22.11.2020
Prowadz膮cy: Jaros艂aw Ku藕niar

Perlage Stories. Marcin Kydry艅ski

Dla podr贸偶nik贸w pandemia to bardzo niewygodny czas. Niby ocierali si臋 ju偶 nie raz o bardzo trudne warunki 偶ycia, szczeg贸lnie w Afryce, sami bywali zara偶eni obcymi w Europie chorobami, ale jednak COVID to totalne zamkni臋cie. Odci臋cie od 艣wiata, w kt贸rym podr贸偶 daje zawsze nowe emocje poznawania, smakowania, s艂uchania, patrzenia zaskakuj膮cymi kadrami.

Go艣ciem Jaros艂awa Ku藕niara w cyklu #PerlageStories jest podr贸偶nik, fotograf, dziennikarz muzyczny Marcin Kydry艅ski. Jak przyznaje t臋skno mu do 艣wiata, ale jednocze艣nie ma czas skupi膰 si臋 na Nowym 艢wiecie, czyli internetowym radiu, kt贸re nawet dla tak do艣wiadczonego 偶urnalisty jest czym艣 zaskakuj膮cym i stresuj膮cym.

Czytaj wi臋cej
22.11.2020
/
Lifestyle

Go艣ciem Jaros艂awa Ku藕niara w cyklu #PerlageStories jest podr贸偶nik, fotograf, dziennikarz muzyczny Marcin Kydry艅ski. Jak przyznaje t臋skno mu do 艣wiata, ale jednocze艣nie ma czas skupi膰 si臋 na Nowym 艢wiecie, czyli internetowym radiu, kt贸re nawet dla tak do艣wiadczonego 偶urnalisty jest czym艣 zaskakuj膮cym i stresuj膮cym.

Udost臋pnij
https://voicehouse.co/odcinki/perlage-stories-gosciem-marcin-kydrynski/
KopiujSkopiowano

Transkrypcja

[00:00:01]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Lubi臋 ten moment, kiedy zapada cisza. Radio znosi cisz臋 dobrze czy 藕le?

[00:00:07]

M. KYDRY艃SKI: O nie, fatalnie. Zdarzy艂o mi si臋 par臋 razy w 偶yciu takich par臋 chwil k艂opotliwej ciszy. Z anegdot膮 tak膮 mianowicie – to by艂 najlepszy moment, dlatego zostawi艂em swoje wieczorne audycje, kiedy艣 mia艂em audycj臋 oko艂o p贸艂nocy: 偶e realizatorka zasn臋艂a podczas mojego programu, co by艂o najkr贸tsz膮 recenzj膮 mojej radiowej sztuki. I by艂a to rzeczywi艣cie k艂opotliwa cisza, bo ja rozpaczliwie macha艂em r臋kami, chc膮c j膮 obudzi膰, nie uda艂o si臋. To by艂o lata temu, nie pami臋tam, jak z tego wybrn膮艂em, cho膰 traumatyczna historia. Ale my艣l臋, 偶e po prostu powiedzia艂em s艂uchaczom, jaka jest sytuacja i wyszed艂em obudzi膰 realizatork臋. Wiesz, jak to moim dawnym radiu by艂o, to kawa艂 drogi. Teraz jest inaczej, realizator siedzi obok.

[00:01:02]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: To jest dla radiowca ciekawy czas? To jest dla cz艂owieka medi贸w z twoim do艣wiadczeniem ciekawy czas czy trudny czas?

[00:01:10]

M. KYDRY艃SKI: I jeden, i drugi. Jest oczywi艣cie trudny, bo dla nas wszystkich to, co si臋 zdarzy艂o, jest sytuacj膮, na kt贸r膮 nie byli艣my przygotowani. Wielu z nas, nie wy艂膮czaj膮c m贸wi膮cego te s艂owa, nie bardzo si臋 umie w tym odnale藕膰. Przysz艂o艣膰 jest, jak mawia艂 Churchill, niepewna. Ale jednocze艣nie jest to ciekawy czas, bo si臋 pojawiaj膮 nowe mo偶liwo艣ci. Z jednej z nich skorzysta艂em, przechodz膮c do radia, kt贸re jest wy艂膮cznie internetowe. I zaczynaj膮c co艣 od pocz膮tku. Kto by pomy艣la艂, 偶e po pi臋膰dziesi膮tce – o zgrozo- mo偶na zacz膮膰 co艣 naprawd臋 od zera? Tu troch臋 przesadzam pewnie, bo jednak ja wci膮偶 robi臋 to, co robi艂em w poprzednich latach, tylko w innym miejscu, z pomoc膮 innej technologii. Ale to wci膮偶 jestem ja, to wci膮偶 jest muzyka, kt贸r膮 wybiera艂em i wybieram w podobnym nastroju dla moich s艂uchaczy, kt贸rzy te偶 w znacznym stopniu pozostali ci sami. Wi臋c jest to nowe, jest to wyzwanie, ale z drugiej strony ka偶dego dnia jest l臋k: jak sobie poradzimy, jak d艂ugo to przetrwa i jaka jest przysz艂o艣膰?

[00:02:22]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Cho膰 w艂a艣nie nawet ten 艣wiat, w kt贸rym masz patron贸w, kt贸rzy dzisiaj s膮 twoimi s艂uchaczami, ale jednocze艣nie tymi, dzi臋ki kt贸rym mo偶esz robi膰, to co robisz鈥 Czy dzisiaj dostrzegasz bardziej ni偶 kiedykolwiek, 偶e wierno艣膰 ludzi, dla kt贸rych pracujesz, jest silniejsza?

[00:02:42]

M. KYDRY艃SKI: Jest na pewno dla mnie wa偶niejsza, w艂a艣nie wspomnia艂e艣 o tych partnerach. Oczywi艣cie dynamika zdarze艅 z wiosny tego roku w mojej by艂ej rozg艂o艣ni spowodowa艂a, 偶e ludzie, dla kt贸rych to rzeczywi艣cie by艂o jako艣 wa偶ne, w tej swojej wierno艣ci si臋 utrwalili. Ale to, jacy oni s膮 teraz, jak bardzo s膮 nam 偶yczliwi, jak s膮 serdeczni, sta艂o si臋 jako艣 w dw贸jnas贸b wa偶ne. Bo – w艂a艣nie tak jak powiedzia艂e艣 – Radio Nowy 艢wiat jest wspierane, jest tworzone, jest finansowane przez s艂uchaczy. I to jest oczywi艣cie cudowne. My ich wszystkich niejako poznajemy, kontaktuj膮c si臋 mailami. Ale z drugiej strony, pomy艣l sobie, jakie to jest wyzwanie. Bo my艣lisz sobie- i s艂usznie – 偶e ka偶dy z nich uwa偶a, 偶e to jest jego radio i ono powinno by膰 takie, jak on sobie 偶yczy. Usatysfakcjonuj tutaj dziesi膮tki tysi臋cy ludzi. To jest ogromnie trudne i to jest wielkie wyzwanie. I powiem ci, 偶e ja, kt贸ry nigdy nie mia艂em tremy radiowej – ka偶d膮 inn膮: sceniczn膮, dramatyczn膮 zupe艂nie, ale radiowej nigdy – teraz mam trem臋 radiow膮. Przygotowuj臋 si臋 do audycji po kilka dni. Podczas kiedy bywa艂o, 偶e wychodz膮c do radia: O, 15:00 ju偶 niebawem, wezm臋 kilka p艂yt z p贸艂ki, co艣 z tego u艂o偶臋, bo umiem, bo dam sobie rad臋 na antenie. A teraz ju偶 tak nie jest.

