czy będzie to jeden zwycięzca. Czyli czy wygra Facebook, czy wygra Twitter, czy wygra Clubhouse, a być może każdy z tych produktów po prostu będzie oferował tego typu rozwiązania. To, co jest ciekawe w tej konkurencji pomiędzy tymi firmami, jest to, że jeżeli nigdy nie kopiujemy najlepszych praktyk, najlepszych produktów, najlepszych funkcjonalności, jesteśmy skazani na to, żeby powtarzać błędy, które ktoś inny już popełnił. Czyli gdybyśmy nie decydowali się albo Facebook, albo Twitter nie zdecydował się na skopiowanie funkcjonalności Clubhouse, nie będzie wiedział, czy ten format osiągnie sukces. Więc de facto muszą to zrobić, ponieważ jest to zagrożenie pod względem biznesowym, pod względem łapania atencji użytkowników. Ale jeżeli skopiują tylko i wyłącznie najlepsze praktyki Clubhouse, tylko łącznie najlepsze funkcjonalności, zawsze będą jeden krok za Clubhouse. Więc każda z tych platform musi też postarać się zaoferować coś więcej dla potencjalnych słuchaczy i użytkowników po to, żeby zdobyć ich atencję. I też na tym polu będziemy bardzo ciekawe obserwować, co się będzie działo.

[00:29:28]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: @JaninaDaily napisała: "Założyłam prywatny pokój na Clubhouse i siedzę w nim sama. Jestem szczęśliwą introwertyczką". Właśnie, nie zapominajmy o nich. To nie jest tak, że wszyscy nagle tłumnie biegną do tego, żeby ze sobą pogadać. Są tacy, którzy w życiu, nawet na audioscenę nie wejdą. Bartek, dziękuję za czas.

[00:29:44]

B. PUCEK: Dziękuję bardzo.

[00:29:45]

REDAKTOR J. KUŹNIAR: I szanowni słuchacze, do usłyszenia.

Autorzy odcinka
Jarosław Kuźniar
Kuźniar Media

Multiinstrumentalista. Właściciel Kuźniar Media. Jego doświadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w świecie budowania marek osobistych. Wspólnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kształt. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Bartek Pucek
Bartek Pucek
pucek.com

Od lat związany z biznesem i technologią. Obecnie odpowiada za digital w IKEA (digital transformation, produkty, data management, infosec i IT), jako Country Digital Manager. Wspiera przedsiębiorców i marki m.in. w obszarze Digital, E-commerce, Retail, Media i publishing, Software as a Service, Marketplaces, startupy i venture capital. Więcej na pucek.com.

Używamy cookies, żeby indywidualnie odpowiadać na potrzeby słuchaczy. Zasady przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.