[00:04:22]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Ale sk膮d jest ta nowa trema?

[00:04:24]

M. KYDRY艃SKI: Z powodu, o kt贸rym wspomnia艂em: 偶e czuj臋, jak bardzo jestem oceniany. Zaczynaj膮c co艣 od nowa, robi膮c co艣 do ludzi, kt贸rzy faktycznie… Ka偶dy z nich ma imi臋, nazwisko, twarz, mo偶e do mnie napisa膰 maila i powiedzie膰 mi: Ale偶 panie Marcinie, no przecie偶 ja tutaj pana honoraria p艂ac臋, co pan mi opowiada za dyrdyma艂y?! I to jest szalenie kr臋puj膮ce. St膮d pewnie ta trema. Poza tym te偶 taka trema wynikaj膮ca z r贸偶nicy czysto logistycznej. Np. wspomnia艂em o tym, 偶e siedzi z nami realizator, do czego nie by艂em przyzwyczajony. Ba, ci realizatorzy si臋 zmieniaj膮, w zwi膮zku z tym w po艂owie drugiej godziny do programu przychodzi kolejny realizator i z tym pierwszym ucina sobie pogaw臋dk臋, podczas kiedy ja usi艂uj臋 si臋 skupi膰 nad tym, co mam powiedzie膰 s艂uchaczom. Bardzo mi jest niezr臋cznie zwraca膰 mu uwag臋, ale czuj臋 si臋, jakbym by艂 w og贸le gdzie艣 w przedziale kolejowym, ale te偶 nie takim, gdzie obowi膮zuje milczenie, tylko w takim z dawnych czas贸w, gdzie po prostu kto艣 przychodzi i m贸wi: Piwo jasne. I do tego si臋 trzeba przyzwyczai膰.

[00:05:40]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: A lubisz ten nowy 艣wiat? I to nie ten Nowy 艢wiat z nazwy nowego miejsca, tylko ten nowy 艣wiat, w kt贸rym - sam nawet powiedzia艂e艣 - z radia, kt贸re ze swoj膮 legend膮, ze swoj膮 histori膮, ze swoimi lud藕mi, ze swoim zapachem, atmosfer膮, wszystkim nagle to jest radio internetowe, kt贸re... Pytanie: czy ono jest w stanie nasi膮kn膮膰 tym, za czym t臋sknisz?

[00:06:01]

M. KYDRY艃SKI: Ja nie t臋skni臋 ju偶, naprawd臋. I pytanie 鈥濩zy jest w stanie nasi膮kn膮膰?鈥, to nie jest pytanie na dzisiaj. Jakkolwiek my w znacznym stopniu wci膮偶 tworzymy spo艂eczno艣膰, kt贸r膮 tworzyli艣my w innym miejscu, to jednak przyszli nowi ludzie, jest to nowe miejsce. Ale o tym, czy stworzy si臋 aura, czy stworzy si臋 – m贸wi膮c g贸rnolotnie – legenda, tak jak poprzedniego mojego radia, o tym zadecyduje czas i za wcze艣nie jest, 偶eby o tym m贸wi膰. Mam wielk膮 tak膮 nadziej臋, bo ka偶dy z nas stara si臋 teraz w dw贸jnas贸b i wierz臋, 偶e to wychodzi radiu na dobre. Ale pogadamy za 10 lat, oby艣my zdrowi byli. I ciesz臋 si臋 nadziej膮, 偶e w艂a艣nie ta nowa technologia spowoduje, 偶e to radio przetrwa, a by膰 mo偶e… Ja nie chc臋 tutaj wieszczy膰 ani nie daj Bo偶e 偶yczy膰 komu艣 czego艣 z艂ego, ale by膰 mo偶e czasy radiofonii p艂ywaj膮cej w eterze na falach ko艅cz膮 si臋 powoli. Zw艂aszcza takiej radiofonii, kt贸ra podlega Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, wi臋c zobaczymy. By膰 mo偶e to, co z konieczno艣ci musieli艣my wykona膰, stanie si臋 pocz膮tkiem nomen omen nowego 艣wiata.

[00:07:28]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: To ci臋 kr臋ci?

[00:07:30]

M. KYDRY艃SKI: Pierwszy raz od dawna naprawd臋 tak. I powiem ci z pewnym zak艂opotaniem, bo by膰 mo偶e nie powinienem si臋 do tego przyznawa膰, 偶e ja np. dopiero par臋 tygodni temu zacz膮艂em szpera膰 po sieci w poszukiwaniu muzyki. Wcze艣niej by艂em tak oldschoolowy, 偶e w艂a艣ciwie wy艂膮cznie odwiedza艂em sklepy p艂ytowe i to mi musia艂o wystarczy膰. W Lizbonie, w Pary偶u, bo to s膮 takie centra muzyki, kt贸ra jest mi najbli偶sza, czyli – umownie m贸wi膮c – muzyki 艣wiata. Wi臋c wchodzi艂em tam do tego sklepu, kupowa艂em p艂yty i na par臋 miesi臋cy to musia艂o starczy膰. A teraz my艣l臋 sobie: Nie, ludzie maj膮 zupe艂nie inne wymagania, to s膮 ludzie, kt贸rzy s艂uchaj膮 nas w komputerze, w zwi膮zku z tym mog膮 w ka偶dej chwili si臋 zorientowa膰 w tym komputerze, 偶e przecie偶 artysta, o kt贸rym ja m贸wi臋, ma ju偶 700 nowych utwor贸w, a ja o nich nie wspomnia艂em. Wi臋c to mnie szalenie mobilizuje i kr臋ci, jak powiedzia艂e艣.

[00:08:32]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Ba艂em si臋, 偶eby ci nie przerwa膰, ale my艣l臋 sobie: To s膮 rzeczywi艣cie nowe czasy, kiedy Marcin Kydry艅ski zaczyna szuka膰 stream贸w, a nie p艂yt.

[00:08:41]

M. KYDRY艃SKI: Tak, tak jest. I jestem szalenie tym podekscytowany, a z drugiej strony nareszcie… Nie, 藕le powiedziane. Niestety, dotar艂o do mnie, 偶e czas p艂yty si臋 sko艅czy艂. Je艣li ja ju偶 zaczynam szuka膰 stream贸w i w艂a艣ciwie my艣l臋 sobie: A, to nie musz臋 mie膰 tej p艂yty, nie musz臋, wybior臋 sobie 3 utwory, kt贸re mi si臋 najbardziej podobaj膮, bo one s膮 najbardziej siestowe. Wi臋c je艣li ja ju偶 zaczynam my艣le膰 w ten spos贸b, to jest naprawd臋 藕le.

[00:09:11]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Bo jeste艣 blisko tego 艣wiata, w kt贸rym algorytm ju偶 nie b臋dziesz ty dobiera艂, ale algorytm powie: Panie Marcinie, drugi, trzeci, czwarty utw贸r to s膮 te.

[00:09:21]

M. KYDRY艃SKI: On mi ju偶 podpowiada rozmaite postacie. I jakkolwiek 8 na 10 ja ostatecznie odrzucam, to te dwie mnie zachwycaj膮, zdumiewaj膮. I w艂a艣ciwie nie bardzo wiem, komu dzi臋kowa膰.

[00:09:39]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Jakiej艣 sztucznej inteligencji.

[00:09:41]

M. KYDRY艃SKI: W艂a艣nie.

[00:09:41]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Mo偶e w艂a艣ciwie sobie samemu, skoro wyszuka艂e艣 wcze艣niej.

[00:09:42]

M. KYDRY艃SKI: By艂 taki sklep lata temu w Warszawie p艂ytowy: sklep na Freta Helikon. Ja tam mia艂em takiego dobrego znajomego Tadeusza. I przychodzi艂em raz na jaki艣 czas i on mi podpowiada艂, m贸wi艂: S艂uchaj, tutaj jest taki artysta, kt贸rego nie wiem, czy s艂ucha艂e艣, znam mniej wi臋cej tw贸j gust, to by ci si臋 mog艂o spodoba膰. By艂 takim przewodnikiem, tak troch臋 mnie jakby prowadzi艂 za r臋k臋. A teraz kto mnie prowadzi r臋k臋? Naprawd臋 algorytm. I to jest niepokoj膮ce.

[00:10:12]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Kiedy by艂e艣 ostatnio w podr贸偶y? Takiej podr贸偶y podr贸偶y, kt贸ra jest ci najbli偶sza, kt贸r膮 lubisz i kt贸ra rzeczywi艣cie nie jest wakacjami?

[00:10:21]

M. KYDRY艃SKI: W styczniu. By艂em w styczniu w Etiopii, bo przygotowuj臋… Tak si臋 zastanowi艂em nad tym czasownikiem, bo tak naprawd臋 nie wiem, kiedy tam wr贸c臋, nie wiem, kiedy to si臋 ostatecznie sko艅czy. Projekt jest przewidziany na rok 2024, wi臋c jeszcze mam troch臋 czasu. Ale przygotowuj臋 ksi膮偶k臋 etiopsk膮, bardzo osobist膮, bardzo dziwn膮. Bo to jest kraj, kt贸ry odwiedzam od blisko 30 lat i z pocz膮tku by艂a to mi艂o艣膰 bardzo trudna, a偶 potem dojrza艂a. I jaki艣 czas temu, par臋 lat temu, znalaz艂szy si臋 ponownie w Etiopii, pomy艣la艂em sobie, 偶e tak, to jest moje miejsce, to jest miejsce, kt贸re fascynuje mnie najbardziej. W ostatnim roku pojecha艂em tam par臋 razy i potem wr贸ci艂em w styczniu na 艣wi臋ta Bo偶ego Narodzenia, bo one s膮 przesuni臋te wobec naszych. I to by艂a moja ostatnia podr贸偶. Fotografowa艂em bardzo intensywnie, z sukcesem, ale nikomu tych zdj臋膰 nie pokaza艂em na razie, bo one s膮 przewidziane do tej publikacji za par臋 lat, co te偶 jako艣 odpowiada… To jest ta twoja anegdota, o kt贸rej m贸wisz cz臋sto: o Ewie Ewart spotkanej w studiu, kt贸ra m贸wi: Ja mam projekt za 2 lata. Wi臋c ja mam projekt za 4. I o ile si臋 nie ba艂em o jego losy jeszcze jaki艣 czas temu, to teraz naprawd臋 nie wiem, kiedy wr贸c臋 do Afryki.

[00:11:49]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Czy to jest rodzaj t臋sknoty czy strachu o to albo tych, kt贸rych tam dzi艣 nie mo偶esz spotka膰?

[00:11:57]

M. KYDRY艃SKI: O t臋sknocie trudno m贸wi膰 w dniach, w kt贸rych rozmawiamy. Bo nie wiem, kiedy pa艅stwo b臋d膮 to ogl膮da膰, ale my rozmawiamy w po艂owie sierpnia absolutnie bajecznego. I ja przyjecha艂em do ciebie z mojej farmy, gdzie siadam pod d臋bem, kt贸ry 16 lat temu sam posadzi艂em i on ju偶 dzisiaj jest takich rozmiar贸w, 偶e z moimi najbli偶szymi mog臋 tam si膮艣膰 przy d艂ugim stole i biesiadowa膰 w cieniu. Jest to co艣 tak pi臋knego i daje mi tyle szcz臋艣cia, 偶e ja nie m贸wi臋 ju偶 sobie, 偶e 偶ycie jest gdzie indziej, tylko jestem ca艂kowicie spe艂niony. Ale przyjdzie pierwsza s艂ota i rzecz jasna, 偶e zat臋skni臋 za Afryk膮, za Etiopi膮 i te偶 za takim poczuciem, 偶e ja co艣 powinienem robi膰. Radio jest dla mnie szalenie wa偶ne i festiwale, koncerty, trasy, p艂yty. Natomiast druga cz臋艣膰 mnie to jest ten w臋drowiec z aparatem opowiadaj膮cy jakie艣 historie. Kiedy dzisiaj nie wiem, kiedy b臋d臋 m贸g艂 wr贸ci膰 do tego 艣wiata, to si臋 niepokoj臋 i martwi臋, kr贸tko m贸wi膮c.

[00:13:12]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: O ten 艣wiat te偶? Bo dzisiaj popatrzymy sobie nawet na Europ臋, kt贸ra zwykle w tym zestawieniu z Afryk膮 by艂a t膮 cz臋艣ci膮 艣wiata, kt贸ra jako艣 sobie tam radzi. A jak ju偶 przechodz膮 kryzysy, to w miar臋 szybko, bo przecie偶 jest - umownie - bardziej cywilizowana. Dzisiaj Afryka, kt贸ra ze swoimi problemami do tej pory radzi艂a sobie r贸偶nie, nagle spotyka si臋 z czym艣, przy czym jest wi臋cej znak贸w zapytania, ni偶 odpowiedzi.

[00:13:37]

M. KYDRY艃SKI: Ja w tej Etiopii by艂em w styczniu na 艣wi臋tach, jako si臋 rzek艂o, w Lalibeli, gdzie co roku przyje偶d偶a na jeden dzie艅 – na kilka, ale ten jeden szczeg贸lny dzie艅 艣wi臋towania – 1,5 miliona ludzi, kt贸rzy musz膮 si臋 zmie艣ci膰 mniej wi臋cej na powierzchni warszawskiej Star贸wki. I pomy艣la艂em sobie par臋 tygodni temu, 偶e nie ma specjalnie metody na to, 偶eby ich powstrzyma膰. Poniewa偶 s膮 to ludzie z wiosek, z g贸r, kt贸rzy w臋druj膮, na bosaka bardzo cz臋sto, tygodniami. Oni przyjd膮 ponownie w tym milionie ludzi st艂oczeni tak, 偶e ci臋偶ko tak naprawd臋 ruszy膰 ma艂ym palcem u r臋ki. Wi臋c jak tutaj si臋 nie l臋ka膰 o przysz艂o艣膰? Zw艂aszcza, 偶e wiemy 艣wietnie, i偶 w Afryce do niedawna jeszcze – zw艂aszcza w Afryce Subsaharyjskiej, Centralnej – by艂o tak bardzo ma艂o odnotowanych zachorowa艅, poniewa偶 nikt tam absolutnie nikogo nie bada. I oczywi艣cie wszyscy m贸wi膮: Nie no, w tym RPA no to jak mo偶e by膰 tak wiele zaka偶e艅? Mo偶e, poniewa偶 tam s艂u偶ba zdrowia jest na poziomie europejskim czy ameryka艅skim i oni po prostu wiedz膮, jak jest. A w pozosta艂ych regionach… No ja tutaj nie odkrywam Afryki m贸wi膮c, 偶e sytuacja tego kontynentu w kontek艣cie epidemii mo偶e nas jeszcze bardzo bole艣nie zaskoczy膰, to jest jedna rzecz. Ale – z drugiej strony – gdzie艣 z ty艂u g艂owy mam tak膮 nadziej臋, 偶e ogromne po艂acie tego kontynentu wci膮偶 s膮 – wybacz to sformu艂owanie – jako艣 nieprzenikalne i dziewicze. Innymi s艂owy, 偶e ten wirus wraz z turystami, chi艅skimi robotnikami, kt贸rych tam nie brakuje, do jednak wci膮偶 ogromnej ilo艣ci miejsc po prostu nie ma jak dotrze膰, po prostu nikt nie przyje偶d偶a. Wi臋c w tym sensie wierz臋, 偶e jak w Europie nie ma szansy na tak膮 enklaw臋 zdrowia, tak tam jak najbardziej. Przypominaj膮 mi si臋 historie, zreszt膮 te偶 etiopskie… Nie wiem, czy to nie jest jako艣 profetyczne z mojego pierwszego pobytu, kiedy spotka艂em w Szaszemene, takim 艣wi臋tym miejscu rastaman贸w, faceta, kt贸ry m贸wi艂 mi: Zobaczysz, 艣wiat pewnego dnia si臋 sko艅czy i jedyne miejsce, do kt贸rego b臋dzie ludzko艣膰 pielgrzymowa膰 po ocalenie, to b臋dzie Wielki R贸w Afryka艅ski. Mo偶e.

[00:16:23]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Tak my艣l臋 sobie, czytaj膮c r贸偶ne wiadomo艣ci鈥 Chcia艂em powiedzie膰 "doniesienia", ale "doniesienia" brzmi膮 zbyt p艂asko i p艂ytko. Ale w Somalii np., gdzie w艂adza m贸wi: W艂a艣ciwie to wirus nam pomaga, bo terrory艣ci, kt贸rzy do tej pory wygrywali z nami, przestraszyli si臋 go, wi臋c si臋 pochowali, wi臋c tak naprawd臋 zaczynamy odzyskiwa膰 tereny, na kt贸rych do tej pory nas nie by艂o. Szale艅stwa, ale takich paradoks贸w jest teraz sporo.

[00:16:49]

M. KYDRY艃SKI: Tak, tak. Pami臋tam z pierwszych dni epidemii tak膮 notatk臋 z Syrii, w ka偶dym razie z Bliskiego Wschodu. Jaki艣 imam wyda艂 polecenie, kt贸re brzmia艂o zupe艂nie absurdalnie, mianowicie 偶e 鈥瀗aszym bojownikom odradza si臋 podr贸偶owanie do kraj贸w europejskich鈥. Wi臋c oby tak zosta艂o.

[00:17:13]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Ta niemo偶liwo艣膰 ucieczki do 艣wiata, do kt贸rego zwykle, kiedy tylko chcia艂e艣, mog艂e艣 si臋 spakowa膰 i pojecha膰, uwiera ci臋?

[00:17:21]

M. KYDRY艃SKI: Ka偶de ograniczenie wolno艣ci uwiera. A tutaj jest tak naprawd臋 najbardziej bolesna nieznajomo艣膰 przysz艂o艣ci. Nikt z nas nie jest w stanie zaplanowa膰 sobie 偶ycia. To jest taka niezno艣na lekko艣膰 bytu, prawda? 呕e istnieje tylko dzisiaj, bo jutro jest ca艂kowicie niepewne. I to nie wiem jak ciebie, ale mnie naprawd臋 przera偶a. Nie kiedy jestem na farmie i patrz臋 na moje jelonki, ale kiedy stamt膮d wyje偶d偶am ju偶 do najbli偶szego miasteczka i ludzie chodz膮 w tych maskach, to my艣l臋 sobie: Do licha, co to b臋dzie? I by膰 mo偶e przyjdzie mi zosta膰 na tej farmie. I tam, poniewa偶 jest ogromna ziemia, to to jest ta moja enklawa wolno艣ci i pokoju.

[00:18:13]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Czy osoba, kt贸ra tyle czasu sp臋dzi艂a w Afryce, gdzie do ka偶dej w艂a艣ciwie najgorszej choroby 艣wiata jest tak blisko, patrzy na to, co si臋 dzieje dzisiaj, jak 艣wiat odmienia przez wszystkie przypadki 鈥瀙owik艂ania鈥, 鈥濩OVID鈥 itd.? Czujesz si臋 troch臋 lepiej poinformowany? Troch臋 lepiej przygotowany na zaraz臋?

[00:18:34]

M. KYDRY艃SKI: Nie wiem, czy rozumiem pytanie, szczerze m贸wi膮c. Nie, mam 艣wiadomo艣膰, 偶e wszyscy b艂膮dzimy we mgle i nikt, nawet Bill Gates nie jest w stanie nam powiedzie膰, jak b臋dzie. Wi臋c ja oczywi艣cie jestem przygotowany o tyle, o ile wszyscy jeste艣my przygotowani. Staram si臋 bardzo powa偶nie traktowa膰 wszystkie restrykcje, bo uwa偶am je za pewn膮 umow臋 spo艂eczn膮. I kiedy w mojej wiosce wchodz臋 do sklepu i widz臋 paru rozche艂stanych d偶entelmen贸w, kt贸rzy wchodz膮 tam bez masek, to czuj臋 si臋, 偶e oni po prostu te umowy zrywaj膮 i s膮 zagro偶eniem. Natomiast nie, nie czuj臋 si臋 lepiej przygotowany. Nawet powiedzia艂bym wi臋cej: 偶e maj膮c 艣wiadomo艣膰 do艣wiadczenia nawet, niestety, tych potwornych afryka艅skich chor贸b, wyobra偶am sobie, co mog艂oby si臋 zdarzy膰, gdyby np. ten wirus zmutowa艂 do takiej formy, w kt贸rej mia艂by np. wy偶sz膮 艣miertelno艣膰, jak Ebola. Wi臋c groza, groza. Nie wiem, czy powinni艣my o tym m贸wi膰, bo jest taki pi臋kny dzie艅. Mo偶e powinni艣my jako艣 ku pokrzepieniu serc co艣 powiedzie膰.

[00:19:58]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: A jaka historia dzisiaj w twojej duszy siedzi albo w twoim sercu gra? Zobacz, ile os贸b pr贸buje wykasowa膰 z pami臋ci rok 2020. Wiele os贸b m贸wi: Ja uznaj臋, 偶e go nie ma, mimo 偶e jeste艣my w po艂owie.

[00:20:12]

M. KYDRY艃SKI: To jest referent dosy膰 popularny, faktycznie.

[00:20:13]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: W tym sensie my艣l臋 sobie: Czy mamy prawo my艣le膰 bardziej pozytywnie? Ale spr贸bujmy. "Dal" afryka艅ska, to jest powr贸t do historii, kt贸re w tej Afryce drzemi膮 u cz艂owieka, kt贸ry - wydawa艂o mi si臋 - ju偶 prawie ka偶d膮 afryka艅sk膮 histori臋 jako艣 z艂apa艂 w s艂owa.

[00:20:33]

M. KYDRY艃SKI: Wspomnia艂e艣, za co jestem ci bardzo wdzi臋czny, o ksi膮偶ce „Dal”. Szalenie dla mnie wa偶nej, bo pracowa艂em nad ni膮 4 lata i chyba dosy膰 niefortunnie wyda艂em j膮 w maju, wci膮偶 maj膮c nadziej臋, 偶e by膰 mo偶e ludzie zamkni臋ci w domach albo siedz膮c pod owymi d臋bami na wakacjach, b臋d膮 mogli do niej si臋gn膮膰. Ale ja z kolei nie mia艂em 偶adnej szansy, 偶eby ruszy膰 w tras臋 i porozmawia膰 z czytelnikami, a to jest ksi膮偶ka dosy膰 osobliwa. M贸wisz, 偶e ju偶 do艣wiadczy艂em w Afryce wszystkiego i widzia艂em ka偶dy zak膮tek. Po pierwsze, tak nie jest oczywi艣cie. A po drugie, ksi膮偶ka „Dal” jest niejako prequelem do historii z ksi膮偶ki „Biel”, kt贸ra to krzycza艂a ca艂y czas: Ja! Ja! Ja! I by艂a – kr贸tko m贸wi膮c – streszczeniem moich refleksji, bardziej nawet ni偶 przyg贸d, po 25 latach w臋drowania po tym kontynencie. Ale zda艂em sobie spraw臋, 偶e to jest przecie偶 naprawd臋 u艂amek afryka艅skiej historii. W zwi膮zku z tym w oparciu o stare fotografie, a m贸wi膮c precyzyjnie: stare poczt贸wki, innymi s艂owy listy, kt贸re by艂y wysy艂ane z Afryki w czasach kolonii do starych kraj贸w鈥 W oparciu o te fotografie, o postacie sportretowane na tych poczt贸wkach, o autor贸w tych tekst贸w, o adresat贸w, wreszcie o fotograf贸w stara艂em si臋 zbudowa膰 histori臋 mo偶e troch臋 nostalgiczn膮 nawet, je艣li w og贸le mo偶na jak膮kolwiek nostalgi臋 偶ywi膰 do czas贸w kolonii. Ale te偶 o tym jest ta ksi膮偶ka, 偶e nie ma sytuacji czarno-bia艂ej, 偶e powinni艣my si臋 dwa razy zastanowi膰, zanim jakikolwiek wydamy wyrok na epok臋 chocia偶by. Trzeba si臋 jej po prostu uwa偶nie przyjrze膰, wiedzie膰 o niej jak najwi臋cej. Tak naprawd臋 s膮 to szalenie intymne historie o ludziach, kt贸rzy gdzie艣 kiedy艣 byli i upominaj膮 si臋 o to swoje istnienie. I patrz膮 na nas tych fotografii. I mnie to szalenie przejmuje, mnie to wzrusza, czuj臋 si臋 nawet w jakim艣 stopniu zobowi膮zany, czuj臋, 偶e to jest moja misja, 偶eby ich ocali膰. Bo cz臋stokro膰 s膮 to fotografie, kt贸re gdzie艣 gni艂y na strychach i w momencie, w kt贸rym ja bym si臋 po nie nie schyli艂, prawdopodobnie rozpad艂yby si臋 ostatecznie. A wraz z nimi historie 偶ycia ludzi, kt贸rzy min臋li.

[00:23:09]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Pami臋tam, kiedy opowiadasz o fotografiach i kiedy tak 艂adnie si臋 cofamy w dal, tak膮 kobiet臋, kt贸ra w hotelu Peace, przy okazji nazywaj膮cym si臋 w ten spos贸b, w艂a艣nie w Somalii, sprzedawa艂a je m.in. z r贸偶nymi gad偶etami. I to w艂a艣ciwie, patrz膮c nawet po sieci, by艂y jedyne dowody tego, jak w Mogadiszu kiedy艣 by艂o przepi臋knie. Jak ta wie偶a, w kt贸rej dzisiaj 偶yj膮 najbardziej pokrzywieni Somalijczycy, najbardziej pijani, najbardziej odurzeni Somalijczycy, jak to kiedy艣 pi臋knie wygl膮da艂o. I ci m艂odzi, kt贸rzy dzisiaj chwal膮 si臋 swoim portem, kt贸ry wygl膮da tak jak wygl膮da, na tych poczt贸wkach to wygl膮da艂o jak wyrwane z bajki zupe艂nie.

[00:23:48]

M. KYDRY艃SKI: Tak, natomiast to, co mnie najbardziej zawsze w tych poczt贸wkach starych fascynowa艂o, to jednak twarze, oczy, pojedyncze istnienia. Bo oczywi艣cie historia Mogadiszu jest tutaj wyj膮tkowo drastyczna i jako艣 symptomatyczna, 偶e potrafimy tak bajeczn膮 architektur臋 zniszczy膰 w mgnieniu oka. Natomiast generalnie architektura trwa znacznie d艂u偶ej i zarys portu w Mogadiszu pewnie ma histori臋 d艂u偶sz膮 ni偶 pojedyncze ludzkie istnienie. Ja nad t膮 pojedynczo艣ci膮 si臋 pochylam z szczeg贸ln膮 uwag膮 i czu艂o艣ci膮 w艂a艣nie. Mam naprawd臋 czu艂o艣膰, a nawet mi艂o艣膰 dla tych postaci. I my艣l臋 sobie, 偶e dop贸ki ostatni egzemplarz ksi膮偶ki „Dal” si臋 gdzie艣 nie zawieruszy, to oni b臋d膮 trwa膰 z tego nieistnienia przeze mnie jako艣 wyrwani, ocaleni. Oczywi艣cie jest mn贸stwo te偶 w膮tpliwo艣ci, kogo ocali膰, a kogo w tym moim klaserze… Ja mam przecie偶 t臋 kolekcj臋 fotografii gigantyczn膮, a ocali艂em zdj臋膰 mo偶e ze 200 niespe艂na. Wi臋c te偶 musia艂em podejmowa膰 takie dramatyczne cz臋stokro膰 decyzje, 偶e ch艂opiec sprzedawca ja艣minu gdzie艣 z Tunezji, 偶e on nie zostanie ju偶 w pami臋ci czytelnik贸w, nie spotkaj膮 si臋 jego oczy z oczami ludzi, kt贸rzy si臋gn膮 po t臋 ksi膮偶k臋. To by艂y trudne decyzje.

[00:25:23]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Ten moment, w kt贸rym pisarz ko艅czy, oddaje i czeka na recenzj臋, ale czeka te偶 na spotkanie, kt贸re nie przychodzi...

[00:35:31]

M. KYDRY艃SKI: W艂a艣nie.

[00:25:33]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Czy to b臋dzie mo偶na nadrobi膰?

[00:25:35]

M. KYDRY艃SKI: Wierz臋, 偶e tak. M.in. dlatego, 偶e ksi膮偶ka „Dal”… To jest jej wielk膮 wad膮, ale zarazem ciesz臋 si臋 nadziej膮, 偶e tak偶e zalet膮. Nie jest to ksi膮偶ka o dzisiejszych czasach. Innymi s艂owy: uda艂o mi si臋 w spos贸b absolutny oddzieli膰 od dora藕no艣ci. To jest co艣, o czym zawsze marzy艂 Ryszard Kapu艣ci艅ski, pisz膮c ksi膮偶ki: Wyzw贸lmy si臋 od dora藕no艣ci, 偶eby one mia艂y szans臋 trwania, opowiadanie jakich艣 historii powszechnych, ponadczasowych. I wierz臋, 偶e ta ksi膮偶ka taka jest, 偶e ona w 偶adnym stopniu nie b臋dzie umniejszona przez up艂yw czasu, wi臋c czy ja si臋 spotkam z czytelnikami za miesi膮c, dwa, p贸艂 roku czy rok, to nie jest a偶 tak wa偶ne. Chcia艂bym bardzo teraz, bo to jest wci膮偶 temat dla mnie 艣wie偶y. Ale – z drugiej strony – mam 艣wiadomo艣膰, 偶e to jest te偶 pomys艂 i temat, kt贸ry jest we mnie tak naprawd臋 od dzieci艅stwa. Taka nie 鈥瀝ozpacz鈥, bo to by by艂o za mocne s艂owo, ale taki namys艂 mo偶e nad przemijaniem. I kiedy si臋gam do cytatu Cierana, 偶e „wszystko jest pojedyncze i znika na zawsze鈥- cytuj臋 niedok艂adnie, to my艣l臋 sobie, 偶e ten cytat przecie偶 znam od wielu lat – czy jakie艣 fragmenty z Iwaszkiewicza czy Mi艂osza, kt贸rzy wszyscy swoim pisarstwem pr贸bowali za wszelk膮 cen臋 ocali膰 to, co pojedyncze, wydaje si臋, 偶e to jest niezwyk艂ej wagi. I nijak czas tego trudu… – chcia艂em powiedzie膰 „naszego”, ale te偶 si臋 nie ustawiam, rzecz jasna, w tym towarzystwie – nie nadwer臋偶y.

[00:27:35]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Wiemy o Etiopii i wiemy, 偶e projekt na za kolejne 4 lata jest w przygotowaniu. To jest taki czas, kiedy masz szans臋 sko艅czy膰 jedn膮 rzecz, opowiedzie膰 j膮, wyj艣膰 z niej i przygotowa膰 si臋 na nast臋pn膮? Nie jeste艣 tym, kt贸ry stworzy ksi膮偶k臋 rok do roku?

[00:27:51]

M. KYDRY艃SKI: Nie, nie. W og贸le – zaczynaj膮c od twojego 偶yczliwego tutaj s艂owa prawdopodobnie nieostro偶nie u偶ytego w moim kontek艣cie – ja si臋 pisarzem nie czuj臋. Te偶 niejako na wyrost przywo艂a艂em tutaj nazwiska postaci tak dla mnie wa偶nych. Nie, ja oczywi艣cie nie zarabiam na 偶ycie pisarstwem, nie jest to m贸j fach. Ale czasami po prostu musz臋. To mi przychodzi z wielk膮 trudno艣ci膮. Jedyna definicja pisarza, kt贸ra do mnie pasuje, jest autorstwa Tomasza Manna i brzmi ona, 偶e pisarz to jest taki cz艂owiek, kt贸remu pisanie przychodzi znacznie trudniej ni偶 wszystkim innym. Wi臋c mnie ono przychodzi z wielk膮 trudno艣ci膮 i musz臋 naprawd臋 poczu膰 misj臋 i tak膮 pal膮c膮 potrzeb臋 podzielenia si臋 jak膮艣 histori膮 z czytelnikami. Tak 偶e ksi膮偶ka „Biel” jest to rok 2016, „Dal” – 2020, a ksi膮偶ka etiopska b臋dzie 2024, wi臋c mam przynajmniej tak膮 艣wiadomo艣膰, 偶e nie zarzucam czytelnika w tym nadmiarze, w tym wielos艂owie naszych czas贸w swoimi ksi膮偶kami, bo to by by艂o bezczelne.

[00:29:09]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: S艂ysza艂em, podr贸偶uj膮c ostatnio kr贸ciutko po Afryce, historie, 偶e ludzie w tej zachodniej Europie - w kt贸rej sobie w艂a艣nie w 艣rodku sierpnia siedzimy i rozmawiamy - nie s膮 gotowi na przyj臋cie wi臋cej ni偶 jednej wojny. Oni potrafi膮 zrozumie膰, 偶e jaki艣 kryzys czy by艂 w Syrii, 偶e co艣 si臋 mo偶e dzia膰 gdzie艣 w Afryce. A ci twoi czytelnicy, kt贸rzy 艂api膮 od ciebie historie, dlaczego s膮 na nich skupieni? Dlaczego chc膮 tego s艂ucha膰? Jak my艣lisz?

[00:29:36]

M. KYDRY艃SKI: Ja pisz臋 dla ludzi, kt贸rzy mnie s艂uchaj膮 w radiu. I s膮dz臋, 偶e przez tych 30 par臋 lat uda艂o nam si臋 nawi膮za膰 pewn膮 wi臋藕 i tak膮 偶yczliwo艣膰 wzajemn膮, kt贸ra powoduje, 偶e ci ludzie s膮 jako艣 mnie ciekawi. Ciekawi moich historii, przyg贸d, mo偶e bardziej refleksji, tego, co mam do powiedzenia. Si艂膮 rzeczy ja nie mog臋 i nie bardzo chc臋 opowiada膰 o tym na antenie. I jakkolwiek jestem radiowcem, to wci膮偶 wydaje mi si臋, 偶e znacznie precyzyjniej formu艂uj臋 my艣li, kiedy mog臋 si臋 nad nimi d艂ugo zastanowi膰. Jest to po prostu forma rozmowy z moimi s艂uchaczami, z pewn膮 spo艂eczno艣ci膮, kt贸r膮 uda艂o nam si臋 stworzy膰 przez te lata. I to nie jest oczywi艣cie t艂um dziki, ale wierz臋, 偶e ci ludzie, znaj膮c mnie ju偶 naprawd臋 od… Przecie偶 ja mia艂em 20 lat, jak si臋 pozna艂em z wieloma z nich. Dzisiaj mam 52. Wi臋c po prostu maj膮 ochot臋 na takie spotkanie. A poniewa偶 w tych ksi膮偶kach – jakkolwiek m贸wi臋 cz臋sto te偶 o sobie, za co przepraszam – to dotykam bardzo wielu w膮tk贸w. Jest tam bardzo du偶o o literaturze, o szeroko poj臋tej kulturze, s膮 eseje nawet – o zgrozo – o malarstwie, w ostatniej ksi膮偶ce jest sporo muzyce. Wi臋c ciesz臋 si臋 nadziej膮, 偶e ludzie lubi膮 chodzi膰 tymi 艣cie偶kami, ka偶dego dnia wybior膮 inn膮, i 偶e to jest co艣 na kszta艂t przewodnictwa. 呕e w艂a艣nie w czasach takiego nadmiaru informacji zewsz膮d oni sobie my艣l膮: A, si臋gn臋 po ksi膮偶k臋 „Dal”, kt贸ra zawiera w sobie tysi膮c innych ksi膮偶ek, kt贸re ju偶 kto艣 za mnie przeczyta艂 (i by艂em to ja) i by膰 mo偶e znajd臋 tam dla siebie wskaz贸wki, czym powinienem si臋 jeszcze zainteresowa膰, co powinienem przeczyta膰, dok膮d powinienem pojecha膰, na co si臋 powinienem uwra偶liwi膰. My艣l臋, 偶e to tak dzia艂a.

[00:31:45]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: A da si臋 nie by膰 wra偶liwym, pojecha膰 do Afryki i j膮 zrozumie膰?

[00:31:50]

M. KYDRY艃SKI: Kwestia wra偶liwo艣ci jest delikatna. Ja uwa偶am si臋 za cz艂owieka wra偶liwego, ale my艣l臋 sobie te偶, 偶e mam w sobie du偶o鈥 nie szorstko艣ci, ale 偶e moja sk贸ra jest gruba, 偶e mam du偶o odporno艣ci. I to ona jest konieczna: mie膰 odporno艣膰 na koszmar, na tragedi臋, na n臋dz臋, na rozpacz. Cz臋艣膰 tej odporno艣ci musz臋 w sobie – troch臋, jak tak膮 szczepionk臋 – ca艂y czas chowa膰, bo inaczej wpad艂bym w ob艂臋d. To ty, kt贸ry by艂e艣 w Somalii, wiesz 艣wietnie, jak wygl膮daj膮… Somalia jest w moim poj臋ciu jednym z najpotworniejszych miejsc na ziemi i w Afryce tym samym te偶. Wiesz, jak wygl膮daj膮 tam ludzkie 偶ycia, wi臋c nie mo偶na pojecha膰 tam, b臋d膮c nadwra偶liwym. A z drugiej strony, troch臋 wra偶liwo艣ci jest niezb臋dne, 偶eby potem przekazywa膰 te historie z empati膮.

[00:32:52]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Za chwil臋 do Somalii wr贸c臋, ale my艣l臋 o tym: pyta艂em ci臋 o t臋 wra偶liwo艣膰 i zabieranie jej do plecaka troch臋 przewrotnie. Dlatego 偶e spotka艂em si臋 ostatnio z sytuacj膮: kiedy byli艣my w wiosce ludu Saab i kobiety, kt贸re pokazywa艂y, jak 偶yj膮, co robi膮, jak wygl膮da ich codzienno艣膰, zamiast zachwyci膰 tych Polak贸w, kt贸rzy na to patrzyli, przerazi艂y. I oni rozgl膮dali si臋 i szukali jakiegokolwiek sposobu na to, 偶eby pom贸c, kiedy kobiety w og贸le nie oczekiwa艂y pomocy. One chcia艂y tylko opowiedzie膰 swoj膮 histori臋. To jest czasem taka jakby pod艣wiadomie wymuszana ochota: Dam pieni膮dze albo dam zeszyt dziecku, albo dam mu kredki. On tego nie chce, bo on nawet nie wie, co z tym zrobi膰.

[00:33:35]

M. KYDRY艃SKI: Tak, ale s膮 te偶 sytuacje, w kt贸rych ewidentnie mamy do czynienia z koszmarem. I je艣li znajdzie si臋 kto艣 z naszych s艂uchaczy w takim obozie uchod藕c贸w jak Kakuma – jeszcze do niedawna jednym z najwi臋kszych na 艣wiecie, je艣li nie najwi臋kszym – to tam nie ma miejsca na brak wsp贸艂czucia. Naprawd臋 ono jest absolutnie niezb臋dne i cz艂owiek rzeczywi艣cie wpada w jaki艣 ob艂臋d i histeri臋, zastanawiaj膮c si臋 w艂a艣nie, co on mo偶e zrobi膰, skoro widzi przed sob膮 setki tysi臋cy, je艣li nie milion ludzi, kt贸rzy tej pomocy potrzebuj膮. Wtedy ludzie tacy jak ty czy – zachowuj膮c wszelkie proporcje – tacy jak ja, wychodz膮 z tego miejsca z tak膮 misj膮, 偶e po prostu wszystko, co mo偶emy zrobi膰, to opowiedzie膰 te ich historie.

[00:34:30]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Cho膰 - i tu wracam do Mogadiszu - to by艂o zaskakuj膮ce i dla widz贸w, i dla mnie samego, 偶e w mie艣cie, kt贸re jest jednym z najgorszych na 艣wiecie, ale w Afryce szczeg贸lnie, pojawiaj膮 si臋 m艂odzi Somalijczycy, kt贸rzy zdecydowali si臋 wr贸ci膰 z Europy, ze Szwecji, z Holandii, kt贸rzy tam urodzeni i tam wykszta艂ceni wracaj膮 teraz do siebie, bo czuj膮, 偶e to jest... w og贸le ten moment, kt贸ry troch臋 przypomina tak膮 Polsk臋 lat 90., 偶e oni jak za艂o偶膮 w艂asn膮 kawiarni臋 albo otworz膮 w艂asn膮 cukierni臋, wykszta艂c膮 w pieczeniu ciasta kilkana艣cie dziewczyn z okolicy, to oni tak naprawd臋 b臋d膮 budowali co艣 zupe艂nie innego.

[00:35:07]

M. KYDRY艃SKI: Trzymajmy za to kciuki. Aczkolwiek Somalia rz膮dzi si臋 kompletnie innymi prawami.

[00:35:13]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Oj tak, a偶 g艂upio powiedzie膰, 偶e rz膮dzi si臋 jakimikolwiek prawami.

[00:35:14]

M. KYDRY艃SKI: Ja zawsze mia艂em takie podejrzenie, 偶e rz膮dzi si臋 prawami, kt贸rymi my艣my 偶yli w czasach sarmackich. Te zajazdy, te rody, to wyrzynanie si臋 dla czystej przyjemno艣ci wyrzynania tylko dlatego, 偶e kto艣 jest z innej rodziny. Wi臋c to jest co艣, co oni maj膮 bardzo g艂臋boko we krwi, czego si臋 nie wstydz膮, co dla wielu z nich jest powodem do dumy. I wydaje si臋, 偶e odej艣cie od tego typu my艣lenia mo偶e im zaj膮膰 pokolenia ca艂e. I pytanie: czy oni w og贸le maj膮 na to ochot臋? I ca艂y ten pomys艂, 偶eby akurat do Somalii przywozi膰 demokracj臋 parlamentarn膮, jakiekolwiek europejskie rozwi膮zania, wydaje si臋 zupe艂nie absurdalny, poniewa偶 oni tego nie chc膮, nie potrzebuj膮. I pytanie: czy ludzie, o kt贸rych wspominasz, 偶e oni przyje偶d偶aj膮… Nie wiem, jest spora spo艂eczno艣膰 somalijska w Kanadzie, dajmy na to, i przyje偶d偶a kto艣 z Kanady, zak艂ada kanadyjsk膮 knajpk臋 z syropem klonowym. Dla kogo? Wi臋c zobaczymy, b臋d臋 si臋 z uwag膮 przygl膮da艂 tej historii, temu miejscu, bo jest to jedno z najbardziej fascynuj膮cych miejsc na 艣wiecie.

[00:36:28]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: A jednocze艣nie bardzo m艂ode, bo jak patrz臋 sobie nawet po instagramowych kontach os贸b, kt贸re pozna艂em tam na miejscu, to to s膮 osoby, kt贸re jak widz臋 ich zdj臋cia, ich tre艣ci, kr贸tkie filmy, to one czasami pokazuj膮... Mo偶e to jest takie 偶ycie, do kt贸rego t臋skni膮, ale maj膮 je w jakiej艣 namiastce w艂a艣nie tej kawiarni w Mogadiszu. Bardzo podobne do tego, co si臋 dzieje gdzie艣 w Europie.

[00:36:49]

M. KYDRY艃SKI: I w tym upatruj臋 szans臋, 偶e s膮 ludzie m艂odzi, kt贸rzy jako艣 aspiruj膮 poprzez nowoczesne technologie do w艂膮czenia si臋 w 偶ycie ca艂ego 艣wiata. I wiedz膮, 偶e nie da si臋 tego zrobi膰, kultywuj膮c tradycje somalijskie wzajemnego wyrzynania si臋 dla frajdy. Wi臋c w tym upatruj臋 szans臋 dla tego miejsca, rzeczywi艣cie, 偶e s膮 to ludzie m艂odzi, kt贸rzy powiedz膮 sobie: Wy, starzy, starszyzna klanowa, mieli艣cie ju偶 sw贸j czas, mieli艣cie swoje ka艂asznikowy, ale my teraz chcemy po prostu na Instagramie pokazywa膰, jakie mamy pi臋kne pla偶e. Zobaczymy.

[00:37:32]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Cho膰 brzmi to szalenie w odniesieniu do tego kraju, dos艂ownie. Na koniec: masz jaki艣 jeden klucz, jedn膮 map臋, jedn膮 wskaz贸wk臋 do tego, 偶eby ka偶dy, kto chcia艂by ruszy膰 do Afryki, m贸g艂 by膰 przygotowany na to, co tam zobaczy?

[00:37:46]

M. KYDRY艃SKI: Zale偶y, dok膮d pojedzie. Bo my m贸wimy 鈥濧fryka鈥, a Afryka to jest 艣wiat ca艂y, kosmos, to jest bezgraniczna przestrze艅 tysi臋cy tradycji, kultur, j臋zyk贸w, historii, klimat贸w. Wi臋c je艣li kto艣 si臋 wybierze do Mogadiszu, musi by膰 inaczej przygotowany od cz艂owieka, kt贸ry wybierze si臋 – dajmy na to – do Botswany czy do Namibii, prawda? Ale wydaje mi si臋, a nawet jestem pewien, 偶e podstawow膮 nasz膮 powinno艣ci膮 jest bycie otwartym po prostu – wybacz pewien truizm – bycie otwartym, ch臋膰 poznania drugiego cz艂owieka, takie 艂aknienie dialogu. Mo偶e niekoniecznie w rozumieniu Levinasa, dla kt贸rego spotkanie z Du艅czykiem by艂o wr臋cz do艣wiadczeniem religijnym, takim boskim objawieniem. Ale taka autentyczna ciekawo艣膰. To jest chyba podstawa. Wiesz, tak mnie zapyta艂e艣, ja si臋 b艂膮ka艂em, szuka艂em r贸偶nych s艂贸w, ale wydaje mi si臋, 偶e s艂owo 鈥瀋iekawo艣膰鈥, taka autentyczna ciekawo艣膰 i czu艂o艣膰 – to wystarczy. Je艣li b臋dziemy mieli te dwie warto艣ci w moim poj臋ciu, to wyniesiemy z tej podr贸偶y bardzo wiele.

[00:39:03]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Jak si臋 zachowa膰, 偶eby nikogo - wiem, 偶e to zale偶y od kraju, od plemienia - ale 偶eby nikogo nie obrazi膰?

[00:39:11]

M. KYDRY艃SKI: Zawsze dobrze jest sporo przeczyta膰 o miejscu, do kt贸rego jedziemy, 偶eby wiedzie膰, co jest tam uznawane za plugawe. Ale – generalnie – chyba je艣li jeste艣my kulturalni, to staramy si臋 na co dzie艅 nie tylko w Kongu, ale gdziekolwiek zachowywa膰 te nasze wystaj膮ce czu艂ki, t臋 uwa偶no艣膰 na drugiego cz艂owieka, 偶eby najzwyczajniej w 艣wiecie nie sprawi膰 mu przykro艣ci. Jest tyle przykro艣ci na 艣wiecie, 偶e powinni艣my si臋 stara膰 ich nie multiplikowa膰 naszym zachowaniem.

[00:39:51]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Gdzie dosta艂e艣 najmocniej w ko艣膰 w Afryce?

[00:39:56]

M. KYDRY艃SKI: No najgorszy koszmar to by艂y dwie malarie, a zw艂aszcza jedna – ta z tyfusem, na kt贸r膮 zapad艂em w samym 艣rodku d偶ungli kameru艅skiej. I poniewa偶 mam instynkt przetrwania, to uda艂o mi si臋 autentycznie cudem przedosta膰 przez rzek臋 do Konga, do najbli偶szego miasteczka, kt贸re nazwa艂o si臋 Ouesso. I tam, w takim szpitalu jak z „Przemin臋艂o z wiatrem鈥, przele偶a艂em kilka dni, a potem kilkana艣cie kolejnych w Brazzaville. I to by艂o, zw艂aszcza tych pierwszych par臋 dni takiego chwiania si臋 na kraw臋dzi istnienia i nieistnienia, to by艂o do艣wiadczenie tak naprawd臋 偶yciowe, kt贸re mnie ca艂kowicie odmieni艂o. I teraz dosy膰 trudno jest mnie z艂ama膰, przerazi膰. I chocia偶 zacz臋li艣my te nasze rozmowy od m贸wienia o l臋ku, 偶e nie wiemy, co b臋dzie w przysz艂o艣ci, tak naprawd臋 ten l臋k, kt贸ry pozna艂em w贸wczas, 艣wiadomo艣膰, 偶e za moment zakopi膮 mnie tutaj w tym obej艣ciu za p艂otem i nikt si臋 nigdy nie dowie, co si臋 w og贸le ze mn膮 sta艂o, z tym l臋kiem trudno por贸wna膰 l臋k jakikolwiek inny. Tak 偶e to by艂 najtrudniejszy moment. No i oczywi艣cie s艂ynny jako艣 – bo ju偶 przez lata o tym m贸wi臋 i ja, i Marcin Meller – ten nasz wypadek autobusowy w 1994 roku w Kenii, kiedy zgin臋艂o tak wiele os贸b, a my艣my – jakkolwiek bardzo poharatani – wyszli z tego ca艂o. No to s膮 takie – zachowuj膮c te偶 wszelkie proporcje – do艣wiadczenia troch臋 wojenne. Je艣li z tego wyjdziesz, to jeste艣 kim艣 innym.

[00:41:40]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: A z tych historii co ci pozwoli艂o wyj艣膰?

[00:41:47]

M. KYDRY艃SKI: Czas na pewno. Bo pami臋tam bardzo dobrze, 偶e na t臋 drog臋, na kt贸rej prze偶yli艣my wypadek, ja przez lata nie by艂em w stanie wr贸ci膰. Ale potem te偶 si臋 nauczy艂em tego, 偶e kiedy tak bardzo zachorowa艂em w tym Kongu, Kamerunie i Kongu, i tym samym musia艂em przerwa膰 pewn膮 wypraw臋, to postanowi艂em wr贸ci膰 tam jak najpr臋dzej dok艂adnie w to samo miejsce, 偶eby w艂a艣nie oddemonizowa膰. 呕eby spowodowa膰, 偶e te demony, kt贸re w moim poj臋ciu zaw艂adn臋艂y tym miejscem, da si臋 je rozproszy膰, da si臋 oswoi膰. Wi臋c to te偶 jest metoda. I jest to czasami nieuchronnie walka ze sob膮. Trzeba by膰 silnym, 偶eby zrobi膰 co艣 takiego. Tak jak potrzebowa艂em lat, 偶eby wr贸ci膰 na t臋 drog臋 do Voi, tak zmusi艂em si臋 natychmiast do powrotu w miejsce, w kt贸rym ma艂o nie straci艂em 偶ycia p贸艂 roku wcze艣niej, 偶eby je oswoi膰.

[00:42:50]

REDAKTOR J. KU殴NIAR: Dzi臋kuj臋.

[00:42:51]

M. KYDRY艃SKI: Moja przyjemno艣膰.

Prowadz膮cy

Jaros艂aw Ku藕niar
Ku藕niar Media

Multiinstrumentalista. W艂a艣ciciel Ku藕niar Media. Jego do艣wiadczenie radiowe, prasowe, sceniczne i telewizyjne, pomaga w 艣wiecie budowania marek osobistych. Wsp贸lnie z klientami rozwija ich wizje i nadaje kszta艂t. Buduje nowe platformy dla relacji z odbiorcami, szkoli i inspiruje.

Go艣膰 podcastu

Marcin Kydry艅ski
Radiowiec, dziennikarz muzyczny, podr贸偶nik

Pozosta艂e odcinki (34)

U偶ywamy cookies, 偶eby indywidualnie odpowiada膰 na potrzeby s艂uchaczy. Zasady przechowywania i dost臋pu do plik贸w cookies mo偶esz zmieni膰 w ustawieniach swojej przegl膮darki.